Zapraszam na czterdziesty drugi rozdział Yu-Gi-Oh! ARC-VRAINS: Piąty Element.
Disclaimer: I do not own Yu-Gi-Oh! ARC-V/VRAINS and their cards.
Rozdział 42: (Wersja dubbingowa): Los kołem się toczy/(Wersja japońska): Jedność Rewolucji i Czasu w obliczu Losu! Cykl Gwiezdnej Rewolucji!
W poprzednim rozdziale Yu-Gi-Oh! ARC-VRAINS: Piąty Element...
"Też lubię lekkomyślność, ale szturm na Cytadelę to już zakrawa na wieczne wakacje w karcie!" powiedział Nistro.
"To może być szalone, ale jest to też to, czego Akademia najmniej się spodziewa, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę liczbę nieudanych prób w przeszłości." odpowiedział Shay. "Za tymi murami wielu Exceedian pogrąża się w rozpaczy, pewni, że ich życie na tym się zakończy. Zdecydowanie nie pozwolę, aby to trwało dłużej. Co więcej, jeśli zdejmiemy tą konstrukcję, zada to poważny cios Akademii Pojedynków i podniesie morale wśród innych komórek Ruchu Oporu."
"Ponieważ to ośrodek więzienny, muszą mieć łączność z Akademią Pojedynków." rzekł Yukako. "Kiedy dotrzemy do centrum dowodzenia, Ai może włamać się do ich systemów i wysłać siecią Akademii moją wiadomość. Wzięliśmy pod uwagę możliwość przechwycenia informacji, dlatego nakazałem zbudować bombę wirusową. Zawiera serię złośliwych programów, które po dotarciu do celu wywołują przeciążenie systemu i kasację danych. Sfera informacyjna zagnieździ się w rzadko używanych systemach Akademii, a Pojedynkowy Dysk Rokena powinien ją odebrać i załadować. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, nie tylko zniszczymy Cytadelę i uwolnimy członków Ruchu Oporu, ale i też przerwiemy łączność Sił Okupacyjnych z Akademią i zniszczymy część danych." Yukako spojrzał na Shaya. "Zrozumiem, jeśli wolisz swój plan, ale sugeruję poszerzyć go o mój plan. Ryzyko będzie większe, ale jak się uda, szanse na osłabienie wroga w obu wymiarach wzrosną dwukrotnie."
"Kiedyś bardziej się skupiałem na swoim rodzimym domu, ale pojedynek z Gore'm i z tobą uświadomił mi, że jeśli mam być lepszy, muszę też dbać o dobro innych. Brzmi jeszcze bardziej niebezpiecznie... ale możemy spróbować to zrobić. Za trzy godziny zbieramy się do Cytadeli. Pokażemy żołnierzom Akademii, że nawet w mniejszej grupie wciąż możemy gryźć i drapać!"
"Racja!"
"Uwaga! Wróg na dziewiątej!" ostrzegł Ai. Yukako spojrzał na lewą, widząc jak w ich stronę biegnie z ośmiu studentów Akademii. Po wylądowaniu na gruncie Yukako wyjął z kieszeni w trenczu parę czarnych kul, które potem podrzucił do góry i ogonem posłał je w stronę wrogów. Szarżujący żołnierze stanęli jak wryci, gdy tylko sfery uderzyły w ziemię pod ich stopami, spowijając ich dymem. Po krótkim spojrzeniu na siebie i kiwnięciu głową, Yukako i Shay nałożyli na oczy gogle, które mieli na głowach i wskoczyli w chmurę dymu, szybko unieszkodliwiając żołnierzy kilkoma celnymi ciosami, pozostawiając ich nieprzytomnych na ziemi, gdy ruszyli naprzód.
"To tam!" powiedział Shay, wskazując na mały właz serwisowy, który otworzył się kilka metrów nad nimi, w ścianie twierdzy. Yukako ponownie złapał Shaya od tyłu i podleciał do włazu, pozwalając swojemu towarzyszowi wejść do środka, nim sam wszedł, a jego smocze skrzydła zniknęły. Gdy tylko obaj znaleźli się w środku, pokrywa włazu zamknęła się za nimi.
"No cóż, łatwa część się skończyła." zauważył z uśmiechem Shay. "Według mapy mamy do pokonania spory dystans, zanim dotrzemy do centrum dowodzenia. I mogę się założyć, że w tym miejscu będzie pełno strażników, nawet jeśli Quinton zdołał wyłączyć część systemu."
"T-Ty...!" sapnął Gong.
"Jesteś Sayer, ten Psychiczny Gracz, co o mało nie przypiekł społecznie niezręcznego zakapiora!" rzucił Sylvio.
"Więc sprzedałeś swój Wymiar Synchro za współpracę?" warknął Gong.
"Skoro potwierdziliście, że jesteście kumplami Yukako Kogami..." Sayer aktywował ciemnozłote ostrze Rewolwerowego Dysku. "...przynajmniej nacieszę się tą okazją. Bo dzięki temu będę mógł się policzyć z tym dzieciakiem za to, jak przeszkodził mi w mojej zemście na Gore'u i Jacku. Udowodnię, że Psychiczni Gracze są na samym szczycie pojedynkowego łańcucha!"
"Pora przygotować grunt pod nasz pojedynek!" krzyknął Sylvio, pstrykając palcami.
"[Aktywacja Zaklęcia Pola, Crossover. Tryb Królewskiej Bitwy, aktywowany.]"
"Pojedynek!"
Sayer: 4000 LP
Sylvio Sawatari: 4000 LP
Gong Strong: 4000 LP
"Caiusie, wyeliminuj Wielkiego Benkeia i Supergwiazdę Mentalnym Mrokiem!" Caius podniósł ręce wysoko i wysłał potok duchów w kierunku potworów Sylvio i Gonga, niszcząc je i wysyłając dwóch graczy do tyłu, powodując u nich krzyk z powodu intensywnego bólu spowodowanego przez duchy uderzające w ich ciała.
Gong Strong: 1200→200 LP
Sylvio Sawatari: 2250→1250 LP
"Kiedy się domyśliłem, skąd pochodzą ci fuzyjni najeźdźcy, zdecydowałem się sprzymierzyć z Liderusem. Szkoda tylko, że ten głupiec nie wie, że nie tylko zamierzam przejąć kontrolę nad Wymiarem Synchro, ale i też zemścić się na Yukako Kogami za to, jak ten pozbawił mnie szansy odzyskania mojego statusu! A kiedy was pokonam, wykorzystam potęgę moich kart i psychicznych mocy, aby zrobić z was posłuszne marionetki, które będą miały tylko jeden cel: pokonać Yukako Kogami."
"Twoje zachowanie jest obelgą dla wszystkich, których Gong zna!" dodał Gong, również zły. "Gong zakończy ten pojedynek tu i teraz! Dobieram!"
"Naprzód, Synchro Przywołanie! Superciężki Samuraj Ninja Sarutobi!" Na polu Gonga w pozycji obrony pojawił się robotyczny potwór z dużym tułowiem i cienkimi kończynami, pomalowany na niebiesko i czarno.
Superciężki Samuraj Ninja Sarutobi ATK 2000 OBR 2800 POZ: 8
"Aktywuję specjalną zdolność Sarutobiego! Raz na turę, gdy Gong nie ma Zaklęć czy Pułapek na Cmentarzu, Sarutobi może zniszczyć jedną Kartę Zaklęcia lub Pułapkę na polu, po czym zada przeciwnikowi 500 punktów obrażeń!"
"500 punktów?!" powtórzył Sayer, lekko się cofając. "Ale to znaczy…!"
"Dalej, Sarutobi!" rozkazał Gong. "Zniszcz Monarszą Supremację i zakończ to!" Sarutobi wypuścił ze swoich rąk strumienie wiatru, które zniszczyły Kartę Zaklęcia Sayera i następnie skierowały się w stronę Psychicznego Gracza.
"N-nie… Tylko nie to!" krzyknął Sayer, gdy ogarnął go wiatr. "Nie mogę przegrać z tak podrzędnymi szczurami jak wy! Zobaczycie! Zemsta będzie moja!"
Niedługo potem Sayer został wyrzucony w powietrze, uderzył o ścianę i upadł nieprzytomny na ziemię.
Sayer: 400→0 LP
"Wychodzi na to, że Rydwan został pokonany przez Siłę w pozycji prostej i Umiar w pozycji odwrotnej. Błazen i Księżyc są już blisko bloku więziennego, a zaś Cesarz i Śmierć są w drodze do centrum dowodzenia..." wyczytał mężczyzna. "Sytuacja balansuje jak na linie."
Mężczyzna zamknął oczy, a po kilku sekundach je otworzył. "Zainicjujcie procedurę Zeta Dwa. Opuśćcie stanowiska, żeby dołączyć do reszty żołnierzy, którzy mają powstrzymać intruzów biegnących po więźniów. Ja w międzyczasie... zostanę w oczekiwaniu na Cesarza i Śmierć. A pojedynek rozstrzygnie istnienie Cytadeli."
{Cue Theme Song: Yu-Gi-Oh! Theme by Wayne Sharpe}
{Opening zaczyna się tunelu czasoprzestrzennym, gdzie się pojawia Oko Wdjata w formie czerwono-zielonych danych. Następnie ukazuje się kosmos w pomarańczowo-fioletowych barwach i Yukako w stroju, jaki ma na sobie od czasu ucieczki z Placówki w Wymiarze Synchro. Wyciąga ręce z kieszeni i patrzy na widza swoim czerwonym okiem i granatowym okiem. Po chwili po jego lewej stronie pojawiają dwie sylwetki, jedna jasnoniebieska sylwetka Yuseia z zieloną ramą, druga czarna sylwetka Yumy ze złotą ramą, a po jego prawej pojawia ciemnoniebieska sylwetka Yami Yugiego z czerwoną ramą, a za nią czerwona sylwetka Jadena z fioletową ramą. Nad nimi pojawia się mistyczny wzór, który jest na plecach Yukako.}
"Your move, your move, your move, your move, your move, your move!"
{Zostają pokazane urywki scen podczas "your move", pokazujące metody przywołania w wersji VRAINS, począwszy od Rytualnego Przywołania, poprzez Fuzyjne, Synchro, Xyz i Wahadłowe Przywołanie, aż pokazuje pięć promieni wchodzących do Portalu Łącznika.}
{Pokazana zostaje scena, w której zbliżona postać Yukako z aktywowanym blasterem snajperskim przesuwa się w dół w stronę światła. Następują urywki, na których widać dwa razy profil Yukako i dwa razy profil jego awatara Zi-O. Na końcu podczas echa "Yu-Gi-Oh!" Yukako stoi w świetle, rzucając długi cień, który się rozczepia, ukazując cień Yukako i cień Zi-O. Potem w szybkim tempie zostają sekwencyjnie ukazane sceny, pierwsza przedstawiająca Yuyę, Zuzu i Różnookiego Wahadłowego Smoka na tle Paradise City, potem Yuto, Lulu i Smoka Xyz Mrocznej Rebelii na tle miasta Heartland, Yugo, Rin i Synchro Smoka Przejrzystego Skrzydła na tle Nowego Domino City, następnie Yuriego, Celiny i Fuzyjnego Smoka Głodliwego Jadu na tle Akademii Pojedynków, Yukako, Verdii i Łącznikowego Smoka Gwiezdnego Cyklu na tle Den City, a na koniec scena dwóch zacieniowanych postaci, chłopca i dziewczynę na tle futurystycznego miasta z dominującym widmem czarnego smoka z świecącymi się zielonymi liniami.}
{Następnie pokazane są urywki scen z różnych odcinków, zaczynając od Dekodującego Szyfranta wyłaniającego się z eksplozji. Następnie: Gaia Cyberse szarżujący na swoim koniu, Czarownik Cyberse strzelający błyskawicą ze swojego kostura, Smok Xyz Mrocznego Requiemu rozpościerający swe skrzydła, Heros Przeznaczenia Dystopia strzelający ze swej dłoni, Superciężki Samuraj Watażka Susanowo machający swoją naginatą, Aktor Otchłani - Supergwiazda wykonujący obrotowy kop, Blaskonoc Taneczna Kotka pozująca przed pełnią księżyca, eksplodująca czarna wieża, Siły Obelisku przywołujące Giganta Pradawnego Trybu Chaosu, Shay przywołujący Drapieżny Nalot - Sokoła Ostateczności i Adrian Gecko z górującym nad nim widmem Exodii. Potem trzy urywki scen: Galaktycznooki Cyfroniczny Smok rozpościerający skrzydła, Cyber Smok Kresu wystrzeliwujący niebieski promień energii, a na końcu Amnael z triem Świętych Bestii nad nim.}
"Your move!"
{Zostaje pokazana scena zniszczonego Heartland, z Yukako i Zanem Truesdale'm stających do pojedynku. Potem zostaje pokazany Aster Phoenix z oczami pełnymi nienawiści, a następnie siostry Tyler emanujące mroczną aurą z Amazońską Cesarzową i Amazońskim Zwierzakiem Legrysem. Potem Brailus i Halcos w towarzystwie olbrzyma z kamienia i magmy oraz potwora przypominającego humanoidalnego człowieka-rybę, a następnie scena z dziesięcioma postaciami w czarnych szatach i kapturach zasłaniających ich twarze, a nad nimi wiszą duchowe formy Legendarnych Planet. Kończy się sceną, w której mistyczny symbol na plecach Yukako świeci czarnym światłem.}
"It's time to du-du-du-du du-du-du-du-du-du-duel!"
{Zostaje pokazana scena, w której ściana z egipskimi hieroglifami zostaje spowita ogniem, chociaż można dostrzec egipskie wizerunki Pięciu Legendarnych Smoków i dwóch osób, a nad nimi hieroglif dużego smoka z ogromnymi skrzydłami. Następnie pojawiają się sceny postaci, każda podzielona białą linią: pierwsza przedstawia Yukako i Yuyę, druga Verdię i Zuzu, trzecia Gore'a i Gonga, a czwarta przedstawia Rokena w formie Varisa oraz Declana. Następnie zostaje ukazane Heartland w płomieniach z widmową wersją Leo Akaby obserwującego wszystko z góry, potem Yuri z psychopatycznym uśmiechem i jego Fuzyjny Smok Głodliwego Jadu, następnie Aster Phoenix i Adrian Gecko z rodzeństwem Hibiki na czele armii Sił Okupacyjnych Heartland, a na końcu postać w brązowym płaszczu z czarnym smokiem z świecącymi się w ciemności czerwonymi liniami.}
{Kolejna scena pokazuje Yukako w formie awatara Zi-O, z Ignisem na jego Pojedynkowym Dysku, dobierający kartę i stojąc na wystającym gruncie Heartland. Wówczas po jego prawej pojawiają się Dekodujący Szyfrant i Zegarowy Smok Cyberse, po lewej Transkodujący Szyfrant i Kwantowy Smok Cyberse, po czym na końcu, nad nimi, pojawia się Łącznikowy Smok Gwiezdnego Cyklu.}
"Yu-Gi-Oh!~"
{Pojawia się błysk światła i zmienia obraz na lekko poszarzony krajobraz Heartland, po czym pojawia się napis "Yu-Gi-Oh!", a pod nim "ARC-VRAINS" w stylu napisu ARC-V. Potem mgliście pod tymi napisami pojawia się napis "Piąty Element" w stylu VRAINS, lecz nagle zaczyna glitchować i zmienia się na "Oblężenie Heartland", kończąc sekwencję openingu.}
"Hhh... hhh... następnym razem..." wysapał Sylvio. "Ostrzeż mnie... że mamy bomby..."
Gong spojrzał na niego, poirytowany, ale nie odpowiedział na jego słowa. On sam był zmęczony. Wcześniej razem z Sylvio pojedynkował się Psychicznym Graczem o imieniu Sayer. Sam pojedynek był wyczerpujący, zważywszy na talię Sayera blokującą ich potwory z Extra Talii oraz na psychiczne moce ich przeciwnika. Mimo to zdołali go pokonać i wykonać swoją część planu, jaką było umieszczenie bomb na generatorze Cytadeli. Potem musieli biec, ile sił w nogach, kiedy nagle doszło do eksplozji.
"[—ton do Zespołu Beta. Słyszycie mnie, Zespół Beta? Powtarzam, słyszycie mnie, Zespół Beta?]"
"Ugh… to mówi Gong…" powiedział Gong w lekkim oszołomieniu. Prawie zapomniał, że wciąż miał włączoną funkcję komunikacji. "Czy to ty, Quinton…?"
"[Tak.]" odpowiedział Quinton. "[Z tego, co widzę, udało wam się zniszczyć generator, zmniejszając moc w placówce i zmuszając Fuzjonitów do przekierowania zasilania do systemów głównych. Co więcej, wybuch musiał uszkodzić część systemów, w tym system maskujący. Dlatego komunikacja wróciła do trybu online.]"
"Dobrze to słyszeć." powiedział Gong. "A co z resztą? Wszystko w porządku?"
"[Yukako i Shay są w drodze do centrum dowodzenia, chociaż na ich drodze stoją zastępy strażników.]" powiedział Quinton. "[Większy problem mają Yuya i Celina, którzy walczą ze sporą liczbą Fuzjonitów w drodze do cel więziennych. Próbuję im pomóc, ustawiając niektóre systemy bezpieczeństwa przeciwko strażnikom, ale wciąż mają znaczną przewagę liczebną i potrzebują pomocy.]"
"Zrozumiałem." Gong skinął głową. "Sylvio i ja natychmiast udamy się do cel, aby pomóc naszym. Dalej, Sylvio, rusz tyłek! Yuya i Celina potrzebują pomocy!"
"Heh, w takich okolicznościach nie warto się nudzić…" mruknął pod nosem Sylvio, ponownie podążając za Gongiem.
W innej części obiektu…
"Sądząc po wybuchu, powiedziałbym, że Sylvio i Gong zniszczyli generatory!" zauważył Shay, kopiąc żołnierza Akademii w klatkę piersiową. Drugi próbował zaatakować go od tyłu, ale Shay po prostu wbił mu pięść w twarz, nawet się nie odwracając.
"Czy kiedykolwiek były jakieś wątpliwości… to właśnie chcę powiedzieć, ale po ostatnim błędzie Sylvio moja wiara została nieco zachwiana! Mimo to w końcu przetrwali i tylko to się liczy!" wykrzyknął Ai, kiedy Yukako wykonał niskie kopnięcie w stopy innego żołnierza, powalając go na ziemię. Dwóch kolejnych żołnierzy próbowało go zaatakować, ale ten uchylił się pod ich ciosami i wbił pięści w ich splot słoneczny, powalając ich na ziemię.
"Sam nie wiem, ilu już zdjęliśmy..." powiedział Shay, patrząc na nadchodzącą od tyłu grupę fuzyjnych żołnierzy. "...a wydaje mi się, że ich przybywa coraz więcej!"
"Nie warto tracić na nich czasu." odpowiedział Yukako, przekręcając pokrętło na swoim blasterze snajperskim, przez co na boku broni wysunął się wlot na karty. Łącznikowiec uśmiechnął się. "Ale z drugiej strony to okazja na kolejną funkcję mojego blastera." Wyjął z kabury kartę i pokazał ją Shayowi. Był to Strzałokodujący Szyfrant.
"Zaraz, co on robi?" zapytał się jeden z wrogich żołnierzy, kiedy Yukako włożył kartę do wlotu i zatrzasnął go.
TALKER ARM: SHOOTINGCODE!
Wszyscy poza Shayem, Ai i Yukako byli zaskoczeni mechanicznym odgłosem, a potem jeszcze bardziej, kiedy boki lufy blastera zaświeciły się na niebiesko i utworzyły łuk Strzałokodującego Szyfranta z twardego światła.
"Co do-!"
"Nic szczególnego." odparł krótko Yukako, wystrzeliwując strzałę w sufit i powodując jego zawalenie, w wyniku czego grupa Fuzjonitów została odcięta od celu. Potem Yukako odwrócił się w stronę żołnierzy, którzy stali przed windą i otworzył wlot na blasterze, wyjmując Strzałokodującego Szyfranta. "Ale coś, czego nawet wy nie skopiujecie." Potem wyjął z kabury kartę Siłokodującego Szyfranta i włożył ją do wlotu.
TALKER ARM: POWERCODE!
Boki lufy ponownie się zaświeciły, tym razem tworząc duży chwytak Siłokodującego Szyfranta. Po wycofaniu lufy do tyłu i umieszczeniu blastera na prawym nadgarstku Yukako dał znak Shayowi i strzelił w niego chwytakiem zaczepionym na linie, na co Exceedianin zręcznym ruchem złapał go. Gdy żołnierze zbliżyli się do nich, dwaj młodzieńcy ruszyli na nich, robiąc przewrót do przodu i gwałtownie naciągając linę. Fuzyjni żołnierze nie zareagowali w porę i po sekundzie potknęli się, padając na ziemię. Wykorzystując okazję, Yukako odczepił chwytak, który rozpłynął się w żółtym pyle, odwrócił się, jednocześnie ustawiając blaster na tryb strzelający i strzelił w nieprzyjaciół wiązką, więżąc ich liną energii.
"Dobry manewr." pochwalił go Shay.
"Dzięki, Shay." odparł Yukako, kiedy jego blaster wydał cichy szum. Zmarszczył brwi, ustawiając go do formy wyłączonej. "Chociaż ta funkcja zabiera mnóstwo energii, dlatego zostawiam na wyjątkową okazję."
"Może jest energochłonna, ale efekt jest zadowalający." uznał Ai, patrząc na zawalone przejście.
"Później pomyślimy, jak stąd uciec." oznajmił Shay, patrząc na znajdujące się w oddali drzwi windy w dolnej części dużego cylindra wystającego w górę. Wraz z Yukako podeszli do niej, ale okazało się, że nie reaguje. Shay westchnął. "Wybuch musiał spowodować odcięcie zasilania. Jakby to było takie proste…"
"Ale z drugiej strony jestem pewien, że nigdy w przeszłości nie pozwoliłeś, aby takie drobnostki cię powstrzymały, prawda?" zapytał dziarsko Ai.
"Zgadza się." Shay odpowiedział uśmiechem, umieszczając kilka małych urządzeń wokół drzwi. "Proponuję się trochę odsunąć."
Kilka sekund później urządzenia uruchomiły się, powodując kilka mikroeksplozji, które rozerwały drzwi, umożliwiając dwóm młodzieńcom wejście do windy. Z niewielką pomocą Yukako Shay otworzył właz serwisowy na dachu windy, umożliwiając im obojgu dostęp do szybu. Następnie Shay wyjął małego drona ze swojego plecaka i umieścił na nim kilka mikrobomb, wysyłając go na najwyższe drzwi windy za pomocą poleceń ze swojego Pojedynkowego Dysku.
"Muszę przyznać Quintonowi." zauważył Ai, obserwując, jak dron się wznosi. "Świetnie radzi sobie jako wsparcie techniczne. Nigdy nie dotarlibyśmy tak daleko, gdyby nie jego sztuczki i fakt, że zhakował system fortecy."
"W końcu jest synem Byrona Arclighta." powiedział Shay, po czym spojrzał na Yukako. "Jak się trzymasz?"
Yukako zamrugał. "W porządku, chociaż trochę rwie mnie na prawym barku." Zmarszczył brwi; nie pozwalał sobie na chwilę słabości, ale od czasu pojedynku przeciwko Koyo i Midori Hibiki jego prawe skrzydło było trochę słabsze. Dla niego to było dość absurdalne; w końcu był w stanie generować smocze skrzydła i sądził, że są one zrobione z twardego hologramu, ale potem się przekonał, że tam, gdzie skrzydło oberwało, tam właśnie odczuwał nieprzyjemne mrowienie. Choć to było nielogiczne, na jedno wychodziło; nawet jeśli smocze skrzydła i ogon były sztuczne, i tak czucie bólu u nich były prawdziwe.
Po chwili potrząsnął głową i zerknął na Shaya. "Ruszajmy."
Wziął swój blaster snajperski i wycelował w górę. Z lufy wystrzelił żółty stały promień, który zahaczył się o coś na górze. Po daniu znać Shayowi, żeby się go chwycił, uruchomił funkcję wciągania, zabierając ich obu na samą górę. Gdy tylko dotarli, błyskawicznie przeskoczyli przez zniszczone drzwi. Tam jednak czekał ich zaskakujący widok.
"Eee… chyba nikogo nie ma w domu." powiedział Ai, patrząc dookoła. Istotnie, centrum dowodzenia było opuszczone, chociaż komputery wokół nich nadal działały, a na monitorach wyświetlały się obrazy Yuyi, Celiny, Gonga i Sylvio walczących z oddziałami Akademii Pojedynków. Yukako zauważył, że jego towarzysze na razie wydawali się wygrywać.
"Musieli opuścić stanowiska, kiedy się zbliżaliśmy." zauważył Yukako, badając otoczenie. "Musimy mieć się na baczności. Ai, załaduj się do ich systemów i rozpocznij transfer. My w międzyczasie poszukamy głównej konsoli."
"Robi się, golonka!" odpowiedział dziarsko Ai, wyskakując z Pojedynkowego Dysku i lądując na wlocie interfejsu, do którego wszedł.
"Quinton, ja i Yukako jesteśmy w centrum dowodzenia, a Ai już rozpoczyna transfer." poinformował Shay, rozglądając się po komputerach. "Tylko nigdzie nie widzę konsoli."
"[To dziwne...]" odpowiedział głos Quintona słyszany z Pojedynkowego Dysku Shaya. "[Skan wskazuje, że główna konsola znajduje się w centrum dowodzenia. Mogliśmy coś przeoczyć...]"
Yukako rozejrzał się dookoła, nim stanął, patrząc na ozdobne drzwi po drugiej stronie pokoju. "Chyba, że plany nie uwzględniły dodatkowego pomieszczenia. Tam są jakieś drzwi."
Yukako i Shay podeszli do drzwi ostrożnie, uważając na wszelkie ukryte pułapki. Dotarłszy do nich, Shay otworzył je kopnięciem i dwaj młodzieńcy wpadli do środka, ale zatrzymali się ponownie, ponieważ pokój, do którego weszli, bardziej przypominał warsztat wróżbity niż centrum dowodzenia jednostką wojskową. Na ścianach zwisały grube, aksamitne zasłony, w całym pomieszczeniu ustawiono kilka świec, na ścianach zawieszono kryształowe kinkiety, na których nałożono tapetę w kolorze ciemnoczerwonej barwy.
Na stole pośrodku pokoju siedział młody fioletowooki mężczyzna z długimi ciemnoniebieskimi włosami i pojedynczym kosmykiem siwych włosów na środku czoła. Miał parę kolczyków i a na lewej ręce miał Pojedynkowy Dysk fuzyjnego pochodzenia. Osobnik najwyraźniej nie zwrócił uwagi na wtargnięcie Yukako i Shaya, gdy kładł karty tarota na stole.
"Po pokonaniu Rydwanu, Siła w pozycji prostej i Umiar w pozycji odwrotnej ruszyli, ażeby pomóc Błaznowi w pozycji odwrotnej i Księżycowi w pozycji prostej…" mruknął mężczyzna. "A jak się mają nasze okoliczności?" Młodzieniec położył na stole trzy karty. "Cesarz i Śmierć wkrótce staną twarzą w twarz z Papieżem, wszyscy w pozycji prostej. A co do ich przeznaczenia…"
Młody człowiek położył Koło Fortuny na stole w odwrotnej pozycji, a jego uśmiech stał się coraz szerszy.
"...Wygląda na to, że wróżby są bardzo niepomyślne dla waszej dwójki. Jaka szkoda." Potem wstał i spojrzał na swoich gości. "Pozwólcie, że się przedstawię. Nazywam się Sartorius, dowódca Cytadeli i przyjaciel Astera Phoenixa, do usług."
Yukako zmrużył oczy i zerknął na Shaya. "Znasz go?"
"Słyszałem o nim plotki." odpowiedział Shay. "Podobno posiada niezwykłą ilość szczęścia graniczącą z cudem, co pozwala mu zawsze uzyskiwać pozytywny wynik w efektach kart, które dotyczą gambitu podczas pojedynków. W jego przypadku powinniśmy być bardzo ostrożni."
"Och, więc słyszałeś o mnie?" rzekł Sartorius, uśmiechając się. "Jestem zaszczycony, że zostałem rozpoznany przez niesławnego Exceedianina, panie Obsidian. O tak, twoje imię znajduje się na czarnej liście Akademii Pojedynków, na drugim miejscu zaraz po Kite Tenjo... oczywiście, jeśli mówimy tylko o Ruchu Oporu." Potem spojrzał na szarowłosego młodzieńca. "A ty musisz być Yukako Kogami alias Zi-O. I, jeśli się nie mylę... reprezentujesz Śmierć."
Yukako zamrugał. On reprezentuje śmierć? Nie takiej odpowiedzi się spodziewał.
Sartorius zachichotał, widząc zmieszanie na twarzy Yukako. "Wybacz, pewnie nie wiesz, o co chodzi. Widzisz, jestem dość utalentowanym jasnowidzem. Parę dni temu wróżyłem ze sowich kart i otrzymałem dość nietypową przepowiednię, że mój przyjaciel Aster oraz Adrian Gecko spotkają Błazna w pozycji odwrotnej i Śmierć w pozycji prostej. A ponieważ Błazen, który reprezentuje lekkomyślność lub entuzjazm, pomaga Księżycowi, którym jest zdrajczyni Akademii Pojedynków, w uwalnianiu więźniów..." Sartorius zmrużył oczy. "...ty jesteś Śmiercią, która reprezentuje zmianę lub dotkliwą stratę, z którą nie możesz się pogodzić. Chociaż w twoim przypadku, twoja karta była ustawiona bokiem, więc oznacza to, że stoisz na rozdrożu między pragnieniem zmiany losu, a przeczuciem, że nie warto tego zmieniać."
"…choć to brzmi dość absurdalnie, to jest dokładniejsze, niż się spodziewałem," pomyślał Yukako. "Myślę, że karta Śmierci jest dla mnie odpowiednia." Po chwili zmrużył oczy, przypominając sobie coś. "Chwila, chyba już to gdzieś słyszałem..."
Retrospekcja...
"Pozwól, że teraz zadam ci dość nietypowe pytanie: jesteś Śmiercią czy Błaznem?"
Yukako i Ai zamrugali; to nie było pytanie, jakie kiedykolwiek zadano. "Chciałbym myśleć, że nie jestem żadnym z nich."
"Rozumiem. Widzisz, jeden z naszych towarzyszy tutaj specjalizuje się w przepowiadaniu przyszłości, wykorzystując talię kart Tarota." rzekł mężczyzna w płaszczu. "Był przekonany, że jego przyjaciel, ten z obsesją na punkcie Yusho, będzie mieć kłopotliwe spotkanie. A co do mnie, przepowiedział mi napotkanie osoby, która podobno posiada tajemniczą moc."
"Adrian wspominał o kimś, kto potrafi przewidywać przyszłość za pomocą kart. Pewnie mówił wtedy o Sartoriusie..." pomyślał Yukako, po czym spojrzał zdecydowanie na niebieskowłosego mężczyznę. "Wierz w co chcesz," powiedział głośno. "Nie wierzę w wróżby. Ludzie sami dokonują wyborów, a efekty tych wyborów odbijają się na zewnątrz. Sami decydujemy o swoim życiu i celach."
"Młody człowieku, nawet nie masz pojęcia, w jakim jesteś błędzie." zaprzeczył Sartorius. "Los jasno określił, że Cesarz wyznaczy Yuyę i Celinę do uwolnienia więźniów z Cytadeli, podczas gdy on i Śmierć zmierzą się z Papieżem."
Shay zmrużył oczy. "Mam rozumieć, że ja jestem tym Cesarzem?" zapytał cierpko.
"Oczywiście. W końcu ustawiony prosto symbolizuje autorytet, stabilną strukturę, a nawet kogoś w postaci ojca. Byłeś w stanie wyznaczyć swoich do odpowiednich zadań tak, żeby zmaksymalizować powodzenie misji." Uśmiech Sartoriusa stał się złośliwy. "Szkoda tylko... że misja zakończy się klapą."
"Oszczędź nam swoich żałosnych prób zastraszania." odparł Shay. "Jesteśmy tu w jednym i tylko w jednym celu: po główną konsolę kontrolującą tę fortecę. Albo nam powiesz, gdzie ona jest, i zejdziesz nam z drogi, albo będziemy musieli zrobić to w bolesny sposób."
"No cóż, jeśli chcesz główną konsolę, jest tutaj." rzekł Sartorius, kładąc rękę na stole. Wtedy środkowa część stołu rozsunęła się, ujawniając szeroką konsolę z licznymi przyciskami i przełącznikami. "Ale jeśli chcesz się do niej dostać… Obawiam się, że będziesz musiał to zrobić w bolesny sposób. Dlaczego więc nie zmienimy trochę scenerii?"
Powiedziawszy to, Sartorius nacisnął kilka przycisków na konsoli. Zaraz potem można było usłyszeć odgłosy uruchamianej maszynerii, gdy ściany otaczające trzech graczy zapadły się w podłogę, a dach się otworzył, ku wielkiemu szokowi Yukako i Shaya. Po zakończeniu modyfikacji otoczenia trzej gracze stali teraz na dużej, gołej, okrągłej płycie, z której roztaczał się panoramiczny widok na całe Heartland. Oprócz nich pozostał tylko stół, który również zapadł się w podłogę.
"Pomyślałem, że powinienem dać ci szansę, abyś po raz ostatni rzucił okiem na twoją ojczyznę, zanim zakończę twoją drogę, panie Obsidian." powiedział Sartorius, wyciągając rękę w stronę zrujnowanego miasta. "Powinieneś być wdzięczny za moją troskliwość."
"Nawet nie wiesz, jak bardzo jestem ci wdzięczny..." warknął Shay. "Z pewnością wyślę list z wdzięcznością prosto do Akademii Pojedynków, razem z resztkami tego, co z ciebie zostanie po tym pojedynku! Nadszedł czas, abyś zapłacił za tych wszystkich Exceedian, których zamknąłeś tu jak zwierzęta!"
"Przejdźmy do rzeczy." oznajmił Yukako, aktywując swój Pojedynkowy Dysk i spoglądając na Shaya. "Zgadza się?"
"Dokładnie." zgodził się Shay, aktywując swój Pojedynkowy Dysk Ruchu Oporu.
"[Aktywacja Zaklęcia Pola, Crossover. Tryb Królewskiej Bitwy, aktywowany.]"
Wokół trzech graczy pojawiło się kilka świecących platform.
"Będzie ciekawie..." odparł Sartorius, również aktywując swój Dysk, który wygenerował jasnoniebieskie ostrze. "Skoro gramy na zasadach Królewskiej Bitwy, żaden z nas nie może atakować w swojej pierwszej turze. A teraz... czas, aby wprawić w ruch mechanizmy losu i wysłać was oboje prosto w zapomnienie!"
"Pojedynek!"
Yukako Kogami: 4000 PL
Shay Obsidian: 4000 PL
Sartorius: 4000 PL
"Aktywacja pro... programu. Przejście... Zasady Nadrzędnej..."
"Czyli on też otrzymał Program Fuzyjnej Zasady..." zauważył Shay z niesmakiem.
"Jako gospodarz dam ci prawo wykonać pierwszy ruch." oznajmił Sartorius, patrząc na Yukako. Łącznikowiec zmarszczył brwi, patrząc na wyświetlacz swojego Pojedynkowego Dysku. Podczas gdy w Pojedynku Drużynowym współdzielił z Yuyą pole, Cmentarz i Extra Strefy, pole jego i Shaya były oddzielone. Z góry wszystkie trzy pola były tak skierowane, by z trzech różnych miejsc patrzeć na środek, tworząc trójkątną formację, a do tego każdy gracz miał po jednej Extra Strefie położonej nad centralną Główną Strefą Potworów.
"Trzeba zachować ostrożność..." pomyślał Yukako. "Przywołuję Drakoneta!" Biały mechaniczny smok z biegnącymi po nim niebieskimi liniami pojawił się na polu.
Drakonet ATK 1400 OBR 1200 POZ: 3
"Aktywuję efekt Drakoneta. Jeśli został Zwyczajnie Przywołany, mogę przywołać Zwyczajnego Potwora poziomu 2 lub niższego z mojej ręki lub talii w trybie obrony. Przywołuję Protrona z mojej talii!" Na polu pojawiła się mała czarno-biała kula z niebieskimi oczami.
Protron ATK 100 OBR 100 POZ: 1
"A teraz użyję go, aby stworzyć mój obwód! Warunkiem przywołania jest jeden Zwyczajny Potwór. Ustawiam Protrona na Strzale Łącznika!" Protron wszedł w dolną strzałkę. "Łącznikowe Przywołanie! Łącznik pierwszego stopnia, Łącznikowy Pająk!" Ciemnoniebieski mechaniczny pająk z jasnoniebieskimi liniami biegnącymi po jego ciele wyłonił się z portalu na prawej Extra-Strefie Potworów.
Łącznikowy Pająk ATK 1000 LINK-1 ↓
"Tak wygląda Łącznikowe Przywołanie z bliska…" zadumał się Sartorius.
"Aktywuję efekt Łącznikowego Pająka!" zadeklarował Yukako. "Raz na turę mogę Specjalnie Przywołać Zwyczajnego Potwora poziomu 4 lub niższego z mojej ręki na pole obok Łącznika Pająka. Przybądź, Digitronie!" Biała maszyna z płetwami po bokach i jedną na głowie pojawiła się na Strzale Łącznika Łącznikowego Pająka w pozycji ataku.
Digitron ATK 1500 OBR 0 POZ: 2
"Następnie tworzę mój obwód po raz drugi!" Portal Łącznika ponownie się pojawił nad nim. "Warunki przywołania to dwa potwory Cyberse! Ustawiam Łącznikowego Pająka i Digitrona na Strzałach Łącznika!" Potwory weszły w prawą dolną i prawą górną strzałkę. "Łącznikowe Przywołanie! Łącznik drugiego stopnia, Powitalny Magik!" Z portalu na Extra Strefę wyłonił się niebieskowłosy magik w biało-niebieskich szatach, ze srebrną zbroją i fioletową peleryną, trzymając w dłoni berło z niebieską kulą.
Powitalny Magik ATK 1100 LINK-2 ↗↘
"Następnie aktywuję zdolność Powitalnego Magika. Raz na turę mogę wskrzesić Cyberse z Cmentarza w pozycji obronnej, lecz kosztem zanegowania jego efektów. Przybądź z powrotem, Digitronie!" Biała maszyna z płetwami pojawiła się ponownie na polu.
Digitron ATK 1500 OBR 0 POZ: 2
"Następnie gram Zaklęciem, Krzyżowym Hackiem Łącznika! Mogę dobrać dwie karty, o ile mój nie-Łącznikowy Potwór jest połączony z Łącznikowym Potworem. W tej chwili Digitron jest obok Łącznika Powitalnego Magika, więc dobieram dwie karty." Yukako szybko zerknął na dobrane karty, po czym wyciągnął rękę w górę. "Ale na tym nie poprzestanę!" Portal Łącznika ponownie się pojawił. "Warunkiem przywołania jest jeden potwór poziomu 1. Ustawiam Digitrona na Strzale Łącznika!" Jego potwór stał się strumieniem energii, który wszedł w dolną strzałkę, zmieniając jej kolor na czerwony.
"Łącznikowe Przywołanie! Łącznik pierwszego stopnia, Linkuriboh!" Pojawił się mały niebieski mechaniczny potwór z czerwoną strzałką na końcu ogona i dwojgiem dużych oczu, wezwany na lewą dolną Strzałę Łącznika Powitalnego Magika.
Linkuriboh ATK 300 LINK-1 ↓
"Teraz ponownie tworzę mój obwód! Warunki przywołania to dwa lub więcej Efektowych Potworów. Ustawiam Linkuriboh i Powitalnego Magika na Strzałach Łącznika!" Potwory weszły w dolną, lewą dolną i prawą dolną strzałkę. "Łącznikowe Przywołanie! Łącznik trzeciego stopnia, Łącznikowy Podróżnik!" Z portalu wyłonił się mężczyzna w zaawansowanym technologicznie czarno-pomarańczowym kombinezonie z kapturem, lądując na Extra Strefie Potworów.
Łącznikowy Podróżnik ATK 2300 LINK-3 ↙↓↘
"Cyberse, hmm..." pomyślał Sartorius. "Najwidoczniej jest jakoś powiązany z tą Władczynią Natury, o której słyszałem..."
Yukako spojrzał na swoje cztery karty w ręce. "Ustawiam jedną zakrytą kartę i kończę moją turę."
"Dobrze więc." oznajmił Sartorius, dobierając kartę. "Na początek gram Zaklęciem, Pentagramem Asa." Wtedy nad Sartoriusem pojawiła się kopia tej karty, która zaczęła się obracać ruchem wskazówek zegara. "Pewnie się zastanawiacie, co teraz. Moje karty z efektami gambitu mają to do siebie, że to od przeciwnika zależy, kiedy zatrzymać ich rotację. A ich efekty różnią się w zależności od tego, czy karta jest prosta czy odwrócona. No więc..." Zmrużył oczy. "...kto chce spróbować szczęścia?"
Yukako zmrużył oczy. Jeżeli każda karta Sartoriusa miała podobną metodę, to nie wiadomo, co się może stać. W tej chwili Yukako i Shay musieli walczyć na ślepo, licząc, że z czasem zrozumieją działania kart przeciwnika. "Dobra, stój." odpowiedział. Karta Zaklęcia stanęła w normalnej pozycji.
"Pentagram Asa jest w pozycji prostej, więc dobieram kartę i zyskuję 500 punktów życia." zauważył Sartorius, dobierając kartę.
Sartorius: 4000→4500 LP
"Następnie aktywuję kolejną Kartę Zaklęcia, Puchar Asa." powiedział Sartorius, gdy w powietrzu pojawiła się ponownie Karta Zaklęcia i zaczęła się obracać. "To jak będzie?"
"Stój." odpowiedział beznamiętnie Shay, lecz potem zmarszczył brwi, kiedy karta zatrzymała się w pozycji prostej.
"Ponieważ ta karta również wylądowała w pozycji prostej, mogę dobrać dwie karty ze swojej talii."
"Puchar Asa i Pentagram Asa…" Yukako zmrużył oczy. "Więc używa talii opartej na tematyce tarota, skupiającej się na hazardzie, a wynik zależy od pozycji aktywowanej karty. Ale pomyśleć, że uda mu się dwa razy z rzędu…"
"Dlatego ten koleś jest tak niesławny." powiedział Shay. "Jeśli chodzi o efekty zależne od gambitu, krążą plotki, że nigdy nie trafił na negatywny efekt. Musimy mieć się na baczności."
"A teraz pora sprawdzić wasze losy." uśmiechnął się Sartorius. "Gram Zaklęciem Pola, Świetlną Barierą!" Na polu zmaterializowała się bariera wykonana z czystego światła, zamykając w swoich granicach trzech graczy. "Następnie przywołuję Moc Arkany III – Cesarzową!" Na polu Sartoriusa pojawił się potwór przypominający kosmitkę o szarej skórze i niebieskiej zbroi.
Moc Arkany III - Cesarzowa ATK 1300 OBR 1300 POZ: 4
Karta Cesarzowej pojawiła się w powietrzu i zaczęła się obracać. "Zwykle jest tak, że moje potwory również polegają na hazardzie." powiedział Sartorius. "Ale, dopóki Świetlna Bariera jest na polu, mogę spokojnie wybrać, jaki efekt zastosować."
Oczy Yukako się zwęziły. "Co?"
"To znaczy, że teraz będziemy mieli bardziej pod górkę." mruknął Shay.
"Istotnie." zgodził się Sartorius, kiedy karta Cesarzowej stanęła prosto. "W związku z tym decyduję się umieścić Cesarzową w pozycji prostej i zastosować jej pozytywną zdolność, która się objawi w twojej najbliższej turze, panie Obsidian. Na koniec kładę dwie zakryte karty i kończę swoją turę."
"W takim razie upewnię się, że los da ci paskudnego pecha!" oznajmił Shay. "Dobieram! Wzywam Drapieżny Nalot – Znikającego Laniusa!" Na polu pojawił się zielono-fioletowy mechaniczny ptak.
Drapieżny Nalot – Znikający Lanius ATK 1300 OBR 1600 POZ: 4
"W tym momencie aktywuje się zdolność Cesarzowej!" oznajmił nagle Sartorius. "Ponieważ Zwyczajnie Przywołałeś swojego Laniusa, mogę przywołać z mojej ręki kolejnego potwora Mocy Arkany. Pojaw się, Mocy Arkany IV – Cesarzu!" Na polu Sartoriusa pojawił się czarny, mechaniczny potwór o obcym wyglądzie i kilkoma mechanicznymi mackami wyłaniającymi się z jego ciała.
Moc Arkany IV - Cesarz ATK 1400 OBR 1400 POZ: 4
"A ponieważ efekt Świetlnej Bariery nadal obowiązuje, mogę wybrać, który efekt Cesarza chcę zastosować." przypomniał Sartorius swoim dwóm przeciwnikom. "Zastosuję jego efekt pozycji prostej, który zwiększa atak wszystkich kontrolowanych przeze mnie Mocy Arkany o 500."
Moc Arkany III - Cesarzowa ATK 1300→1800
Moc Arkany IV - Cesarz ATK 1400→1900
"Przywołałeś potwora podczas mojej tury i użyłeś jego efektu, aby zwiększyć atak swoich potworów, co?" powiedział Shay. "Niezłe zagranie. Jednak będziesz musiał się trochę bardziej postarać! Ponieważ, korzystając ze specjalnej zdolności Znikającego Laniusa, mogę wezwać Drapieżny Nalot z mojej ręki. Przybądź, Drapieżny Nalocie - Dragoniusie Napalmu!" Obok Znikającego Laniusa pojawił się beżowy mechaniczny ptak z długim ogonem.
Drapieżny Nalot - Dragonius Napalmu ATK 1000 OBR 1000 POZ: 4
"Gram jego specjalną zdolnością, która zada ci 600 punktów obrażeń! Ogniowa Bomba!" Beżowy mechaniczny ptak zapiszczał, wystrzeliwując z dzioba trzy kule ognia, które uderzyły w Sartoriusa, lekko odpychając go do tyłu.
Sartorius: 4500→3900 LP
Shay uśmiechnął się. "To tyle w kwestii zdobytych punktów życia. Następnie, dzięki obecności Drapieżnych Nalotów na moim polu, mogę przywołać Drapieżny Nalot – Zamazanego Laniusa!" Pojawił się czarno-fioletowy mechaniczny ptak.
Drapieżny Nalot – Zamazany Lanius ATK 500 OBR 1500 POZ: 4
"Teraz patrz, jak nakładam Znikającego Laniusa i Dragoniusa Napalmu, aby stworzyć Sieć Nałożenia!" Dwa potwory weszły do portalu galaktyki, z którego wystrzelił filar światła. "Nieustępliwy łowca, którego ostrze płonie moją duszą! Rozpostrzyj skrzydła gniewu! Przywołanie Xyz! Oto Drapieżny Nalot - Sokół Palącego Ostrza!" Z Portalu Xyz wyłonił się mechaniczny sokół odziany w niebieską zbroję z dużym mieczem pod ciałem. Zapiszczał w pozycji ataku, a wokół niego orbitowały dwa światła.
Drapieżny Nalot – Sokół Palącego Ostrza ATK 1000 OBR 1000 RANGA: 4 OU: 2
"Chętnie bym skorzystał z jego specjalnej zdolności, ale skoro mamy nie atakować podczas pierwszych tur, to uszanuję to. Ale to nie znaczy, że nie ma innych sposobów na odebranie ci punktów życia!" zadeklarował Shay. "Aktywuję Kartę Zaklęcia, Podnoszącą Rangę Magię, Siłę Najazdu! Nakładam Drapieżny Nalot - Sokoła Palącego Ostrza, aby wykonać Przywołanie Xyz innego Drapieżnego Nalotu z jedną rangą wyżej!"
Sokół Palącego Ostrza zamienił się w fioletową energię i wszedł do spiralnego portalu na niebie, który wyzwolił wiązkę światła. "Niebiański terrorze! Drapieżniku o niesamowitej sile! Ze skrzydłami, które tną i szponami, które rozdzierają! Ruszaj, Wzmocniona Exceedowa Ewolucjo! Powstań, Drapieżny Nalocie – Sokole Rażenia!" Czerwono-biały mechaniczny ptak z cieńszymi skrzydłami i dużymi szponami wyłonił się z portalu na Extra Strefie Potworów w pozycji ataku, otoczony trzema fioletowymi światłami.
Drapieżny Nalot – Sokół Rażenia ATK 1000 OBR 2000 RANGA: 5 OU: 3
"Używając jednej Jednostki Nałożenia, zdolność Sokoła Rażenia zniszczy wszystkie twoje Specjalnie Przywołane potwory, i zada za każdego z nich 500 punktów obrażeń!" Kilka silników odrzutowych oderwało się od ciała Sokoła Rażenia i uniosło się w powietrze. Wystrzeliły podmuchy niebieskiej energii w stronę potworów Sartoriusa.
Drapieżny Nalot – Sokół Rażenia OU: 3→2
"Niestety, muszę cię rozczarować." oznajmił Sartorius. "Aktywuję moją Kartę Pułapkę, Berło Cesarza! Podczas tej tury moi wyznawcy losu nie mogą zostać zniszczeni przez efekty kart mojego przeciwnika! Ale w zamian możesz dobrać jedną kartę ze swojej talii." Wokół jego dwóch potworów pojawiła się półprzezroczysta bariera, osłaniając je przed ostrzałem rakietowym Sokoła Rażenia.
"Wielkie dzięki." odpowiedział z sarkazmem Shay, dobierając kartę. "Tylko nie myśl, że Yukako da ci ulgę podczas swojej kolejki. Kładę dwie zakryte karty i kończę swoją turę."
"Dobieram." zadeklarował Yukako. "Przywołuję Cyberse Synchrona!" Na polu pojawiła się mała biała maszyna w kształcie pierścienia z trzema dopalaczami.
Cyberse Synchron ATK 100 OBR 100 POZ: 1
"Następnie, ponieważ kontroluję potwora Cyberse, mogę Specjalnie Przywołać Sekretarkę Backupu na pole!" Na polu pojawiła się fioletowo-włosa kobieta w technologicznych szatach, zajmując pozycję na dolnej Strzale Łącznika Łącznikowego Podróżnika.
Sekretarka Backupu ATK 1200 OBR 800 POZ: 3
"Aktywuję zdolność Cyberse Synchrona! Raz na turę mogę podwoić poziom jednego z moich potworów! Podwajam poziom Sekretarki Backupu z trzeciego do szóstego."
Sekretarka Backupu POZ: 3→6
"Następnie dostrajam mojego Cyberse Synchrona poziomu 1 z Sekretarką Backupu poziomu 6! Naprzód!" zadeklarował Yukako.
Świat poszarzał, gdy zielona energia zebrała się wokół Ścigacza Walk Yukako, po czym wystrzeliła w niebo. Cyberse Synchron i Sekretarka Backupu rozpadły się na dane, które przekształciły się w dwa pierścienie składające się z jednego i sześciu koncentrycznych okręgów. Pierścienie zmieniły kolor na niebieski i połączyły się, po czym utworzyły siedem niebieskich pierścieni w wieży. Pojawił się ekran z napisem "1 + 6" przed zmianą na "7". Światło przedostało się przez pierścienie.
"Patrz, jak błyskawica uderza z odległych zakątków wszechświata!" intonował Yukako. "Synchro Przywołanie! Kwantowy Smok Cyberse!" Z portalu wyłonił się biało-niebieski smok. Jego skrzydła były wydłużone i wyposażone w silniki odrzutowe, a w czaszce błyszczały cztery niebieskie oczy. Smok ryknął z dolnej Strzały Łącznika Łącznikowego Podróżnika w pozycji ataku.
Kwantowy Smok Cyberse ATK 2500 OBR 2000 POZ: 7 PS: 4
"Więc dysponujesz też Synchro Przywołaniem." zauważył Sartorius. "Interesujące."
"To ciekawe, jak zareagujesz na to." odpowiedział Yukako. "Dopóki kontroluję Łącznikowego Potwora, moje potwory za wyjątkiem Kwantowego Smoka nie mogą stać się celem twoich ataków lub efektów kart. A jak twój potwór wdaje się walkę z moim smokiem, mogę wówczas odesłać go do twojej talii. Co więcej, jeśli ten efekt następuje w mojej turze, mój Kwantowy Smok może atakować jeszcze drugi raz."
Yukako wskazał na swoje pole. "Teraz, Kwantowy Smoku Cyberse! Zaatakuj Cesarza!" Biały smok złożył ręce i nogi i poleciał w wysoko w powietrze, pikując w stronę celu. Ale Sartorius pozostał spokojny, wskazując na własne pole.
"Pozwól, że cię zapoznam z zakrytą kartą." odpowiedział niebieskowłosy mężczyzna, ujawniając kartę. Karta przedstawiała trzy karty tarota emitujące fale energii, przez które pocisk z bazooki został skierowany na prawo, chybiając. "Oto Zniekształcenie Losu. Ze względu na efekt tej Pułapki, Moce Arkany nie mogą zostać zniszczone w walce w tej turze. Co więcej, wszystkie obrażenia bojowe zostają zanegowane, a ja zdobywam punkty życia równe ilości obrażeń bojowych, które bym otrzymał." Powoli się uśmiechnął. "I do końca kroku obrażeń zdolności twoich potworów zostają zablokowane."
"Co?" sapnął Yukako, kiedy Kwantowy Smok Cyberse wylądował z hukiem na Cesarzu, po czym wrócił na pole Yukako. Kiedy tylko dym zniknął, mechaniczny potwór Sartoriusa pozostał nietknięty.
Sartorius: 3900→4500 LP
Yukako zmarszczył brwi; to było nieoczekiwane, ale prędzej czy później nieuniknione. "W takim razie kończę Fazę Bitewną i…"
"Niestety, twoja Faza Bitewna się nie skończyła." wtrącił się Sartorius. "Zniekształcenie Losu zmusza też wszystkie twoje potwory w pozycji ataku do zaatakowania w tej turze. Dlatego jesteś zmuszony zaatakować Łącznikowym Podróżnikiem."
"…W takim razie Łącznikowy Podróżnik zaatakuje Cesarza."
Łącznikowy Podróżnik wyciągnął rękę przed siebie, w której zmaterializował się czarny miecz, po czym ruszył przed siebie. Cyber-wojownik ciął mieczem Cesarza, który przyjął to bez mrugnięcia okiem.
Sartorius: 4500→4900 LP
Yukako westchnął. Nie poszło po jego myśli, ale nie powinien zaprzątać sobie tym głowy. "Kończę turę."
"W takim razie mój ruch." ogłosił Sartorius, dobierając kartę, a potem wskazując na swoje pole, nad którym pojawiła się Karta Zaklęcia. "Przechodząc do Fazy Gotowości, aktywuje się efekt Świetlnej Bariery. Aby jej efekty nadal działały, musi ona wylądować w pozycji prostej podczas każdej mojej Fazy Gotowości. W innym przypadku jej moce zostaną zablokowane do mojej następnej Fazy Gotowości. Teraz zobaczmy, jaki będzie wynik."
Świetlna Bariera zaczęła się przez chwilę obracać, ostatecznie lądując w pozycji prostej.
"Wygląda na to, że efekt Świetlnej Bariery będzie nadal obowiązywać w tej turze." Sartorius uśmiechnął się chytrze, podczas gdy Yukako i Shay zmarszczyli brwi. "Idąc dalej, gram Trwałym Zaklęciem, Kolorem Pentagramu X." Karta przedstawiała Moc Arkany I - Błazna, obracającego się na pistolecie z dwoma kartami zamiast kuli. "Dzięki jego efektowi mogę dobrać dwie karty ze swojej talii, jeśli kontroluję Moc Arkany. Co więcej, jeśli podczas mej Fazy Dobrania karta będzie w pozycji prostej, mogę dobrać dwie karty zamiast jednej." Sartorius uśmiechnął się, widząc dobrane karty. "Genialnie. Pozwólcie, że teraz zapoznam was z kolejną Mocą Arkany. Oto Moc Arkany II – Papieżyca!" Na polu Sartoriusa pojawił się żeński, obcy potwór o szarej skórze i czterech rękach wystających z tułowia, ubrany w powiewną szatę i trzymający laskę z obracającą się gałką oczną na końcu. Nad tym potworem wówczas pojawiła się Karta Potwora, która zaczęła się obracać.
Moc Arkany II - Papieżyca ATK 1200→1700 OBR 1200 POZ: 4
"Ponieważ Świetlna Bariera ma aktywowane efekty, ustawiam Papieżycę w pozycji prostej." Karta nad potworem stanęła, przyjąć prostą pozycję. "Teraz mój potwór może być liczony jako dwa Fuzyjne Materiały do przywołania Fuzyjnego Potwora z Mocy Arkany." oznajmił Sartorius. "I tak się stanie, jak zagram tą Kartą Zaklęcia, Polimeryzacją."
Shay zacisnął zęby, kiedy obok Papieżycy pojawiła się jej widmowa kopia, która razem z nią została wessana do Wiru Fuzji. "Najwyższa pora..."
"Używając Papieżycy jako ofiary, mogę przywołać istotę, która oświetli swym blaskiem drogę do nowego świata! Fuzyjne Przywołanie! Moc Arkany XIX – Słońce!" Z Portalu Fuzji na pole Sartoriusa wyłoniła się czarna mechaniczna istota z wąskim tułowiem, pomarańczowymi liniami energii biegnącymi przez jej ciało i wydłużonymi kończynami, która miała dwa skrzydła w kształcie anioła wystające z pleców i świecący czerwony rdzeń osadzony na piersi, który emanował energią.
Moc Arkany XIX - Słońce ATK 2900→3400 OBR 2900 POZ: 8
"Jak miło, że w końcu przywołałeś swojego Fuzyjnego Potwora…" Wyraz nienawiści pojawił się na twarzy Shaya. "Będę się rozkoszować pokonaniem tego potwora razem z tobą!"
"Nie powinieneś składać takich pochopnych deklaracji, panie Obsidian." ostrzegł Exceedianina Sartorius. "Używając mocy Świetlnej Bariery, ustawiam Słońce w pozycji prostej, tym samym aktywując jego specjalną zdolność. Mogę teraz wybrać jedną z Mocy Arkany, które są w mojej ręce, na polu, bądź na Cmentarzu, i użyć jej efektu z pozycji prostej. Decyduję się wybrać zdolność Cesarza, dzięki czemu Moce Arkany zdobywają dodatkowe 500 punktów ataku!" Obraz Cesarza pojawił się na krótko w rdzeniu Słońca, nim mechaniczny potwór zaczął mocniej emanować mocą, wpływając na pozostałe potwory.
Moc Arkany III - Cesarzowa ATK 1800→2300
Moc Arkany IV - Cesarz ATK 1900→2400
Moc Arkany XIX - Słońce ATK 3400→3900
"Nie jest dobrze..." mruknął Yukako.
"Myślę, że najwyższy czas odebrać wam kilka punktów życia." oznajmił Sartorius. "Mocy Arkany XIX, zniszcz Kwantowego Smoka Cyberse!" Rdzeń w mechanicznej istocie zaczął gwałtownie pulsować.
"Wybacz, Sartoriuse, ale Kwantowy Smok raczej się nie podda! Aktywuję jego-" zadeklarował Yukako, kiedy nagle biały smok został porażony czarno-zieloną błyskawicą. "Co?!"
"Co się dzieje?!" zażądał Shay.
"Na-a-ah." powiedział złośliwie Sartorius, grożąc palcem. "Nie można wycofać werdyktu Słońca, zwłaszcza dzięki mocy Papieżycy. Widzicie, kiedy zostaje użyta do Fuzyjnego Przywołania Mocy Arkany, do końca tej tury specjalne zdolności waszych obecnych na polu potworów z poziomem mniejszym od Słońca zostają zanegowane."
"To znaczy, że Kwantowy Smok Yukako nie może przywrócić Słońca z powrotem do Extra Talii..." zauważył gorzko Shay, podczas gdy Yukako zacisnął zęby.
"Kontynuuj atak, Słońce! Słoneczny Żar!" Fala energii wybuchła z rdzenia Słońca, wyparowując Kwantowego Smoka i odrzucając Yukako do tyłu.
Yukako Kogami: 4000→2600 LP
"A ponieważ Moc Arkany zniszczyła twojego potwora w walce, Świetlna Bariera aktywuje swój ostatni efekt!" stwierdził Sartorius. "Teraz pierwotne punkty ataku twojego smoka zostaną przekazane do moich punktów życia!"
Sartorius: 4900→7400 LP
Yukako wstał na nogi, dysząc. "Więc taka jest twoja taktyka... Wykorzystanie Świetlnej Bariery dla uzyskania pozytywnych zdolności swoich potworów i do zwiększenia swoich punktów życia. Jednocześnie przy tym upewnienie się, że nie wejdziemy ci w drogę."
"No cóż, w zasadzie to szczęście jest po mojej stronie, panie Kogami." uśmiechnął się Sartorius. "Jednakże nie skończyłem prowadzić was dwojga ścieżką w otchłań zapomnienia. Cesarzu, atakuj Sokoła Rażenia!"
Shay warknął, widząc, jak Cesarz uniósł swoje macki, z których wystrzeliły różowe promienie. "Będziesz się musiał postarać, żeby dobrać się do moich punktów życia! Odpowiadam Pułapką, Drapieżny Nalot - Unik! Przywracając Sokoła Palącego Ostrza, który pełni rolę Jednostki Nałożenia, z powrotem do Extra Talii, mogę zanegować twój atak!"
Sokół Rażenia zręcznie uniknął każdego promienia wystrzelonego w jego kierunku, gdy jedna z krążących wokół niego Jednostek Nałożenia zniknęła.
Drapieżny Nalot – Sokół Rażenia OU: 2→1
"Być może udało ci się uniknąć tego ataku... ale co z następnym?" powiedział Sartorius. "Idź, Cesarzowo! Zniszcz Sokoła Rażenia! Błogosławieństwo Cesarzowej!"
Dwie błyskawice energii wystrzeliły z piersi Cesarzowej, niszcząc Sokoła Rażenia i odrzucając Shaya do tyłu.
Shay Obsidian: 4000→2700 LP
"I oczywiście efekt Świetlnej Bariery aktywuje się ponownie, przywracając mi punkty życia."
Sartorius: 7400→8400 LP
"Może zniszczyłeś Sokoła Rażenia, ale tym samym umożliwiłeś mi aktywację zakrytej karty!" oznajmił Shay, wskazując na swoje pole. "To Zaklęcie, Podnosząca Rangę Magia, Siła Raptora! Najpierw pozwoli mi przywołać z powrotem Sokoła Rażenia!" Czerwony mechaniczny ptak pojawił się ponownie.
Drapieżny Nalot – Sokół Rażenia ATK 1000 OBR 2000 RANGA: 5
"A następnie podkręci jego systemy do tego stopnia, że ewoluuje w Drapieżny Nalot rangi szóstej!" Sokół Rażenia zamienił się w strumień energii i został wchłonięty przez galaktyczny portal. "Najgroźniejszy sokole, podpal swoje skrzydła i skup wzrok na naszym nieszczęsnym wrogu! Teraz, zrób to! Ruszaj, Wzmocniona Exceedowa Ewolucjo! Wyłoń się, Drapieżny Nalocie – Sokole Rewolucji!" Czarno-szary mechaniczny ptak drapieżny z wydłużonymi skrzydłami i kolcem przymocowanym do jego dna wyłonił się z portalu w pozycji ataku, z jednym fioletowym światłem krążącym wokół niego.
Drapieżny Nalot – Sokół Rewolucji ATK 2000 OBR 3000 RANGA: 6 OU: 1
"Lepiej, żeby te twoje karty tarota przepowiedziały ci tytanowy parasol, ponieważ kiedy Sokół Rewolucji zostaje przywołany przy użyciu Sokoła Rażenia jako Jednostki Nałożenia, mogę wybrać jednego z Specjalnie Przywołanych potworów przeciwnika i spuścić na niego grad bomb, a połowa jego ataku odejmie twoje punkty życia!" wyjaśnił Shay. "Sokole Rewolucji, czas na deszcz bomb w stronę Słońca!" Panele na skrzydłach Sokoła Rewolucji otworzyły się i zrzuciły bomby na Moc Arkany XIX. Gdy tylko dotarły do celu, natychmiast eksplodowały, zamieniając mechaniczną istotę w górę złomu.
Sartorius: 8400→6450 LP
"Nawet jeśli wydaje się, że los ci sprzyja, to nie wystarczy, aby uchronić cię przed moim gniewem." powiedział Shay z ponurym wyrazem twarzy. "Za wszystkich moich towarzyszy, którzy marnowali się w tym okropnym więzieniu, dopilnuję, żebyś dzisiaj padł przede mną, Sartoriusie!"
"Przekonamy się." odpowiedział Sartorius, niewzruszony, gdy dym wokół niego opadł. "Ponieważ Słońce zostało zniszczone, atak moich potworów jest obniżony."
Moc Arkany III - Cesarzowa ATK 2300→1800
Moc Arkany IV - Cesarz ATK 2400→1900
"Następnie, jeśli Słońce zostało zniszczone, mogę wygnać potwora przeciwnika, który ma najniższy atak, a potem przywołać Moc Arkany z mojej talii z zanegowanymi zdolnościami. Usuwam twojego Zamazanego Laniusa i przywołuję Moc Arkany XIV – Umiar w pozycji obronnej!" Nad Zamazanym Laniusem pojawiła się mała czarna dziura, która wessała mechanicznego ptaka. W tym samym czasie na polu Sartoriusa pojawił się szaroskóry, obcy potwór ubrany w formalną sukienkę z dwiema dużymi rękami wystającymi z ciała.
Moc Arkany XIV - Umiar ATK 2400→2900 OBR 2400 POZ: 6
"Kładę jedną zakrytą kartę i kończę swoją turę." powiedział Sartorius. "A teraz, jakie możliwości pokażecie mi w swojej turze? Nie mogę się tego doczekać."
"W takim razie dobrze się temu przyjrzyj!" oznajmił Shay. "Dobieram! Najwyższa pora wezwać powietrzne wsparcie, zaczynając od Podnoszącej Rangę Magii, Siły Mirażu!" Karta przedstawiała symbol Drapieżnego Nalotu szybujący nad gorącą pustynią, a pod nim pojawiała się mirażowa wersja symbolu. "Te Błyskawiczne Zaklęcie namierzy mojego Sokoła Rewolucji, po czym stanie się ono materiałem do przywołania z Extra Talii Drapieżnego Nalotu z jedną rangą wyżej. Sokole Rewolucji, wezwij wsparcie!" Sokół Rewolucji zapiszczał głośno, kiedy na polu Shaya pojawił się Portal Xyz, do którego weszła Siła Mirażu w postaci zielonego strumienia energii.
"W obliczu potężnego przeciwnika trzeba wykorzystać cały arsenał. A to skrzydlata bestia będąca personifikacją czystej ofensywy! Naprzód, Wzmocniona Exceedowa Ewolucjo! Uruchom systemy, Drapieżny Nalocie – Sokole Arsenału!" Z portalu wyłonił się większy czarno-zielono-fioletowy mechaniczny ptak drapieżny, ze skrzydłami wielkości jego ciała po obu stronach, a pod każdym skrzydłem znajdowały się trzy hangary. Ptak zakrakał w pozycji ataku, a wokół niego orbitowało jedno światło.
Drapieżny Nalot – Sokół Arsenału ATK 2500 OBR 2000 RANGA: 7 OU: 1
"Oczywiście teraz Sokół Rewolucji nie może atakować, skoro namierzyłem go Siłą Mirażu." dodał po chwili Shay.
Sartorius zmrużył oczy; najwyraźniej coś go zainteresowało. "Hmm... interesujące. Masz teraz po swojej stronie dwa Potwory Xyz, mimo że Program Fuzyjnej Zasady został aktywowany. Jak to możliwe?"
Odpowiedzią Shaya był mały uśmiech. "To prawda, że zmiana formatu pojedynku na ten korzystny dla Łącznikowych Potworów mocno upośledza inne potwory z Extra Talii. Jednakże, kiedy obie frakcje łączą sił przeciwko wspólnemu wrogowi, pomagają sobie, jak trzeba." Spojrzał na swojego towarzysza. "Czyż nie mam racji, Yukako?"
Yukako skinął głową. "Istotnie, Shay. Może tego nie zauważyłeś, ale przed pojedynkiem bezprzewodowo przesłałem do Pojedynkowego Dysku Shaya prototyp specjalnego super programu." wyjaśnił. "Widzisz, od czasu, kiedy rodzeństwo Hibiki ujawniło plusy i minusy Programu Fuzyjnej Zasady, wiedziałem, że trzeba coś z tym zrobić. Dlatego po powrocie do bazy ja i Ai spędziliśmy całą noc, rozkodowując waszą podróbkę, i na jej podstawie opracowałem prototyp nowego programu Obejścia Zasady Nadrzędnej." Uniósł rękę przed siebie, pokazując swój Dysk Sartoriusowi. "Zwie się Super Programem Omega-1. Co prawda nie jest w stanie wyłączyć Program Fuzyjnej Zasady, ale ma indywidualne Strefy Wahadła i możliwość przywoływania potworów z Extra Talii na Główne Strefy Potworów, nawet jeśli nie są one wskazywane przez Strzały Łącznika."
Sartorius zrobił mały krok w tył, a na jego twarzy malowało się zdumienie. "Więc to znaczy...!"
"Dokładnie. Super Program Omega-1 jest kombinacją Zasady Nadrzędnej stosowanej w Wymiarze Standardowych, Fuzyjnym, Synchro i Xyz oraz dostępu do Extra Stref i Łącznikowych Potworów." odpowiedział Yukako, po czym pozwolił sobie na uśmiech. "Chyba są jednak limity w widzeniu przyszłości, co, Sartoriusie?"
Sartorius zmarszczył brwi, patrząc na wyświetlacz swojego Pojedynkowego Dysku. Jego przeciwnik się nie mylił; każdy z nich miał wolną Strefę Wahadła obok najdalej wysuniętych od siebie Głównych Stref Potworów, a w tej chwili Sokół Rewolucji był na Extra Strefie, a Sokół Arsenału na Głównej Strefie Potworów. Widać przewaga Akademii Pojedynków drastycznie zmalała na polu przewagi potworów.
Yukako spojrzał na Shaya. "Kontynuuj, Shay."
Exceedianin skinął głową i wskazał na swoje pole. "Aktywuję zdolność Sokoła Arsenału! Raz na turę mogę użyć Jednostki Nałożenia, aby przywołać Drapieżny Nalot poziomu 4 z mojej talii." Orbitujące Światło wleciało do dzioba mechanicznego ptaka, a wtedy pod lewym skrzydłem Sokoła otworzył się jeden hangar.
Drapieżny Nalot – Sokół Arsenału OU: 1→0
"Sokole Arsenału, pora wypuścić Drapieżny Nalot - Modernizującego Laniusa!" zadeklarował Shay. Wówczas z otwartego hangaru wyleciał mały, mechaniczny ptak z sześcioma wypustkami przypominającymi skrzydła.
Drapieżny Nalot – Modernizujący Lanius ATK 800 OBR 1200 POZ: 4
"Ponieważ kontroluję teraz trzy Drapieżne Naloty, mogę zagrać Kartą Zaklęcia, Drapieżnym Nalotem – Sanktuarium, która pozwala mi dobrać dwie karty z mojej talii." stwierdził Shay. "A ponieważ Modernizującego Laniusa można potraktować jako dwa materiały do Przywołania Xyz, użyję go do stworzenia Sieci Nałożenia!" Jego potwór zamienił się w fioletową energię i wszedł do czarno-żółtego spiralnego portalu, który pojawił się przed Shayem. Promień światła wystrzelił z portalu. "Zasadą jest to, że to drapieżnik poluje na ofiarę! Ale dzięki mądrości to drapieżnik będzie upolowany przez ofiarę! Przywołanie Xyz! Wzbij się w przestworza, Drapieżny Nalocie – Silny Strixie!" Brązowo-niebieska metalowa sowa wyłoniła się ze spirali galaktyki w pozycji obrony, a jedno fioletowe światło okrążało ją.
Drapieżny Nalot – Silny Strix ATK 100 OBR 2000 RANGA: 4 OU: 1
"Teraz ma aż trzy Potwory Xyz..." mruknął Sartorius, patrząc na Sokoła Arsenału, Sokoła Rewolucji i Silnego Strixa. To może być problem.
"Dopóki Silny Strix jest na polu, za każdy Drapieżny Nalot poza sobą zyskuje 500 punktów ataku."
Drapieżny Nalot – Siłny Strix ATK 100→1100
"Następnie aktywuję jego specjalną zdolność! Używając Jednostki Nałożenia, mogę wzmocnić dodać z mojej talii do mojej ręki Skrzydlatą Bestię poziomu 4. Dodaję Drapieżny Nalot – Wspierającego Laniusa."
Drapieżny Nalot – Silny Strix OU: 2→1
"Ale Wspierający Lanius nie zabawi długo w mojej ręce, gdyż użyję jego zdolności, aby go przemienić w Jednostkę Nałożenia do mojego Sokoła Arsenału." Na polu Shaya pojawił się mały mechaniczny ptaszek ze stożkowatym ciałem i małymi skrzydełkami, nim przemienił się w światło, które zaczęło orbitować wokół Sokoła Arsenału.
Drapieżny Nalot – Sokół Arsenału OU: 0→1
"Na koniec gram Zaklęciem, Drapieżnym Nalotem - Zdjęciem Blokady." Karta przedstawiała Drapieżny Nalot - Odważnego Strixa lecącego w stronę bomby, a zanim widać było jego odpadające części i kajdany. "Jeżeli mam po swojej stronie Potwora Xyz, który w wyniku efektu karty nie jest w stanie atakować, ta karta zdejmuje z niego blokadę, pozwalając mu na atak."
"Więc miałeś sposób na negatywne działanie Siły Mirażu..." zadumał się Sartorius. "Widać, że jesteś tak zaradny, jak mówią raporty."
"Zobaczymy, czy twoje szczęście wytrzyma TO!" krzyknął Shay. "Sokole Rewolucji, zaatakuj Cesarza! A ponieważ Cesarz został Specjalnie Przywołany, Sokół Rewolucji wypali wszystkie jego punkty ataku!" Mechaniczny ptak wystrzelił ze swoich rur strumień płomieni, spowijając nimi Moc Arkany IV.
Moc Arkany IV - Cesarz ATK 1900→0
"Do ataku! Błyskawiczne Bombardowanie!" Panele na skrzydłach Sokoła Rewolucji otworzyły się i zrzuciły bomby na Cesarza. Mechaniczna istota wydała metaliczny dźwięk agonii, nim wybuchła, a siła eksplozji odrzuciła Sartoriusa do tyłu.
Sartorius: 6450→4450 LP
"A skoro się pozbyłem twojego Cesarza, punkty ataku twoich potworów spadają do swej normalnej wartości."
Moc Arkany III - Cesarzowa ATK 1800→1300
Moc Arkany XIV - Umiar ATK 2900→2400
"A teraz Sokół Arsenału zdetronizuje Cesarzową! Skrzydlata Flota!" Hangary w skrzydłach Sokoła Arsenału otworzyły się, ukazując cztery mniejsze metalowe ptaki. Ptaki wystrzeliły się w stronę Cesarzowej, przedzierając się przez nią i doprowadzając do eksplozji, która pochłonęła obcego potwora.
Sartorius: 4450→3250 LP
"To powinno wystarczyć. Pod koniec walki, jeśli Drapieżny Nalot zawierający Wspierającego Laniusa jako Jednostkę Nałożenia zniszczył potwora przeciwnika w walce, mogę dobrać jedną kartę." powiedział Shay, dobierając kartę. "Kładę jedną zakrytą kartę i kończę turę."
"Dobieram!" Yukako spojrzał na swoją kartę, a potem podniósł wzrok, "Przywołuję Gadżet Cyberse!" Biała humanoidalna maszyna z czarnymi rękawicami i czerwonymi szczypcami na ramionach pojawiła się na polu Yukako.
Gadżet Cyberse ATK 1400 OBR 300 POZ: 4
"A skoro Gadżet Cyberse został przywołany, mogę wskrzesić potwora Cyberse poziomu 2 lub niższego z Cmentarza. Wzywam ponownie Digitrona!" Biała maszyna z płetwami pojawiła się ponownie na polu.
Digitron ATK 1500 OBR 0 POZ: 2
"Następnie... stworzę mój obwód!" Ręka Yukako zajaśniała, gdy Portal Łącznika pojawił się nad nim. "Warunkami przywołania są dwa potwory Cyberse. Ustawiam Gadżet Cyberse i Łącznikowego Podróżnika na Strzałach Łącznika!" Jego potwory weszły w dolną lewą i dolną strzałkę. "Łączenie obwodu! Łącznikowe Przywołanie! Łącznik drugiego stopnia, Czarodziejka Cyberse!" Kobieta w brązowo-srebrnej zbroi dzierżąca czarną laskę z zieloną kulą wyłoniła się z portalu na Extra Strefę Potworów.
Czarodziejka Cyberse ATK 800 LINK-2 ↙↓
Sartorius uniósł brew. "Ciekawe. Poświęcił potwora trzeciego stopnia, aby przywołać słabszego Łącznikowego Potwora. Czyżby był w tym jakiś cel?" pomyślał.
Shay uśmiechnął się. "Skoro wezwał Czarodziejkę Cyberse, to może znaczyć tylko jedno." oznajmił, na co Sartorius zmarszczył brwi. "Szykuje się do kontrataku."
"Następnie aktywuję zdolność Gadżetu Cyberse! Ponieważ opuścił pole i został wysłany na Cmentarz, mogę przywołać Symbol Gadżetu!" W pozycji obrony pojawiła się mała biała maszyna z czerwonymi szczypcami po obu stronach.
Symbol Gadżetu ATK 0 OBR 0 POZ: 2
"Teraz ustawiam Skalę Wahadła przy użyciu Sieciowego Górnika Skali 2 i Lupusa Orbitalnego Cyklu Skali 9! Od teraz czas i przestrzeń są pod moją komendą!" Na jego polu pojawiły się dwa niebieskie słupy. Ten po jego prawej stronie trzymał przysadzistego mężczyznę w stroju górnika, trzymającego digitalizowany kilof. Ten po jego lewej stronie trzymał jasnoniebieską hybrydę smoka i wilkołaka w ciemnoniebieskiej zbroi.
Sieciowy Górnik Skali 2
Lupus Orbitalnego Cyklu Skali 9
"Teraz mogę przywoływać potwory z poziomami od 3 do 8 w tym samym czasie!" oznajmił Yukako. "Oś czasu między epokami przeszłości i przyszłości została ustawiona! Niech wybije godzina przybycia strażników! Nadszedł czas... na Wahadłowe Przywołanie!" Portal otworzył się pomiędzy filarami i wystrzeliło jedno światło. "Przybądź z mojej Extra Talii, Kwantowy Smoku Cyberse!" Ze strumienia światła wyłonił się duży biały smok z czterema niebieskimi oczami i zaryczał z lewej dolnej Strzały Łącznika Czarodziejki Cyberse.
Kwantowy Smok Cyberse ATK 2500 OBR 2000 POZ: 7 PS: 4
"Interesujące." powiedział Sartorius. "Więc Kwantowy Smok Cyberse jest nie tylko Synchro Potworem, ale i też Wahadłowym Potworem. Chociaż byłem pewien, że efekty jego zostały zanegowane, kiedy został zaatakowany."
"Widocznie nie wziąłeś pod uwagę faktu, że powrót Wahadłowego Potwora do Extra Talii nie jest liczony jako jego specjalna zdolność. Każdy z Wahadłowych Potworów automatycznie wraca do Extra Talii w przypadku, jeśli miałby zostać wysłany na Cmentarz. To znaczy, że nawet jeśli zdolności Kwantowego Smoka Cyberse są zanegowane, zdolność do powrotu do Extra Talii pozostaje." wyjaśnił Yukako, by potem wskazać na swoje pole. "Aktywuję Efekt Wahadła Sieciowego Górnika! Raz na turę, jeśli Wahadłowo Przywołałem potwora Cyberse, mogę dobrać jedną kartę za każde dwie Skale w różnicy między Skalami Wahadła, które obecnie są ustalone. Ponadto, nie możesz aktywować żadnych kart czy efektów w odpowiedzi na to, jeżeli Wahadłowo Przywołałem potwora Cyberse z mojej Extra Talii. W tej chwili różnica Skali wynosi 7, więc mogę dobrać trzy karty!"
"Następnie aktywuję zdolność Czarodziejki Cyberse! Ponieważ Kwantowy Smok Cyberse został przywołany obok jej Łącznika, mogę usunąć Kartę Zaklęcia z mojego Cmentarza, aby wzmocnić moją rękę o Rytuał Cynet i Rytualnego Potwora Cyberse z mojej talii!" kontynuował Yukako. "Usuwam z Cmentarza Krzyżowy Hack Łącznika, a potem dodaję Rytuał Cynet i Gaię Cyberse! Następnie efekt Czarodziejki Cyberse pozwala mi Specjalnie Przywołać jednego potwora Cyberse na poziomie 4 lub niższym z mojego Cmentarza. Wróć do walki, Drakonet!" Biały mechaniczny smok z biegnącymi po nim niebieskimi liniami pojawił się na polu.
Drakonet ATK 1400 OBR 1200 POZ: 3
Sartorius zmarszczył brwi, patrząc na swój wyświetlacz Pojedynkowego Dysku. Yukako w tej chwili miał Czarodziejkę Cyberse, Symbol Gadżetu, Drakoneta, Kwantowego Smoka Cyberse i Digitrona. To było spore ugrupowanie. A skoro dodał Rytuał Cynet, to z pewnością zamierzał...
"Aktywuję Kartę Zaklęcia Rytuału, Rytuał Cynet!" zadeklarował. "Wykorzystuję do Rytualnego Przywołania Rytualnego Potwora Cyberse! Oczywiście, najpierw muszę zadeklarować potwory do poświęcenia energii w celu przywołania!" Świat wokół Yukako pociemniał, gdy przed nim pojawił się niebiesko-srebrny magiczny krąg. Siedem niebieskich płomieni płonęło wzdłuż krawędzi okręgu.
"Deklaruję Kwantowego Smoka Cyberse!" Potwór Yukako zamienił się w cząstki, które weszły w środek kręgu. Słup niebieskiego światła wystrzelił z niego, gdy Yukako intonował. "Umowa została zaakceptowana! Pradawny jeździec z dalekiej przeszłości wraca do obecnych czasów i absorbuje energię przyszłości, ewoluując w nowy, potężny byt! Rytualnie Przywołuję Gaię Cyberse, Sieciowego Rycerza!" Z portalu wyłonił się mężczyzna o czarnej skórze i ciemnoniebieskiej zbroi ze złotymi akcentami. Oba jego ręce były zakończone granatowymi, potężnymi lancami. Mężczyzna ryknął z lewej dolnej Strzały Łącznika Czarodziejki Cyberse, ujeżdżając mechanicznego, fioletowego konia, który również miał na sobie ciemnoniebieską zbroję z pulsującymi liniami energii.
Gaia Cyberse, Sieciowy Rycerz ATK 2500 OBR 2100 POZ: 7
"Zamieniłeś Synchro Potwora na Rytualnego?" zdziwił się Sartorius. Shay również uniósł brew.
"Istotnie, bo dzięki temu Kwantowy Smok Cyberse pozostanie bezpieczny w Extra Talii, czekając na moją następną turę." odpowiedział Yukako, chociaż potem spojrzał na pole Sartoriusa. Ponieważ w tej chwili miał jedną aktywną Kartę Zaklęcia, efekt negacji ze strony Gaii nie pomoże. Ale to go nie powstrzymało przed ponownym podniesieniem ręki w górę. "A teraz... tworzę mój obwód jeszcze raz!" Portal Łącznika pojawił się nad Yukako. "Teraz potrzebuję jednego Cybersa poziomu 4 lub mniejszego. Ustawiam Symbol Gadżetu na Strzale Łącznika!" Lewitująca maszyna weszła w dolną strzałkę. "Łącznikowe Przywołanie! Łącznik pierwszego stopnia, Łącznikowy Dekoder!" Z portalu na dolnej Strzale Łącznika Czarodziejki Cyberse wyłoniła się młodsza wersja Dekodującego Szyfranta, trzymająca krótki miecz, który się świecił bladozielonym blaskiem.
Łącznikowy Dekoder ATK 300 LINK-1 ↓
"Ale to jeszcze nie koniec!"
Sartorius zacisnął zęby, kiedy Portal Łącznika ponownie się pojawił; słyszał, że talia Yukako ma wysoką synergię, ale nie spodziewał się, że będzie w stanie tak szybko zebrać tyle potworów na polu.
"Warunki przywołania to dwa lub więcej Efektowych Potworów. Ustawiam Łącznikowego Dekodera i Czarodziejkę Cyberse drugiego stopnia na Strzałach Łącznika!" Jego potwory zamieniły się w energię, która weszła w górną, prawą i dolną strzałkę. "Łączenie obwodu! Łącznikowe Przywołanie! Przybądź, Łącznik trzeciego stopnia, Transkodujący Szyfrant!" Pomarańczowy mechaniczny wojownik wyłonił się z portalu na Extra Strefie Potworów.
Transkodujący Szyfrant ATK 2300 LINK-3 ↑↓→
"Ponieważ Łącznikowy Dekoder został użyty do przywołania Łącznikowego Potwora z 2300 punktami ataku lub więcej, mogę go ponownie wezwać na pole!" Młody cyber-wojownik z mieczem ponownie się pojawił na polu.
Łącznikowy Dekoder ATK 300 LINK-1 ↓
"A teraz... stworzę ostateczny obwód! Tym razem potrzebuję dwóch lub więcej potworów. Ustawiam Łącznikowego Dekodera i Transkodującego Szyfranta na Strzałach Łącznika!" Młody Dekoder zamienił się w wicher energii i wszedł w lewą strzałkę, podczas gdy Transkodujący Szyfrant podzielił się na trzy kopie, które weszły w prawą, lewą dolną i prawą dolną strzałkę.
Oczy Sartoriusa zwęziły się. "Więc tak to chce rozegrać…"
"Strzeżcie się, kiedy czerwone oczy smoka ujrzą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość! Niech jego ryk leci przez cykl życia! Łącznikowe Przywołanie! Przybądź, Łączniku czwartego stopnia! Łącznikowy Smok Gwiezdnego Cyklu!" Z Portalu Łącznika wyłonił się ciemnoniebieski smok w granatowej zbroi i rozpostarł swoje duże, holograficzne skrzydła. Jego czerwone oczy zabłyszczały za jego czarnym wizjerem, kiedy ryknął z Extra Strefy Potworów.
Łącznikowy Smok Gwiezdnego Cyklu ATK 2500 LINK-4 ←↙↘→
Shay uśmiechnął się, patrząc na swój wyświetlacz. W tej chwili Yukako miał Górnika Cyberse i Lupusa Orbitalnego Cyklu na Strefach Wahadła. Łącznikowy Smok był na Extra Strefie i lewą dolną Strzałą Łącznika wskazywał Gaię Cyberse, podczas gdy prawa dolna Strzała Łącznika wskazywała Digitrona, a Drakonet był w pozycji ataku.
"Ponieważ Dekoder został przywołany przez swój własny efekt, po opuszczeniu pola zostaje wygnany." powiedział Yukako. "A teraz aktywuję specjalną zdolność Gwiezdnego Cyklu! Ponieważ wykorzystałem Transkodującego Szyfranta trzeciego stopnia do przywołania tego smoka, efekty twoich potworów na poziomie 5 lub wyższym są anulowane. A skoro Shay w tej chwili ma tylko Potwory Xyz, ten efekt nie będzie mieć na niego wpływu. Kod Restartu!" Kule na skrzydłach Gwiezdnego Cyklu zaświeciły się i pulsowały czerwoną energią. Ręce Umiaru zgasły, gdy ten jęknął głębokim głosem.
"A to pozwoli mi się upewnić, że twoje punkty życia spadną do zera! Naprzód, Stop Obronie!" Oczy Sartoriusa rozszerzyły się, widząc, jak Umiar zaczyna się podnosić. "Ta Karta Zaklęcia przestawia twoją Moc Arkany z pozycji obrony na pozycję ataku, a dzieła dokończy druga zdolność mojego Łącznikowego Smoka! Raz na turę mogę poświęcić jednego potwora obok jego Łącznika, aby zmniejszyć punkty ataku potwora na poziomie 5 lub wyższym o punkty ataku tego potwora. Poświęcam Digitrona, aby zmniejszyć punkty ataku twojej Mocy Arkany XIV! Drenaż Systemu!" Digitron rozpadł się, a jego cząsteczki zostały wchłonięte przez kule na skrzydłach Gwiezdnego Cyklu. Smok uwolnił impulsy czerwonej energii, przez co Umiar stracił trochę kolorów.
Moc Arkany XIV - Umiar ATK 2400→900
Dobre zagranie, Yukako." pochwalił go Shay. "Wal i połóż kres Cytadeli!"
"Gaia Cyberse, atakuj Moc Arkany XIV!" rozkazał Yukako. "Teraz aktywuje się zdolność Gaii Cyberse! Jeśli wdaje się w walkę z twoim potworem, a do tego jest wskazany przez Łącznikowego Potwora, podczas kalkulacji obrażeń zyskuje 1000 punktów ataku!" Złote akcenty zbroi Gaii i pulsujące linie jego konia zaświeciły się jasno.
Gaia Cyberse, Sieciowy Rycerz ATK 2500→3500
"Naprzód! Spiralna Szarża Cyberse!" Cyber-rycerz ryknął bitewnym okrzykiem, pędząc na sowim koniu, będąc już blisko celu, kiedy Sartorius wskazał na swoje pole.
"Nie tak szybko! Aktywuję Pułapkę, Oszukane Przeznaczenie!" zadeklarował Sartorius. Karta przedstawiała Grasującego Kapitana rzucającego w górę monetę i obserwowanego przez Moc Arkany 0 - Błazna. "Wykorzystam moc Świetlnej Bariery, aby Pułapka uzyskała pozycję Prostą. A kiedy to się stanie, do końca tej tury moja Moc Arkany nie może zostać zniszczona w walce, obrażenia zostaną przepołowione, a do tego efekty waszych kart nie zmuszą go do opuszczenia pola!"
Gaia Cyberse wysunął lance naprzód, uderzając w obcego potwora, który wytrzymał uderzenie. Ale i tak siła uderzenia ponownie odepchnęła Sartoriusa do tyłu.
Sartorius: 3250→1950 LP
Gaia Cyberse, Sieciowy Rycerz ATK 3500→2500
"Następnie Łącznikowy Smok Gwiezdnego Cyklu, atakuj Moc Arkany XIV! Gwiezdny Detonator!" Szkarłatna energia wędrowała po skórze Gwiezdnego Cyklu, zanim zebrała się w jego ustach, podczas gdy pancerz piersiowy odłączył się, tworząc ośmio-ramienny portal. Gwiezdny Cykl wystrzelił wiązkę, która przeleciała przez portal, stając się szkarłatnym promieniem. Wzmocniona energia uderzyła w cel, chociaż Umiar ponownie wytrzymał atak.
Sartorius: 1950→1150 LP
"A teraz Drakonet dokończy robotę!" Mały, mechaniczny smok poleciał przed siebie i czołowo zderzył się z obcym potworem Sartoriusa.
Sartorius: 1150→900 LP
Yukako obrócił się na pięcie i kilkakrotnie przeskoczył na platformy, aż w jego oko wpadła leżąca Karta Akcji. Gdy tylko ją podniósł i spojrzał, zmarszczył brwi. Jeśli chodziło o szczęście, to faktycznie było po stronie Fuzjonita.
Shay zmrużył oczy, spoglądając na kartę, którą trzymał jego towarzysz. "To Zaklęcie Akcji, Wzbicie. Daje potworowi 600 punktów ataku, ale tylko wtedy, kiedy jest on atakowany." pomyślał. "Zupełnie jak ja, kiedy próbowałem zwiększyć atak Sokoła Rażenia podczas pojedynku z Kite'm."
Sartorius się uśmiechnął. "Widać nie otrzymałeś tej karty, której pragnąłeś, panie Kogami." powiedział. "Los bywa okrutny, nieprawdaż?"
"Już mówiłem, nie wierzę w los." odpowiedział Yukako. "Ustawiam jedną kartę i kończę turę. A wraz z tym kończy się efekt Gwiezdnego Cyklu, w wyniku czego twoja Moc Arkany odzyskuje swoje punkty ataku."
Moc Arkany XIV - Umiar ATK 900→2400
"W takim razie teraz moja kolej." zadeklarował Sartorius. "W tej chwili resetuje się efekt Koloru Pentagramu X, ponownie powierzając dalsze użycie losowi." miniatura tej karty pojawiła się na polu, obracając się. Po kilku sekundach stanęła w pozycji prostej. "No proszę, los postanowił mnie wynagrodzić dwoma kartami." Jego oczy się rozszerzyły na widok tego, co dobrał, a na jego twarzy pojawił się uśmiech. "A teraz zobaczmy, po czyjej stronie Świetlna Bariera stanie!"
Karta Świetlnej Bariery pojawiła się na polu, obracając się według wskazówek zegara, aż po kilku sekundach stanęła w pozycji prostej.
Yukako zacisnął zęby. "W takiej sytuacji nie zaszkodziłoby, gdyby Ai się wtrącił." pomyślał Yukako, kątem oka zerkając na centrum dowodzenia z wciąż aktywnymi komputerami. "Z pewnością zacząłby zarzucać Sartoriusowi oszustwo. Ciągły fart jest niemożliwy i nielogiczny, ale wychodzi na to, że słowa Shaya o diabelskim farcie Fuzjonita jednak mogą być prawdą."
"No, no... coś mi mówi, panowie, że ten pojedynek powoli zbliża się ku waszemu końcowi." oznajmił Sartorius.
"Naszego?" zapytał lekceważąco Shay, marszcząc brwi.
"Tak. Gdybym nie aktywował Oszukanego Przeznaczenia, z pewnością bym przegrał. Ale los dał mi odpowiednią kartę, dzięki której wasz atak na Cytadelę zakończy się niepowodzeniem."
"Śnij dalej." warknął Exceedianin. "Masz tylko jednego potwora, a twoje punkty życia spadły do 900."
"I właśnie o to chodzi." podkreślił Fuzjonit. "Yukako wyprowadził dwa całkiem potężne potwory i zepchnął mnie pod ścianę. A to... wypełniło warunek karty, która ogłosi moje zwycięstwo!" Wziął jedną kartę ze swojej ręki i uniósł ją wysoko, przez co karta rozbłysła, niemal oślepiając Shaya i Yukako.
"Nghh! Co to jest?!" krzyknął Shay. Yukako zacisnął zęby, starając nie dać się oślepić. Gdy tylko zmrużył oczy, był w stanie dostrzec rysy karty. Karta przedstawiała trzy karty uwalniające kolejno czerwony, zielony i niebieski promień, a nad nimi widniał wizerunek światła ze złowrogim uśmiechem.
"Oto Karta Pułapka, którą mogę aktywować z mojej ręki dzięki temu, że mam poniżej 1000 punktów życia: Osąd Władcy!" zadeklarował Sartorius. "Poświęcając Umiar z mojego pola i wysyłając Władcę Duchowości, Materialności i Nieba z mojej talii na Cmentarz... mogę natychmiastowo przywołać z mojej talii dwóch najpotężniejszych władców przeznaczenia! Pokażcie się, Mocy Arkany EX! Mroczny Władco i Świetlny Władco!"
Światło ze Świetlnej Bariery przybrało na sile, wyparowując Moc Arkany XIV - Błazna oraz kartę z ręki Sartoriusa. Wtedy przez chmury przebiły się trzy promienie, czerwony, zielony i niebieski, uderzając w pole Fuzjonita, powoli materializując dwa duże potwory. Kiedy tylko światło zgasło, na polu Sartoriusa pojawiły się dwa masywne, mechaniczne potwory w czarnej zbroi, które miały dwie smocze głowy wystające z ramion każdy i długi ogon w miejscu, w którym powinny znajdować się ich nogi. Różnica tkwiła w tym, że ten pierwszy miał ostrza na ramionach, a jego smocze głowy były bardziej złowrogie.
Moc Arkany EX - Mroczny Władca ATK 4000 OBR 4000 POZ: 10
Moc Arkany EX - Świetlny Władca ATK 4000 OBR 4000 POZ: 10
"Ty chyba sobie żartujesz..." powiedział Shay, zszokowany.
"Oczywiście, że nie żartuję, panie Obsidian." odpowiedział Sartorius. "Mroczny i Świetlny Władca są moimi atutowymi potworami, prawdziwymi władcami, którzy potrafią kierować moim losem i waszym losem. I tak jak moje pozostałe potwory, ich specjalne zdolności również zostaną ustawione prosto na mocy Świetlnej Bariery."
Yukako zmarszczył brwi. Te efekty hazardu i ciągłe szczęście Sartoriusa zaczynały mu działać na nerwy. "Domyślam się, że to będzie bolało."
"Jak najbardziej, panie Kogami. Lecz najpierw wykorzystam jeszcze jeden efekt Osądu Władcy z Cmentarza." odparł ich przeciwnik, wskazując na pole. "Usuwając go stamtąd, mogę przywołać Moc Arkany z mojej talii, ręki lub Cmentarza. Ale, jeśli mam mniej niż 1000 punktów życia, a wy kontrolujecie potwory, których punkty ataków wynoszą 2500 lub więcej, mogę zamiast jednego przywołać aż trzy!"
"Co?!" sapnął Shay, zszokowany. Oczy Yukako rozszerzyły.
"Tak jest! Oto Moc Arkany XV - Bies, Moc Arkany XII - Wisielec oraz Moc Arkany XXI - Świat!" Na polu Sartoriusa pojawiły się trzy portale w kształcie kart tarota, z których wyłoniły się trzy potwory. Pierwszy miał demoniczny wygląd z mackami, każdą zakończoną haczykiem, zamiast rąk i nóg, a także trzy olbrzymie gałki oczne. Drugi potwór przypominał humanoida zrobionego z rtęci, wiszącego z metalicznie płynnego drzewa. Zaś trzeci potwór był w pełni mechaniczny, był kolor czarnego z pomarańczowymi kulami, unosił się nad ziemią, a jego mechaniczne ciało zdobiły zielone linie. Cała trójka pojawiła się w pozycji ataku.
Moc Arkany XV - Bies ATK 2500 OBR 2500 POZ: 7
Moc Arkany XIX - Wisielec ATK 2200 OBR 2200 POZ: 6
Moc Arkany XXI - Świat ATK 3100 OBR 3100 POZ: 8
Shay zacisnął zęby. "Pięknie. Zaczął od jednego potwora, a teraz ma ich pięć."
"Pozwól zatem, że podniosę cię na duchu, panie Obsidian." rzekł Sartorius. "Potwory przywołane przez ten drugi efekt ulegają zniszczeniu podczas Fazy Gotowości następnej tury, a do tego muszę wybrać, który z nich zachowa swoje efekty. Zdecyduję się oszczędzić Świat od tego cierpienia, a dzięki Świetlnej Bariery ustawiam go na efekt prosty. Ale nie martwcie się; jego moce poznacie niebawem." Wskazał na swoje pole. "Przechodzę do Fazy Bitewnej i zacznę od zaatakowania Gaii Cyberse moim Mrocznym Władcą!" Dwie smocze głowy rozwarły paszcze, zbierając w nich kule ciemnej energii.
"Ponieważ Gaia Cyberse jest obok Łącznika Gwiezdnego Cyklu, zyskuje 1000 punktów ataku podczas kalkulacji obrażeń!" Złote akcenty zbroi Gaii i pulsujące linie jego konia ponownie zaświeciły się jasno.
Gaia Cyberse, Sieciowy Rycerz ATK 2500→3500
Mroczny Władca wystrzelił dwie kule ciemnej energii, które trafiły Gaię, zamykając go w sferze z cienia, po czym sfera wybuchła. Yukako zacisnął zęby.
Yukako Kogami: 2600→2100 LP
"A ponieważ Mroczny Władca zniszczył twojego Gaię w walce, efekt Świetlne Bariery zwiększa moje punkty życia o punkty ataku Gaii!" przypomniał przeciwnikom Sartorius.
Sartorius: 900→3400 LP
"Więc efekt Gaii może się aktywować nawet, jeśli zostanie zaatakowany..." zadumał się Sartorius. "Ale to nie wystarczy. Ponieważ pod wpływem pozycji prostej Mroczny Władca może wyprowadzić nie jeden, ale dwa ataki z rzędu!"
"Co?" sapnął Yukako.
"Podwójny atak? To tak, jakbyś miał aż sześć potworów!" rzucił Shay, zdenerwowany.
"Hpfm. Taka właśnie potęga moich Władców. Kiedy zostają przywołani, przeznaczenie staje po mojej stronie." odparł Sartorius. "Mroczny Władco, zlikwiduj teraz Łącznikowego Smoka!" Potwór ponownie otworzył dwie smocze paszcze i wystrzelił z nich kule ciemnej energii, które eksplodowały, pochłaniając Łącznikowego Potwora Yukako.
"Nghh! Aktywuję Pułapkę, Obronne Dobranie!" skontrował Yukako, wskazując na pole. "Może straciłem mojego smoka, ale nadal jestem w grze. A do tego dobieram kartę!"
"Moje gratulacje, udało ci się przetrwać drugi szturm. Szkoda tylko, że po zniszczeniu twojego smoka moje punkty życia ponownie wzrosną." rzekł Sartorius.
Sartorius: 3400→5900 LP
"Teraz mój Moc Arkany XV - Bies zajmie się twoim Drakonetem!" Macki potwora wystrzeliły do przodu i haczykami chwyciły Drakoneta. Smok próbował się wyrwać, ale na próżno i wtedy przez jego ciało przepłynął czarny prąd elektryczny, niszcząc go. Eksplozja odrzuciła Yukako z taką siłą, że chłopiec upadł mocno na podłogę, znajdując się niebezpiecznie nad krawędzią podłogi, za którą była tylko przepaść w stronę morza. W międzyczasie Sartorius na chwilę został otoczony zieloną aurą
Yukako Kogami: 2100→1000 LP
Sartorius: 5900→7300 LP
"Yukako!" krzyknął Shay.
"Spokojnie, panie Obsidian, nie zapomniałem o tobie." zapewnił Exceedianina Sartorius. "Mocy Arkany XXI - Świecie, atakuj Sokoła Rewolucji! Świetlana Katastrofa!"
Shay zacisnął zęby, kiedy z 'oka' znajdującego się na głowie mechanicznej istoty wystrzelił pomarańczowy promień. "Wybacz, ale skoro twój pokręcony Świat został Specjalnie Przywołany, moc mojego Sokoła Rewolucji zredukuje jego atak do zera!"
"Przykro mi, ale to będzie niemożliwe! Usuwając Zakłócenie Losu z Cmentarza, ilekroć moja Moc Arkany zaatakuje twojego potwora, nie możesz aktywować jego specjalnych zdolności."
Oczy Shaya rozszerzyły się, kiedy promień energii trafił w Sokoła Rewolucji i spowodował wybuch, którego dym pochłonął Potwory Xyz i Shaya.
"Taka wola przeznaczenia..." powiedział Sartorius. "Nie można z nim walczyć..."
"Nh... wybacz, że cię rozczaruję, Sartoriusie, ale kicham na te przeznaczenie..." odpowiedział ochrypły głos. Sartorius rozszerzył oczy, kiedy dym rozwiał, pokazując Sokoła Rewolucji i Shaya.
Shay Obsidian: 2700→2150 LP
"Wciąż stoisz..." zauważył Sartorius.
"To zasługa Wdzięcznego Strixa z mojej ręki." wyjaśnił Shay, pokazując kartę, na której był widoczny granatowy mechaniczny ptak z dużymi goglami i dwoma strzykawkami zamiast skrzydeł. "Twoje Zakłócenie Losu blokuje efekty potworów na polu, lecz nie te w mojej ręce. Usuwając z mojej ręki Wdzięcznego Sępa, byłem w stanie ocalić Sokoła Rewolucji przed zniszczeniem, a obrażenia zostały zredukowane o połowę. Musiałem, niestety, poświęcić Silnego Strixa, żeby ten efekt zadziałał."
Sartorius chrząknął. "Heh, dokładnie tak, jak mówiły raporty. Jesteś bardzo uparty."
"Kiedy walczę przeciwko fuzyjnym żołnierzom, którzy zrujnowali mój dom, staram się im uprzykrzyć życie!" warknął Shay. "Wal śmiało, bowiem efekt Wdzięcznego Strixa będzie aktywny do końca tej tury."
"...dobrze więc." zdecydował się Sartorius, wskazując na swoje pole. "Mocy Arkany XIX - Wisielcu, atakuj Sokoła Rewolucji!" Humanoid na płynnym drzewie uległ zniekształceniu, po czym wystrzelił z siebie grad rtęciowych igieł, które uderzyły Sokoła Rewolucji oraz Shaya.
"Nhh... Wdzięczny Strix ponownie chroni mego Sokoła Rewolucji!" wydusił z siebie Shay, czując, jak grad igieł przeszywa jego ciało, zmuszając go do uklęknięcia.
Shay Obsidian: 2150→2050 LP
"Teraz pora na ostatni atak. Świetlny Władco, atakuj Sokoła Rewolucji!" rozkazał Sartorius. Dwie smocze głowy drugiego Władcy otworzyły paszczę i wygenerowały dwie kule białej energii, które cisnęły w stronę celu. Shay krzyknął, kiedy siła uderzenia odrzuciła go na skraj platformy.
"Shay!" krzyknął Yukako, zszokowany.
Shay Obsidian: 2050→1050 LP
Sartorius sarkastycznie poklaskał dłońmi. "Moje gratulacje. Mimo tego, że miałem w zanadrzu aż sześć ataków, wam obojgu udało się przeżyć. Ale mam dla was złe wieści."
"Czyli co...?" wydusił z siebie Shay, próbując wstać na nogi.
"Po zakończeniu Fazy Bitewnej mój Mroczny Władca przechodzi na pozycję obronną i do końca mojej następnej tury nie można zmienić jego pozycji. A skoro walka została zakończona, mogę zagrać ostatnią kartą z mojej ręki. To Karta Zaklęcia, Rozwianie Losu!" Karta przedstawiała karty tarota, które zostały wywiane przez okno na zewnątrz. "Teraz mogę wybrać i zwrócić do waszych talii karty, które macie na polu, za każdego mojego potwora, który zaatakował. A ponieważ kontroluję Mrocznego Władcę i Świetlnego Władcę, nie możecie nic zrobić!"
Yukako i Shay zasłonili się rękami, kiedy smocze głowy obu Władców ryknęły, generując falę uderzeniową, która wyparowała Sokoła Arsenału Shaya, jego zakrytą kartę, oba Wahadłowe Potwory Yukako i również i jego zakrytą kartę.
"A teraz najgorsze: ponieważ mam przy sobie obydwóch Władców, Rozwianie Losu przepołowi punkty życia każdego, którego karta wróciła do talii właściciela." dodał po chwili Sartorius. Oczy Yukako i Shaya rozszerzyły się, kiedy z chmur wysoko umieszczonych nad nimi wystrzeliły dwa pioruny, który uderzyły ich, zmuszając ich do krzyku.
Shay Obsidian: 1050→525 LP
Yukako Kogami: 1000→500 LP
"Nhhh.. hhh... co za brutal..." wydusił z siebie Shay, ponownie próbując wstać na nogi.
"Nic dziwnego, że jest przywódcą Cytadeli..." mruknął Yukako, wstając na nogi. "Jego talia kart i szczęście są absurdalne..."
"Cóż, myślę, że to powinno wystarczyć. Kładę zakrytą kartę i kończę turę." oznajmił Sartorius, po czym wskazał na swoje pole. "Niemniej jednak teraz aktywuję zdolność Mocy Arkany XXI - Świata! Podczas Fazy Końcowej, jeżeli był w pozycji prostej, mogę wysłać dwa Moce Arkany, które kontroluję, na Cmentarz. Wówczas Świat wyzwoli na tyle potężną energię, żeby całkowicie pominąć następną turę!"
"Pominąć turę?" powtórzył Yukako, zdumiony.
"To niemożliwe!" rzucił Shay, również zaskoczony.
"Ooch, zapewniam cię, panie Obsidian, że to bardzo możliwe." odpowiedział spokojnie Sartorius. "Wysyłam Biesa i Wisielca na Cmentarz, aby Świat zmanipulował czasem i całkowicie zablokował twoją turę, Shay! Czas Losu!" Wszystkie pomarańczowe kule na ciele mechanicznej istoty rozbłysły, a nad Shayem pojawił się zegar, którego wskazówki wykonały pełny obrót, ustawiając się na dwunastą. Shay zacisnął zęby, kiedy dźwięk zegara odbił się echem.
"O rany..." jęknął Shay, spoglądając na swój wyświetlacz Pojedynkowego Dysku; tak jak mówił Sartorius, jego tura została zablokowana.
"Jaka szkoda, Shay. Przeznaczenie uznało, że twoja rebelia właśnie się skończyła, tak samo jak twoja ostatnia szansa." powiedział Sartorius, po czym spojrzał na Yukako. "To oznacza, że teraz twoja kolej, Yukako. Pytanie tylko..." uśmiechnął się złośliwie. "...czy los ci da dobrą kartę?"
Yukako zerknął na swoje trzy karty, jakie miał w ręce. "Łowca Kondensatorów, Łącznikobójca i Kroskrobak," pomyślał. "Mógłbym użyć Kroskrobaka, żeby odzyskać Linkuriboh. Z drugiej strony mógłbym spróbować przywołać Kodującego Szyfranta Odwróconego, żeby potem wydobyć Enkodującego Szyfranta. Tylko, że to nie wystarczy, żeby powalić Mrocznego czy Świetlnego Władcę, nie mówiąc już o tym Świecie. Wszystko zależy od następnej karty..."
"Nhh... w takim razie dobieram." zadeklarował Yukako i dobrał kartę. Zmarszczył brwi, widząc dobraną kartę. "Przeładowanie. Mógłbym wtasować te karty z powrotem do talii i dobrać inne. Tylko, że..." Cicho przełknął ślinę; jego oddech powoli stawał się szybszy, a myśli pędziły niemal z prędkością pędzącego pociągu.
"Co, jeśli... nie dobiorę odpowiednich kart..."
"...ja... muszę się zdecydować..."
Shay spojrzał na Yukako, zaniepokojony tym, co widział. "Nie jest dobrze. Biorąc pod uwagę obecną sytuację, Yukako zaczyna działać pod presją. Patrząc na to, że Sartorius ma teraz olbrzymią przewagę, nie mogę go winić..." pomyślał Shay.
W końcu Yukako był osobą specjalizującą się w skomplikowanych taktykach opartych na logice i instynkcie. Po zostaniu Lansjerem poszerzył strategię o hazard w postaci Kart Akcji, a po przybyciu do Wymiaru Xyz nawet stosował kartę Dobranej Wizji, która sama w sobie stanowiła niebezpieczny hazard. Mimo to, Yukako był niezrażony tym ryzykiem, ponieważ wierzył, że jego talia nie zawiedzie w przekazaniu mu odpowiedniej karty, która pomoże mu wygrać.
Ale w walce przeciwko komuś, kto dysponował szczęściem na poziomie absurdu, ziarna wątpliwości mogły być łatwo zasiane. Szanse na to, że każdy efekt się powiedzie, były mikroskopijnie niskie. A mimo to, każda karta hazardu ze strony Sartoriusa zawsze wskazywała pozytywny dla niego efekt. A w tej chwili zarówno Yukako jak i Shay mieli poniżej 1000 punktów życia, podczas gdy Sartorius miał ponad 7000 punktów życia i trzy potwory z olbrzymią siłą ofensywną i defensywną.
Yukako zacisnął zęby. Myśli pędziły z zatrważającą prędkością. Podjąć ryzyko i dobrać trzy karty? A może... "Nie... Nie, nawet jeśli... Sartorius z pewnością to skontruje. N-nie mam jak się z tego wywinąć... C-Czy to naprawdę koniec?" pomyślał Yukako, czując jak mu się zbiera na depresję. "Verdia... ja…"
"Widać, że ponownie jeszcześ na rozdrożu, Yukako."
Yukako otworzył oczy i zamrugał. Nagle poczuł, jakby miał deja vu. Sartorius i Shay stali nieruchomo na swoich pozycjach, nawet jedyna Jednostka Nałożenia orbitująca wokół Sokoła Rewolucji zamarła w bezruchu. Odgłosy wybuchów i walk zamilkły.
Oczy Yukako zwęziły się, kiedy przed nim pojawiła się widmowa wersja doktora Kogami. "Znowu ten głos w mojej głowie..."
"Tak to bywa, jeżeli popadasz w wątpliwość, synu." odpowiedziało widmo, wzruszając.
"Czego chcesz, ojcze?" zapytał cierpko Yukako. "Czy może raczej ktoś podszywający się pod niego? Dobrze wiem, że mój ojciec nie był taki beztroski."
"...Mimo obecnej sytuacji, miło wiedzieć, że dalej ruszasz głową."
"Kim tak naprawdę jesteś?" zażądał chłopiec. "I czemu się pojawiasz przede mną?"
"Obawiam się, że nie mogę na to odpowiedzieć." oznajmiło widmo 'Kogamiego'. "Jeszcze nie teraz. Ale wiedz, że jeżeli nie stłumisz w sobie negatywnych emocji, los poprowadzi cię na ścieżkę Demonicznego Króla."
Yukako zmarszczył brwi. Demoniczny Król... to były słowa, które można było uzyskać po przetłumaczeniu słowa 'Zi-O'. Ironicznie, Yukako nie był osobą, która pojedynkowała się brutalnie czy miała manię władzy. Zwyczajnie utworzył tą ksywkę dla swojego awatara w LINK VRAINS.
"O co właściwie chodzi z tym 'Demonicznym Królem'...?" zapytał Yukako.
Oczy 'doktora Kogami' zwęziły się. "Już wiele lat temu prastare egipskie hieroglify mówiły o narodzinach osoby, która wykorzysta potęgę mroku i negatywne emocje, aby ewoluować w tyrana, który opanuje moce czterech wymiarów..." wyjaśniło widmo. "Kiedy w starciu między pięcioma heroldami Legendarnych Smoków wyłoni się zwycięzca, zjednoczy się z pozostałą czwórką i stanie się kompletny, jednocześnie spowijając cały świat w mroku Krainy Cieni. Swoją moc będzie czerpał z negatywnych emocji wielu istot. Smutku, rozpaczy, gniewu, zwątpienia... kiedy to się stanie, ochrzci się Demonicznym Królem... czy może w prastarym języku... Ohma Zi-O."
"Sądziłem, że tylko słowo 'Zi-O' oznacza 'Demoniczny Król'." zauważył Yukako. "Ale co to ma wspólnego ze mną?"
"A jak myślisz, co się wydarzyło w Wymiarze Synchro, kiedy stanąłeś do walki z Malicosem?"
Yukako stanął na wryty, pojedyncza kropla potu powoli opadała po jego twarzy. Po prostu te pseudo-widmo musiało poruszyć ten temat. To oczywiste, że był...
Yukako zamrugał. Pamiętał, co się wtedy stało. Malicos ujawnił, że Yuri pokonał Verdię i zabrał do Akademii Pojedynku, gdzie Fuzjonici użyli jej kart do stworzenia własnych Łącznikowych Potworów. To, w połączeniu z drwinami Malicosa, sprawiło, że Yukako stracił nad sobą kontrolę i przywołał Łącznikowego Smoka Cienistego Cyklu. Smoka, którego użył do zniszczenia Malicosa.
Czy właśnie to widmo miało na myśli, mówiąc, że jest w drodze do zostania Demonicznym Królem?
"Zanim przybyłeś do Wymiaru Standardowego, byłeś pozbawiony swojej tożsamości." powiedziało widmo. "Twoje pierwsze moce uległy przebudzeniu, kiedy się pojedynkowałeś z Brailusem. Potem, współpracując z Yuyą, zacząłeś na nowo odkrywać znane rzeczy, jak satysfakcja czy pragnienia. Nie ma nic złego w posiadaniu takich rzeczy, ale jeżeli nie masz kontroli nad emocjami, pozwalasz swojemu wewnętrznemu mrokowi zawładnąć twoimi myślami, korumpując je. Twoja transformacja w Zi-O II oczywiście była aktem poznania satysfakcji i chęcią odkrywania nowych rzeczy, ale w czasie walki z Malicosem, a potem z Yurim nie byłeś w stanie panować nad sobą. Gdyby nie interwencja Celiny, twoje mroczne przeznaczenie już wtedy ukształtowałoby ciebie na Demonicznego Króla."
"Więc twierdzisz, że powinienem porzucić emocje, żebym nie wszedł na złą drogę? Ponownie stać się maszyną?"
"Chodzi mi o to, że powoli stajesz się zwykłym człowiekiem, jak Yuya Sakaki To nic złego. Ale jeśli pozwolisz, żeby frustracja i chęć zemsty wzięły górę nad rozsądkiem, staniesz się cieniem samego siebie, głodnym zemsty tyranem, który może sprowadzić apokalipsę." powiedziało widmo, po czym wskazał na Sartoriusa. "A frustracja z powodu nadmiernego szczęścia tego Fuzjonita to tylko kolejny krok ku rozpaczy."
"A czy warto się dziwić?" zapytał retorycznie Yukako. "Też podejmuję ryzyko, ale Sartorius ma chyba całe szczęście Wymiaru Xyz. Nieważne, jaką kartą zagra, i tak daje dla niego pozytywny efekt. Taki absurd mnie przytłacza!"
"Czyżbyś zapomniał, co cię utrzymuje przy świadomości, że możesz wypełnić misję?"
Oczy Yukako rozszerzyły się i zaczął mówić jak zahipnotyzowany. "...Trzy powody, aby powstać... po pierwsze, jeśli nie wstaniesz teraz, nie wstaniesz później...po drugie, nie wygrasz, jeśli nie wierzysz, że możesz...i po trzecie..."
"To, że teraz jest ci ciężko, nie oznacza, że tak będzie zawsze." dokończyło za niego widmo. "Nie uważasz, że najwyższa pora zacząć analizować sytuację i wybrać odpowiednią opcję?"
Yukako zamrugał i spojrzał na Sartoriusa i Shaya, którzy wciąż byli nieruchomi. Widmo miało rację; musiał się skupić. Skupić się, ocenić sytuację i znaleźć sposób, jak się z tego wyplątać.
"Racja..." odpowiedział Łącznikowiec. "Po pierwsze: Shay i ja mamy mało punktów życia. Nie mam żadnych kart na polu i tylko cztery karty w ręce, a Shay kontroluje tylko Sokoła Rewolucji. W międzyczasie Sartorius ma ponad 7000 punktów życia i trzy Moce Arkany z wysokimi statystykami."
"Korekta." przerwało mu widmo. "Dwa potwory. Może pominął turę Shaya, ale jego Świat wciąż jest podatny na efekt Osądu Władcy. W tym momencie jest na Fazie Gotowości, w której Świat zniknie. Zostaną mu tylko Mroczny Władca i Świetlny Władca."
"Po drugie: mając Łącznikobójcę i Kroskrobaka... mógłbym przywołać Rozmówczego Lansjera i wskrzesić Transkodującego Szyfranta. to dałoby kombinację wezwania Bramokodującego Szyfranta i wystarczająco silnego Łącznikowego Potwora trzeciego stopnia. Ale z pewnością Sartorius o tym wie, jeśli został poinformowany przez Adriana. Taktyka skuteczna, ale może nie wystarczyć."
"A po trzecie?"
"Po trzecie..." Yukako spojrzał na Sartoriusa. Jego trybiki znowu zaczęły pracować spokojnie. Przywódca Cytadeli należy do Akademii Pojedynków, ale patrząc na jego osobowość, nie wydawał się być typem oszusta, mimo że miał Program Fuzyjnej Zasady. Nie zauważył niczego, co mogłoby przychodzić na myśl mikrokamerę czy system hakowania. Jego dwa potężne Moce Arkany EX wyglądały groteskowo i emanowały słabą aurą, ale po za tym...
W tej właśnie chwili myśli Yukako zatrzymały się gwałtownie, kiedy zmrużył oczy na Świetlnego Władcę. Dopiero teraz zauważył, że coś jest nie w porządku z potworem Sartoriusa.
Ten potwór emanował dziwną, białą aurą. A im bardziej Yukako był zirytowany, to wydawało się, że Świetlny Władca wręcz się uśmiechał złośliwie, mimo że jego głowa miała tylko jedno oko. A jeśli...
"Po trzecie..." odpowiedział w końcu. "Muszę jakoś zneutralizować całą moc Świetlnego Władcy. Jego moc musi być na tyle silna, żeby wpływać na losy pojedynku nawet z talii Sartoriusa."
Widmo doktora Kogamiego zaklaskało. "Dokładnie. Co jeszcze czujesz?"
"Najwyraźniej poprzednie pojedynki Sartoriusa sprzyjały mu dzięki obecności Świetlnego Władcy. Kiedy Shay powiedział, że efekty hazardu nie zaszkodziły Fuzjonitowi, w głębi zacząłem się martwić. Pierwsze ruchy Sartoriusa były zwykłym zbiegiem okoliczności, ale wraz z aktywacją Świetlnej Bariery, szczęście zaczęło mu sprzyjać. Tylko, że to ja i Shay nieświadomie dawaliśmy mu siłę. To sprawiło, że jego moc manipulacji losem się zwiększyła. I zapewne każdy, kto z nim walczył przed nami, też był tego nieświadomy. Całe to szczęście nie należało do Sartoriusa, tylko do tego Świetlnego Władcy, który pobierał negatywną energię od przeciwników." Zmarszczył brwi. "Sartorius zapewne o tym nie wie, ale wątpię czy dało by się go przekonać."
"Czyli już wiesz, co masz zrobić." rzekło widmo, które powoli znikało. Yukako ponownie spojrzał na swoje karty. Wiedział, że będzie musiał postawić na jeden ruch. Chłopiec zamknął oczy, wyciszając się...
...aż w końcu usłyszał to. Usłyszał ryk swojego Łącznikowego Smoka dochodzący z jego Cmentarza. Usłyszał też pisk Sokoła Rewolucji...
Poczuł, jak jego mistyczny wzór na plecach się świeci. Poczuł też, jak jego wisiorek pulsuje fioletowym światłem...
W jego umyśle pojawiła się strategia na wygraną. Wszystko zależało od użycia jednej karty.
Yukako otworzył oczy. Czas od razu zaczął płynąć do przodu. Samotne światło wznowiło orbitowanie wokół Sokoła Rewolucji, a Shay i Sartorius patrzyli na niego.
Tylko, ze tym razem Yukako nie był sfrustrowany. Był zdeterminowany.
"Hmm... czyżby coś się zmieniło?" zapytał Sartorius.
"Owszem. Lecz najpierw przejdę do Fazy Gotowości." oznajmił Yukako, kiedy mechaniczna istota z pomarańczowymi kulami zaczęła zanikać. "Może pominąłeś turę Shaya, ale to nie znaczy, że Świat pozostanie na polu. Ponieważ teraz jest moja Faza Gotowości, efekt Osądy Władcy zmusza cię do zniszczenia Arkany XXI."
Sartorius zmarszczył brwi. "Coś twoja frustracja nagle przeminęła. Ciekawi mnie po prostu, co cię przekonało do kontynuowania pojedynku."
"Jestem pewien, że nawet ty w to nie uwierzysz, ale z chęcią ci wyjaśnię. Widzisz, doszedłem do wniosku, że wygrywałeś każdy hazard karty nie dlatego, że los ci sprzyjał. Ilekroć byliśmy sfrustrowani lub zrozpaczeni twoim szczęściem, ono ciągle się nasilało, podświadomie dając ci władzę nad manipulacją losu. Początkowo sądziłem, że używałeś mikrokamery lub innego sposobu, żeby podejrzeć nasze talie, bądź też ustawić własną tak, żeby dawało ci najlepsze karty." Yukako zamknął oczy. "Ale wystarczyło tylko wsłuchać się w ciszę i już zrozumiałem, że źródło twojego szczęścia kryje się we Świetlnym Władcy."
"Co?" powiedział Shay, zdumiony.
"W moim potworze?" powtórzył Sartorius.
"Tak. Nie wiem, jak to możliwe, ale karta wydawała się emanować dziwną aurą. Twoje zagrania z Pucharem Asa i Pentagramem Asa były zwykłym zbiegiem okoliczności, ale z chwilą, kiedy aktywowałeś Świetlną Barierę, ta dziwna energia przybrała na sile, rezonując z twoim pragnieniem wygranej. Świetlny Władca skrycie manipulował efektami hazardu, żeby dać ci przewagę, a kiedy przywołałeś tego potwora, twoje szczęście osiągnęło absurdalny poziom. A ja i Shay nieświadomie pozwalaliśmy, żeby twój fart ciągle rósł i rósł." Shay spojrzał na swojego partnera, zdziwiony. "Świetlny Władca żywił się negatywnymi emocjami i przetwarzał je na energię szczęścia. To dzięki temu byłeś w stanie wygrać każdy pojedynek i nawet się nie domyśliłeś, że twoje wygrane to zasługa mrocznej aury Świetlnego Władcy!"
Sartorius zrobił niepewny krok do tyłu, a na jego twarzy malowało się zdumienie. "Nie... to przecież absurdalne... mój potwór nie mógłby..."
"Dlatego teraz staram się trzymać nerwy na wodzy, Sartoriusie! Żeby ta abominacja nie wykorzystała tego przeciwko nam." zadeklarował Yukako. "Aktywuję Kartę Zaklęcia, Przeładowanie! Wysyłam pozostałe trzy karty z mojej ręki do talii, tasując je, po czym dobieram trzy nowe karty!"
"N-Nawet jeśli to, co mówisz, jest prawdą, jak chcesz odmienić losy tego pojedynku?" zapytał Sartorius. "Los wybrał dla was kres waszej rebelii!"
"Być może, ale jak mówiłem: to my, ludzie, podejmujemy decyzje, a konsekwencje zależą od naszych działań." odpowiedział Yukako, wtasując karty do talii. "Twoja moc, która tak naprawdę jest mocą Świetlnego Władcy, daje ci możliwość przewidywania możliwej przyszłości. Przyszłość jest w ciągłym ruchu i zawsze jest podatna na zmiany. Jeżeli los pokazuje nam fatalne przeznaczenie, zaczynamy wątpić we własne umiejętności i cierpimy na niską samoocenę, zupełnie nieświadomie przyczyniając się do spełnienia przepowiedzianego losu. A to właśnie negatywne emocje, które wzmacniają moc Świetlnego Władcy. Ale..." kontynuował Yukako, kiedy z jego talii wysunęły się trzy karty. "...jeśli podniesiemy się i będziemy walczyć o to, co jest nam najdroższe... możemy nawet przezwyciężyć przeznaczenie. I ja dokładnie to zrobię, stawiając na TE trzy karty!" Po sekundzie dobrał karty. Sartorius i Shay zmrużyli oczy, zaintrygowani tym, co otrzymał.
Yukako spojrzał na swoje karty i rozszerzył oczy, kiedy uwagę przykuła jedna z nich. "Ta karta..." pomyślał, po czym spojrzał na Shaya i jego Sokoła Rewolucji. Exceedianin spojrzał na niego i skinął głową; wiedział, że to, co planuje Yukako, będzie wymagać Drapieżnego Nalotu.
W końcu po paru sekundach wziął jedną kartę z ręki i umieścił na swoim ostrzu Pojedynkowego Dysku. "Aktywuję Zaklęcie, Odrodzenie Potwora! To pozwoli mi przywołać jednego potwora z dowolnego Cmentarza. Użyję tego, aby przywrócić do życia Łącznikowego Smoka Gwiezdnego Cyklu! Witaj z powrotem, mój smoczy towarzyszu!" Ciemnoniebieski smok w granatowej zbroi pojawił się ponownie z rykiem.
Łącznikowy Smok Gwiezdnego Cyklu ATK 2500 LINK-4 ←↙↘→
"Więc przywołałeś z powrotem swojego atutowego potwora." zauważył Sartorius, powoli odzyskując spokój. "Ale nawet, gdybyś przywołał silnego potwora z 4000 punktami ataku, nie wystarczy, żeby za jednym zamachem pozbyć się 7300 punktów życia!"
"A kto mówi, że zamierzam przywołać potwora, aby pomóc mojemu Łącznikowemu Smokowi obniżyć atak?"
"Co?"
"Lepiej się przygotuj, Sartoriusie, ponieważ teraz los zwalczę losem! Wysyłam Tarczę Węzła Sieciowego z mojej ręki na Cmentarz, żeby zagrać..." Wówczas Yukako ujawnił ostatnią kartę w swojej ręce, ku szokowi Sartoriusa i zdumieniu Shaya. "...TYM! Kartą Zaklęcia, Super Polimeryzacją!"
"Super Polimeryzacja?" powtórzył Shay.
"To niemożliwe!" rzucił Sartorius. "Skąd masz tę kartę?! Jest zazwyczaj rezerwowana do wysoce wykwalifikowanych uczniów i absolwentów Akademii Pojedynków!"
"To może mi powiedz..." zapytał Yukako, pozwalając sobie na złośliwy uśmiech. "...czy Celina też należała do wykwalifikowanych?"
"Ależ oczywiście, że-" Po sekundzie Sartorius sapnął. Czemu na to nie wpadł. "T-Ty odebrałeś tę kartę Celinie?!"
"Raczej nie. Ona... zwyczajnie mi ją przekazała." odpowiedział Yukako, przypominając sobie noc tamtego dnia.
Retrospekcja...
Yukako wpatrywał się przez okno w Sanktuarium Pojedynków na nocne niebo. Wszyscy jego towarzysze już dawno zasnęli (albo chrapali, w przypadku Sylvio), ale o dziwo on sam jakoś nie mógł zasnąć. Nie wiedział, czy to z powodu tego, że jutro razem z Yuyą wybierze się na poszukiwanie śladów Yusho Sakakiego, czy może pojedynek z Shayem sprawił, że cierpiał na bezsenność. Znaczy, nawiązanie przyjaźni z pewnością było trudne dla Yukako, zwłaszcza, że był inny od reszty, mimo że nawiązał więź z Shayem, ponieważ ten próbował go zrozumieć. Ale nie spodziewał się, że przez ten pojedynek i nawiązanie porozumienia z Exceedianinem nie będzie mógł spać.
"Widzę, że nie tylko ja mam problemy ze snem." powiedział dziewczyński głos. Yukako odwrócił się i ujrzał Celinę, która do niego podeszła.
"Chyba mój umysł potrzebuje czasu, zanim się przyzwyczai do tego, że porozumiałem się z Shayem." odpowiedział Yukako zmęczonym głosem.
"Nie dziwię ci się." odparła Celina. "Ja byłam więziona przez Liderusa, a z moimi zdolnościami pojedynkowymi raczej nie miałam wielu przyjaciół. Nie wiem, czy Barretta mogę zakwalifikować do tej kategorii, skoro Liderus wyznaczył go na moją niańkę."
"Nie znam Barretta, ale z naszego spotkania mogę wydedukować, że jest oddany misji sprowadzenia cię z powrotem do Wymiaru Fuzji i chce ją wypełnić. Może widzi siebie jako twojego ochroniarza, ale z pewnością by nie chciał, by coś ci się stało."
Celina zamrugała, patrząc na niego. "A w takim razie jak widzisz siebie w moim przypadku?"
Yukako spojrzał przez okno, rozmyślając. "Ja też mam misję; muszę cię chronić przed Liderusem, który potrzebuje cię do jakiegoś wielkiego planu. Ale... gdybym miał ująć to w mniej logiczny sposób... z pewnością czuję się jako starszy brat i mentor w jednym."
"Poważnie?"
"Powiedzmy. Ponieważ przypominasz mi Verdię, mam powód, żeby cię ochronić. Każdy starszy brat z pewnością zrobiłby tak samo dla swojej młodszej siostrzyczki na moim miejscu. No i nauczyłaś się na swoich błędach podczas pojedynku z Sherry. Mógłbym rzec, że nawet poczułem się dumny z tego, jak szybko się przystosowałaś do zmiany formatu pojedynku."
"Weź przestań, zaczynam się czuć jak nowicjuszka!" żachnęła Celina z rumieńcem na twarzy. Przez długi czas patrzyli na zniszczone Heartland, aż w końcu Celina przerwała milczenie. "...może ci się to przydać."
Yukako zamrugał, widząc jak Celina wyjęła kartę z kabury i podsunęła ją mu. Chłopiec wziął kartę i spojrzał na nią. "Super Polimeryzacja?"
Celina skinęła głową. "Tylko najbardziej zawodowi studenci Akademii Pojedynków otrzymują tę kartę. Ja otrzymałam od Liderusa na moje 13 urodziny." Chrząknęła złośliwie. "Chociaż nigdy nie miałam okazji tego użyć w jakimś poważnym pojedynku, a raczej studenci byli dość marni. Zresztą... masz łeb jak sklep, więc na pewno znajdziesz dla niej zastosowanie."
Yukako przez kilkanaście sekund spoglądał na Celinę, a potem na jej kartę. W pewnym stopniu się nie myliła; był bardzo zaradny w pojedynkach. Pamiętał, jak Crow dał mu kartę zostawioną przez Kalina. Może była innego typu i stosowała inną strategię, ale podczas pojedynku z Kalinem podczas Pucharu Przyjaźni okazała się kluczowa w strategii pokonania gracza Piekielnych.
Pozwalając sobie na mały skryty uśmiech, Yukako skinął głową i wziął kartę do ręki.
Sartorius zacisnął zęby. "Że też tego nie przewidziałem..."
"Nie wszystko można przewidzieć, Sartoriusie." odpowiedział Yukako. "Nie wiem, na jakim etapie jest wasz Projekt Arc, ale wiem jedno: zrobię wszystko, co trzeba, aby do tego nie dopuścić." Po chwili spojrzał na Shay. "Wiem, że nie przepadasz za Fuzyjnym Przywołaniem, ale..."
"Rozumiem." przerwał mu Shay. "Byłem zaskoczony, że miałeś Super Polimeryzację, ale przypomniałem sobie nasz pojedynek i doszedłem do wniosku, że miałeś rację. Zamiast żywić niechęć do Fuzyjnego Przywołania, powinienem żywić niechęć do tego, kto używa tej metody do dręczenia ludzi." Uśmiechnął się i spojrzał na swojego potwora. "Co moje, to twoje."
"Dzięki, Shay." podziękował Yukako, po czym spojrzał na swojego przeciwnika. "Patrz uważnie, Sartoriusie! Wykorzystam moc Super Polimeryzacji do połączenia Łącznikowego Smoka Gwiezdnego Cyklu i Drapieżnego Nalotu - Sokoła Rewolucji!"
Gwiezdny Cykl i Sokół Rewolucji rozpadli się odpowiednio na czerwone i niebieskie cząsteczki. Wspomniane cząstki wirowały razem tworząc wir, po czym spiralnie wznosiły się w górę jako strumienie energii. Strumienie zbiegły się, tworząc trąbę powietrzną purpurowej energii.
"Łącząc siły smoka obserwującego cykl życia i czasu z mechaniczną skrzydlatą bestią będącą iskrą rewolucji, mogę stworzyć lojalnego smoka, gotowego wykorzystać ciemność do wymierzenia sprawiedliwości!" intonował Yukako. "Fuzyjne Przywołanie! Oto Smok Dziedzictwa Gwiezdnej Rewolucji!"
Trąba powietrzna rozpadła się, ukazując wewnątrz smoka, który był kombinacją Łącznikowego Smoka Gwiezdnego Cyklu i Sokoła Rewolucji. Miał humanoidalną posturę i ciemnoniebieską skórę z czerwonymi liniami biegnącymi po całym ciele. Kolana, główne ciało, ręce i ogon były pokryte czarno-szarą zbroją Sokoła Rewolucji. Holograficzne skrzydła zostały zastąpione wydłużonymi, mechanicznymi skrzydłami, zakończonymi dziesięcioma rurami wydechowymi każde. Po za tym, że zbroja piersiowa była po prawej stronie biała, a po lewej stronie w kolorze indygo, zbroja zakrywała również kark, a górna połowa głowy została zakryta karmazynowym hełmem i dziobem Sokoła. Całość dopełniał długi, uzbrojony ogon zakończony długim, ostrym kolcem. Cztery niebieskie oczy smoka, turkusowe po lewej stronie i pomarańczowe po prawej rozbłysły, gdy ryknął ze Extra Strefy Potworów w pozycji ataku.
Smok Dziedzictwa Gwiezdnej Rewolucji ATK 3500 OBR 3000 POZ: 10 PS: 1
"Niesamowite..." powiedział Shay, patrząc na nowego potwora Yukako. "Zupełnie jakby mój Sokół Rewolucji stał się zbroją dla Łącznikowego Smoka."
"Nie... to przecież niemożliwe!" próbował zaprzeczyć Sartorius. "Dane nic nie wspominały o tej karcie!"
"Powinieneś wiedzieć, że gracz musi się nieustannie rozwijać, aby nie pozostać w tyle." odparł Yukako. "A teraz patrz, jak aktywuję pierwszą zdolność Gwiezdnej Rewolucji! Ponieważ został Fuzyjnie Przywołany, mogę dodać Kartę Zaklęcia, Wolę Łagodnej Ciemności, z mojej talii do ręki. A ponieważ ten smok został przywołany przy użyciu Sokoła Rewolucji jako materiału, mogę aktywować jego dodatkową zdolność! Zew Poległych!"
Sartorius rozszerzył oczy, kiedy Fuzyjny Potwór ryknął głośno, a na środku pola pojawił się czarny portal, z którego się wyłonił Sokół Rewolucji. "Co to ma znaczyć?!"
"Mój potwór właśnie wezwał swojego skrzydlatego towarzysza, by ten pomógł mu w walce!" odpowiedział Yukako. "Po Fuzyjnym Przywołaniu może on wyposażyć się w dowolnego Łącznikowego Potwora lub Potwora Xyz z dowolnego Cmentarza, po czym zyskuje 500 punktów ataku za Rangę wyposażonego potwora. W tym przypadku zyskuje 3000 punktów dzięki Sokołowi Rewolucji!" Drapieżny Nalot zawisł nad smokiem i rozszczepił się na kilka części. Skrzydła połączyły się z jego ramionami, główny korpus otworzył się, lądując na plecach smoka, a ptasia głowa przylgnęła do szyi, wbijając się w nią dziobem. Łącznikowy Smok ryknął z nowo ujawnioną furią, czując przypływ mocy.
Smok Dziedzictwa Gwiezdnej Rewolucji ATK 3500→6500
"6500 punktów ataku..." mruknął Sartorius. "Ma dużo siły, to fakt, ale pozbawi mnie tylko 2500 punktów życia."
"Przekonamy się, lecz najpierw wyposażę Łącznikowego Smoka w otrzymaną Kartę Zaklęcia, Wolę Łagodnej Ciemności!" Karta przedstawiała demoniczną rękę próbującą sięgnąć trzech gwiazd, pomarańczową, białą i turkusową, na nocnym niebie.
"Wola Łagodnej Ciemności?" powtórzył Sartorius. Potem zmrużył oczy, kiedy w jego głowie pojawiła się pewna myśl. "To dziwne. Ta nazwa brzmi dość znajomo. Ale... przecież nigdy się z tym nie zetknąłem, więc jakim cudem pamiętam, że Łagodna Ciemność służyła do anihilacji... Światła Zniszczenia?"
"Wola Łagodnej Ciemności staje się kartą wyposażenia dla mojego potwora i zwiększa jego atak o 400 punktów, a dodatkowo mogę dobrać kartę z mojej talii." powiedział Yukako.
Smok Dziedzictwa Gwiezdnej Rewolucji ATK 6500→6900
"Teraz, Smoku Dziedzictwa Gwiezdnej Rewolucji! Atakuj Moc Arkany EX - Świetlnego Władcę!" rozkazał Yukako. Jego uzbrojony Fuzyjny Potwór ryknął i wzbił się w powietrze. Z jego rur wydechowych na skrzydłach trysnęły turkusowe płomienie, tworząc parę ognistych skrzydeł.
"Ngh! Niedoczekanie twoje!" skontrował Sartorius, ponownie się skupiając i wskazując na swoje. "Aktywuję Pułapkę, Zew Arkany! Usuwając Moc Arkany z mojego Cmentarza, mogę przenieść jej moce do Świetlnego Władcy, w zależności od otrzymanej pozycji Władcy! Świetlny Władca zyskał pozycję prostą, więc otrzymuje pozytywne zdolności Mocy Arkany XV - Biesa!" Spektralna wersja demonicznego potwora na chwilę pojawiła się na polu, po czym weszła do ciała Świetlnego Władcy.
Sartorius uśmiechnął się złośliwie. "Teraz poczujesz bezlitosną potęgę Biesa! Ponieważ ta karta wdaje się w walkę z twoim potworem, mogę wybrać jednego potwora na polu i go zniszczyć! A wówczas kontroler tego potwora otrzymuje 500 punktów obrażeń, a ty masz dokładnie tyle samo punktów życia, Kogami! Pożegnaj się więc z-"
"Nie będę się z nikim żegnać." przerwał mu Yukako. "Ponieważ użyłem Łącznikowego Smoka Gwiezdnego Cyklu jako materiału do przywołania Gwiezdnej Rewolucji, efekt twojego potwora nie może namierzyć mojego smoka! Więc mój potwór jest bezpieczny!"
"Tch..." Sartorius zacisnął zęby. "W takim razie zniszczę mojego Mrocznego Władcę!"
"Niszczy swojego własnego potwora?" powiedział Shay, zdziwiony, kiedy Świetlny Władca odwrócił się w stronę swojego mrocznego odpowiednika i wystrzelił kule światła w jego stronę, niszcząc go. Sartorius skrzyżował ręce, kiedy siła eksplozji lekko go odepchnęła.
Sartorius: 7300→6800 LP
"Nie chciałem tego robić, ale nie mam wyjścia!" warknął Sartorius. "Aktywuję finalny efekt Mrocznego Władcy! Ponieważ ta karta opuściła pole, automatycznie unicestwia wszystkie karty na polu!" Ze szczątków Mrocznego Władcy wyłoniła się niebieska kula, która niebezpiecznie pulsowała czerwonym światłem. "Ale, jeśli myślicie, że zostawię moje pole puste, to się mylicie! Ponieważ Moc Arkany ma zostać zniszczona, mogę usunąć Oszukane Przeznaczenie z Cmentarza, aby ochronić mojego potwora! To znaczy, że wciąż będę mieć Świetlnego Władcę, a twój smok ulegnie destrukcji!"
Sfera pulsowała coraz szybciej, emitując cichy szum, aż w końcu...
*BOOM*
Eksplozja pochłonęła całe pole, spowijając wszystko w dymie.
"Nghh.. hhh... to pierwszy raz, kiedy mnie zmuszono do takiego wysiłku..." mruknął Sartorius. "Ale przynajmniej wytrwałem z Świetlnym Władcą. A efekt Mrocznego Władcy pozwoli mi go wskrzesić podczas mojej następnej Fazy Gotowości."
"Raczej nie dotrwasz do swojej następnej tury..." odpowiedział głos. Sartorius uniósł brew, zdziwiony, a kiedy dym rozwiał...
...ukazując Shaya i Yukako oraz Smoka Dziedzictwa Gwiezdnej Rewolucji.
"Co?! Jak?!"
"Twoja kombinacja Mrocznego Władcy i Oszukanego Przeznaczenia jest całkiem efektywna, ale nie w przypadku Smoka Dziedzictwa, którego nie można zniszczyć przez efekty kart." wyjaśnił Yukako.
"To ta karta ma aż tyle specjalnych zdolności...?"
"Tak, ale ten pojedynek się zakończy, nim je wszystkie zobaczysz. Ponieważ liczba potworów na twoim polu uległa zmianie, mogę ponowić atak na Świetlnego Władcę!" Uzbrojony smok ryknął, ponawiając atak na swój cel. "W tej chwili aktywuję Tarczę Węzła Sieciowego na Cmentarzu! Usuwając ją stamtąd mogę wstrzymać mój atak!"
Smok w porę poderwał się do góry, unikając kolizji z Świetlnym Władcą.
"Czemu zanegowałeś swój własny atak?" zapytał się Sartorius. "Co ty kombinujesz...?"
"Kombinuję taktykę, która zapewni nam zwycięstwo i położy kres Cytadeli!" odpowiedział Yukako, kiedy zauważył, jak szklana kula na jego Pojedynkowym Dysku migotała na fioletowo. "Dzisiaj zwycięstwo należy się Ruchowi Oporu i Lansjerom!"
"Hah! Skąd taka pewność?" odgroził się chełpliwie Sartorius.
"To nie pewność! To fakt!" odpowiedział Shay, zwracając uwagę. "Moje Drapieżne Naloty specjalizują się działaniach przeciwko Specjalnemu Przywołaniu. W poprzedniej turze mogłem zamiast Silnego Strixa poświęcić Sokoła Arsenału, który miał Jednostkę Nałożenia. Bo kiedy zostanie wysłany na Cmentarz, jego zdolność pozwoliłaby mi przywołać inny Drapieżny Nalot z mojej Extra Talii i dołączyć do niego Sokoła Arsenału jako Jednostkę Nałożenia. A ponieważ to przywołanie nie uwzględnia limitu, mogłem z łatwością przywołać nawet Sokoła Ostateczności, który jest odporny na wszelkie efekty kart."
"A-Ale... skoro miałeś dostęp do tak potężnego potwora..."
"...to czemu postanowiłem wysłać Silnego Strixa?" dokończył zdanie Shay. "To proste; mogliśmy zyskać sporą przewagę, ale naszym planem było przeciąganie walki!"
"Przeciąganie? W jakim celu?"
"Twierdzisz, że czytałeś raport na mój temat, Sartoriusie." odparł Yukako. "Ale... czy może nie zauważyłeś, że ktoś tu jest nieobecny?"
"Nieobecny?" powtórzył Sartorius. To przecież nie miało sensu; przecież czytał raport Dennisa na temat Yukako Kogami. O jego talii, charakterze, Ignisie...
Oczy Sartoriusa rozszerzyły się z szoku. To tego brakowało tutaj! "Gdzie jest twój Ignis?!"
"W systemie Cytadeli." odpowiedział Yukako, pozwalając sobie na uśmieszek, po czym przybliżył do twarzy swój Pojedynkowy Dysk. "Ai, pora odpalić fajerwerki!"
"[Robi się, szefie!]" odpowiedział głos wydobywający się z Dysku Yukako. Wówczas, ku zdumieniu Sartoriusa, komputery w sąsiednim pokoju zaczęły iskrzyć.
"Co to ma znaczyć?!" warknął Fuzjonit.
"Może nie powstrzymamy Projektu Arc, ale spowolnimy go o wiele dni!" powiedział Shay. "Yukako właśnie dał swojemu partnerowi sygnał do wysłania bomby wirusowej prosto do systemów Akademii Pojedynków w Wymiarze Fuzji!"
Oczy Sartoriusa ponownie się rozszerzyły. Nie mógł uwierzyć, że dał się przechytrzyć.
Tymczasem w magazynie dowodzenia...
"I po ptakach." odetchnął z ulgą Nistro, wchodząc na platformę z przekaźnikiem i włożył wtyczkę w kształcie zaawansowanego śrubokręta do interfejsu. Potem przemówił do swojego Pojedynkowego Dysku. "Tu Nistro. Jestem gotów do załadowania punktu docelowego."
"[Dobrze. Właśnie otrzymałem sygnał, że Ai jest gotów do wysłania bomby wirusowej.]" odezwał się głos Quintona. "[Według planu Yukako, Ai natychmiastowo prześle bombę z chwilą aktywacji bezpośredniej ścieżki. Załaduj wtyczkę i natychmiast uciekaj, jeśli nie chcesz być pogrzebany.]"
"Przyjąłem. Walę i wieję!" odpowiedział Nistro, przekręcając sprzęt. Wówczas śrubokręt sam się wkręcił do systemu, a na szczycie śrubokręta zaczęła migać dioda. "Verdia..." powiedział do siebie Nistro. "...bardzo pomogłaś Ruchowi Oporu. Teraz czas na rewanż!"
"Nhh... co się dzieje? Komputery się grzeją!" poskarżył się jeden z żołnierzy, który właśnie wspiął się po drabinie do przekaźnika tylko po to, żeby ujrzeć Nistro. "Co do...?!"
"Na twoim miejscu bym stąd czmychnął! Zaraz zrobi się niezły raban!" ostrzegł go Nistro, zeskakując z platformy, ku niedowierzaniu fuzyjnego żołnierza. Obserwował, jak z Pojedynkowego Dysku intruza wystrzeliwuje się linka z hakiem i zaciąga go z dala od magazynu dowodzenia.
"O jakim rabanie on gadał...?" zastanawiał się żołnierz, kiedy z zamyślenia wyrwał go dźwięk dochodzący z przekaźnika. Jego oczy rozszerzyły się, widząc migoczącą niebezpiecznie wtyczkę i iskry wystrzeliwujące z urządzenia.
"Trzeba było zostać w Wenecji..." mruknął żołnierz, zeskakując w panice z platformy, jak światło wtyczki przybrało niebezpiecznie czerwony kolor.
W centrum dowodzenia Sił Okupacyjnych...
"Co się dzieje?! Co to ma znaczyć?!" zażądał Mamoru Noro, patrząc zestresowany na komputery, które zaczęły się przegrzewać.
"Nie wiemy, sir!" odpowiedział jeden z operatorów. "Coś przesłało masę programów wirusowych i przeciąża system!"
"Sprawdziłem źródło! Dochodzi z Cytadeli!" powiedział drugi operator.
"Co?!" jęknął Mamoru.
"Połączcie się z Sartoriusem i dowiedzcie się, co się tam dzieje!" rozkazał Ian.
"Problem w tym, że nie możemy się z nikim skontaktować!"
"Mamy kolejny problem! Dostałem urwany raport, że magazyn dowodzenia został zaatakowany, a przekaźnik zniszczony!"
"Nie, nie, nie, nie, NIE!" krzyknął Mamoru, trzymając się za włosy, kiedy część komputerów eksplodowała z powodu przeładowania danych.
Ian zmarszczył brwi i spojrzał na Astera siedzącego na tronie i Adriana, który stał obok niego. Oboje też mieli zmarszczone brwi, ale w ogóle nie reagowali paniką. "Muszę poinformować o tym Ryana, Mariam i Sakyo," pomyślał. "Trzeba będzie wysłać wiadomość do naszego szefa z prośbą o nowe wytyczne."
Na szczycie Cytadeli...
Sartorius zacisnął zęby. "Pomyśleć, że stworzyliście tak szeroko zakrojony plan..."
Yukako uśmiechnął się, widząc reakcję swojego przeciwnika, kiedy z jego Pojedynkowego Dysku wyłonił się Ai. "Wszystko gotowe?"
"Ma się rozumieć, golonka!" odparł dziarsko Ai. "Bomby zostały wysłane do Akademii Pojedynków i magazynu dowodzenia. Powinno porządnie rozwalić ich systemy i uniemożliwić łączność."
"Doskonale." skinął głową Yukako. "A teraz zostało tylko powalenie Sartoriusa."
Sartorius uniósł brew i chrząknął kpiąco. "Powalić mnie? To raczej niemożliwe. Zanegowałeś jedyny atak swojego smoka!"
"Istotnie, zrobiłem to... a to dlatego, że miałem trzy powody, żeby to zrobić." odpowiedział Yukako. "Po pierwsze, zanegowałem atak, ponieważ po wykonaniu tej czynności Tarcza Węzła Sieciowego redukuje atak twojego potwora do zera."
"Co?" sapnął Sartorius.
Moc Arkany EX - Świetlny Władca ATK 4000→0
"Po drugie, zrobiłem to, aby ci pokazać, że sami jesteśmy panami własnego losu. Być może jest pisana nam z góry porażka, ale jeśli się odpowiednio przygotujemy i wierzymy we siłę i współpracę naszych kart, jesteśmy w stanie obalić i to przeznaczenie. I po trzecie..." Yukako wziął ostatnią kartę ze swojej ręki. "...zanegowałem atak, żeby wyprowadzić finałowy manewr, który zakończy nasze starcie!"
"N-nie... nie, blefujesz..." wydusił z siebie Sartorius, coraz bardziej zaniepokojony.
"Blefuję? Przekonajmy się!" odpowiedział Yukako. "Gram Zaklęciem, Podwojenie Albo Nic! Ta karta nie tylko da Smokowi Dziedzictwa zastrzyk podwojonej mocy... ale i również umożliwi mojemu smokowi atak jeszcze jeden ostatni raz!"
Smok Dziedzictwa Gwiezdnej Rewolucji ATK 6900→13800
"O nie!" krzyknął Sartorius. "Jeśli ten Smok Dziedzictwa Gwiezdnej Rewolucji zaatakuje, będę-"
"Skończony!" dokończył dziarsko Ai. "Trudno tego nie przewidzieć, nieprawdaż?"
Sartorius obserwował, jak smok Yukako poderwał się do góry, a jego ciemnoniebieskie ciało pod zbroją zaczęło jarzyć błękitną energią. Wówczas potwór złożył nogi i ręce, przyjmując kształt odrzutowca, a z ruch wydechowych na czterech skrzydłach wystrzeliły turkusowe płomienie.
"Gwiezdna Szarża Rewolucji!" rozkazał Yukako. Smok ryknął, gdy wystrzelił do przodu, powoli otaczając się płomieniami i lecąc w stronę celu.
"Czas, żebyś ty i twoje smrodliwe przeznaczenie zeszli ze sceny z HUKIEM!" rzucił wyzywająco Ai, kiedy tylko Smok Dziedzictwa przebił się przez ciało Świetlnego Władcy. Potwór Sartoriusa ryknął w agonii, nim eksplodował, odrzucając do tyłu swojego właściciela.
Sartorius: 6800→0 LP
"Nhh… wygląda na to, że poważnie nie doceniłem waszej wytrwałości…" powiedział Sartorius, wstając, podczas z podłogi wysunął się stół z konsolą. "Nic dziwnego, że wszyscy w Akademii Pojedynku tak się was obawiają, Lansjerzy. Z pewnością macie umiejętności, które pozwolą wam umocnić waszą reputację."
"Nie walczymy dla reputacji." powiedział Shay, podchodząc do Sartoriusa. "Najwyższy czas zamknąć to okropne miejsce. Oddaj konsolę główną, a wyjdziesz stąd w jednym kawałku… no, może w dwóch."
"Chociaż to kusząca oferta, obawiam się, że muszę odmówić." powiedział Sartorius, kiedy kilka przełącznik na konsoli się włączyło i błyskało.
"Co się dzieje?" zapytał Ai, kiedy nagle wokół otwartego pokoju Sartoriusa pojawiło się niebieskie pole siłowe, po czym konsola ponownie schowała się w podłodze. Kilka sekund po tym dało się usłyszeć odgłosy wybuchów. "Co się do lichego gigabajta dzieje?!"
"Być może pokonaliście mnie w pojedynku, ale nadal moim obowiązkiem jako dowódcy Cytadeli jest zapobieganie ucieczce i eliminowanie wszelkich najazdów. Mój Pojedynkowy Dysk był połączony z konsolą, która ma aktywować protokół Omega-0 w razie mojej przegranej. Teraz nie macie, gdzie wyskoczyć, kiedy za kilka minut ten obiekt, z braku lepszego zdania, zakończy działalność z wielkim hukiem."
"[Rozpoczęto sekwencja autodestrukcji. T minus trzy minuty do detonacji.]"
"Oszalałeś!" warknął Shay, chwytając Sartoriusa za kołnierz, gdy usłyszał to ogłoszenie. "Zamierzasz wysadzić całe to miejsce!? A co z twoimi towarzyszami!?"
"Protokół Omega-0 również jest przekazywany do Pojedynkowych Dysków tutejszych żołnierzy i wzywa ich do powrotu do Wymiaru Fuzji." powiedział Sartorius z nieskrywanym spokojem. "W tej chwili jedynym dla was wyjściem jest powrót tą samą drogą, którą przybyliście."
"Ai, możesz to zatrzymać?" zapytał Yukako.
"To niemożliwe!" zaprotestował Ignis. "Systemy na tym obszarze i tak już się usmażyły! Musimy stąd wiać! Chodem!"
Shay zacisnął zęby z irytacji, ale w końcu odrzucił Sartoriusa na bok, dołączając do Yukako przy wejściu do nieczynnej windy. Kiedy Yukako wystrzelił linę energii ze swojego blastera snajperskiego w sufit szybu windowego i przygotowywali się do zejścia, Yukako zwrócił się do Sartoriusa.
"Na twoim miejscu zmieniłbym nastawienie do tego 'przeznaczenia'. W końcu o wyniku pojedynków decydują własne umiejętności i wiara w swoje karty, nie los, który manipuluje graczem."
Po skończeniu zdania Yukako wskoczył do szybu windy razem z Shayem, zostawiając Sartoriusa w tyle.
"Ten osobnik jest zaiste interesujący…" zauważył Sartorius, wstając, po czym spojrzał na panoramę Heartland. "Obawiam się, Aster, że nie mogę już dłużej ukrywać obecności Lansjerów przed Liderusem. Tym atakiem udowodnili, że stanowią wielkie zagrożenie dla Projektu Arc. Wybacz mi... ale sukces naszego planu jest ważniejszy od twojej osobistej zemsty na Yuyi Sakaki, mój przyjacielu."
Powiedziawszy to, Sartorius został otoczony błękitnym światłem i zniknął…
Tymczasem u wejścia do twierdzy…
"To jakiś obłęd!" krzyknął Sylvio, a łzy ciekły mu z oczu. "W jednej chwili siedzimy po uszy z żołnierzami Wymiaru Fuzji, a w następnej to miejsce ulega samozniszczeniu!? Za dużo wrażeń jak na jeden dzień!"
"Mniej gadania, więcej biegania!" odpowiedziała Celina. "Jesteśmy blisko wejścia! Dajcie z siebie wszystko!"
W odpowiedzi można było usłyszeć tylko westchnienia i sapnięcia, gdy uwięzieni członkowie Ruchu Oporu wykorzystywali resztki sił, aby biec tak szybko, jak tylko mogli. Jednak miesiące niedożywienia i ciężkiej pracy odcisnęły na nich swoje piętno, gdyż wyglądali na gotowych w każdej chwili umrzeć ze zmęczenia.
"Wszyscy tu zginiemy!" krzyknął Sylvio. "Już widzę nagłówki w Paradise City: "Syn burmistrza Paradise City pogrzebany pod gruzami fortecy wroga w innym wymiarze!" To już koniec!"
"Na pewno przeżyjemy!" odpowiedział Yuya ze zdecydowanym wyrazem twarzy. "Wielu ludzi czeka, aż wrócimy do domu! I dopóki nie powstrzymam tej wojny i nie uratuję Zuzu, nie ma mowy, żebym dał się tu pogrzebać!"
"Dobrze mówisz, Yuya!" krzyknął Gong. "Gong nie będzie tu stać i czekać na nadchodzący koniec! Dlatego wyciśnijmy każdą kroplę naszych sił, abyśmy mogli żyć i ujrzeć następny wschód słońca!"
Słowa Yuyi i Gonga wywarły energetyzujący wpływ na zmęczonych członków Ruchu Oporu, ponieważ zaczęli biec jeszcze szybciej, zbierając całą siłę, jaką mogli oszczędzić. Dzięki zwiększonemu tempu grupie udało się wydostać z Cytadeli w chwili, gdy rozpoczęły się pierwsze eksplozje, które spowodowały, że kilka części budynków zaczęło się rozpadać. Lansjerzy i członkowie Ruchu Oporu biegli dalej, aż napotkali Alana i Sayę, którzy czekali na nich w wyznaczonym miejscu.
"Udało się wam!" zawołał Alan z szerokim uśmiechem na twarzy. "Naprawdę udało wam się obalić Cytadelę i uratować wszystkich, którzy się tam znajdowali! Niesamowite! Jesteście naprawdę niesamowici!"
"Oczywiście." Sylvio wyciągnął pierś, dumny jak paw. "Tego można było się spodziewać, ponieważ mój waleczny i utalentowany ja stał na czele tej operacji, odważnie pokonując wroga za wrogiem."
"A kto dokładnie krzyczał zaledwie kilka sekund temu, pewien, że zostanie tam pogrzebany?" zauważył Gong, przez co Sylvio zachichotał nerwowo. "Nie wspominając już o tym, że przez twoją pomyłkę ta operacja prawie zakończyła się fiaskiem."
"Hej, ludzie!" dobiegł głos z oddali. Wszyscy odwrócili się, żeby zobaczyć Nistro biegnącego w ich stronę.
"Hej, Nistro!" zawołał Alan, widząc swego towarzysza. "Jak poszło?"
"Przekaźnik... został zniszczony..." odparł Nistro, ciężko oddychając po nieprzerwanym biegu. "Raczej nieprędko... te fuzyjne męty... sprowadzą nowy..."
"Skoro o przekaźniku mowa, gdzie są Shay i Yukako?" zapytała Saya, rozdając byłym więźniom butelki z wodą. Słowa dziewczyny sprawiły, że wszyscy się spięli, gdy zaczęli rozglądać się za jakimikolwiek śladami swoich dwóch towarzyszy.
"Nie mówcie mi, że…" Wyraz twarzy Yuyi był blady, gdy patrzył na rozpadającą się wieżę, która nagle zawaliła się w stronę morza, a podstawa nagle eksplodowała, rozrzucając wszędzie odłamki. "Proszę, powiedzcie mi, że ktoś ich widział podczas ucieczki..."
Przez dłuższą chwilę wszyscy wpatrywali na zniszczoną Cytadelę, zszokowani i przerażeni.
"...oby nie spadła na nas ciężka prawda." bąknął Sylvio. Gong odwrócił się w jego stronę, oburzony, kiedy...
*SLAM!*
"Gah!" Sylvio pisnął, impulsywnie wskakując na ręce Gonga. Zrobił to w porę, bo akurat w jego miejsce spadł duża, nawet za duża jak na swoje gabaryty, metalowa lodówka. W niektórych miejscach były widoczne wgniecenia, a nawet osmalenia.
Nistro zamrugał. "Sylvio, jak coś powiesz, to z hukiem."
*BANG! BANG!"
Wszyscy podskoczyli do tyłu, kiedy usłyszeli walenie. Czyżby ktoś był w lodówce?
"Ktoś tam jest!" powiedział Alan z niedowierzaniem. Sylvio zszedł z Gonga i podszedł do lodówki. Rytmicznie zapukał pięć razy, a potem szósty...
*BAM!*
Sylvio wylądował na plecach na gruncie, a jego oczy kręciły się nieprzytomnie. Wszyscy zebrani spojrzeli na niego, zdumieni, a potem byli zaskoczeni, kiedy w lodówce znajdowali się...
"Y-Yukako! Shay!" krzyknął Yuya, uradowany. Exceedianin i Łącznikowiec wyszli z lodówki z lekkim jękiem, starając sobie przywrócić sprawność ruchową po wyjściu z ciasnej przestrzeni.
"Fiu! Myślałem, że zaraz zacznę wąchać kwiatki od spodu..." mruknął Ai, przekręcając głowę.
"Mi też się to nie podobało, ale lepsze to, niż bycie w centrum eksplozji..." odezwał się Yukako, ruszając ćwiczeniowo rękoma.
"Jesteście cali!" ryknął Gong, rzucając się do przodu i więżąc dwóch młodych ludzi w niedźwiedzim uścisku. "Gong się cieszy, że nic wam się nie stało! Na myśl, że wasza dwójka mogła nie uciec na szans, Gong… G-Gong…"
"Nhh... rozumiemy, Gong." odpowiedział spokojnie Yukako, choć czuł się niezręcznie, widząc zapłakanego Gonga. "Ale raczysz nas puścić? Chcielibyśmy mieć użytek z mobilności."
"Z-Zgadzam się..." wydusił z siebie Shay. "W-Weź nas puść...!"
Tymczasem Celina obserwowała tę wymianę zdań z uśmiechem ulgi na twarzy, patrząc na Yukako. Saya, która zauważyła to z boku, nie mogła oprzeć się wrażeniu, że jej zachowanie było podobne do zachowania Lulu, gdy patrzyła na Yuto, czy też do Verdii. Jednakże zachowała te myśli dla siebie, gdy ponownie opiekowała się członkami Ruchu Oporu.
"Myśleliśmy, że utkwiliście w Cytadeli na dobre!" powiedział Yuya. "Jak?"
Yukako wyrwał się z uścisku Gonga i spojrzał na Yuyę, jednocześnie masując obolałe plecy. "Nhh... Sartorius uruchomił pole siłowe, więc musieliśmy iść tą samą drogą, którą dotarliśmy na górę. Czas nie działał na naszą korzyść, więc ukryliśmy się w tej pustej lodówce."
"No!" przytaknął Ai. "Kto by pomyślał, że taka wojskowa lodówa w jadalni wytrzyma eksplozję zdolną rozerwać ściany?"
"A udało się wysłać tą wiadomość?" zapytał Nistro.
"Oczywiście, wysłałem ją tuż po wysłaniu bomby. Fuzjonici w Akademii będą zbyt zajęci złośliwymi programami i systemami, że nie zauważą, że podpięliśmy do nich furtkę dla Rokena."
Po uwolnieniu z uścisku Gonga, Shay w milczeniu przeszedł do punktu obserwacyjnego, który umożliwił mu obserwowanie płonących pozostałości Cytadeli. Niedługo potem dołączyła do niego także reszta Lansjerów, która stanęła obok niego.
"Shay, musimy iść." powiedział Yuya. "Musimy zabrać naszych z powrotem do Sanktuarium Pojedynków, zanim Aster zdecyduje się wysłać oddział żołnierzy, żeby sprawdzić, co się dzieje."
"Wiem." odpowiedział Shay. "Po prostu… chcę w pełni zasmakować tego pierwszego dużego zwycięstwa, jakie odnieśliśmy od dłuższego czasu. Muszę też wam wszystkim podziękować. Bez waszej pomocy nie mógłbym tego zrobić."
"O czym mówisz, Shay?" powiedział Sylvio. "Jesteśmy kumplami, prawda? To właśnie kumple robią dla siebie."
"Wow, to była całkiem dojrzała odpowiedź." oznajmił Ai, gapiąc się na Sylvio. "Uderzyłeś się w głowę czy co?"
"Bądź cicho, kleksie!" odgroził się Sylvio. "Zawsze zachowuję się dojrzale!"
"Ale wiesz, że Liderus nie przymknie na to oko, prawda?" skomentowała Celina. "Wkrótce będzie chciał się odegrać."
"Mam tego pełną świadomość." powiedział Shay. "Ale przynajmniej dzisiaj zwycięstwo należy do nas."
Po tym sześciu Lansjerów odwróciło się i wyszło, zostawiając za sobą dymiące pozostałości zniszczonego więzienia. Ale tylko Yukako ciągle wpatrywał się w zniszczone miejsce, a jego umysł był zajęty przypominaniem słów, jakie powiedziało mi widmo doktora Kogami.
Retrospekcja...
"Już wiele lat temu prastare egipskie hieroglify mówiły o narodzinach osoby, która wykorzysta potęgę mroku i negatywne emocje, aby ewoluować w tyrana, który opanuje moce czterech wymiarów... Kiedy w starciu między pięcioma heroldami Legendarnych Smoków wyłoni się zwycięzca, zjednoczy się z pozostałą czwórką i stanie się kompletny, jednocześnie spowijając cały świat w mroku Krainy Cieni. Swoją moc będzie czerpał z negatywnych emocji wielu istot. Smutku, rozpaczy, gniewu, zwątpienia... kiedy to się stanie, ochrzci się Demonicznym Królem... czy może w prastarym języku... Ohma Zi-O."
"Nie wierzę w przeznaczenie." mruknął do siebie Yukako, odwracając się. Niemniej jednak dalej nie dawało mu to spokoju. "Ale... czemu słowa o Krainie Cieni i Demonicznym Królu sprawiają, że... staję się niepewny zakończenia tej wymiarowej wojny…?"
{Cue Theme Song: Yu-Gi-Oh! Ending Theme by Wayne Sharpe}
Sieciowy Górnik
Atrybut: ZIEMIA
Typ: [Cyberse/Wahadło/Efekt] ATK 1600 OBR 1300 POZIOM: 4 SKALA: 2
Efekt Wahadła: Raz na turę, jeśli Wahadłowo Przywołujesz potwora Cyberse: Możesz dobrać 1 kartę za każde 2 Skale różnicy między Skalami Wahadła Wahadłowych Potworów na twoich Strefach Wahadła. Jeśli Wahadłowo Przywołałeś potwora Cyberse z Extra Talii, twój przeciwnik nie może aktywować kart ani efektów w odpowiedzi na aktywację tego efektu.
Efekt Potwora: Jeśli ta karta zostaje Zwyczajnie Przywołana, możesz namierzyć 2 potwory Cyberse poziomu 4 lub niższego albo 2 Karty Zaklęcia/Pułapki "Cynet" na Cmentarzu; dodaj je do swojej ręki, a jeśli to zrobisz, zmień ATK tego potwora na 0, dodatkowo ten potwór nie może być użyty do Łącznikowego Przywołania. Podczas Fazy Końcowej wtasuj z powrotem karty w ręce, które dodałeś przy użyciu tamtego efektu, o ile jakieś masz.
Smok Dziedzictwa Gwiezdnej Rewolucji
Atrybut: MROK
Typ: [Cyberse/Fuzja/Wahadło/Efekt] ATK 3500 OBR 3000 POZIOM: 10 SKALA: 1
1 Łącznikowy Potwór + 1 potwór przywołany z Extra Talii
Efekt Wahadła: Jeżeli Potwór Xyz, którego kontrolujesz, ma aktywować efekt, który wymaga usunięcia Jednostki Nałożenia; możesz zamiast tego zwiększyć Skalę Wahadła tej karty o liczbę równą Randze Potwora Xyz. Jeśli twój potwór Cyberse walczy z Specjalnie Przywołanym potworem przeciwnika; Specjalnie Przywołaj tę kartę ze swojej Strefy Wahadła, a jeśli to zrobisz, zaneguj efekty potwora przeciwnika. Możesz użyć każdego efektu tylko raz na turę.
Efekt Potwora: (Ta karta jest zawsze traktowana jako karta "Rebelii")
Ta karta musi najpierw zostać Fuzyjnie Przywołana. Jeśli Fuzyjnie Przywołałeś tę kartę, możesz dodać "Wolę Łagodnej Ciemności" ze swojej talii do ręki. Nie może zostać zniszczona przez efekty karty przeciwnika, a jeśli użyłeś "Łącznikowego Smoka Gwiezdnego Cyklu", ta karta nie może być również celem efektów karty przeciwnika. Jeśli ta karta opuszcza pole: możesz umieścić tą kartę na Strefie Wahadła. Jeśli użyłeś Potwora Xyz jako Fuzyjnego Materiału, ta karta zyskuje ten efekt:
* Jeśli ta karta zostanie Fuzyjnie Przywołana: możesz wyposażyć 1 Łącznikowego Potwora lub Potwora Xyz z dowolnego Cmentarza na tę kartę i jeśli to zrobisz, ta karta zyskuje 500 ATK za stopień Łącznika/Rangę. Kiedy twój przeciwnik aktywuje kartę lub efekt (Szybki efekt): możesz sprawić, żeby ta karta straciła 500 ATK; zaneguj aktywację tamtej karty lub efektu. Możesz użyć tego efektu "Smoka Dziedzictwa Gwiezdnej Rewolucji" tylko raz na turę.
Kwantowy Smok Cyberse
Atrybut: MROK
Typ: [Cyberse/Synchro/Wahadło/Efekt] ATK 2500 OBR 2000 POZIOM: 7 SKALA: 4
1 Stroiciel + 1 lub więcej nie-Stroicieli
Efekt Wahadła: (Szybki efekt): Raz na turę możesz zanegować aktywację efektu potwora. Możesz wysłać 1 Stroiciela i jednego potwora nie-Stroiciela ze swojego pola na Cmentarz, którego łączny poziom wynosi 7; Specjalnie Przywołaj tę kartę ze swojej Strefy Wahadła.
Efekt Potwora: Możesz również Synchro Przywołać tą kartę, używając Łącznikowych Potworów, traktując ich stopień Łącznika jako poziom tej samej wartości. Kiedy kontrolujesz Łącznikowego Potwora, potwory twojego przeciwnika nie mogą namierzać innych kontrolowanych przez ciebie potworów jako cele ataku, a także twój przeciwnik nie może namierzyć innych kontrolowanych przez ciebie potworów za pomocą efektów kart. Raz na turę, na początku kroku obrażeń, jeśli ta karta walczy z potworem przeciwnika: możesz przywrócić potwora tego przeciwnika do ręki, a także ta karta może wykonać drugi atak z rzędu. Jeśli ta karta opuszcza pole: możesz umieścić tą kartę na Strefie Wahadła.
Łącznikowy Podróżnik
Atrybut: WIATR
Typ: [Cyberse/Łącznik/Efekt] ATK 2300 LINK-3 ↙↓↘
2+ Efektowych Potworów
Opis: Raz na turę możesz namierzyć 1 potwora kontrolowanego przez twojego przeciwnika; wygnaj go i tę kartę aż do Fazy Końcowej. Jeśli ta karta zostanie wygnana w wyniku efektu karty, możesz ją Specjalnie Przywołać podczas swojej następnej Fazy Gotowości, z zanegowanymi efektami.
Wola Łagodnej Ciemności
Kategoria: Karta Zaklęcia Wyposażenia
Obraz: Demoniczna ręka próbująca sięgnąć trzech gwiazd, pomarańczową, białą i turkusową, na nocnym niebie
Opis: (Ta karta jest zawsze traktowana jako karta wspominająca o "Yubel")
Namierz jednego potwora, którego kontrolujesz; wyposaż go w tę kartę, a jeśli to zrobisz, dobierz 1 kartę, ale ta karta może być użyta tylko podczas Fazy Bitewnej. Dopóki ta karta jest wyposażona, wyposażony potwór jest traktowany jako "Yubel" i zyskuje 400 ATK. Kiedy potwór wyposażony w tę kartę walczy z potworem przeciwnika o wyższym ATK, ten potwór nie zostaje zniszczony, a przeciwnik otrzymuje obrażenia równe połowie ATK swojego potwora. Jeśli ta odkryta karta zostaje wysłana na Cmentarz: dodaj 1 Kartę Zaklęcia ze swojej talii do ręki. Możesz kontrolować tylko 1 "Wolę Łagodnej Ciemności".
Drapieżny Nalot - Wspierający Lanius
Atrybut: MROK
Typ: [Skrzydlata Bestia/Efekt] ATK 100 OBR 600 POZIOM: 1
Opis: Możesz dołączyć tę kartę ze swojej ręki lub pola jako Materiał Xyz do kontrolowanego przez ciebie Potwora Xyz "Drapieżnego Nalotu". Jeśli ta karta jest dołączona do tego potwora, dobierz jedną kartę ze swojej talii za każdym razem, gdy Potwór Xyz niszczy potwora przeciwnika w walce. Możesz aktywować pierwszy efekt "Drapieżnego Nalotu - Wspierającego Laniusa" tylko raz na turę.
Drapieżny Nalot - Wdzięczny Strix
Atrybut: MROK
Typ: [Skrzydlata Bestia/Efekt] ATK 100 OBR 1900 POZIOM: 4
Opis: Jeśli twój Potwór Xyz "Drapieżnego Nalotu" ma zostać zniszczony, możesz zamiast tego wygnać tę kartę ze swojej ręki i do końca tury twój potwór staje się niepodatny na efekty kart przeciwnika, a wszelkie obrażenia bitewne zostają przepołowione. Musisz poświęcić potwora "Drapieżnego Nalotu", żeby zastosować ten efekt.
Drapieżny Nalot – Zdjęcie Blokady
Kategoria: Karta Zaklęcia
Obraz: Drapieżny Nalot - Odważny Strix lecący w stronę bomby, a zanim widać jego odpadające części i kajdany
Opis: Jeśli Potwór Xyz "Drapieżny Nalot", którego kontrolujesz, nie jest w stanie zaatakować ze względu na efekt karty, może zadeklarować atak w Fazie Bitewnej w tej turze. Możesz aktywować tylko 1 "Drapieżny Nalot - Zdjęcie Blokady" na turę.
Podnosząca Rangę Magia, Siła Mirażu
Kategoria: Błyskawiczna Karta Zaklęcia
Obraz: Symbol Drapieżnego Nalotu szybujący nad gorącą pustynią, a pod nim pojawia się mirażowa wersja symbolu
Opis: Namierz jednego Potwora Xyz "Drapieżnego Nalotu", którego kontrolujesz; Specjalnie Przywołaj ze swojej Extra Talii 1 Potwora Xyz "Drapieżnego Nalotu", który jest o jedną rangę wyższy od namierzonego potwora, poprzez użycie tej karty jako Materiału Xyz (to Specjalne Przywołanie jest traktowane jako Przywołanie Xyz). Potwór Xyz "Drapieżnego Nalotu", który był namierzony przez tą kartę, nie może atakować w tej turze.
Moc Arkany II - Papieżyca
Atrybut: ŚWIATŁO
Typ: [Baśń/Efekt] ATK 1200 OBR 1200 POZIOM: 4
Opis: Jeśli Fuzyjny Potwór "Mocy Arkany" zostaje Fuzyjnie Przywołany, używając tej karty jako materiału, efekty potworów przeciwnika, które są odkryte na polu, z poziomem mniejszym od poziomu Fuzyjnego Potwora zostają zanegowane do Fazy Końcowej. Jeśli ta karta jest Zwyczajnie Przywołana, rzuć monetą. W przypadku orła ta karta zyskuje efekt "Prosty". Jeśli reszka, ta karta zyskuje efekt "Odwrotny".
* Prosty: Jeśli Fuzyjny Potwór "Mocy Arkany" ma być Fuzyjnie Przywołany, tak karta może być traktowana jako dwa Fuzyjne Materiały.
* Odwrotny: Nie możesz Fuzyjnie Przywołać Fuzyjnego Potwora "Mocy Arkany", dopóki ta karta pozostaje odkryta na polu.
Moc Arkany XIX - Słońce
Atrybut: ŚWIATŁO
Typ: [Baśń/Fuzja/Efekt] ATK 2900 OBR 2900 POZIOM: 8
2 potwory "Mocy Arkany"
Opis: Jeśli ta karta zostanie zniszczona, możesz wygnać potwora przeciwnika z najniższym ATK (jeśli istnieje) i Specjalnie Przywołać potwora "Mocy Arkany" ze swojej talii z zanegowanymi efektami. Jeśli ta karta jest Specjalnie Przywołana, rzuć monetą. W przypadku orła ta karta zyskuje efekt "Prosty". Jeśli reszka, ta karta zyskuje efekt "Odwrotny".
* Prosty: Wybierz potwora "Mocy Arkany" w swojej ręce, na polu lub na Cmentarzu; zaaplikuj jego efekt Prosty.
* Odwrotny: Wybierz potwora "Mocy Arkany" w swojej ręce, na polu lub na Cmentarzu; zaaplikuj jego efekt Odwrotny.
Moc Arkany II - Papieżyca
Atrybut: ŚWIATŁO
Typ: [Baśń/Efekt] ATK 1200 OBR 1200 POZIOM: 4
Opis: Jeśli ta karta jest Zwyczajnie Przywołana, rzuć monetą. W przypadku orła ta karta zyskuje efekt "Prosty". Jeśli reszka, ta karta zyskuje efekt "Odwrotny".
* Prosty: Jeśli Fuzyjny Potwór "Mocy Arkany" ma być Fuzyjnie Przywołany, tak karta może być traktowana jako dwa Fuzyjne Materiały.
* Odwrotny: Nie możesz Fuzyjnie Przywołać Fuzyjnego Potwora "Mocy Arkany", dopóki ta karta pozostaje odkryta na polu.
Rozwianie Losu
Kategoria: Karta Zaklęcia
Obraz: Karty tarota wylatujące z okna
Opis: Aktywuj tę kartę tylko w swojej Głównej Fazie 2. Namierz liczbę kart na polu przeciwnika do liczby kontrolowanych przez ciebie potworów "Mocy Arkany", które zadeklarowały atak w tej turze; zwróć namierzone karty do jego talii. Jeśli kontrolujesz "Moc Arkany EX - Świetlistego Władcę" i/lub "Moc Arkany EX - Mrocznego Władcę", twój przeciwnik nie może aktywować kart ani efektów w odpowiedzi na aktywację tego efektu, a jeśli kontrolujesz obydwa, przepołów punkty życia przeciwnika, którego karta wróciła do jego talii przez ten efekt.
Kolor Pentagramu X
Kategoria: Trwała Karta Zaklęcia
Obraz: Moc Arkany I - Błazen obracający się na pistolecie z dwoma kartami zamiast kuli
Opis: Jeśli kontrolujesz potwora "Mocy Arkany", dobierz dwie karty ze swojej talii. Podczas każdej Fazy Dobrania rzuć monetą. W przypadku orła ta karta zyskuje efekt "Prosty". Jeśli reszka, ta karta zyskuje efekt "Odwrotny".
* Prosty: Dobierz dwie karty zamiast jednej.
* Odwrotny: Pomiń Fazę Dobrania.
Zakłócenie Losu
Kategoria: Karta Pułapka
Obraz: Trzy karty tarota emitujące fale energii, przez które pocisk z bazooki zostaje skierowany na prawo, chybiając
Opis: Przez resztę tej tury kontrolowane przez ciebie potwory "Mocy Arkany" nie mogą zostać zniszczone w walce, wszystkie obrażenia bojowe zostają zmniejszone do 0, a ty zyskujesz punkty życia równe liczbie obrażeń, które byś przyjął. Wszystkie potwory w pozycji ataku kontrolowane przez twojego przeciwnika muszą zaatakować w Fazie Bitewnej w tej turze, jeśli to możliwe, a do końca kroku obrażeń mają zanegowane efekty. Możesz wygnać tę kartę z Cmentarza; w turze, w której ta karta została wygnana, a twój potwór "Mocy Arkany" atakuje potwora przeciwnika, twój przeciwnik nie może aktywować efekty swoich potworów, które kontroluje.
Oszukane Przeznaczenie
Kategoria: Karta Pułapka
Obraz: Grasujący Kapitan rzucający w górę monetę, obserwowany przez Moc Arkany 0 - Błazna
Opis: Kiedy ta karta zostanie aktywowana, rzuć monetą i zaaplikuj efekt. W przypadku orła ta karta zyskuje efekt "Prosty". Jeśli reszka, ta karta zyskuje efekt "Odwrotny".
* Prosty: Potwory "Mocy Arkany", które kontrolujesz, aż do Fazy Końcowej nie mogą zostać zniszczone w walce i są odporne na efekty kart przeciwnika, które zmusiłyby je do opuszczenia pola. Obrażenia bitewne, jakie otrzymujesz w wyniku walki, zostają przepołowione.
* Odwrotny: Potwory przeciwnika, które kontroluje, aż do twojej następnej Fazy Końcowej nie mogą zostać zniszczone w walce i są odporne na efekty kart przeciwnika, które zmusiłyby je do opuszczenia pola. Obrażenia bitewne, jakie otrzymuje twój przeciwnik w wyniku walki, zostają przepołowione.
Możesz odrzucić tę kartę ze swojej ręki, aby obrać za cel kontrolowanego przez siebie potwora "Mocy Arkany"; zastosuj efekt "Prosty" tylko dla niego. Możesz użyć tego efektu tylko raz na turę. Jeśli potwór "Mocy Arkany", którego kontrolujesz, ma zostać zniszczony w walce lub przez efekt karty, zamiast tego usuń tę kartę z Cmentarza.
Osąd Władcy
Kategoria: Karta Pułapka
Obraz: Trzy karty uwalniające kolejno czerwony, zielony i niebieski promień, a nad nimi widać wizerunek światła ze złowrogim uśmiechem
Opis: Jeśli twoje LP wynosi 1000 lub mniej, możesz aktywować tę kartę z ręki. Poświęć potwora "Mocy Arkany", którego kontrolujesz, i wyślij 1 "Władcę Materialności", 1 "Władcę Duchowości" i 1 "Władcę Nieba" ze swojej talii na Cmentarz; Specjalnie Przywołaj "Moc Arkany EX - Świetlistego Władcę" i "Moc Arkany EX - Mrocznego Władcę" ze swojej talii w pozycji ataku, ignorując przy tym ich warunki przywołania. Możesz wygnać tę kartę z Cmentarza; Specjalnie Przywołaj 1 potwora "Mocy Arkany" ze swojej talii, ręki lub Cmentarza, a jeśli twój przeciwnik kontroluje potwora z 2500 punktami ataku lub więcej, a twoje LP wynosi 1000 lub mniej, możesz zamiast tego przywołać 3 potwory. Jeśli Specjalnie Przywołasz 3 potwory "Mocy Arkany" przez ten efekt, zaneguj efekt dwóch z nich, i zniszcz je podczas następnej Fazy Gotowości. Możesz użyć każdego z tych efektów tylko raz na turę.
Zapowiedź następnego rozdziału
Następnym razem w Yu-Gi-Oh! ARC-VRAINS: Piąty Element. Rozdział 43 — Trzecia zasada dynamiki Fuzjonity. Roken Kogami. Lider Zespołu Sektor 1. Syn doktora Kiyoshi Kogami. Utalentowany gracz i haker. A w tej chwili nieoceniony sojusznik grupy dezerterów z Akademii Pojedynków, którzy teraz się uczą pod okiem Yusho Sakakiego, pioniera Rozrywkowych Pojedynków. Może mają oddzielne poglądy na pojedynkowanie, ale żaden z nich się nie przejmuje narzucaniem swoich poglądów drugiej osobie siłą. Dowiedziawszy się o tym, że Verdia jest w Akademii Pojedynków, gracz Rakietowych potworów w towarzystwie Syrusa decyduje się zwerbować kogoś obeznanego z systemami ochronnymi Akademii. Na główny cel idzie niemiecki astrofizyk, dr. Eisenstein…
No cóż, ludziska. Oto czterdziesty drugi rozdział z fanfic'u Yu-Gi-Oh! ARC-VRAINS: Piąty Element.
Przyznam, że trochę trzeba było pogłówkować, zwłaszcza przy pojedynku między trzema osobami oraz przy odpowiednim zestawieniu potworów Cyberse, Drapieżnych Nalotów, a także zagadkowych Mocy Arkany. Jak zapewne zauważyliście, efekty związane z rzutem monetą mają charakter ustawienia pozycji katy, tak jak to było w przypadku kart Sartoriusa w GX. Mamy też debiut Kwantowego Smoka Cyberse jako Synchro-Wahadłowego Potwora, który też może wykorzystywać Łącznikowe Potwory jako materiały. Powiem, że największy kłopot sprawiły mi karty tarota. Prawie zemdlałem, główkując nad tym, jakie karty wybrać, by lepiej odzwierciedlały sytuację Yukako i Shaya, zwłaszcza, jeśli chodzi o użycie obecnych na polu Arkan jako fizycznych reprezentacji wróżb.
Rzucamy też światło na rozwiniętą osobowość Yukako. Chociaż również dysponuje kartami, które niosą ryzyko, to jednak robi to z rozwagą i kiedy sytuacja wygląda źle. Raczej niewielu jest graczy w Wymiarze Łącznika, którzy stosują strategię hazardu, ale nasz protagonista nigdy przedtem nie spotkał się z kimś, kto potrafiłby trwale korzystać z szczęścia. I choć głównym powodem bliskiego załamania były właśnie trwale sprzyjające Sartoriusowi efekty, to jednak częściowo wiąże się z tym, że on i Shay nie dysponowali potrzebnym czasem, mimo że planowali przeciągać walkę, dopóki Ai nie połączy się z systemami Akademii Pojedynków. Dopiero pojawienie się widma doktora Kogami pozwoliło Yukako się skupić i znaleźć źródło szczęścia. Jeśli chodzi o Moc Arkany EX - Świetlnego Władcę, to tak. Tak, ta karta była napromieniowana energią Światła Zniszczenia w GX, ale tu energia jest słabsza, więc Świetlny Władca się 'żywił' negatywną energią przeciwnika, co wzmacniało szczęście Sartoriusa. Jak sądzicie; czy również zda sobie sprawę, że swój nieziemski fart tak naprawdę zawdzięczał interwencji z zewnątrz?
W tym pojedynku mamy również debiut ulepszonej wersji Obejścia Zasady Nadrzędnej. Potocznie to typowy format pola stosowany w Master Rule 3, tylko z Extra Strefami i możliwością przywoływania potworów z Extra Talii na Główne Strefy Potworów. Yukako opracował go jako sposób wspomożenia reszty Lansjerów i ich sojuszników, zważywszy na fakt, że system Wymiaru Łącznika mocno upośledza strategie Wahadłowych Potworów i tym podobnych. Ale nie będę ukrywać, że Yukako opracował ten super-program również w ramach odwetu za użycie podróbki Obejścia Zasady Nadrzędnej przez fuzyjnych żołnierzy. Póki co, to tylko prototyp, ale na pewno pojawi się w kolejnych rozdziałach.
Pewnie również jesteście zaskoczeni Fuzyjnym Potworem stworzonym Super Polimeryzacją Celiny przy użyciu Łącznikowego Smoka Yukako i Sokoła Rewolucji Shaya? Początkowo miałem w planach unicestwienie Sokoła Rewolucji podczas tury Sartoriusa, a potem przywołanie go przy użyciu Odrodzenia Potwora. Ale to by kosztowało więcej kart z ręki Yukako, więc pomyślałem, aby zrobić to w dość niespodziewany sposób. Wygląd tego potwora jest w pewnym sensie personifikacją porozumienia, jakie Yukako zawarł z Shayem. A w dodatku mamy też kartę, która wspomina o Łagodnej Ciemności, mocy potrzebnej do pokonania Światła Zniszczenia. Efekty tej karty są nawiązaniem do efektów Yubel i jej pragnienia zdobycia Super Polimeryzacji w GX. Zapewniam was; ta tzw. "Karta Dziedzictwa" może odegrać dużą rolę. I to nie będzie jedyna taka.
Oczywiście mamy też zakończenie operacji zamknięcia Cytadeli; Sartorius pokonany, więźniowie ocaleni, Cytadela zniszczona, systemy Sił Okupacyjnych i Akademii Pojedynków uszkodzone, a wiadomość wysłana. Niemniej jednak nie zmienia to faktu, że do zakończenia wojny jeszcze daleko, a Liderus na pewno wyśle żołnierzy, aby posprzątać ten bałagan. Oprócz tego mamy też niepewną przyszłość Yukako i czterech jego odpowiedników, jaką są narodziny Demonicznego Króla Ohma Zi-O. Czy rzeczywiście los poprowadzi Yukako na złą drogę, jeśli nie opanuje emocji? Czy już lepiej być pozbawioną emocji skorupą niż ryzykować bycie tyranem? Przekonamy się. A co do debiutujących archetypów:
*Arcana Force - Moc Arkany
No cóż... to na razie tyle. A w następnym odcinku Roken i Syrus zasięgną wsparcia u pewnego astrofizyka. No... powiem, że ten następny rozdział będzie bardziej wspomnieniem Rokena sprzed kilku dni. Czytajcie, piszcie i komentujcie. Adieu~.
