Oddychaj.
Tyle możesz zrobić. Reszta jest poza twoją kontrolą, ale na to masz jeszcze wpływ.
Oddychaj.
Robiłeś to całe życie. To proste. Nie poddawaj się zwątpieniu. Nie pozwól się pokonać.
Pozostań przy życiu.
To boli, ale tak trzeba. Nie spiesz się. Rób to dokładnie. Pozostało niewiele tlenu, nie marnuj go. Skup się. Czujesz? Nie jesteś już sam.
Otwórz oczy.
Przeleciała pół układu słonecznego. Odnalazła cię w czarnej, zimnej próżni. Jest tam, na wyciągnięcie ręki. Nie zawiedź jej. Nie teraz.
Zaufaj.
Mówi do ciebie. Słuchaj jej głosu, słuchaj uważnie. Oczy mogą kłamać, ale głos niesie prawdę. On cię poprowadzi.
Odrzuć owiewkę.