p class="MsoNoSpacing"Kilkanaście metrów nad powierzchnią niemal jałowej i gdzieniegdzie popękanej ziemi, leciał nieduży obiekt. Z wyglądu przypominał sokoła o srebrnoszarym kolorze, jednakże to był mały robot, zbudowany przez Autoboty dla ich ludzkich przyjaciół i nazwali go Laseroptak./p
p class="MsoNoSpacing"Długość jego ciała była zbliżona do jego naturalnego odpowiednika i wynosiła ok. pięćdziesięciu centymetrów. Rozpiętość skrzydeł sięgała niemal stu dwudziestu centymetrów, dzięki czemu mógł rozpędzić do naprawdę dużych prędkości. Wyposażono go w ostre szpony, które ułatwiały mu utrzymanie przyczepności do różnego rodzaju powierzchni./p
p class="MsoNoSpacing"Jego głównym zadaniem było pilnowanie ludzi, jednak w sytuacji niespodziewanego ataku, idealnie spisywały się w roli oręża, wraz z ostrym, zakrzywionym dziobem./p
p class="MsoNoSpacing"Aktualny wygląd znacznie różnił się od prototypu, był o wiele bardziej zaawansowany i posiadał obszerny wachlarz udoskonaleń. Natomiast dzięki wyglądowi sokoła, łatwiej mu wtopić się w przyrodę, obserwować i działać z ukrycia./p
p class="MsoNoSpacing"Bieżącym zadaniem, było dotrzeć do bazy wojskowej i śledzić wszelką aktywność w jej obrębie, jak i poza./p
p class="MsoNoSpacing" /p
p class="MsoNoSpacing"Dla wtajemniczonych nie było tajemnicą, że poziom technologiczny transformerów, stał na znacznie wyższym poziomie, niż ludzi. Jednak nie mając dostępu do wystarczająco zaawansowanej aparatury, na szerszą skalę, która byłyby w stanie ją udźwignąć, musieli dostosować się do tego, co mają pod ręką./p
p class="MsoNoSpacing"Najlepszą opcją wydało się rozwiązanie hybrydowe, które polegało na łączeniu obu technologii, aby uzyskać jak najlepsze wyniki. Systematycznie modyfikowali ziemskie urządzenia, do których mieli bezpośredni dostęp i rozlokowywali je w różnych miejscach na Ziemi, aby powiększyć zakres swoich możliwości./p
p class="MsoNoSpacing"Jedną z nich był dostęp do satelitów, który oczywiście odpowiednio szyfrowali, aby nie zostać wykrytymi. Chcąc śledzić ruchy wokoło Strefy 51, nim Laseroptak dotrze na miejsce, Rad skorzystał właśnie z tej możliwości./p
p class="MsoNoSpacing"Planując bieżącą misję, założyli, że jeśli wojsko wykryje dwa odrzutowce, kierujące się w ich stronę, to powinno zareagować i tak też się stało./p
p class="MsoNoSpacing"- Ruszyli. – poinformował White – Sądząc po szybkości poruszania się po mapie, w kierunku Starscream'a i Windblade ruszyły odrzutowce…/p
p class="MsoNoSpacing"- emIle?/em – zapytał Decepticon./p
p class="MsoNoSpacing"- Chwila… po dwa na każde z was./p
p class="MsoNoSpacing"Może nie był tak dobry w sprawach komputerowych, jak Alexis czy Red Alert, ale obecny poziom był wystarczający, aby wykonywać misje. Jeśli miałby wybierać, to zdecydowanie bardziej woli pracę w terenie, niż komputery. Jednak chcąc pomagać kosmicznym przyjaciołom, musiał się podszkolić, aby być przydatnym, w takich sytuacjach jak ta./p
p class="MsoNoSpacing"- emBułka z masłem/em – odezwała się Windblade./p
p class="MsoNoSpacing"Można było usłyszeć optymizm w jej głosie, ale cóż… była seekerem, dla niej latanie było tak naturalne, jak dla niego oddychanie tlenem./p
p class="MsoNoSpacing"- emNie traćcie czujności./em – przypomniał lider./p
p class="MsoNoSpacing"- emBez obaw Optimusie/em. – zapewniła./p
p class="MsoNoSpacing"- emWszystko pod kontrolą./em – odparł krótko Starscream./p
p class="MsoNoSpacing"- emA do mnie ktoś leci?/em – usłyszał kolejny głos./p
p class="MsoNoSpacing"Należał on do ostatniej członkini grupy dywersantów, Slipstream. Żeńskiego Decepticona, który po wojnie zdecydowała się pójść za Starscream'em i dołączyła do Autobotów./p
p class="MsoNoSpacing"Początkowo myślała, że to nie wyjdzie, w końcu obie frakcje kierują się odmiennymi priorytetami. Jednak po bliższym przyjrzeniu się, okazało się, że łączy ich więcej, niż różni i dołączenie do tej drugiej, nie było wcale tak złym pomysłem./p
p class="MsoNoSpacing"Slipstream jest przez wielu uważana na żeńskiego klona Starscream'a, ze względu na charakter i zachowanie, jednak nie byli ze sobą spokrewnieni. Transformuje się fioletowy cybertroniański odrzutowiec./p
p class="MsoNoSpacing" /p
p class="MsoNoSpacing"Rad przewrócił oczami, ale na usta cisnął mu się uśmiech. Decepticony uwielbiają wszelkiego rodzaju rywalizacje i nienawidzą patrzeć z boku, gdy coś się dzieje. Nawet jeśli przyłączyły się do Autobotów, to natury się nie wyprą i od czasu do czasu muszą się wyszaleć./p
p class="MsoNoSpacing"- emCzekaj na pozycji Slipstream, pamiętaj, że jesteś naszym planem awaryjnym./em – przypomniał lider./p
p class="MsoNoSpacing"- emTak, wiem… mam się nie wychylać/em. – wymamrotała, co spowodowało śmiech Windblade./p
p class="MsoNoSpacing"- Decepticony… - westchnęła Arcee, ale nie na komunikatorze./p
p class="MsoNoSpacing"Chłopak zmarszczył brwi, kiedy na radarze pojawiły się kolejne jednostki, opuszczające bazę. Większość z nich kierowała się drogą, czyli to pojazdy naziemne, najprawdopodobniej samochody, poza jednym wyjątkiem, sugerującym maszynę latającą./p
p class="MsoNoSpacing"Natomiast, kiedy Alexis zapytała o status drogi oraz napomknęła, że wszystkie wspomniane jednostki znajdują się na jej radarze, zapaliła mu się lampka ostrzegawcza. Natychmiast zmienił dotychczasowy cel Laseroptaka – z bazy na dziewczynę./p
p class="MsoNoSpacing"Potrzebują więcej informacji, aby podjąć właściwe działania, a do tego jest potrzebny bezpośredni podgląd, którego JESZCZE nie mają./p
p class="MsoNoSpacing"Miał nadzieję, że umniejszając problem, nieco uspokoi dziewczynę, niestety jedynie dodatkowo ją zirytował./p
p class="MsoNoSpacing"Nie zmienia to jednak faktu, że on sam JUŻ jest zdenerwowany, a przecież znajduje się w bezpiecznej odległości od centrum akcji. Ponadto oni mają do dyspozycji dwa Autoboty, a ona nie ma nawet przy sobie Minicona!/p
p class="MsoNoSpacing"- emCholera! Jestem celem! Rozłączam się!/em – usłyszał jej ostatnie słowa./p
p class="MsoNoSpacing"- ALEXIS! – krzyknął, ale odpowiedziała mu cisza – Alexis!/p
p class="MsoNoSpacing"Nie tak to miało się rozegrać! Wojsko powinno ruszyć za seekerami, a nie dziewczyną!/p
p class="MsoNoSpacing"Po chwili Bumbblebe raptownie się zatrzymał przy nim, wzbijając tumany piasku do góry, na szczęście osłaniając go swoim ciałem, aby nie poleciały w jego stronę. Carlos natychmiast wysiadł z niego, podbiegając do laptopa./p
p class="MsoNoSpacing"- Co jest? – zapytał przejęty./p
p class="MsoNoSpacing"- Lada chwila wojsko złapie Alexis. – odparł zdenerwowany./p
p class="MsoNoSpacing"Spojrzał na pozycję Laseroptaka i przeklął siarczyście w myślach. Bot w dalszym ciągu nie dotarł do celu, więc wydał mu polecenie, aby rozpędził się do maksymalnej prędkości./p
p class="MsoNoSpacing"- Musimy coś zrobić! – podniósł głos Lopez./p
p class="MsoNoSpacing"- Właśnie dlatego nie lubię, jak wy nadstawiacie za nas karku. – powiedziała Arcee./p
p class="MsoNoSpacing"Co prawda obecnie była skupiona na ekranie laptopa, jednak na bieżąco monitorowała teren, aby pozostała dwójka ludzi nie znalazła się w podobnej sytuacji. Nie miała gwarancji, że w dalszym ciągu pozostali niewykryci i są całkowicie bezpieczni. Nie zaryzykuje./p
p class="MsoNoSpacing"- Zdecydowanie. – poparł drugi bot – Jak daleko są? Ile mamy czasu?/p
p class="MsoNoSpacing"Bumblebee zaczął obliczać jaką prędkość musi rozwinąć, aby dotrzeć do dziewczyny na czas. Potrzebuje tylko szczegółów, gdzie ona dokładnie się znajduje i już go nie ma./p
p class="MsoNoSpacing"- emWszyscy zostają na swoich pozycjach/em – usłyszeli głos lidera./p
p class="MsoNoSpacing"- Ale Optimusie! – wtrącił Bradley./p
p class="MsoNoSpacing"- emJeśli teraz zainterweniujemy, możemy sprowadzić dodatkowe kłopoty na Alexis. Nie wiemy czemu, zdecydowali się ją złapać…/em/p
p class="MsoNoSpacing"- Nie wiemy, czy już ją mają! – poprawił Carlos – Wojsko~/p
p class="MsoNoSpacing"- emChłopcy… /em– przerwał mu –em Wiem, że się martwicie, my również, ale tak jak wspomniała Alexis, wtrącając się, możemy pogorszyć jej sytuację./em – starał się na spokojnie wytłumaczyć./p
p class="MsoNoSpacing"- emNie wiemy, czy powodem jej zatrzymania jest miejsce, w którym się znajdowała, czyli okolice ich bazy, czy może nasza obecność na Ziemi./em – dodała Elita-1./p
p class="MsoNoSpacing"- To mamy siedzieć i nic nie robić?! – zapytali niemal jednocześnie./p
p class="MsoNoSpacing"Z jednej strony rozumieli argumentację Optimusa, jednak z drugiej siedzenie na przysłowiowych tyłkach i czekanie na zbawienie, nie wchodziło w rachubę! Ich przyjaciółka wpadła w kłopoty i MUSZĄ jej pomóc!/p
p class="MsoNoSpacing"- emW pierwszej kolejności musimy dowiedzieć się, co się tam dzieje./em – Prime przedstawił plan./p
p class="MsoNoSpacing"White ponownie spojrzał na pozycję mini bota i z niezadowoleniem musiał stwierdzić, że w dalszym ciągu dzieliła go spora odległość od celu./p
p class="MsoNoSpacing"- Laseroptakowi został ponad kilometr do Alexis. – odparł Rad./p
p class="MsoNoSpacing"- emW takim razie musimy poczekać na obraz, a później niech śledzi Alexis./em – zdecydował – emStarscream, Windblade, nie chcę, aby wasze działania zostały połączone z Alexis, więc kontynuujcie swoją misję./em – Optimus zwrócił się do dwójki seekerów./p
p class="MsoNoSpacing"- emNie tak ona miała wyglądać./em – odparł Decepticon./p
p class="MsoNoSpacing"- emWiem, sam nie jestem zadowolony z jej obrotu./em – westchnął – emJednak ufam Alexis. Skoro była w stanie zmienić zdanie i sens istnienia jednego z najbardziej zawziętych Decepticonów, to dlaczego miałaby sobie nie poradzić z członkami własnej rasy?/em/p
p class="MsoNoSpacing"To była niesamowicie trafna aluzja w obecnej sytuacji i każdy wtajemniczony doskonale załapał, kogo dotyczyła./p
p class="MsoNoSpacing"- emPrawda, jednak wtedy miała wasze wsparcie, a teraz jest całkiem sama. /em– zauważył./p
p class="MsoNoSpacing"- emTeraz ma nasze i wasze wsparcie Starscream. /em– poprawił go –em Pomożemy jej, tylko musimy zrobić to z rozwagą./em/p
p class="MsoNoSpacing"Wszyscy w ciszy czekali na jego odpowiedź./p
p class="MsoNoSpacing"Rad zdawał sobie sprawę, że wystarczy jedno słowo – NIE, a trójka dywersantów natychmiast ruszy na bazę, a on z Carlosem i Bee chętnie się do tego przyłączą. Nie wie jak Arcee, ale wątpi, że puści ich samych, więc spokojnie może ją wliczyć./p
p class="MsoNoSpacing"Jednak pamiętał, że Starscream nie był głupi i nie działał tak impulsywnie, jak za czasów przynależności do Decepticonów pod rządami Megatrona. Obecnie w miarę możliwości stara się ograniczyć ryzyko, tylko potrzebuje chwili na przeanalizowanie możliwych scenariuszy./p
p class="MsoNoSpacing"- em…zrozumiałem/em – zdecydował./p
p class="MsoNoSpacing"Mimo zgody, w jego głosie wyraźnie było słychać wahanie i niezadowolenie. Nie można mu się dziwić, Alexis jako pierwsza wyciągnęła do niego rękę, gdy znalazł się w trudnej sytuacji i wskazała drogę. On po prostu stara się ją chronić, tak jak umie./p
p class="MsoNoSpacing"em- To dobrze/em. – odetchnął z ukrywaną ulgą Prime./p
p class="MsoNoSpacing"Wszyscy, którzy mieli dostęp do obrazu przesyłanego przez małego bota, czyli grupa obserwacyjna oraz transformery w bazie, ponownie skupili się na ekranach. W takich sytuacjach cierpliwość staje się nie lada wyzwaniem, które muszą pokonać, aby osiągnąć sukces. W tym wypadku będzie nim spostrzeżenie, że Alexis jest cała i zdrowa./p
p class="MsoNoSpacing" /p
p class="MsoNoSpacing"Jacob Smith był żołnierzem, który mimo młodego wieku, dość szybko awansował na stanowisko kapitana oddziału. Dzięki zaangażowaniu, jakie wkładał w swoją pracę, został dostrzeżony i zaproponowano mu nowe stanowisko./p
p class="MsoNoSpacing"Został przeniesiony do ściśle tajnej jednostki, zwanej Sekcją 9, gdzie przydzielono mu oddział szybkiego reagowania, którym obecnie dowodzi. Ich głównym zadaniem jest dbanie o bezpieczeństwo bazy wojskowej, w której się ona znajduje./p
p class="MsoNoSpacing"Jednak ze względu na charakter Sekcji 9, która dotyczy obcych form życia i ich technologii, obrona w domyśle oznacza zagrożenia pochodzenia pozaziemskiego. Wliczając w to osoby, które mogą z nimi współpracować, czyli potencjalnych zdrajców własnej rasy./p
p class="MsoNoSpacing"Chcąc skutecznie wykonywać powierzone zadania, musiał wiedzieć, z czym przyjdzie mu się zmierzyć. W tym celu jego dowódca przyznał mu wyższy stopień wtajemniczenia, aby zapoznał się z kilkoma projektami, mogącymi mieć wpływ na jego pracę./p
p class="MsoNoSpacing"Niektóre z nich, można było stosunkowo łatwo i racjonalnie wytłumaczyć. Natomiast zrozumienie i zaakceptowanie innych, dotąd uznawanych wyłącznie za fantastykę naukową, bądź teorie spiskowe, wymagało więcej czasu./p
p class="MsoNoSpacing"Jednak pamiętał, że on był żołnierzem, a nie specjalistą w fizyce czy chemii, aby zagłębiać się w szczegóły. Skupił się wyłącznie na fakcie, w jaki sposób może tę wiedzę wykorzystać do wykonywania swoich zadań./p
p class="MsoNoSpacing"Kiedy pierwszy raz pokazano mu jednego z tych robotów, był w szoku. Dotąd jego głównym zadaniem, było dbanie o bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych przed czyhającymi zagrożeniami, ale w domyśle chodziło o inne narody. Teraz jednak wiedział, że niebezpieczeństwo może przyjść właśnie z otchłani kosmosu i musiał upewnić się, że będą w stanie je powstrzymać./p
p class="MsoNoSpacing"Pamiętał, jak Reynolds przedstawił mu dokumenty, sugerujące, że kilka osób może być zamieszanych w działania tej obcej rasy. Na oko wyglądali jak trójka przeciętnych dzieciaków, a jednak dowody były jednoznaczne. Na przestrzeni lat, wielokrotnie przebywali w towarzystwie podejrzanych pojazdów, które sklasyfikowano jako kosmitów./p
p class="MsoNoSpacing"Teraz transportuje jedno z nich… dziewczynę, a raczej młodą kobietę o brązowych włosach, delikatnych rysach twarzy i wyrazistym spojrzeniu. Czarny kombinezon zdecydowanie podkreślał jej kształty, mimo wyraźnie widocznych elementów, mających na celu, wyłącznie względy ochronne, a nie estetyczne./p
p class="MsoNoSpacing"Gdyby nie posiadana przez niego wiedza i przede wszystkim dowody, w życiu nie pomyślałby, że ta pozornie niewinna osóbka, może mieć coś wspólnego z obcą cywilizacją. Oczywiście, dopóki nie otwarła ust ani nie zaczęła bombardować go wściekłym spojrzeniem. Wniosek był prosty, nie należała do przeciętnych kobiet, co wiąże się z potencjalnymi problemami w czasie dalszej interakcji w bazie./p
p class="MsoNoSpacing"Od samego początku uważnie ją obserwował i zdecydowanie nie wyglądała, jakby się ich obawiała. Może nie była w pełni spokojna, ponieważ czujnie zerkała na wszystkich, ale siedziała i milczała./p
p class="MsoNoSpacing"Zwykli cywile staraliby się wyjaśnić sytuacje, udowadniać swoją niewinność, nieraz gadając bez sensu, aby się wybronić, ale przede wszystkim… byliby wystraszeni. Wielokrotnie miał styczność z takimi przypadkami i właśnie na postawie zachowania pojmanych osób, można było założyć czy dana osoba była zamieszana w dany incydent./p
p class="MsoNoSpacing"Natomiast ona, była zdecydowanie za spokojna, więc nasunęły mu się dwa wnioski. Pierwszy, że była winna i w pełni tego świadoma, ale w dużej mierze potrafiła panować na swoimi emocjami. Natomiast drugą opcją było przyzwyczajenie do podobnych sytuacji, które obecnie nie budziły w niej tak dużego strachu, jak przy pierwszych razach./p
p class="MsoNoSpacing"Możliwe, że była mieszanką obu, ale tak naprawdę, to nie miało żadnego znaczenia, nie była zwykłym cywilem i to był fakt. Pozostaje pytanie, jak się będzie później zachowywać./p
p class="MsoNoSpacing" /p
p class="MsoNoSpacing"Samochód, którym obecnie jechała Alexis, składał się z dwóch części. Z przodu znajdowała się jedynie kabina kierowcy, a pozostała przestrzeń była oddzielona ścianą z małym oknem. Jedyne wyposażenie, jakie tutaj się znajdowało, to dwie wąskie ławki przytwierdzone do dłuższych ścian i to właśnie w tej części przebywała./p
p class="MsoNoSpacing"Siedziała ze skutymi w kajdanki dłońmi, pomiędzy dwoma żołnierzami, a naprzeciw niej siedział ich przywódca z kolejnymi dwoma. Pięciu do jednej… szala zdecydowanie nie przechylała się na jej korzyść./p
p class="MsoNoSpacing"Zlustrowała mężczyzn. Każdy z nich, w dalszym ciągu trzymał broń w dłoniach i czujnym okiem przyglądali się jej działaniom. Kiedy tylko wyłapali nagły ruch, natychmiast świdrowali ją wzrokiem, mocniej zaciskając ręce na trzymanych karabinach./p
p class="MsoNoSpacing"Wniosek był prosty, unikać nagłych zrywów, nawet tych spowodowanych nierówną drogą, po której jechali. Dosłownie super, oni naprawdę traktowali ją jak terrorystkę./p
p class="MsoNoSpacing"Przeniosła spojrzenie na dowódcę, który cały czas się jej przyglądał./p
p class="MsoNoSpacing"- Nie należą mi się wyjaśnienia, czemu mnie zgarnęliście? – przerwała ciszę./p
p class="MsoNoSpacing"- Znasz odpowiedź na to pytanie. – odparł, nie wykazując żadnych uczuć./p
p class="MsoNoSpacing"- Nie wiedziałam, że jazda drogą publiczną jest przestępstwem. – powiedziała sarkastycznie./p
p class="MsoNoSpacing"- Jazda nie, ale typ pojazdu owszem./p
p class="MsoNoSpacing"Na ułamek sekundy źrenice zwęziły się jej maksymalnie, czyżby ten mężczyzna wiedział o transformerach? Całe wojsko o nich wie? Postanowią ją wykorzystać do wywabienia ich?/p
p class="MsoNoSpacing"Niedoczekanie! Po pozwoli skrzywdzić jej przyjaciół i zrobi wszystko, co konieczne, aby byli bezpieczni!/p
p class="MsoNoSpacing"- Jazda własnym motorem, na który mam legalne dokumenty jest przestępstwem w Nevadzie? Na przyszłość będę o tym pamiętać./p
p class="MsoNoSpacing"Postanowiła udawać, że nie rozumie jego toku myślenia. Nie ma pewności, że jej podejrzenia są słuszne, a nawet jak są, to nie ułatwi im dostępu do jej zaprzyjaźnionych transformerów./p
p class="MsoNoSpacing"- Wiesz, o czym mówię. – kontynuował./p
p class="MsoNoSpacing"- Ani trochę. – twardo obstawała przy swoim./p
p class="MsoNoSpacing"Nie skomentował jej wypowiedzi, ale jego mina zdawała się mówić, że myślą o tym samym. Nie da mu tej satysfakcji z wygrania słownej potyczki, nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa… w bazie będzie miała szansę je rozwinąć… i mężczyzna mocno się zdziwi./p
p class="MsoNoSpacing" /p
p class="MsoNoSpacing"Lider autobotów patrzył na ekran, na którym widoczny był podgląd z kamery Laseroptaka. Co prawda jeszcze nie dotarł do Alexis, ale z każdą chwilą zbliżał się do niej./p
p class="MsoNoSpacing"- Rad, czy Laseroptak ma włączony kamuflaż?/p
p class="MsoNoSpacing"- emZgadza się./em – potwierdził./p
p class="MsoNoSpacing"- Dobrze, lepiej, żeby nie wykryli go, dopóki nie przedostanie się do bazy./p
p class="MsoNoSpacing"- emWiem./em/p
p class="MsoNoSpacing"Optimus tymczasowo wyciszył komunikator, aby reszta nie słyszała, o czym dokładnie rozmawiają, jednocześnie w dalszym ciągu słyszał ich relacje./p
p class="MsoNoSpacing"- Nie jest dobrze. – wtrąciła Elita – Skoro wojsko zignorowało Starscream'a oraz Windblade i zamiast do nich, wsparcie posłali do Alexis, wybrali ją na najsłabsze ogniwo./p
p class="MsoNoSpacing"Przy każdej misji z udziałem ludzi, obawiała się, że kiedyś przyjdzie moment, gdy oni staną się kartą przetargową w potyczce z wrogimi Decepticonami lub ucierpią przez znajomość z nimi. Dzisiaj przyszedł ten dzień i tym zagrożeniem okazali się inni ludzie./p
p class="MsoNoSpacing"- Jestem tego świadom, jednak mimo swojej fizycznej kruchości, Alexis wcale nie jest najsłabszym ogniwem. – zaprzeczył – Jej charakter i wiedza wielokrotnie pomogły nam w misjach, a czasem nawet ratowały z opresji, więc sądzę, że nie podda się łatwo./p
p class="MsoNoSpacing"- Nie sugeruję tego, Prime. Tylko zwróć uwagę, że ona jest dopiero młodym człowiekiem i to nawet, jak na ich standardy wiekowe. W tamtej – ludzkiej bazie, będzie miała styczność z oddziałem lub armią wyszkolonych żołnierzy, kto wie, do czego zdolnych, aby bronić swoich celów./p
p class="MsoNoSpacing"- Wiem o tym. – westchnął – Jednak znam Alexis i wiem, że będzie w stanie dostosować się do sytuacji./p
p class="MsoNoSpacing"Nieraz udowodniła, że potrafi poradzić sobie w naprawdę fatalnych sytuacjach, to jest jedna z kolejnych. Co prawda teraz w grę weszła ludzka organizacja, co podnosi stawkę, ale jeszcze nie jest tragicznie, w przeszłości radziła sobie z większymi zagrożeniami./p
p class="MsoNoSpacing"- Wierzę, że poradzi sobie do czasu, gdy przyjdziemy jej z pomocą. – zapewnił Optimus./p
p class="MsoNoSpacing"- Mimo iż znam cię od wieków, wciąż nie mogę pojąć, a czasem nawet zrozumieć, twojej wiary w innych. – wymamrotała cicho./p
p class="MsoNoSpacing"Lider jednak to usłyszał i jedynie uśmiechnął się pod nosem. Fakt, zawsze starał się widzieć dobro w innych i wyznawał zasadę, że każdemu należy się druga szansa. Jednoczenie, wcale to nie oznaczało, że nie obawiał się o innych, po prostu będąc przywódcą, nie miał tego luksusu, żeby dać ponosić się strachowi. Musi myśleć racjonalnie, aby dobrze zarządzać innymi, zwłaszcza w trudniejszych chwilach. Starał się być dobrym liderem, który zamiast wysyłać swoich żołnierzy do walki, osobiście ich prowadził./p
p class="MsoNoSpacing"W normalnej sytuacji brałby czynny udział w misji, a nie zdalnie nadzorował. Jednak przez wzgląd na szczególny charakter oraz specyficzną lokalizację, było to niemożliwe./p
p class="MsoNoSpacing"Posiadanie ciężarówki jako alt mode, podróżującej przez pustynny teren, niemal pozbawiony roślinności, uniemożliwiało ukrycie się w razie zagrożenia. Ponadto musiałby wziąć przyczepę, aby zachować przykrywkę, że jest tylko przejazdem. W takiej formie rozpędzenie się do większych prędkości byłoby niemożliwe. Poza tym duże i wolne obiekty są o wiele łatwiejszymi celami, niż małe i szybkie, co mogłoby przyspieszyć konfrontację z ludźmi, której jednak wolałby uniknąć./p
p class="MsoNoSpacing"Nie znają ich wiedzy ani możliwości, a tym bardziej nie posiadają informacji, jakim arsenałem broni dysponują. Jemu zależy na tym, aby chronić ludzi przed wrogimi Decepticonami, więc otwarty konflikt zbrojny, byłby tego przeciwieństwem./p
p class="MsoNoSpacing"- Pierwszy transport Energonu wyruszył ku bazie. – poinformował Rachet./p
p class="MsoNoSpacing"- Dobra wiadomość. – odparł krótko./p
p class="MsoNoSpacing"- Całe szczęście, że wzięli ze sobą maszyny wydobywcze, które przyspieszają pracę. – stwierdziła Elita./p
p class="MsoNoSpacing"- Zgadza się – poparł medyk./p
p class="MsoNoSpacing"Aktywował Most Ziemny, aby transformery po drugiej stronie mogły wrócić do bazy, gdzie zostawią Energon i ponownie wrócą do miejsca wydobycia./p
p class="MsoNoSpacing"Ponownie spojrzeli na ekran, orientując się, że Laseroptak dogonił wojsko. Jechali w następującej formacji: środkowy samochód na przodzie, dwa pozostałe nieznacznie za nim, po jego obu stronach, a helikopter powyżej. Ze względu na rozstawienie, mogli się założyć, że właśnie w środkowym samochodzie przewożą Alexis./p
p class="MsoNoSpacing"- Może powinniśmy ściągnąć chłopców do bazy? – zaproponowała Elita – Oni nam nie pomogą, jeśli pod wpływem emocji zrobią coś lekkomyślnego. Nie potrzebujemy kolejnych zakładników./p
p class="MsoNoSpacing"Obawiała się, że jeśli ich tam zostawią, to oni w każdej chwili, będą gotowi ruszyć do bazy, nie patrząc na konsekwencje. Rozumie ich podejście do sytuacji, ją również niepokoi pojmanie Alexis, ale nie mogą dopuścić do kolejnych, nie mając planu na uratowanie./p
p class="MsoNoSpacing"- Racja. – poprał Prime, po czym zwrócił się do przyjaciela – Ratchet./p
p class="MsoNoSpacing"- Robi się. – odparł, po czym uruchomił komunikator – Laseroptak dotarł do celu. Drużyna obserwacyjna wraca do bazy./p
p class="MsoNoSpacing"- emCO?/em – usłyszeli ludzi./p
p class="MsoNoSpacing"- emDlaczego?!/em – zapytała Arcee./p
p class="MsoNoSpacing"- Rozkaz Optimusa./p
p class="MsoNoSpacing"Kwestie emocjonalne zawsze komplikowały sytuacje. W porównaniu do transformerów, ludzie niestety często im ulegają, niejednokrotnie sprowadzając dodatkowe kłopoty, których można by uniknąć, działając racjonalnie./p
p class="MsoNoSpacing"Jednak emocje mają w sobie coś, czego nie ma w logicznym myśleniu – nadzieję. W sytuacji spełniania się nawet najczarniejszego scenariusza ona nie pozwala im się poddać, ponieważ istnieje cień szansy, że zdarzy się cud i wygrają lub kogoś uratują. Respektuje to./p
p class="MsoNoSpacing"Nawet w ich nietypowej drużynie są żywe przykłady i to nie jeden, że czasem warto zawierzyć tej irracjonalnej emocji./p
p class="MsoNoSpacing"- emJesteśmy prawie najbliżej, powinniśmy~/em - wtrącił Bumblebee./p
p class="MsoNoSpacing"- Nie dyskutuj Bee, tylko wykonaj rozkaz. – powiedział poważnie./p
p class="MsoNoSpacing"- emDobra, już dobra…/em – odparł – …ale popełniacie błąd./em/p
p class="MsoNoSpacing"- Wierz mi, próbujemy go uniknąć. – wcisnął odpowiednie przyciski na konsoli – Uruchamiam most./p
p class="MsoNoSpacing"- emZrozumieliśmy/em. – potwierdziła Arcee./p
p class="MsoNoSpacing"Rozumie ich zdenerwowanie, ale jakby nie patrzeć, sami do niej doprowadzili. Gdyby poczekali na Alexis i wyruszyli zgodnie z planem, być może nie zaleźliby się w takiej sytuacji. Porywczość zdecydowanie nie popłaca, ale młodsze jednostki ewidentnie muszą się tego nauczyć./p
p class="MsoNoSpacing"Chwilę później przez portal przeszła cała czwórka. Kiedy ludzie opuścili samochód, transformery wróciły do swoich oryginalnych postaci i natychmiast podeszli do głównego ekranu./p
p class="MsoNoSpacing"- Jaki status? – zapytała Arcee./p
p class="MsoNoSpacing"- Nie wiem, czy Laseroptak nie ma czasem jakiejś awarii, ma problemy z osadzeniem się jednym z samochodów. – stwierdził Ratchet./p
p class="MsoNoSpacing"- Żadna awaria, ustawiłem go tak, aby podążał za nimi. – poinformował White, kładąc laptopa przy ekranie głównym – Próba przytwierdzenia się do dachu, wydała mi się ryzykowna, biorąc pod uwagę lecący nad nimi helikopter./p
p class="MsoNoSpacing"- Rozsądne. – pochwalił Optimus./p
p class="MsoNoSpacing"- Co zrobimy, jak wejdziemy już do bazy? – zagadnął Carlos./p
p class="MsoNoSpacing"- Najpierw musimy dowiedzieć się, jak wygląda sytuacja, wtedy podejmiemy decyzję. – wyjaśnił Optimus./p
p class="MsoNoSpacing"- Czyli czekamy. – stwierdził z niezadowoleniem Bumblebee./p
p class="MsoNoSpacing"Cierpliwość nie była mocną stroną, w szczególności młodszych botów i ludzi./p
p class="MsoNoSpacing"Patrzyli, jak Leseroptak przelatuje nad bramą, tuż za helikopterem, aby zlokalizować odpowiednie miejsce do obserwacji. Tymczasowo wybrał poddasze jednego z budynków, gdzie wystawał kawałek metalu, na którym usiadł./p
p class="MsoNoSpacing"Dość szybko dostrzegł samochód, którym przewożono Alexis. Niestety stał pod takim kątem, że nie był w stanie dostrzec wyjścia z tylnej części, przez co nie wiadomo czy dziewczyna w dalszym ciągu przebywała w pojeździe, czy już nie./p
p class="MsoNoSpacing"Rad zdecydował się, rozejrzeć po okolicy, aby mniej więcej wyłapać rozmieszczenie żołnierzy i ewentualnej broni, gdy pojawią się z odsieczą. Wówczas na ekranie pojawił mu się czarny samolot…/p
p class="MsoNoSpacing"- To Lockheed SR-71 Blackbird! – powiedział White./p
p class="MsoNoSpacing"- Super nowoczesny, niemal najszybszy załogowy samolot na świecie! – dodał równie zaskoczony Lopez./p
p class="MsoNoSpacing"Żaden z nich nie sądził, że będzie miał możliwość zobaczenia go niemal na własne oczy! Czytali kilka artykułów na jego temat i byli nim zachwyceni./p
p class="MsoNoSpacing"- To raczej nic nadzwyczajnego, zwarzywszy na charakter tej bazy. – stwierdził Ratchet./p
p class="MsoNoSpacing"Nie rozumiał ich podekscytowania, wśród członków ich drużyny są odrzutowce, którymi mogą przelecieć się w dowolnym momencie. Do tego, niektóre z nich posiadają niespotykany na Ziemi wygląd, nie mówiąc już o posiadanym, kosmicznym arsenale./p
p class="MsoNoSpacing"- No… niby tak, ale zobaczenie go w dalszym ciągu jest niesamowite! – kontynuował Rad./p
p class="MsoNoSpacing"Chcąc mu się bliżej przyjrzeć, polecił Laseroptak'owi nieco zbliżyć się do niego./p
p class="MsoNoSpacing"- Chwila, czy to nie wygląda na działa? – zauważył Carlos./p
p class="MsoNoSpacing"- Tak, ale w myśliwcach to normalne – powiedział nieco zdezorientowany Bumblebee./p
p class="MsoNoSpacing"- Nie w tym! – powiedział blondyn – Lockheed SR-71 Blackbird to nieuzbrojony samolot zwiadowczy./p
p class="MsoNoSpacing"- Skoro ten ma zamontowane działa, to znaczy, że jest~ – zaczął Ratchet./p
p class="MsoNoSpacing"- ~unowocześnioną wersją. – dokończył ciemnoskóry. – Ciekawe co jeszcze mu dodali. – zamyślił się./p
p class="MsoNoSpacing"- Albo w jakim celu go zmodyfikowali pod kątem uzbrojenia. – Elita-1 trafnie zauważyła./p
p class="MsoNoSpacing"- Oczywiście do walki. – stwierdził Bumblebee./p
p class="MsoNoSpacing"Rozwodząc się nad potencjalnymi powodami unowocześnienia myśliwca, niemal pominęli coś jeszcze. W bocznym kadrze dostrzegli coś nietypowego, więc Bradley skierował tam Laseroptaka./p
p class="MsoNoSpacing"- Widzicie to? – zapytał./p
p class="MsoNoSpacing"- Mówisz o tym niewyraźnym obrazie, koło tego czarnego myśliwca? – zapytał Optimus./p
p class="MsoNoSpacing"- To nie jest tylko niewyraźny obraz. – zaprzeczył – Zobaczcie, wszędzie, gdzie Laseroptak odwróci się, obraz jest bardzo dokładny, tylko w tym miejscu jest dziwnie zakrzywiony./p
p class="MsoNoSpacing"Rzeczywiście, obracając kamerą Laseroptaka, udowodnił, że ma rację. To wyglądało, jakby coś celowo blokowało jego przejrzystość w tym miejscu. Pytanie po co?/p
p class="MsoNoSpacing"- Poza tym, po co im puste miejsce w strefie lądowania? – kontynuował./p
p class="MsoNoSpacing"- Na inny pojazd. – odparła Elita-1./p
p class="MsoNoSpacing"- Dokładnie./p
p class="MsoNoSpacing"- Masz rację, ale to nie jest zwykłe zakrzywienie, a zarys. – wtrącił Ratchet – Zobaczcie, co z tego wyjdzie, jak nałożę na to kontury./p
p class="MsoNoSpacing"Przez chwilę pracował nad dodaniem linii, ale w międzyczasie przepuścił przez kilka filtrów, aby otrzymać znacznie dokładniejszy obraz. Po kilku chwilach na ekranie dostrzegli obiekt przypominający…/p
p class="MsoNoSpacing"- Przecież to myśliwiec! – powiedziała Arcee./p
p class="MsoNoSpacing"- Zgadza się, ale z włączoną powłoką niewidzialności. – wyjaśnił medyk./p
p class="MsoNoSpacing"Dopiero po przefiltrowaniu, mogli zobaczyć w miarę dokładny obraz tajemniczego myśliwca, który wyglądał zupełnie inaczej, niż inne im znane./p
p class="MsoNoSpacing"Pozostaje pytanie, od kiedy ludzie posiadają niewidzialnego myśliwca?/p
p class="MsoNoSpacing"Długość jego ciała była zbliżona do jego naturalnego odpowiednika i wynosiła ok. pięćdziesięciu centymetrów. Rozpiętość skrzydeł sięgała niemal stu dwudziestu centymetrów, dzięki czemu mógł rozpędzić do naprawdę dużych prędkości. Wyposażono go w ostre szpony, które ułatwiały mu utrzymanie przyczepności do różnego rodzaju powierzchni./p
p class="MsoNoSpacing"Jego głównym zadaniem było pilnowanie ludzi, jednak w sytuacji niespodziewanego ataku, idealnie spisywały się w roli oręża, wraz z ostrym, zakrzywionym dziobem./p
p class="MsoNoSpacing"Aktualny wygląd znacznie różnił się od prototypu, był o wiele bardziej zaawansowany i posiadał obszerny wachlarz udoskonaleń. Natomiast dzięki wyglądowi sokoła, łatwiej mu wtopić się w przyrodę, obserwować i działać z ukrycia./p
p class="MsoNoSpacing"Bieżącym zadaniem, było dotrzeć do bazy wojskowej i śledzić wszelką aktywność w jej obrębie, jak i poza./p
p class="MsoNoSpacing" /p
p class="MsoNoSpacing"Dla wtajemniczonych nie było tajemnicą, że poziom technologiczny transformerów, stał na znacznie wyższym poziomie, niż ludzi. Jednak nie mając dostępu do wystarczająco zaawansowanej aparatury, na szerszą skalę, która byłyby w stanie ją udźwignąć, musieli dostosować się do tego, co mają pod ręką./p
p class="MsoNoSpacing"Najlepszą opcją wydało się rozwiązanie hybrydowe, które polegało na łączeniu obu technologii, aby uzyskać jak najlepsze wyniki. Systematycznie modyfikowali ziemskie urządzenia, do których mieli bezpośredni dostęp i rozlokowywali je w różnych miejscach na Ziemi, aby powiększyć zakres swoich możliwości./p
p class="MsoNoSpacing"Jedną z nich był dostęp do satelitów, który oczywiście odpowiednio szyfrowali, aby nie zostać wykrytymi. Chcąc śledzić ruchy wokoło Strefy 51, nim Laseroptak dotrze na miejsce, Rad skorzystał właśnie z tej możliwości./p
p class="MsoNoSpacing"Planując bieżącą misję, założyli, że jeśli wojsko wykryje dwa odrzutowce, kierujące się w ich stronę, to powinno zareagować i tak też się stało./p
p class="MsoNoSpacing"- Ruszyli. – poinformował White – Sądząc po szybkości poruszania się po mapie, w kierunku Starscream'a i Windblade ruszyły odrzutowce…/p
p class="MsoNoSpacing"- emIle?/em – zapytał Decepticon./p
p class="MsoNoSpacing"- Chwila… po dwa na każde z was./p
p class="MsoNoSpacing"Może nie był tak dobry w sprawach komputerowych, jak Alexis czy Red Alert, ale obecny poziom był wystarczający, aby wykonywać misje. Jeśli miałby wybierać, to zdecydowanie bardziej woli pracę w terenie, niż komputery. Jednak chcąc pomagać kosmicznym przyjaciołom, musiał się podszkolić, aby być przydatnym, w takich sytuacjach jak ta./p
p class="MsoNoSpacing"- emBułka z masłem/em – odezwała się Windblade./p
p class="MsoNoSpacing"Można było usłyszeć optymizm w jej głosie, ale cóż… była seekerem, dla niej latanie było tak naturalne, jak dla niego oddychanie tlenem./p
p class="MsoNoSpacing"- emNie traćcie czujności./em – przypomniał lider./p
p class="MsoNoSpacing"- emBez obaw Optimusie/em. – zapewniła./p
p class="MsoNoSpacing"- emWszystko pod kontrolą./em – odparł krótko Starscream./p
p class="MsoNoSpacing"- emA do mnie ktoś leci?/em – usłyszał kolejny głos./p
p class="MsoNoSpacing"Należał on do ostatniej członkini grupy dywersantów, Slipstream. Żeńskiego Decepticona, który po wojnie zdecydowała się pójść za Starscream'em i dołączyła do Autobotów./p
p class="MsoNoSpacing"Początkowo myślała, że to nie wyjdzie, w końcu obie frakcje kierują się odmiennymi priorytetami. Jednak po bliższym przyjrzeniu się, okazało się, że łączy ich więcej, niż różni i dołączenie do tej drugiej, nie było wcale tak złym pomysłem./p
p class="MsoNoSpacing"Slipstream jest przez wielu uważana na żeńskiego klona Starscream'a, ze względu na charakter i zachowanie, jednak nie byli ze sobą spokrewnieni. Transformuje się fioletowy cybertroniański odrzutowiec./p
p class="MsoNoSpacing" /p
p class="MsoNoSpacing"Rad przewrócił oczami, ale na usta cisnął mu się uśmiech. Decepticony uwielbiają wszelkiego rodzaju rywalizacje i nienawidzą patrzeć z boku, gdy coś się dzieje. Nawet jeśli przyłączyły się do Autobotów, to natury się nie wyprą i od czasu do czasu muszą się wyszaleć./p
p class="MsoNoSpacing"- emCzekaj na pozycji Slipstream, pamiętaj, że jesteś naszym planem awaryjnym./em – przypomniał lider./p
p class="MsoNoSpacing"- emTak, wiem… mam się nie wychylać/em. – wymamrotała, co spowodowało śmiech Windblade./p
p class="MsoNoSpacing"- Decepticony… - westchnęła Arcee, ale nie na komunikatorze./p
p class="MsoNoSpacing"Chłopak zmarszczył brwi, kiedy na radarze pojawiły się kolejne jednostki, opuszczające bazę. Większość z nich kierowała się drogą, czyli to pojazdy naziemne, najprawdopodobniej samochody, poza jednym wyjątkiem, sugerującym maszynę latającą./p
p class="MsoNoSpacing"Natomiast, kiedy Alexis zapytała o status drogi oraz napomknęła, że wszystkie wspomniane jednostki znajdują się na jej radarze, zapaliła mu się lampka ostrzegawcza. Natychmiast zmienił dotychczasowy cel Laseroptaka – z bazy na dziewczynę./p
p class="MsoNoSpacing"Potrzebują więcej informacji, aby podjąć właściwe działania, a do tego jest potrzebny bezpośredni podgląd, którego JESZCZE nie mają./p
p class="MsoNoSpacing"Miał nadzieję, że umniejszając problem, nieco uspokoi dziewczynę, niestety jedynie dodatkowo ją zirytował./p
p class="MsoNoSpacing"Nie zmienia to jednak faktu, że on sam JUŻ jest zdenerwowany, a przecież znajduje się w bezpiecznej odległości od centrum akcji. Ponadto oni mają do dyspozycji dwa Autoboty, a ona nie ma nawet przy sobie Minicona!/p
p class="MsoNoSpacing"- emCholera! Jestem celem! Rozłączam się!/em – usłyszał jej ostatnie słowa./p
p class="MsoNoSpacing"- ALEXIS! – krzyknął, ale odpowiedziała mu cisza – Alexis!/p
p class="MsoNoSpacing"Nie tak to miało się rozegrać! Wojsko powinno ruszyć za seekerami, a nie dziewczyną!/p
p class="MsoNoSpacing"Po chwili Bumbblebe raptownie się zatrzymał przy nim, wzbijając tumany piasku do góry, na szczęście osłaniając go swoim ciałem, aby nie poleciały w jego stronę. Carlos natychmiast wysiadł z niego, podbiegając do laptopa./p
p class="MsoNoSpacing"- Co jest? – zapytał przejęty./p
p class="MsoNoSpacing"- Lada chwila wojsko złapie Alexis. – odparł zdenerwowany./p
p class="MsoNoSpacing"Spojrzał na pozycję Laseroptaka i przeklął siarczyście w myślach. Bot w dalszym ciągu nie dotarł do celu, więc wydał mu polecenie, aby rozpędził się do maksymalnej prędkości./p
p class="MsoNoSpacing"- Musimy coś zrobić! – podniósł głos Lopez./p
p class="MsoNoSpacing"- Właśnie dlatego nie lubię, jak wy nadstawiacie za nas karku. – powiedziała Arcee./p
p class="MsoNoSpacing"Co prawda obecnie była skupiona na ekranie laptopa, jednak na bieżąco monitorowała teren, aby pozostała dwójka ludzi nie znalazła się w podobnej sytuacji. Nie miała gwarancji, że w dalszym ciągu pozostali niewykryci i są całkowicie bezpieczni. Nie zaryzykuje./p
p class="MsoNoSpacing"- Zdecydowanie. – poparł drugi bot – Jak daleko są? Ile mamy czasu?/p
p class="MsoNoSpacing"Bumblebee zaczął obliczać jaką prędkość musi rozwinąć, aby dotrzeć do dziewczyny na czas. Potrzebuje tylko szczegółów, gdzie ona dokładnie się znajduje i już go nie ma./p
p class="MsoNoSpacing"- emWszyscy zostają na swoich pozycjach/em – usłyszeli głos lidera./p
p class="MsoNoSpacing"- Ale Optimusie! – wtrącił Bradley./p
p class="MsoNoSpacing"- emJeśli teraz zainterweniujemy, możemy sprowadzić dodatkowe kłopoty na Alexis. Nie wiemy czemu, zdecydowali się ją złapać…/em/p
p class="MsoNoSpacing"- Nie wiemy, czy już ją mają! – poprawił Carlos – Wojsko~/p
p class="MsoNoSpacing"- emChłopcy… /em– przerwał mu –em Wiem, że się martwicie, my również, ale tak jak wspomniała Alexis, wtrącając się, możemy pogorszyć jej sytuację./em – starał się na spokojnie wytłumaczyć./p
p class="MsoNoSpacing"- emNie wiemy, czy powodem jej zatrzymania jest miejsce, w którym się znajdowała, czyli okolice ich bazy, czy może nasza obecność na Ziemi./em – dodała Elita-1./p
p class="MsoNoSpacing"- To mamy siedzieć i nic nie robić?! – zapytali niemal jednocześnie./p
p class="MsoNoSpacing"Z jednej strony rozumieli argumentację Optimusa, jednak z drugiej siedzenie na przysłowiowych tyłkach i czekanie na zbawienie, nie wchodziło w rachubę! Ich przyjaciółka wpadła w kłopoty i MUSZĄ jej pomóc!/p
p class="MsoNoSpacing"- emW pierwszej kolejności musimy dowiedzieć się, co się tam dzieje./em – Prime przedstawił plan./p
p class="MsoNoSpacing"White ponownie spojrzał na pozycję mini bota i z niezadowoleniem musiał stwierdzić, że w dalszym ciągu dzieliła go spora odległość od celu./p
p class="MsoNoSpacing"- Laseroptakowi został ponad kilometr do Alexis. – odparł Rad./p
p class="MsoNoSpacing"- emW takim razie musimy poczekać na obraz, a później niech śledzi Alexis./em – zdecydował – emStarscream, Windblade, nie chcę, aby wasze działania zostały połączone z Alexis, więc kontynuujcie swoją misję./em – Optimus zwrócił się do dwójki seekerów./p
p class="MsoNoSpacing"- emNie tak ona miała wyglądać./em – odparł Decepticon./p
p class="MsoNoSpacing"- emWiem, sam nie jestem zadowolony z jej obrotu./em – westchnął – emJednak ufam Alexis. Skoro była w stanie zmienić zdanie i sens istnienia jednego z najbardziej zawziętych Decepticonów, to dlaczego miałaby sobie nie poradzić z członkami własnej rasy?/em/p
p class="MsoNoSpacing"To była niesamowicie trafna aluzja w obecnej sytuacji i każdy wtajemniczony doskonale załapał, kogo dotyczyła./p
p class="MsoNoSpacing"- emPrawda, jednak wtedy miała wasze wsparcie, a teraz jest całkiem sama. /em– zauważył./p
p class="MsoNoSpacing"- emTeraz ma nasze i wasze wsparcie Starscream. /em– poprawił go –em Pomożemy jej, tylko musimy zrobić to z rozwagą./em/p
p class="MsoNoSpacing"Wszyscy w ciszy czekali na jego odpowiedź./p
p class="MsoNoSpacing"Rad zdawał sobie sprawę, że wystarczy jedno słowo – NIE, a trójka dywersantów natychmiast ruszy na bazę, a on z Carlosem i Bee chętnie się do tego przyłączą. Nie wie jak Arcee, ale wątpi, że puści ich samych, więc spokojnie może ją wliczyć./p
p class="MsoNoSpacing"Jednak pamiętał, że Starscream nie był głupi i nie działał tak impulsywnie, jak za czasów przynależności do Decepticonów pod rządami Megatrona. Obecnie w miarę możliwości stara się ograniczyć ryzyko, tylko potrzebuje chwili na przeanalizowanie możliwych scenariuszy./p
p class="MsoNoSpacing"- em…zrozumiałem/em – zdecydował./p
p class="MsoNoSpacing"Mimo zgody, w jego głosie wyraźnie było słychać wahanie i niezadowolenie. Nie można mu się dziwić, Alexis jako pierwsza wyciągnęła do niego rękę, gdy znalazł się w trudnej sytuacji i wskazała drogę. On po prostu stara się ją chronić, tak jak umie./p
p class="MsoNoSpacing"em- To dobrze/em. – odetchnął z ukrywaną ulgą Prime./p
p class="MsoNoSpacing"Wszyscy, którzy mieli dostęp do obrazu przesyłanego przez małego bota, czyli grupa obserwacyjna oraz transformery w bazie, ponownie skupili się na ekranach. W takich sytuacjach cierpliwość staje się nie lada wyzwaniem, które muszą pokonać, aby osiągnąć sukces. W tym wypadku będzie nim spostrzeżenie, że Alexis jest cała i zdrowa./p
p class="MsoNoSpacing" /p
p class="MsoNoSpacing"Jacob Smith był żołnierzem, który mimo młodego wieku, dość szybko awansował na stanowisko kapitana oddziału. Dzięki zaangażowaniu, jakie wkładał w swoją pracę, został dostrzeżony i zaproponowano mu nowe stanowisko./p
p class="MsoNoSpacing"Został przeniesiony do ściśle tajnej jednostki, zwanej Sekcją 9, gdzie przydzielono mu oddział szybkiego reagowania, którym obecnie dowodzi. Ich głównym zadaniem jest dbanie o bezpieczeństwo bazy wojskowej, w której się ona znajduje./p
p class="MsoNoSpacing"Jednak ze względu na charakter Sekcji 9, która dotyczy obcych form życia i ich technologii, obrona w domyśle oznacza zagrożenia pochodzenia pozaziemskiego. Wliczając w to osoby, które mogą z nimi współpracować, czyli potencjalnych zdrajców własnej rasy./p
p class="MsoNoSpacing"Chcąc skutecznie wykonywać powierzone zadania, musiał wiedzieć, z czym przyjdzie mu się zmierzyć. W tym celu jego dowódca przyznał mu wyższy stopień wtajemniczenia, aby zapoznał się z kilkoma projektami, mogącymi mieć wpływ na jego pracę./p
p class="MsoNoSpacing"Niektóre z nich, można było stosunkowo łatwo i racjonalnie wytłumaczyć. Natomiast zrozumienie i zaakceptowanie innych, dotąd uznawanych wyłącznie za fantastykę naukową, bądź teorie spiskowe, wymagało więcej czasu./p
p class="MsoNoSpacing"Jednak pamiętał, że on był żołnierzem, a nie specjalistą w fizyce czy chemii, aby zagłębiać się w szczegóły. Skupił się wyłącznie na fakcie, w jaki sposób może tę wiedzę wykorzystać do wykonywania swoich zadań./p
p class="MsoNoSpacing"Kiedy pierwszy raz pokazano mu jednego z tych robotów, był w szoku. Dotąd jego głównym zadaniem, było dbanie o bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych przed czyhającymi zagrożeniami, ale w domyśle chodziło o inne narody. Teraz jednak wiedział, że niebezpieczeństwo może przyjść właśnie z otchłani kosmosu i musiał upewnić się, że będą w stanie je powstrzymać./p
p class="MsoNoSpacing"Pamiętał, jak Reynolds przedstawił mu dokumenty, sugerujące, że kilka osób może być zamieszanych w działania tej obcej rasy. Na oko wyglądali jak trójka przeciętnych dzieciaków, a jednak dowody były jednoznaczne. Na przestrzeni lat, wielokrotnie przebywali w towarzystwie podejrzanych pojazdów, które sklasyfikowano jako kosmitów./p
p class="MsoNoSpacing"Teraz transportuje jedno z nich… dziewczynę, a raczej młodą kobietę o brązowych włosach, delikatnych rysach twarzy i wyrazistym spojrzeniu. Czarny kombinezon zdecydowanie podkreślał jej kształty, mimo wyraźnie widocznych elementów, mających na celu, wyłącznie względy ochronne, a nie estetyczne./p
p class="MsoNoSpacing"Gdyby nie posiadana przez niego wiedza i przede wszystkim dowody, w życiu nie pomyślałby, że ta pozornie niewinna osóbka, może mieć coś wspólnego z obcą cywilizacją. Oczywiście, dopóki nie otwarła ust ani nie zaczęła bombardować go wściekłym spojrzeniem. Wniosek był prosty, nie należała do przeciętnych kobiet, co wiąże się z potencjalnymi problemami w czasie dalszej interakcji w bazie./p
p class="MsoNoSpacing"Od samego początku uważnie ją obserwował i zdecydowanie nie wyglądała, jakby się ich obawiała. Może nie była w pełni spokojna, ponieważ czujnie zerkała na wszystkich, ale siedziała i milczała./p
p class="MsoNoSpacing"Zwykli cywile staraliby się wyjaśnić sytuacje, udowadniać swoją niewinność, nieraz gadając bez sensu, aby się wybronić, ale przede wszystkim… byliby wystraszeni. Wielokrotnie miał styczność z takimi przypadkami i właśnie na postawie zachowania pojmanych osób, można było założyć czy dana osoba była zamieszana w dany incydent./p
p class="MsoNoSpacing"Natomiast ona, była zdecydowanie za spokojna, więc nasunęły mu się dwa wnioski. Pierwszy, że była winna i w pełni tego świadoma, ale w dużej mierze potrafiła panować na swoimi emocjami. Natomiast drugą opcją było przyzwyczajenie do podobnych sytuacji, które obecnie nie budziły w niej tak dużego strachu, jak przy pierwszych razach./p
p class="MsoNoSpacing"Możliwe, że była mieszanką obu, ale tak naprawdę, to nie miało żadnego znaczenia, nie była zwykłym cywilem i to był fakt. Pozostaje pytanie, jak się będzie później zachowywać./p
p class="MsoNoSpacing" /p
p class="MsoNoSpacing"Samochód, którym obecnie jechała Alexis, składał się z dwóch części. Z przodu znajdowała się jedynie kabina kierowcy, a pozostała przestrzeń była oddzielona ścianą z małym oknem. Jedyne wyposażenie, jakie tutaj się znajdowało, to dwie wąskie ławki przytwierdzone do dłuższych ścian i to właśnie w tej części przebywała./p
p class="MsoNoSpacing"Siedziała ze skutymi w kajdanki dłońmi, pomiędzy dwoma żołnierzami, a naprzeciw niej siedział ich przywódca z kolejnymi dwoma. Pięciu do jednej… szala zdecydowanie nie przechylała się na jej korzyść./p
p class="MsoNoSpacing"Zlustrowała mężczyzn. Każdy z nich, w dalszym ciągu trzymał broń w dłoniach i czujnym okiem przyglądali się jej działaniom. Kiedy tylko wyłapali nagły ruch, natychmiast świdrowali ją wzrokiem, mocniej zaciskając ręce na trzymanych karabinach./p
p class="MsoNoSpacing"Wniosek był prosty, unikać nagłych zrywów, nawet tych spowodowanych nierówną drogą, po której jechali. Dosłownie super, oni naprawdę traktowali ją jak terrorystkę./p
p class="MsoNoSpacing"Przeniosła spojrzenie na dowódcę, który cały czas się jej przyglądał./p
p class="MsoNoSpacing"- Nie należą mi się wyjaśnienia, czemu mnie zgarnęliście? – przerwała ciszę./p
p class="MsoNoSpacing"- Znasz odpowiedź na to pytanie. – odparł, nie wykazując żadnych uczuć./p
p class="MsoNoSpacing"- Nie wiedziałam, że jazda drogą publiczną jest przestępstwem. – powiedziała sarkastycznie./p
p class="MsoNoSpacing"- Jazda nie, ale typ pojazdu owszem./p
p class="MsoNoSpacing"Na ułamek sekundy źrenice zwęziły się jej maksymalnie, czyżby ten mężczyzna wiedział o transformerach? Całe wojsko o nich wie? Postanowią ją wykorzystać do wywabienia ich?/p
p class="MsoNoSpacing"Niedoczekanie! Po pozwoli skrzywdzić jej przyjaciół i zrobi wszystko, co konieczne, aby byli bezpieczni!/p
p class="MsoNoSpacing"- Jazda własnym motorem, na który mam legalne dokumenty jest przestępstwem w Nevadzie? Na przyszłość będę o tym pamiętać./p
p class="MsoNoSpacing"Postanowiła udawać, że nie rozumie jego toku myślenia. Nie ma pewności, że jej podejrzenia są słuszne, a nawet jak są, to nie ułatwi im dostępu do jej zaprzyjaźnionych transformerów./p
p class="MsoNoSpacing"- Wiesz, o czym mówię. – kontynuował./p
p class="MsoNoSpacing"- Ani trochę. – twardo obstawała przy swoim./p
p class="MsoNoSpacing"Nie skomentował jej wypowiedzi, ale jego mina zdawała się mówić, że myślą o tym samym. Nie da mu tej satysfakcji z wygrania słownej potyczki, nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa… w bazie będzie miała szansę je rozwinąć… i mężczyzna mocno się zdziwi./p
p class="MsoNoSpacing" /p
p class="MsoNoSpacing"Lider autobotów patrzył na ekran, na którym widoczny był podgląd z kamery Laseroptaka. Co prawda jeszcze nie dotarł do Alexis, ale z każdą chwilą zbliżał się do niej./p
p class="MsoNoSpacing"- Rad, czy Laseroptak ma włączony kamuflaż?/p
p class="MsoNoSpacing"- emZgadza się./em – potwierdził./p
p class="MsoNoSpacing"- Dobrze, lepiej, żeby nie wykryli go, dopóki nie przedostanie się do bazy./p
p class="MsoNoSpacing"- emWiem./em/p
p class="MsoNoSpacing"Optimus tymczasowo wyciszył komunikator, aby reszta nie słyszała, o czym dokładnie rozmawiają, jednocześnie w dalszym ciągu słyszał ich relacje./p
p class="MsoNoSpacing"- Nie jest dobrze. – wtrąciła Elita – Skoro wojsko zignorowało Starscream'a oraz Windblade i zamiast do nich, wsparcie posłali do Alexis, wybrali ją na najsłabsze ogniwo./p
p class="MsoNoSpacing"Przy każdej misji z udziałem ludzi, obawiała się, że kiedyś przyjdzie moment, gdy oni staną się kartą przetargową w potyczce z wrogimi Decepticonami lub ucierpią przez znajomość z nimi. Dzisiaj przyszedł ten dzień i tym zagrożeniem okazali się inni ludzie./p
p class="MsoNoSpacing"- Jestem tego świadom, jednak mimo swojej fizycznej kruchości, Alexis wcale nie jest najsłabszym ogniwem. – zaprzeczył – Jej charakter i wiedza wielokrotnie pomogły nam w misjach, a czasem nawet ratowały z opresji, więc sądzę, że nie podda się łatwo./p
p class="MsoNoSpacing"- Nie sugeruję tego, Prime. Tylko zwróć uwagę, że ona jest dopiero młodym człowiekiem i to nawet, jak na ich standardy wiekowe. W tamtej – ludzkiej bazie, będzie miała styczność z oddziałem lub armią wyszkolonych żołnierzy, kto wie, do czego zdolnych, aby bronić swoich celów./p
p class="MsoNoSpacing"- Wiem o tym. – westchnął – Jednak znam Alexis i wiem, że będzie w stanie dostosować się do sytuacji./p
p class="MsoNoSpacing"Nieraz udowodniła, że potrafi poradzić sobie w naprawdę fatalnych sytuacjach, to jest jedna z kolejnych. Co prawda teraz w grę weszła ludzka organizacja, co podnosi stawkę, ale jeszcze nie jest tragicznie, w przeszłości radziła sobie z większymi zagrożeniami./p
p class="MsoNoSpacing"- Wierzę, że poradzi sobie do czasu, gdy przyjdziemy jej z pomocą. – zapewnił Optimus./p
p class="MsoNoSpacing"- Mimo iż znam cię od wieków, wciąż nie mogę pojąć, a czasem nawet zrozumieć, twojej wiary w innych. – wymamrotała cicho./p
p class="MsoNoSpacing"Lider jednak to usłyszał i jedynie uśmiechnął się pod nosem. Fakt, zawsze starał się widzieć dobro w innych i wyznawał zasadę, że każdemu należy się druga szansa. Jednoczenie, wcale to nie oznaczało, że nie obawiał się o innych, po prostu będąc przywódcą, nie miał tego luksusu, żeby dać ponosić się strachowi. Musi myśleć racjonalnie, aby dobrze zarządzać innymi, zwłaszcza w trudniejszych chwilach. Starał się być dobrym liderem, który zamiast wysyłać swoich żołnierzy do walki, osobiście ich prowadził./p
p class="MsoNoSpacing"W normalnej sytuacji brałby czynny udział w misji, a nie zdalnie nadzorował. Jednak przez wzgląd na szczególny charakter oraz specyficzną lokalizację, było to niemożliwe./p
p class="MsoNoSpacing"Posiadanie ciężarówki jako alt mode, podróżującej przez pustynny teren, niemal pozbawiony roślinności, uniemożliwiało ukrycie się w razie zagrożenia. Ponadto musiałby wziąć przyczepę, aby zachować przykrywkę, że jest tylko przejazdem. W takiej formie rozpędzenie się do większych prędkości byłoby niemożliwe. Poza tym duże i wolne obiekty są o wiele łatwiejszymi celami, niż małe i szybkie, co mogłoby przyspieszyć konfrontację z ludźmi, której jednak wolałby uniknąć./p
p class="MsoNoSpacing"Nie znają ich wiedzy ani możliwości, a tym bardziej nie posiadają informacji, jakim arsenałem broni dysponują. Jemu zależy na tym, aby chronić ludzi przed wrogimi Decepticonami, więc otwarty konflikt zbrojny, byłby tego przeciwieństwem./p
p class="MsoNoSpacing"- Pierwszy transport Energonu wyruszył ku bazie. – poinformował Rachet./p
p class="MsoNoSpacing"- Dobra wiadomość. – odparł krótko./p
p class="MsoNoSpacing"- Całe szczęście, że wzięli ze sobą maszyny wydobywcze, które przyspieszają pracę. – stwierdziła Elita./p
p class="MsoNoSpacing"- Zgadza się – poparł medyk./p
p class="MsoNoSpacing"Aktywował Most Ziemny, aby transformery po drugiej stronie mogły wrócić do bazy, gdzie zostawią Energon i ponownie wrócą do miejsca wydobycia./p
p class="MsoNoSpacing"Ponownie spojrzeli na ekran, orientując się, że Laseroptak dogonił wojsko. Jechali w następującej formacji: środkowy samochód na przodzie, dwa pozostałe nieznacznie za nim, po jego obu stronach, a helikopter powyżej. Ze względu na rozstawienie, mogli się założyć, że właśnie w środkowym samochodzie przewożą Alexis./p
p class="MsoNoSpacing"- Może powinniśmy ściągnąć chłopców do bazy? – zaproponowała Elita – Oni nam nie pomogą, jeśli pod wpływem emocji zrobią coś lekkomyślnego. Nie potrzebujemy kolejnych zakładników./p
p class="MsoNoSpacing"Obawiała się, że jeśli ich tam zostawią, to oni w każdej chwili, będą gotowi ruszyć do bazy, nie patrząc na konsekwencje. Rozumie ich podejście do sytuacji, ją również niepokoi pojmanie Alexis, ale nie mogą dopuścić do kolejnych, nie mając planu na uratowanie./p
p class="MsoNoSpacing"- Racja. – poprał Prime, po czym zwrócił się do przyjaciela – Ratchet./p
p class="MsoNoSpacing"- Robi się. – odparł, po czym uruchomił komunikator – Laseroptak dotarł do celu. Drużyna obserwacyjna wraca do bazy./p
p class="MsoNoSpacing"- emCO?/em – usłyszeli ludzi./p
p class="MsoNoSpacing"- emDlaczego?!/em – zapytała Arcee./p
p class="MsoNoSpacing"- Rozkaz Optimusa./p
p class="MsoNoSpacing"Kwestie emocjonalne zawsze komplikowały sytuacje. W porównaniu do transformerów, ludzie niestety często im ulegają, niejednokrotnie sprowadzając dodatkowe kłopoty, których można by uniknąć, działając racjonalnie./p
p class="MsoNoSpacing"Jednak emocje mają w sobie coś, czego nie ma w logicznym myśleniu – nadzieję. W sytuacji spełniania się nawet najczarniejszego scenariusza ona nie pozwala im się poddać, ponieważ istnieje cień szansy, że zdarzy się cud i wygrają lub kogoś uratują. Respektuje to./p
p class="MsoNoSpacing"Nawet w ich nietypowej drużynie są żywe przykłady i to nie jeden, że czasem warto zawierzyć tej irracjonalnej emocji./p
p class="MsoNoSpacing"- emJesteśmy prawie najbliżej, powinniśmy~/em - wtrącił Bumblebee./p
p class="MsoNoSpacing"- Nie dyskutuj Bee, tylko wykonaj rozkaz. – powiedział poważnie./p
p class="MsoNoSpacing"- emDobra, już dobra…/em – odparł – …ale popełniacie błąd./em/p
p class="MsoNoSpacing"- Wierz mi, próbujemy go uniknąć. – wcisnął odpowiednie przyciski na konsoli – Uruchamiam most./p
p class="MsoNoSpacing"- emZrozumieliśmy/em. – potwierdziła Arcee./p
p class="MsoNoSpacing"Rozumie ich zdenerwowanie, ale jakby nie patrzeć, sami do niej doprowadzili. Gdyby poczekali na Alexis i wyruszyli zgodnie z planem, być może nie zaleźliby się w takiej sytuacji. Porywczość zdecydowanie nie popłaca, ale młodsze jednostki ewidentnie muszą się tego nauczyć./p
p class="MsoNoSpacing"Chwilę później przez portal przeszła cała czwórka. Kiedy ludzie opuścili samochód, transformery wróciły do swoich oryginalnych postaci i natychmiast podeszli do głównego ekranu./p
p class="MsoNoSpacing"- Jaki status? – zapytała Arcee./p
p class="MsoNoSpacing"- Nie wiem, czy Laseroptak nie ma czasem jakiejś awarii, ma problemy z osadzeniem się jednym z samochodów. – stwierdził Ratchet./p
p class="MsoNoSpacing"- Żadna awaria, ustawiłem go tak, aby podążał za nimi. – poinformował White, kładąc laptopa przy ekranie głównym – Próba przytwierdzenia się do dachu, wydała mi się ryzykowna, biorąc pod uwagę lecący nad nimi helikopter./p
p class="MsoNoSpacing"- Rozsądne. – pochwalił Optimus./p
p class="MsoNoSpacing"- Co zrobimy, jak wejdziemy już do bazy? – zagadnął Carlos./p
p class="MsoNoSpacing"- Najpierw musimy dowiedzieć się, jak wygląda sytuacja, wtedy podejmiemy decyzję. – wyjaśnił Optimus./p
p class="MsoNoSpacing"- Czyli czekamy. – stwierdził z niezadowoleniem Bumblebee./p
p class="MsoNoSpacing"Cierpliwość nie była mocną stroną, w szczególności młodszych botów i ludzi./p
p class="MsoNoSpacing"Patrzyli, jak Leseroptak przelatuje nad bramą, tuż za helikopterem, aby zlokalizować odpowiednie miejsce do obserwacji. Tymczasowo wybrał poddasze jednego z budynków, gdzie wystawał kawałek metalu, na którym usiadł./p
p class="MsoNoSpacing"Dość szybko dostrzegł samochód, którym przewożono Alexis. Niestety stał pod takim kątem, że nie był w stanie dostrzec wyjścia z tylnej części, przez co nie wiadomo czy dziewczyna w dalszym ciągu przebywała w pojeździe, czy już nie./p
p class="MsoNoSpacing"Rad zdecydował się, rozejrzeć po okolicy, aby mniej więcej wyłapać rozmieszczenie żołnierzy i ewentualnej broni, gdy pojawią się z odsieczą. Wówczas na ekranie pojawił mu się czarny samolot…/p
p class="MsoNoSpacing"- To Lockheed SR-71 Blackbird! – powiedział White./p
p class="MsoNoSpacing"- Super nowoczesny, niemal najszybszy załogowy samolot na świecie! – dodał równie zaskoczony Lopez./p
p class="MsoNoSpacing"Żaden z nich nie sądził, że będzie miał możliwość zobaczenia go niemal na własne oczy! Czytali kilka artykułów na jego temat i byli nim zachwyceni./p
p class="MsoNoSpacing"- To raczej nic nadzwyczajnego, zwarzywszy na charakter tej bazy. – stwierdził Ratchet./p
p class="MsoNoSpacing"Nie rozumiał ich podekscytowania, wśród członków ich drużyny są odrzutowce, którymi mogą przelecieć się w dowolnym momencie. Do tego, niektóre z nich posiadają niespotykany na Ziemi wygląd, nie mówiąc już o posiadanym, kosmicznym arsenale./p
p class="MsoNoSpacing"- No… niby tak, ale zobaczenie go w dalszym ciągu jest niesamowite! – kontynuował Rad./p
p class="MsoNoSpacing"Chcąc mu się bliżej przyjrzeć, polecił Laseroptak'owi nieco zbliżyć się do niego./p
p class="MsoNoSpacing"- Chwila, czy to nie wygląda na działa? – zauważył Carlos./p
p class="MsoNoSpacing"- Tak, ale w myśliwcach to normalne – powiedział nieco zdezorientowany Bumblebee./p
p class="MsoNoSpacing"- Nie w tym! – powiedział blondyn – Lockheed SR-71 Blackbird to nieuzbrojony samolot zwiadowczy./p
p class="MsoNoSpacing"- Skoro ten ma zamontowane działa, to znaczy, że jest~ – zaczął Ratchet./p
p class="MsoNoSpacing"- ~unowocześnioną wersją. – dokończył ciemnoskóry. – Ciekawe co jeszcze mu dodali. – zamyślił się./p
p class="MsoNoSpacing"- Albo w jakim celu go zmodyfikowali pod kątem uzbrojenia. – Elita-1 trafnie zauważyła./p
p class="MsoNoSpacing"- Oczywiście do walki. – stwierdził Bumblebee./p
p class="MsoNoSpacing"Rozwodząc się nad potencjalnymi powodami unowocześnienia myśliwca, niemal pominęli coś jeszcze. W bocznym kadrze dostrzegli coś nietypowego, więc Bradley skierował tam Laseroptaka./p
p class="MsoNoSpacing"- Widzicie to? – zapytał./p
p class="MsoNoSpacing"- Mówisz o tym niewyraźnym obrazie, koło tego czarnego myśliwca? – zapytał Optimus./p
p class="MsoNoSpacing"- To nie jest tylko niewyraźny obraz. – zaprzeczył – Zobaczcie, wszędzie, gdzie Laseroptak odwróci się, obraz jest bardzo dokładny, tylko w tym miejscu jest dziwnie zakrzywiony./p
p class="MsoNoSpacing"Rzeczywiście, obracając kamerą Laseroptaka, udowodnił, że ma rację. To wyglądało, jakby coś celowo blokowało jego przejrzystość w tym miejscu. Pytanie po co?/p
p class="MsoNoSpacing"- Poza tym, po co im puste miejsce w strefie lądowania? – kontynuował./p
p class="MsoNoSpacing"- Na inny pojazd. – odparła Elita-1./p
p class="MsoNoSpacing"- Dokładnie./p
p class="MsoNoSpacing"- Masz rację, ale to nie jest zwykłe zakrzywienie, a zarys. – wtrącił Ratchet – Zobaczcie, co z tego wyjdzie, jak nałożę na to kontury./p
p class="MsoNoSpacing"Przez chwilę pracował nad dodaniem linii, ale w międzyczasie przepuścił przez kilka filtrów, aby otrzymać znacznie dokładniejszy obraz. Po kilku chwilach na ekranie dostrzegli obiekt przypominający…/p
p class="MsoNoSpacing"- Przecież to myśliwiec! – powiedziała Arcee./p
p class="MsoNoSpacing"- Zgadza się, ale z włączoną powłoką niewidzialności. – wyjaśnił medyk./p
p class="MsoNoSpacing"Dopiero po przefiltrowaniu, mogli zobaczyć w miarę dokładny obraz tajemniczego myśliwca, który wyglądał zupełnie inaczej, niż inne im znane./p
p class="MsoNoSpacing"Pozostaje pytanie, od kiedy ludzie posiadają niewidzialnego myśliwca?/p
