Raz jęknęła rozpaczliwie Hermiona:
„Nikt tej Umbridge chyba nie pokona!...".
Na to Luna: „Być może
Graupek nam dopomoże!
Gdy ją weźmie w dwa palce – ta skona!".

Raz jęknęła rozpaczliwie Hermiona:
„Nikt tej Umbridge chyba nie pokona!...".
Na to Luna: „Być może
Graupek nam dopomoże!
Gdy ją weźmie w dwa palce – ta skona!".
|
|
|
|||||