Rozdział 348: Pierwszy raz Grega

Kiedy Greg poszedł tego wieczoru do domu Mycrofta na kolację i drinka, nie był do końca pewien, dokąd to zaprowadzi. Byli ze sobą od prawie sześciu miesięcy i sprawy stawały się całkiem poważne. Teraz był tutaj, na plecach i zupełnie nagi, z Mycroftem unoszącym się nad nim.

— Nie musimy tego robić, jeśli nie jesteś gotowy — powiedział delikatnie Mycroft siadając okrakiem na jego biodrach, ale uważając, aby nie przytłoczyć go swoim ciężarem.

Greg przełknął ślinę, dając sobie chwilę, by jego spojrzenie błądziło po jego równie nagim ciele. Zadrżał. Widok ciała Mycrofta, nie zasłoniętego żadnym elementem garderoby, sprawił, że Gregowi zrobiło się gorąco. Wypuścił powietrze i potrząsnął głową.

— Jestem gotowy — powiedział.

Szczerze mówiąc, w jego głosie pobrzmiewała większa pewność, niż się spodziewał, ponieważ był zdenerwowany. Mimo to nigdy w życiu nie był niczego bardziej pewny. Mycroft posłał mu delikatny uśmiech i pochylił się, by pochwycić jego usta w powolnym pocałunku.

Greg westchnął, a jego ciało rozluźniło się. Całowali się przez, jak się wydawało wieczność, przerywając pocałunek tylko po to, by obaj mogli wziąć kilka potrzebnych oddechów. Jednak niemal natychmiast po tym, jak Mycroft złapał oddech, obniżał się i całował szyję Grega. Przesunął się w dół, całując i liżąc miejsce, gdzie można było wyczuć tętno Grega, które szybko rosło. Następnie skierował się w dół do obojczyka starszego mężczyzny, który gryzł i delikatnie ssał. Greg wygiął się w łuk, przyciskając klatkę piersiową do piersi Mycrofta, jęcząc z powodu doznań.

To wszystko było dla niego wciąż takie nowe. Stąd wzięła się nerwowość. Jasne, trochę eksperymentował, kiedy był na studiach - kto tego nie robił? Jednak pewnie niechlujne, pijackie robótki ręczne w ciemnościach i niezręczne robienie loda na pryczy innego faceta nie liczyły się jako doświadczenie. Wszystkie jego solidne akty seksualne dotyczyły kobiet.

Zawsze podejrzewał, że był przynajmniej biseksualny. Był ciekawy na uniwersytecie i nie odrzuciło go to, co zrobił. Jednak zakochiwał się w dziewczynie za dziewczyną, a potem był żonaty i to po prostu… nigdy nie pozostawiało miejsca na dalsze badanie tej części jego seksualności. Zostało to odłożone na bok, poza okazjonalnym zainteresowaniem do poznanego faceta i prawie o tym nie myślał.

Kiedy się rozwiódł, ponownie zdał sobie z tego sprawę. Mycroft sprawił, że to wszystko uderzyło go. Był bardziej niż zauroczony tym mężczyzną, co łatwo było udowodnić po tym, jak bardzo go pociągał. Zakochał się w tym mężczyźnie, a dramatyczne fizyczne reakcje, jakie na niego wywarł, jasno pokazywały, że to nie było zwykłe zauroczenie. Zaczął mieć bardzo intymne sny, pozostawiając go ciężko oddychającego z boleśnie twardą erekcją w spodniach od piżamy.

Westchnął, gdy usta Mycrofta zamknęły się wokół jednego z jego sutków, ciągnąc go i skubiąc. Jego penis zadrżał z zainteresowaniem, ocierając się o udo Mycrofta, gdy przesunął się pod nim. Przygryzł dolną wargę i ścisnął mocno prześcieradło pod sobą, skomląc.

To nie był pierwszy raz, kiedy on i Mycroft zbliżyli się do siebie, ale prawie nigdy nie zaszło to poza seks oralny. Ostatnio Greg pozwolił Mycroftowi odkrywać głębsze zakamarki jego ciała palcami, co było cholernie niesamowite i sprawiało, że był zaskakująco zdesperowany, pragnąc więcej. Tej nocy… tej nocy pójdą na całość.

Następną rzeczą, jaką pamiętał, było to, że Mycroft sięgnął po butelkę lubrykantu i prezerwatywę, podciągając się w górę, gdy Greg wił się na prześcieradle, po tym jak młodszy mężczyzna miał jego erekcję w ustach. Greg wypuścił powietrze, ponownie przygryzając wargę, obserwując jego poczynania. Ogarnęła go nowa fala nerwów. Oczywiście Mycroft nigdy niczego nie przegapił.

— Jesteś pewien, Gregory? — zapytał Mycroft, obserwując go uważnie.

Jego włosy były w nieładzie od palców Grega, jego usta błyszczały od wilgoci, a policzki zarumieniły się od pożądania. Był piękny i Greg go pragnął. Pokiwał głową.

— Tak — odpowiedział szorstkim i głębokim głosem. Patrzył, jak Mycroft zadrżał na ten dźwięk i nie mógł powstrzymać uśmiechu. — Jestem gotowy.

— Powiedz mi, jeśli będzie to za bardzo bolało — wyszeptał Mycroft.

W pokoju rozległ się dźwięk otwieranej paczki i Greg podniósł się na tyle, by zobaczyć, jak Mycroft nawijał prezerwatywę na swoją erekcję. To była taka prosta czynność, ale Greg uznał ją za niesamowicie podniecającą. Spojrzał na twarz młodszego mężczyzny w samą porę, aby Mycroft znów zaczął go całować.

Chwilę później, kiedy Mycroft wszedł w niego, Greg westchnął z mieszaniny bólu i przyjemności. Ból zaczął słabnąć niemal natychmiast. Greg wiercił się lekko, gdy Mycroft czekał, aż się przyzwyczai. Po chwili Greg ponownie podniósł wzrok i ich spojrzenia spotkały się. Starszy mężczyzna skinął głową. To wszystko, czego potrzebował Mycroft, by zacząć się poruszać. Greg jęczał i dyszał, wyginając się na łóżku, praktycznie błagając o więcej, a Mycroft spełniał jego prośbę.

W chwili, gdy obaj przeżyli orgazm, Greg desperacko trzymał Mycrofta. Kiedy krzyczał, zobaczył gwiazdy i wszystkie jego nerwy odeszły. Nerwowość zniknęła. Kiedy Mycroft powoli wysunął się z niego, przyciągnął go do leniwego pocałunku, zdając sobie sprawę, że właśnie na to czekał i było to idealne.