Znowu obudziła się z krzykiem. Koszmary nawiedzały jej umysł, a wspomnienia wracały. Teraz było podobnie. Od tamtego dnia. Ten zapomniany przez Boga dzień, kiedy wszystko się rozpadło. Życie straciło wtedy dla niej wszelki sens. Straciła wszystko i pozostał tylko ból. Ból i strata. Strata tak głęboka, że nic nie mogło złagodzić. To było tak, jakby wraz z nim straciła część siebie. Część jej duszy. Tylko jedna rzecz trzymała ją przy życiu. Zemsta. I ona by to miała. Nawet jeśli kosztowało ją to życie. Tak czy inaczej, w środku była martwa.
Znalezienie go nie było łatwe. Wykorzystała wszystkie swoje zasoby i została pusta. I to coś mówiło. Nikt nie mógł ukryć się przed jej bogactwem, a powiązania sprawiały, że prawie nikt nie mógł przed nią uciec. Każdy, tylko nie on. Był tak samo dobry jak ona. Był jej równy pod każdym względem. Musiała zachować ostrożność. Jedyną przewagą, jaką miała nad nim, była wiara w jej śmierć. Miała umrzeć razem z mężem. Ona przeżyła. On nie. Jej serce i dusza zostały utracone na zawsze. I bez niego była zagubiona.
Szukała dalej, wiedząc, że prędzej czy później się pojawi. I w końcu to się stało. Złapała jego trop w mieście znanym z dziedzictwa kulturowego i bogatej architektury. Nowy Orlean.
Jej myśli po raz kolejny pobiegły do Danny'ego. Wspomnienia powróciły. Byli już w tym mieście. Śmiejąc się, tańcząc i odkrywając. Jej dni były wówczas wypełnione szczęściem. Wszystko już zniknęło. On odszedł. Myśleli, że są niepokonani. Nie mogli się bardziej mylić. Jej dusza była w agonii. Definiowały ją smutek i rozpacz. Przez pierwsze tygodnie po jego śmierci osiągnęła punkt krytyczny. Desperacja mocno ją dotknęła. Piła się do zapomnienia. Myślała nawet o odebraniu sobie życia. Raz prawie jej się to udało. Jednak jego pamięć nie pozwalała jej działać. Nie chciałby tego. Ale nawet w najgorszych chwilach pozostawała ukryta. Jej przetrwanie jest tajemnicą ukrytą przed wszystkimi wokół niej. Wszyscy, których znała i którym ufała. A potem zdecydowała się działać. Szukała zemsty za wszelką cenę. Ujawniła się bliskim i zaczął powstawać plan. Ale najpierw musiała go znaleźć. A to nie było łatwe zadanie. Była jednak zdeterminowana.
Korzystając ze stworzonej przez siebie nowej tożsamości, zarezerwowała pierwszy lot do Nowego Orleanu i wkrótce wyruszyła w podróż ku swojemu przeznaczeniu. I nowy początek.
TO JEST TŁUMACZENIE. ORYGINAŁ JEST OD Nikolina_Ch NA WATTPADZIE.
