Na sali nastała cisza. Po chwili jednak została przerwana.
- O tam polazłaś Meguś, chodź, bo rosół dają - powiedział Trapper.
- Evan. Nie. Teraz.
- Ja też się sprzeciwiam - powiedziała Feng, wstając od stołu.
- A ja nie! - krzyknął Frank.
- Kiedy ten rosół! - wrzasnął McDonaldface.
W sali był jeden, wielki huk. Meg wszczęła bunt z tymi Feng i innymi osobami. Nagle spostrzegła, że Dawid podniósł rękę, widocznie zakłopotany. Meg zwróciła się w stronę Dawida, który był.
- Dawid! - wrzasnęła Meg z Feng i obie stanęły w obronie byczastego faceta 2x większego od nich.
Nikt znowu nie wiedział co się dzieje. Nea Klakson postanowiła, że jako gospodyni, wstanie jako pierwsza i zapyta się o co tu chodzi.
- Czy mógłby mi ktoś wyjaśni-
- Milcz impostorze! - krzyknęła Dżejsika wskazując oskarżycielsko na Niiuuę.
- Co Że niby ja - spytała - Ja nikogo nigdy nie zabiłam! Jestem normalną szwedzką dziewczyną, która lubi-
- CiszA - powiedziała Feng.
Wszyscy zwrócili się w stronę Chinki. Obie Feng i Meng zwróciły się do Niuii i Wraitha.
- Obiło nam się o uszy, że na tej biesiadzie, wraz z twoim partner in crime, zamierzasz zrobić zamach na Króla, aby twój koleżka go zastąpił! - wrzasnęła Dżejsi osądliwie.
Wszyscy byli zszokowani tym oświadczeniem sportowej świrki.
- Niie zabijesz naszego przyjaciela i nigdy nie zastąpisz go tym CZYMŚ - rzekła Feng wskazując na ̶c̶z̶a̶r̶n̶e̶g̶o̶ nowego kolegę - To, że nie umie zabijać, nie znaczy, że musi do nas dołączyć.
- Cooo- jęknął Wraith do Niii.
Nia speszyła się przez te osądy i oskarżenia.
- Ja nic nie wiem - powiedziała.
- OSTAV' DEVIDA V POKOYE - krzyknęła Huntreska.
Znowu, po raz setny było wielkie zamieszanie.
- Czyli nie chcesz z nami pracować, c̶z̶a̶r̶n̶ nowy kolego - do Wraitha zwrócili się wszyscy mordercy, wbijając w niego ślepia.
Twarz Nii i Philipa teraz - ️- ️👄 ️
- Nie! To nie tak! Zn..znaczy, wolałbym być survivorem a-ale-
- Nie wstydź się - powiedziała Grażyna - Razem będziemy kucać przez całe mecze i leczyć się w kącie mapy - mówiła powoli patrząc w jego czarno-afroamerykańską duszę.
Brakło mu słów. Postanowił, że z zawstydzenia uderzy w dzwona i zniknie (ale nadal będzie w sercu Nii i obok niej xd)
- Ja tylko chciałam mieć zakazaną miłość - jękła Nea - Nie chciałam nikogo zabić, a napewno nie tę love.
Tymczasem Trapper po cichutku przypełznął do Meg po ziemii. Szturchnął ją palcem nerwowo.
- Co Nie widzisz, że przeprowadzam anarchię
- Meg muszę ci coś wyznać, bo mnie olśniło - mruknął zestresowany. Zbliżył się do niej swoją maską w jej ucho.
szeptu szeptu
- Co ty do mnie teraz gadasz - zacisnęła pięści Meg.
- Noo chyba źle to zapamiętałem 👉👈
- Czyli całe te dymy były...
- Na marne - dokończyła Feng, ze splątanymi ręcami na piersi - Wiedziałam, że Pułapkarz ma autyzm.
- Jak to teraz cofnąć..
- EKHEM