Zapraszam na pięćdziesiąty trzeci rozdział Yu-Gi-Oh! ARC-V: Piąty Element.

Disclaimer: I do not own Yu-Gi-Oh! ARC-V/VRAINS and their cards.


Rozdział 53: (Wersja dubbingowa): Omega Nibiru, Część 4/(Wersja japońska): Gniew, pokuta i zwątpienia

W poprzednim rozdziale Yu-Gi-Oh! ARC-VRAINS: Piąty Element...

"Co ty… przed chwilą powiedziałeś…?" zapytał Kite drżącym głosem. Jego słowa trafnie odzwierciedlały stan psychiczny wszystkich po szokującym oświadczeniu Adriana.

"Myślę, że wyraziłem się jasno, prawda?" powiedział Adrian Gecko. "Za jakieś cztery godziny Heartland zostanie unicestwione. I oczywiście, gdy to nastąpi, każda osoba w mieście naturalnie również pożegna się z życiem."

"Chcą nas zniszczyć!?" krzyknął Sylvio.

"Oni nie mogą nas porzucić!" odezwał się jeden z Fuzjonitów. "Dlaczego mieliby nas tak wyrzucić!?"

"Przez nas." Yukako zmarszczył brwi. "Lansjerów."

"W takim razie musimy znaleźć i jakoś powstrzymać ten reaktor przed przeładowaniem energii!" rzucił Yuya.

"Hologram wskazywał wieżę pośrodku miasta. Czyli..." powiedział Quinton.

"Wieża Heartland." dokończył Kite. "To najwyższy budynek w całym mieście."

"No to na co czekamy!" powiedział Alan podekscytowany. "Ruszajmy i wyłączmy tę bombę!"

"To nie będzie takie proste." ostrzegł Adrian. "Wieża jest strzeżona przez oddziały Sił Obelisku, którzy zrobią wszystko, aby powstrzymać intruzów. A nawet jeśli jakoś się przedrzemy, będziemy musieli walczyć nie tylko z Ianem i resztą, ale i też z Gwardią Szponu. To specjalna jednostka odpowiadająca przez samym Liderusem. Nie wiadomo o ich umiejętnościach w pojedynkowaniu, ale nie można ich lekceważyć."


"Usuwam z Cmentarza Wulkaniczną Rakietę, Rozrzut i Łuskę, aby wezwać z mojej ręki istotę tak potężną, że nigdy nie dowiesz się, kiedy cię spali ogniem piekielnym! Oto czwarta planeta od Słońca! Płomienny Mars!" Na polu Kinga pojawił się, wyłoniwszy z filaru ognia potwór przypominający czarno-czerwonego humanoida stojącego na głowie gigantycznego demona i wywołujący płomienie, które ogarnęły całe pomieszczenie, tworząc scenę żywcem wyjętą z piekła.

Płomienny Mars ATK 2600 OBR 2200 POZ: 8

Gong zacisnął zęby, czując jak pot powoli leci po jego twarzy pod wpływem emanującego z potwora gorąca. "Więc to jest jedna z tych niesławnych Planet, przed którą ostrzegał nas Koyo. Ta presja jest niemal taka sama, jak podczas treningu Gonga w Dojo Stronga..." mruknął Gong, po czym spojrzał na swojego przeciwnika. King ciężko dyszał, dalej zachowując pełen determinacji wyraz twarzy, chociaż na niej zaczęły się powoli tworzyć fioletowe szczeliny. "Gong zgaduje, że to musi być powód, dla którego Koyo nas ostrzegał."

"Nhhh... nawet klątwa Legendarnej Planety... nie stłumi mojej pasji do walki z godnym przeciwnikiem..." wydusił z siebie King. "Aktywuję specjalną zdolność Płomiennego Marsa!" Olbrzymia głowa potwora rozwarła paszczę, ukazując tworzącą się w niej kulę ognia. "Raz na turę mogę wysłać wszystkie moje potwory, poza Marsem, na Cmentarz, a ty otrzymasz 500 punktów obrażeń za każdego potwora, który został wysłany. Phobos i Deimos nie zostaną dotknięci tym efektem ze względu na ich specjalne zdolności... ale nie można tego powiedzieć o Fatumie Ognia i Symbolu Phobosa!"

Po słowach Kinga, Wulkaniczny Fatum Ognia i Symbol Phobosa zamienili się w dwie kule ognia, które weszły do olbrzymiej paszczy Marsa. Gong zacisnął zęby, kiedy tylko z paszczy potwora wystrzeliła nagła fala ciepła, która uderzyła w Gonga z siłą rzuconego głazu. Lansjer krzyknął, padając na kolana z powodu intensywnego gorąca.

Gong Strong: 2000→1000 LP

"Euhh... Gong czuje się mocno wysmażony..." mruknął Gong, powoli wstając.

"Teraz lepiej trzymaj pas, King, bowiem Gong dopiero teraz zmaksymalizuje siłę defensywną! A zrobi do poprzez dostrojenie Superciężkiego Samuraja Motocykla z Duszo-Rogami, Generałem Azurem i Generałem Topazem!" Motocykl zmienił się w dwa zielone pierścienie, które otoczyły trzy potwory, redukując je do postaci dziewięciu gwiazd. "Gong Synchro Przywołuje... 12 ton wagi ciężkiej! W postaci Superciężkiego Samuraja Odważnego Masurawo!" Z filaru światła otoczonego pierścieniami wyłonił się masywny mechaniczny humanoid. Przypominał Susanowo, lecz ten miał białą zbroję ze złotymi akcentami oraz części w kolorze ciemnego różu. Na plecach miał sześć magentowych rur wydechowych, a w dłoni ściskał miecz ze złoto-magentową rękojeścią. Humanoid ryknął, siadając w siadzie skrzyżnym w pozycji obronnej.

Superciężki Samuraj Odważny Masurawo ATK 2100 OBR 4000 POZ: 12

King zagwizdał z podziwem, patrząc na nowego potwora Gonga. "To się nazywa wielkolud. Aż bardzo przypomina mi ciebie."

"A teraz Gong aktywuje zdolność Duszo-Tybetańskiego Miecza! Odłączam pozostałe Jednostki Nałożenia, aby mój potwór stał się ostatecznym orężem dla mojego Masurawo!" Ostatnie brązowe światło weszło do "paszczy" rękojeści.

Superciężki Samuraj Duszo-Tybetański Miecz OU: 1→0

Odważny Masurawo zakręcił swoim mieczem i wbił go w ziemię, podczas gdy Duszo-Tybetański Miecz wystrzelił w powietrze i przyczepił się rękojeścią do rękojeści poprzedniego miecza, a ostrze wydłużyło się dwukrotnie. Teraz normalny miecz Masurawo stał się połączoną rękojeścią dla Duszo-Tybetańskiego Miecza. "Teraz moc wielkiego oręża sprawi, że Odważny Masurawo podwoi swoje punkty obrony!"

Superciężki Samuraj Odważny Masurawo OBR 4000→8000

"8000 punktów obrony..." wyszeptał King, zanim się zaśmiał. "No chodź! Niech się zderzą nasze przekonania!"

Gong zmarszczył brwi; technicznie jego przeciwnik prosił o zadanie finałowego ciosu. Po chwili uśmiechnął się; nie lubił się przyznawać, ale ten Szpon również dał mu godny pojedynek. "Naprzód, Superciężki Samuraju Odważny Masurawo! Zniszcz Płomiennego Marsa! Cięcie Mieczem Bakuhatsu!"

Masurawo machnął potężnym, szerokim mieczem i przeciął Marsa falą pomarańczowo-brązowej energii. Potwór ryknął, nim eksplodował, a siła wybuchu odrzuciła ciało Kinga do tyłu.

King: 600→0 LP

"Zrobiłem to…" Gong westchnął wyczerpany, padając na kolana. "Z pewnością młody był potężnym wrogiem, a jego potwór z Legendarnych Planet był również dość groźny… Z pewnością czeka nas ciężka walka z przeciwnikami takimi jak on…"

"To był.. dobry pojedynek..." Gong zamrugał, spoglądając, jak jego przeciwnik się podnosi. Oczy Lansjera się rozszerzyły, kiedy fioletowe linie na twarzy Kinga zniknęły, a zamiast tego był otoczony słabą, złotą aurą. "Naprawdę okazałeś się być tym... kto wyzwie moje umiejętności..."

Gong lekko chrząknął. "Gong liczy na to, że wespnie się na jeszcze wyższe wyżyny."

"Heh... widać, że nasze marzenia są niemal podobne." zauważył King, po czym podszedł do Gonga, wyjął ze swojej metalowej rękawicy talię kart i wręczył mu ją. "Nasza tradycja każe oddać swoją talię przeciwnikowi, który nas pokonał. A ponieważ te karty należały do Axela... myślę, że najwyższa pora je zwrócić."

Gong wziął talię Kinga i spojrzał na nią.

"A teraz... mogę wreszcie odejść."

"Odejść?" powtórzył Gong, zdziwiony. Potem rozszerzył oczy, kiedy King cały został spowity złotą aurą i zniknął w gromadzie zanikającego złotego pyłu, a maska upadła z głuchym klekotem. "Gong... chyba nie rozumie."


"Pojedynek!"

Sylvio Sawatari: 4000 LP

Mariam: 4000 LP

"Uwalniam Cesarskiego Konika Morskiego, aby wezwać narzędzie, które jest uosobieniem rozpaczy! Siódma planeta od Słońca! Rozpaczliwy Uranus!" Uzbrojony wojownik zniknął w filarze błękitnego światła, po czym z filaru wyłoniła się wielka ciemnoniebieska kula ze złotymi liniami przebiegającymi przez nią i twarzą przyczepioną do środka.

Rozpaczliwy Uranus ATK 2900 OBR 2300 POZ: 8

"Poważnie? Chciałaś mi pokazać, jak się to robi, a stać cię było tylko na przerośniętą piłkę?" zakpił Sylvio. "Jeśli myślisz, że to mnie przerazi, to jakoś nie robi to na mnie wrażenia."

"Nie martw się, powoli i dokładnie nauczę cię, jak przerażająca może być Legendarna Planeta." warknęła Mariam, kiedy na jej twarzy pojawiły się fioletowe świecące linie. "Aktywuję specjalną zdolność Rozpaczliwego Uranusa! Ponieważ przywołałam go poprzez trybut potworów, a do tego nie mam żadnych Zaklęć ani Pułapek na swoim polu, musisz zdecydować, czy mam ustawić Trwałą Kartę Zaklęcia czy Trwałą Kartę Pułapkę z mojej talii na moje pole."

"To zależy ode mnie?" zapytał Sylvio, zdziwiony. "Hmmm... raczej nie pozwolę ci zastawić na mnie pułapkę. Wybieram Trwałą Kartę Zaklęcia."

"W takim razie wybieram ze swojej talii Brzemię Potężnego i od razu je aktywuję!" zdecydowała się Mariam, kiedy na jej polu pojawiła się karta. Sylvio sapnął, przypominając użycie tej karty podczas pojedynku Toru i Lenny'ego w Wymiarze Synchro. "Widzę po twojej minie, że już miałeś do czynienia z tą kartą. Chyba nie muszę ci mówić, co ona potrafi?"

Aktor Otchłani Wznosząca Kurtyna ATK 1400→1000

"A w międzyczasie Rozpaczliwy Uranus zyskuje 300 punktów ataku za każde odkryte Zaklęcie i Pułapkę, jaką kontroluję." dodała Mariam, kiedy jej sferyczny potwór został otoczony złotą aurą.

Rozpaczliwy Uranus ATK 2900→3200

"A teraz mój Rozpaczliwy Uranus zademonstruje ci pełną siłę Legendarnych Planet! Atakuj jego Wznoszącą Kurtynę! Płacz Rozpaczy!" Z lufy działa wystrzelił niebieski pocisk energii, który w ciągu sekundy zniszczył Aktora Otchłani i odrzucił Sylvio do tyłu, prosto na ścianę. Lansjer skrzywił się z bólu, czując impet uderzenia.

Sylvio Sawatari: 4000→2800 LP

"Urh... co to był za cios?" jęknął Sylvio, pocierając obolałe ramię. "To wykracza poza standardy Systemu ARC..."

"To dopiero początek twojego cierpienia i twojego upadku w rozpacz, kolego." oświadczyła Mariam. "Zanim ten pojedynek się skończy, pożałujesz, że wdałeś się w tę wojnę, mając swoje słabe umiejętności w pojedynkowaniu."


Sylvio pstryknął palcami. "A teraz reflektory na mnie! Teatralny Kaskaderze poziomu 1, dostrój swój rozgrywkowy potencjał z Supergwiazdą poziomu 7!" Fioletowoskóry młodzieniec zamienił się w zielony pierścień, który otoczył Supergwiazdę. "Kaskader pragnący sławy i wielka gwiazda teatralnego ekranu łączą siły, aby wezwać na scenę genialnego artystę, który oczarowuje publikę ekscytującymi opowieściami! Synchro Przywołanie! Panie i panowie, z wielką przyjemnością przedstawiam wam... Aktora Otchłani - Mitycznego Dramatopisarza!" Z filaru światła wyłonił się niebieskoskóry potwór ubrany w wytworne, średniowieczne szaty, który nosił maskę błazna z symbolem Aktorów Otchłani, a w lewej ręce trzymał czarną księgę z piórem. Potwór ukłonił się, pojawiając się na dolnej Strzale Łącznika Hiper Dyrektora.

Aktor Otchłani - Mityczny Dramatopisarz ATK 3000→2200 OBR 2300 POZ: 8

"Ponownie aktywuję Skrzynię na Kostiumy Aktorów Otchłani i wykorzystam jej efekt, aby wyposażyć Mitycznego Dramatopisarza w Kostium Otchłani - Mroczną Klingę Dowodzenia!" Karta Zaklęcia ponownie pojawiła się na polu, podczas gdy w prawej dłoni Dramatopisarza pojawiła się metalowa rękojeść. Wówczas obraz potwora Sylvio lekko się rozmazał, a średniowieczne szaty zostały zastąpione ciemnoniebieskim kombinezonem z metaliczną zbroją. Dramatopisarz uśmiechnął się wyzywająco, zapalając czarne ostrze energii, po czym uniósł miecz do góry. "Zgadza się, twój potwór odzyska 600 punktów ataku..."

Rozpaczliwy Uranus ATK 3300→3900

"...ale Mityczny Dramatopisarz zyska więcej! Mroczna Klinga Dowodzenia zwiększa jego atak o 500 punktów za każdego innego Aktora Otchłani, który jest na moim polu i w mojej Extra Talii! A obecnie mam pięcioro Aktorów na polu i trzech w Extra Talii!"

Aktor Otchłani - Mityczny Dramatopisarz ATK 2200→5700

Mariam rozszerzyła oczy. "Teraz jest na tyle silny, żeby...!"

"Dokładnie!" odpowiedział Sylvio. "Różnica wynosi 1800 punktów, więc to koniec gry dla ciebie i tej Legendarnej Planety! Co prawda, Mroczna Klinga wówczas czyni Dramatopisarza jedynym, który może atakować, ale nie robi to żadnej różnicy. Aktorze Otchłani - Mityczny Dramatopisarzu, pora powalić Rozpaczliwego Uranusa! Aktorskie Cięcie!" Bies w zbroi wyskoczył wysoko do góry, zrobił salto w powietrzu i dwukrotnie, najpierw pionowo w dół a potem horyzontalnie, machnął mieczem. Po eleganckim wylądowaniu na podłodze wstał, podczas gdy Rozpaczliwy Uranus dalej się unosił, niezrażony. Lecz gdy tylko Dramatopisarz wyłączył miecz...

*CRACK*

Na "twarzy" Uranusa pojawiło się pęknięcie. Potem kolejne i kolejne, aż w końcu było dość dużo pęknięć, żeby podzielić Legendarną Planetę na cztery kawałki. Sferyczny potwór ryknął mechanicznym głosem, nim eksplodował, odrzucając Mariam do tyłu.

Lecz członkini Gwardii Szponu nie była zła ani sfrustrowana. Mimo, że jej ciało zaświeciło złotą aurą, na jej popękanej twarzy pojawił się mały uśmiech.

"To był całkiem udany występ, Sylvio… chylę czoła…"

Były to ostatnie myśli Mariam, nim jej ciało zostało rzucone na pobliską ścianę i obróciło się w pył przy uderzeniu. Jej popękana maska opadła na podłogę z klekotem.

Mariam: 1750→0 LP


"Więc Mariam…tak naprawdę nie żyła…?" powiedział Sylvio drżącym głosem. "Więc ja…czy ja ją…po tej całej gadce z cieszenia się i radości z pojedynkowania…?"

"Jeśli już, to uwolniłeś ją od klątwy, Sylvio, w końcu pozwalając jej przejść na drugą stronę." powiedział Koyo, kładąc rękę na ramieniu Lansjera. "Każdy z nich pragnął wartościowej rzeczy w swoim życiu i dla osiągnięcia tego celu byli gotów służyć Liderusowi i Legendarnym Planetom."

"Nie rozumiem tego." powiedział Gong. "Dlaczego posunęliby się tak daleko, aby poświęcić się w taki sposób? Czy cel Liderusa, jakim jest stworzenie utopii, jest dla nich aż tak ważny?"

"Prawdopodobnie tak jest, i nie tylko dla nich." mruknął Koyo. "King zapewne ci powiedział, ale Wymiar Fuzji był bardzo chaotycznym miejscem kilka lat temu. Naród, w którym obecnie mieszka większość z nas, studentów Akademii Pojedynków, był kiedyś podzielony na kilka mniejszych państw, które nieustannie toczyły ze sobą wojny z powodu ograniczonej ilości dostępnych zasobów. To była era nieustannych wojen i sporów między tymi krajami o to, kto stanie na szczycie. I oczywiście w trakcie tej ogromnej wojny byli ludzie, którzy stracili przez nią wszystko: swoje domy, przyjaciół i rodziny. Sakyo powiedział, że w tej wojnie stracił swojego rywala i jest gotów zrobić wszystko, żeby utopia Liderusa stała się rzeczywistością."

"Właśnie dlatego jest to wojna, a nie bezsensowna przemoc." wtrącił się Adrian. "A teraz ruszajmy dalej. Mamy jeszcze na naszej drodze pięciu innych Szponów, a czas ucieka."

"Racja!"

Wszyscy obecni skinęli głowami i podążyli za Adrian, zdeterminowani, by doprowadzić tę bitwę i tę wojnę do końca…


{Cue Theme Song: Yu-Gi-Oh! Theme by Wayne Sharpe}

{Opening zaczyna się tunelu czasoprzestrzennym, gdzie się pojawia Oko Wdjata w formie czerwono-zielonych danych. Następnie ukazuje się kosmos w pomarańczowo-fioletowych barwach i Yukako w stroju, jaki ma na sobie od czasu ucieczki z Placówki w Wymiarze Synchro. Wyciąga ręce z kieszeni i patrzy na widza swoim czerwonym okiem i granatowym okiem. Po chwili po jego lewej stronie pojawiają dwie sylwetki, jedna jasnoniebieska sylwetka Yuseia z zieloną ramą, druga czarna sylwetka Yumy ze złotą ramą, a po jego prawej pojawia ciemnoniebieska sylwetka Yami Yugiego z czerwoną ramą, a za nią czerwona sylwetka Jadena z fioletową ramą. Nad nimi pojawia się mistyczny wzór, który jest na plecach Yukako.}

"Your move, your move, your move, your move, your move, your move!"

{Zostają pokazane urywki scen podczas "your move", pokazujące metody przywołania w wersji VRAINS, począwszy od Rytualnego Przywołania, poprzez Fuzyjne, Synchro, Xyz i Wahadłowe Przywołanie, aż pokazuje pięć promieni wchodzących do Portalu Łącznika.}

{Pokazana zostaje scena, w której zbliżona postać Yukako z aktywowanym blasterem snajperskim przesuwa się w dół w stronę światła. Następują urywki, na których widać dwa razy profil Yukako i dwa razy profil jego awatara Zi-O. Na końcu podczas echa "Yu-Gi-Oh!" Yukako stoi w świetle, rzucając długi cień, który się rozczepia, ukazując cień Yukako i cień Zi-O. Potem w szybkim tempie zostają sekwencyjnie ukazane sceny, pierwsza przedstawiająca Yuyę, Zuzu i Różnookiego Wahadłowego Smoka na tle Paradise City, potem Yuto, Lulu i Smoka Xyz Mrocznej Rebelii na tle miasta Heartland, Yugo, Rin i Synchro Smoka Przejrzystego Skrzydła na tle Nowego Domino City, następnie Yuriego, Celiny i Fuzyjnego Smoka Głodliwego Jadu na tle Akademii Pojedynków, Yukako, Verdii i Łącznikowego Smoka Gwiezdnego Cyklu na tle Den City, a na koniec scena dwóch zacieniowanych postaci, chłopca i dziewczynę na tle futurystycznego miasta z dominującym widmem czarnego smoka z świecącymi się zielonymi liniami.}

{Następnie pokazane są urywki scen z różnych odcinków, zaczynając od Dekodującego Szyfranta wyłaniającego się z eksplozji. Następnie: Gaia Cyberse szarżujący na swoim koniu, Czarownik Cyberse strzelający błyskawicą ze swojego kostura, Smok Xyz Mrocznego Requiemu rozpościerający swe skrzydła, Heros Przeznaczenia Dystopia strzelający ze swej dłoni, Superciężki Samuraj Watażka Susanowo machający swoją naginatą, Aktor Otchłani - Supergwiazda wykonujący obrotowy kop, Blaskonoc Taneczna Kotka pozująca przed pełnią księżyca, eksplodująca czarna wieża, Siły Obelisku przywołujące Giganta Pradawnego Trybu Chaosu, Shay przywołujący Drapieżny Nalot - Sokoła Ostateczności i Adrian Gecko z górującym nad nim widmem Exodii. Potem trzy urywki scen: Galaktycznooki Cyfroniczny Smok rozpościerający skrzydła, Cyber Smok Kresu wystrzeliwujący niebieski promień energii, a na końcu Amnael z triem Świętych Bestii nad nim.}

"Your move!"

{Zostaje pokazana scena zniszczonego Heartland, z Yukako i Zanem Truesdale'm stających do pojedynku. Potem zostaje pokazany Aster Phoenix z oczami pełnymi nienawiści, a następnie siostry Tyler emanujące mroczną aurą z Amazońską Cesarzową i Amazońskim Zwierzakiem Legrysem. Potem Brailus i Halcos w towarzystwie olbrzyma z kamienia i magmy oraz potwora przypominającego humanoidalnego człowieka-rybę, a następnie scena z dziesięcioma postaciami w czarnych szatach i kapturach zasłaniających ich twarze, a nad nimi wiszą duchowe formy Legendarnych Planet. Kończy się sceną, w której mistyczny symbol na plecach Yukako świeci czarnym światłem.}

"It's time to du-du-du-du du-du-du-du-du-du-duel!"

{Zostaje pokazana scena, w której ściana z egipskimi hieroglifami zostaje spowita ogniem, chociaż można dostrzec egipskie wizerunki Pięciu Legendarnych Smoków i dwóch osób, a nad nimi hieroglif dużego smoka z ogromnymi skrzydłami. Następnie pojawiają się sceny postaci, każda podzielona białą linią: pierwsza przedstawia Yukako i Yuyę, druga Verdię i Zuzu, trzecia Gore'a i Gonga, a czwarta przedstawia Rokena w formie Varisa oraz Declana. Następnie zostaje ukazane Heartland w płomieniach z widmową wersją Leo Akaby obserwującego wszystko z góry, potem Yuri z psychopatycznym uśmiechem i jego Fuzyjny Smok Głodliwego Jadu, następnie Aster Phoenix i Adrian Gecko z rodzeństwem Hibiki na czele armii Sił Okupacyjnych Heartland, a na końcu postać w brązowym płaszczu z czarnym smokiem z świecącymi się w ciemności czerwonymi liniami.}

{Kolejna scena pokazuje Yukako w formie awatara Zi-O, z Ignisem na jego Pojedynkowym Dysku, dobierający kartę i stojąc na wystającym gruncie Heartland. Wówczas po jego prawej pojawiają się Dekodujący Szyfrant i Zegarowy Smok Cyberse, po lewej Transkodujący Szyfrant i Kwantowy Smok Cyberse, po czym na końcu, nad nimi, pojawia się Łącznikowy Smok Gwiezdnego Cyklu.}

"Yu-Gi-Oh!~"

{Pojawia się błysk światła i zmienia obraz na lekko poszarzony krajobraz Heartland, po czym pojawia się napis "Yu-Gi-Oh!", a pod nim "ARC-VRAINS" w stylu napisu ARC-V. Potem mgliście pod tymi napisami pojawia się napis "Piąty Element" w stylu VRAINS, lecz nagle zaczyna glitchować i zmienia się na "Oblężenie Heartland", kończąc sekwencję openingu.}


"Tutaj też ich nie ma." mruknął Kite, rozglądając się. "Myślałem, że wybrali niepozorne miejsce, takie jak to, aby ukryć jeden z tych generatorów, ale najwyraźniej się myliłem. Ta Akademia Pojedynków. Nigdy nie ułatwia mi życia…"

Kite akurat był w maszynowni budynku, sprawdzając ją pod kątem jakichkolwiek śladów aktywnego generatora, ale nic nie znalazł. To było czwarte miejsce, które do tej pory zbadał i zaczynał się niepokoić. Ponieważ komunikacja była nadal zagłuszana, jedyną krótką wiadomość, jaką otrzymał, była ta od jednego z byłych agentów Akademii Pojedynków, Koyo Hibiki, ostrzegającego ich o kartach Legendarnych Planet, których używali ich przeciwnicy. W związku z tym nie miał pojęcia, czy poczyniono jakiekolwiek postępy w dezaktywacji reaktora przed zniszczeniem Heartland, stąd jego rosnące obawy. Ponieważ ścigali się z czasem, szybkość i wydajność miały najwyższe znaczenie.

"Nie ma sensu dłużej tu zwlekać." mruknął Kite, kręcąc głową. "Muszę się pospieszyć i przejść do następnego obszaru."

Kite odwrócił się na pięcie i pobiegł w stronę wyjścia. Jednak w tym momencie usłyszał gwizd dochodzący zza pleców. Instynkty rozwinięte przez miesiące przetrwania w post apokaliptycznym krajobrazie Heartland poprzez unikanie zasadzek i niespodziewanych ataków wzięły górę, gdy szybko aktywował swój Pojedynkowy Dysk i wykonał ostry skręt, uderzając ostrzem o elektropałkę, która celował w jego gardło. Odtrącając rękę trzymającą pałkę, Kite kopnął ubranego na czarno napastnika, który jednak zablokował cios metalową szponiastą rękawicą i wykorzystał pęd ciosu, aby wykonać salto, lądując kilka metrów od Kite'a.

"Próbowałeś mnie ogłuszyć tą elektropałką i mieć to z głowy, co?" Kite spojrzał z pogardą na potencjalnego zabójcę. Jego przeciwnik zdecydowanie był większy i bardziej umięśniony. Choć twarz miał ukrytą za maską z brązowymi płomieniami, maska nie zakrywała jednak jego kolczastych, brązowych włosów. Kite zmrużył oczy, widząc na rękawicy pierścień z sześcioma kolcami. "Nawet jeśli preferujesz brudną walkę, bycie graczem powinno być na pierwszym miejscu. Ale chyba oczekiwanie uczciwego pojedynku od psów myśliwskich Liderusa to trochę przesada. Uciekanie się do tak nieprzyjemnych taktyk to najwyraźniej wszystko, do czego się nadajesz."

"Nie zachowuj się wobec mnie tak wyniośle i potężnie, Kite." prychnął Szpon, zdejmując maskę. Miał on purpurowe oczy i duże brązowe brwi. "Ty, ze wszystkich ludzi, nie masz prawa oceniać naszych metod, biorąc pod uwagę licznych towarzyszy, których od początku inwazji zamknąłeś w kartach, i bezwzględne taktyki, które przeciwko nam zastosowałeś. Ponadto, na wojnie liczy się tylko zwycięstwo. Środki mają drugorzędne znaczenie. Jeśli od początku oczekiwałeś honorowego pojedynku twarzą w twarz, powinieneś był się rozprawić z niektórymi z moich towarzyszy, którzy mają dziwne poczucie honoru i rywalizacji. Mimo to twoje słowa tam zdawały się sugerować, że jestem graczem niskiego kalibru, dobrym tylko do podstępnych ataków. W związku z tym pozwól mi sprostować twoje błędne przekonanie, pokonując cię w pojedynku, Kite."

Szpon uniósł swoją szponiastą rękawicę i zacisnął pięść. Wówczas obok rękawicy pojawiło się fioletowe ostrze przypominające szpon. "Jestem Aguma, jeden z dziesięciu Szponów odpowiadających bezpośrednio przed Liderusem. Wyeliminowanie ciebie, uporczywego ciernia na wrzodzie Akademii Pojedynków, będzie dla mnie przyjemnością."

"Jeśli już ktoś ma zostać wyeliminowany, to tylko ty, Aguma." skontrował Kite, aktywując swój Pojedynkowy Dysk. "Ty i reszta zabójców popełniliście fatalny błąd, grożąc zniszczeniem mojego domu. Nadeszła pora na łowy!"

"Pojedynek!"

Kite Tenjo: 4000 LP

Aguma: 4000 LP

"Gospodarze pierwsi, jeśli nie masz nic przeciwko." oznajmił Kite, biorąc kartę z ręki. "Przywołuję Cyfronicznego Pilota!" Na jego polu pojawił się złoto-czarny dron z holograficznymi śmigłami po bokach.

Cyfroniczny Pilot ATK 1000 OBR 500 POZ: 4

"I od razu przejdę do jego specjalnej zdolności. Sprawdzam kartę na wierzchu mojej talii i jeśli to będzie Cyfroniczny potwór poziomu 4 lub niższego, wtedy będę mógł go przywołać na moje pole. W innym przypadku zostanie ona wysłana na Cmentarz." Po dobraniu karty Exceedianin ujawnił ją swojemu przeciwnikowi. "Tą kartą okazał się Cyfroniczny Lustrzany Rycerz, który teraz zawita na polu bitwy!" Potwór w srebrnej zbroi i dzierżący miecz pojawił się na polu obok Cyfronicznego Pilota w pozycji ataku.

Cyfroniczny Lustrzany Miecz ATK 0 OBR 0 POZ: 4

"Oba są tego samego poziomu." zauważył Aguma.

"Dobrze myślisz. Więc bez zbędnych ceregieli nakładam Cyfronicznego Pilota i Cyfronicznego Lustrzanego Rycerza, aby stworzyć Sieć Nałożenia!" Dwa potwory poszybowały w górę jako żółte światła, zanim weszły do portalu w kształcie galaktyki. Promień energii wystrzelił w górę. "Przywołanie Xyz! Przywitaj się z najlepszym przyjacielem myśliwego, Cyfronicznym Wartownikiem!" Z portalu w pozycji ataku wyłonił się duży biomechaniczny dinozaur, przypominający raptora. Miał lekko świecącą się szarą skórę, mechaniczne przednie kończyny, rzędy ostrych jak brzytwa zębów, a zamiast dwóch normalnych oczu miał sześć świecących się na niebiesko soczewek, po trzy na każdym boku twarzy. Biomechaniczny raptor zasyczał, podczas gdy wokół niego orbitowały dwa światła.

Cyfroniczny Wartownik ATK 2600 OBR 900 RANGA: 4 OU: 2

"Następnie dorzucam zakrytą kartę i kończę turę." oznajmił Kite. "Teraz zobaczmy, czy te Szpony istotnie są tak silne, jak mówią, Aguma."

"Bezczelny smarkacz." warknął Aguma, dobierając kartę. "Zafunduję ci bolesną lekcję pokory, zaczynając od Karty Zaklęcia, Wykluczony Podatek." Karta przedstawiała Króla Goblinów wyrzucającego w powietrze dokumenty o rachunkach i długach. "Na czas tej tury nie muszę w ogóle płacić moimi punktami życia, ilekroć użyję kart, które tego wymagają. Następnie gram Kartą Zaklęcia, Wybuch Gwiazdek! Jego efekt każe mi zapłacić 500 punktów życia, aby zredukować poziom jednego z moich potworów w ręce o jeden. Na szczęście dzięki Wykluczenia Podatku mogę obejść ten koszt." Wyjął jedną kartę z ręki i pokazał ją Kite'owi, na co ten zmarszczył brwi. To nie wyglądało dobrze. "Używam Wybuchu Gwiazdek do obniżenia poziomu 8 tego potwora do poziomu 4. A teraz przywołam mojego asa z rękawa! Oto szósta planeta od Słońca! Wielki Saturn!" Na polu Agumy pojawił się mechaniczny potwór, tak duży, że część sufitu pękła nad nim. Miał kuliste ciało, dwa potężne pięści unoszące się w pobliżu, ze wzmacniaczami zamiast nóg i dużym, świecącym pierścieniem otaczającym go. Żółte oczy potwora zalśniły, kiedy pojawił się w pozycji ataku.

Wielki Saturn ATK 2800 OBR 2200 POZ: 8→4

"Hpfm, więc to jest twój as z rękawa, co?" skomentował Kite. "Dobrze. Im szybciej wyślę go na złomowisko, tym bliżej będę zakończenia tego pojedynku."

"Śmiała deklaracja, ale zastanawiam się, czy faktycznie możesz to zrobić." powiedział Aguma. "Legendarne Planety są znacznie potężniejsze, niż ci się wydaje. A Wielki Saturn to zademonstruje, aktywując swoją specjalną zdolność! Odrzucając jedną kartę z mojej ręki i płacąc 1000 punktów życia, mogę do końca tej tury zwiększyć atak Saturna o 1000 punktów. Ale ze względu na efekt Wykluczonego Podatku ograniczę się tylko do odrzucenia jednej karty!" Po jego słowach klatka piersiowa Saturna otworzyła się, a wzmacniacze na nogach i plecach wykonały obrót o 90 stopni, przyjmując kształt dział i wyrzutni rakiet wymierzonych w Wartownika.

Wielki Saturn ATK 2800→3800

"Czas przejść do rzeczy!" krzyknął Aguma. "Wielki Saturnie, atakuj Cyfronicznego Wartownika! Koniec Kosmosu!"

Kite zwęził oczy, kiedy wyrzutnie i działa sferycznego potwora zaczęły pulsować pomarańczową energią. Ale to go nie zniechęciło i zwyczajnie wskazał na swoje pole. "Nie tak szybko! Aktywuję zdolność Cyfronicznego Wartownika! Używając jednej Jednostki Nałożenia i ujawniając Cyfronicznego potwora w mojej ręce, Cyfroniczny Wartownik uzyskuje jego punkty ataku do końca tej tury! Ujawniam Cyfronicznego Bliźniaczego Raptora, który ma 1600 punktów ataku!" Biomechaniczny raptor zaskrzeczał głośno, kiedy jedno z orbitujących świateł weszło do jego paszczy.

Cyfroniczny Wartownik ATK 2600→4200

Cyfroniczny Wartownik OU: 2→1

"Teraz Cyfroniczny Wartownik jest na tyle silny, żeby rozerwać na strzępy twojego kolosa!" wyjaśnił Kite. "Wartowniku, kontratakuj!"

"Skucha!" rzucił Aguma, kiedy biomechaniczny raptor rzucił się na sferycznego potwora. "Odpowiem na ten efekt zdolnością Mimasa, Herolda Planety z Cmentarza!"

"Z Cmentarza?" powtórzył Kite, by po sekundzie zmarszczyć brwi. "No tak. Twoja odrzucona karta."

"Mogę użyć efektu Mimasa, kiedy Wielki Saturn ma zostać zniszczony. Pozwoli mi wyposażyć Legendarną Planetę w mojego Herolda Planety!" Z portalu, który pojawił się na ziemi na polu Agumy, wyłonił się szkarłatny mechaniczny potwór, który następnie podzielił się na kilka części, które przyczepiły się do ciała Saturna. "Dzięki efektowi Mimasa, Wielki Saturn nie może zostać zniszczony w walce, a jego atak wzrasta o 1000 za każdym razem, gdy atakuje lub jest atakowany aż do Fazy Końcowej!"

Wielki Saturn ATK 3800→4800

"Wychodzi na to, że w kategorii siły to Legendarna Planeta wygrywa tę rundę!" chełpił się Aguma, kiedy z wnętrza Saturna wystrzeliła seria pocisków i wiązek energii, niszcząc Cyfronicznego Wartownika i odrzucając Kite'a do tyłu. Exceedianin zacisnął zęby, kiedy ból przeszył jego ciało.

Kite Tenjo: 4000→3400 LP

"Co za siła…" mruknął Kite, trzymając się za brzuch, gdzie prawdopodobnie zaczął się formować spory siniak. "Nawet systemy naszych Pojedynkowych Dysków nie tworzą takiej siły uderzeniowej… Mimo to nie dam się odstraszyć." Wskazał na swoje pole. "Kiedy Wartownik zostanie zniszczony, mogę wskrzesić jego Jednostki Nałożenia do ich oryginalnych form, Co więcej, ich poziom zostanie podwojony, a efekty zanegowane. Powróćcie, Cyfroniczny Pilocie i Cyfroniczny Lustrzany Rycerzu!" Dwa Cyfroniczne potwory Kite'a, nowoczesny dron powietrzny i rycerz w metalowej zbroi, pojawili się na polu w pozycji obrony.

Cyfroniczny Pilot ATK 1000 OBR 500 POZ: 4→8

Cyfroniczny Lustrzany Miecz ATK 0 OBR 0 POZ: 4→8

"Skoro ma teraz potwory poziomu 8, to chyba wiem, jaki będzie jego następny ruch..." pomyślał Aguma. "Ale nie myśl, że twoje potwory Xyz dadzą radę w starciu z Legendarną Planetą. Ustawiam dwie zakryte karty i kończę turę. A wraz z Fazą Końcową siła ataku Saturna i jego poziom wracają ich oryginalnej wartości."

Wielki Saturn ATK 4800→2800 POZ: 4→8

"Więc teraz moja tura!" zadeklarował Kite, dobierając kartę. "Skoro przywołałeś swoją atutową kartę, to wypada, żebym odpowiedział w ten sam sposób, Fuzjonicie. Nakładam Cyfronicznego Pilota i Cyfronicznego Lustrzanego Rycerza poziomu 8, aby stworzyć Sieć Nałożenia!" Dwa potwory poszybowały w górę jako żółte światła, zanim weszły do portalu w kształcie galaktyki. Promień energii wystrzelił w górę. "Teraz, wykorzystując kosmiczne energie tworzące nasze galaktyki, stworzę coś równie potężnego! Przywołanie Xyz! Galaktycznooki Cyfroniczny Smok!" Wielki smok o świecącej jasnoniebieskiej skórze i ciemnoniebieskiej i czerwonej zbroi pokrywającej jego ciało wyłonił się z portalu w pozycji ataku, a wokół niego krążyły dwa żółte światła. Z jego grzbietu wyrosły dwa złote kolce, tworząc świetliste skrzydła, a za nimi ciągnął się długi, postrzępiony ogon. Smok ryknął, lądując na polu przed swoim panem.

Galaktycznooki Cyfroniczny Smok ATK 3000 OBR 2500 RANGA: 8 OU: 2

"Oto pogromca Fuzjonitów, który swoim smoczym płomieniem powalił wielu naszych żołnierzy..." zauważył Aguma. "Pokonanie go będzie dla mnie ogromną satysfakcją."

"I kto tu składa śmiałe deklaracje?" powiedział Kite. "Mój smoczy towarzysz nie zostanie tak łatwo zniszczony przez takich podżegaczy wojennych jak wy. Przywołuję Cyfronicznego Bliźniaczego Raptora!" Szary raptor odziany w fioletową zbroję, dwa podłużne kły i z holograficznymi skrzydłami pojawił się na polu Kite'a,

Cyfroniczny Bliźniaczy Raptor ATK 1600 OBR 800 POZ: 4

"Mój Bliźniaczy Raptor to potwór 'dwa w cenie jednego', bo kiedy zamierzam wykonać Przywołanie Xyz, ten potwór może być traktowany jako dwa materiały w jednym!" wyjaśnił Kite, podnosząc rękę do góry. "A teraz obserwuj, jak Nakładam Cyfronicznego Bliźniaczego Raptora, aby stworzyć Sieć Nałożenia!" Uzbrojony raptor zamienił się w żółte światło, które weszło do galaktycznego portalu. "Przygotuj się na spotkanie z posiadaczem starożytnych sekretów, który nie pozwoli, aby żądni władzy Fuzjonici panoszyli się po moim terytorium! Przywołanie Xyz! Cyfroniczny Żelazny Mędrzec!" Potwór odziany w metaliczną szatę utkaną ze światła, z dwoma holograficznymi skrzydłami wystającymi z pleców i trzymający ozdobną laskę, z której wypływały strumienie energii, wyłonił się z portalu w pozycji ataku, a wokół niego orbitowało żółte światło.

Cyfroniczny Żelazny Mędrzec ATK 2500 OBR 1600 RANGA: 4 OU: 1

"Przyznaję, dwa Potwory Xyz w jednej turze to niezły wynik." powiedział Aguma. "Ale tym samym wpadłeś w moją pułapkę! Aktywuję Drenaż Jednostek!" Karta przedstawiała Statek Podwodny Aero Rekin gapiący się na Dzban Chciwości, który pochłaniał dwie Jednostki Nałożenia. "Mogę użyć tej Karty Pułapki, jeśli tylko przywołasz Potwora Xyz ze swojej Extra Talii. Wówczas wszystkie twoje Potwory Xyz na polu tracą swoje Jednostki Nałożenia, które trafiają na Cmentarz!"

"Coś ty powiedział?!" niemal krzyknął Kite, kiedy tylko dwie sfery światła orbitujące wokół Galaktycznookiego Smoka i jedna wokół Żelaznego Mędrca nagle odleciały i weszły do Karty Pułapki Agumy.

Galaktycznooki Cyfroniczny Smok OU: 2→0

Cyfroniczny Żelazny Mędrzec OU: 1→0

"Naprawdę myślałeś, że nie będę przygotowany na starcie z Excedianinem, który swoją taktykę skupia wokół Potworów Xyz?" zaśmiał się Aguma. "Może spośród Szponów jestem najsilniejszy fizycznie, ale potrafię używać mózgu. Dlatego wiem, że gdybym olał Galaktycznookiego, ty użyłbyś jego zdolności, aby przejąć kontrolę nad Legendarną Planetą. Więc upewniłem się, że mam karty będące skuteczną kontrą na Potwory Xyz." Wskazał na swoje pole. "Drenaż Jednostek ma jeszcze jeden efekt! Po usunięciu Jednostek Nałożenia mogę wezwać dowolnego potwora z mojej talii, o ile jego poziom nie będzie równy lub mniejszy od podwojonej ilości Jednostek, które straciłeś. Straciłeś trzy Jednostki Nałożenia, więc przywołam potwora poziomu 5. Oto Rhea, Herold Planety!" Na polu Agumy w pozycji obrony pojawił się mechaniczny potwór przypominający postać kobiecą odzianą w nieskazitelnie białą zbroję.

Rhea, Herold Planety ATK 0 OBR 2200 POZ: 5

"To prawda, że moje potwory straciły wiele ze swojej siły, ale dalej mają wystarczającą siłę, żeby powalić twojego Wielkiego Saturna!" zadeklarował Kite. "Galaktycznooki, zrób z nim porządek!" Jasnoniebieski smok uniósł głowę, zbierając niebieską energię, po czym opuścił głowę i wystrzelił niebieski strumień w stronę Wielkiego Saturna.

"Powinien być limit twojej arogancji." prychnął Aguma. "Zapomniałeś, że Mimas może zwiększyć siłę Wielkiego Saturna o 1000 punktów ataku?"

Wielki Saturn ATK 2800→3800

"Nie zapomniałem." odparł Kite, ujawniając jedną kartę w ręku, na Aguma cicho sapnął. "Bo teraz mogę zagrać Błyskawicznym Zaklęciem, jakim jest Odwrócenie Ataku! Do końca tej Fazy Bitewnej mogę wybrać po jednym potworze z naszych pól i zamienić miejscami ich punkty ataku! Wybieram mojego Cyfronicznego Smoka i twojego Wielkiego Saturna. A to oznacza, że mój smok ponownie będzie silniejszy!"

Galaktycznooki Cyfroniczny Smok ATK 3000→3800

Wielki Saturn ATK 3800→3000

Aguma zacisnął zęby. "W takim razie aktywuję moją Kartę Pułapkę, Młot Gniewu!" Karta przedstawiała Wielkiego Saturna upuszczającego wielki 10-tonowy młot nad zaskoczonym Grasującym Kapitanem. "Dzięki obecności Wielkiego Saturna, mogę zniszczyć jedną kartę na polu przeciwnika! A tą kartą będzie twój drogi Cyfroniczny Smok!"

Wówczas Wielki Saturn uniósł pięść i wystrzelił ją w stronę Galaktycznookiego. Jednakże w odpowiedzi Żelazny Mędrzec uniósł swoje berło do góry, generując barierę, która powstrzymała nadlatującą pięść. "Nie liczyłbym na to." mruknął Kite. "Cyfroniczny Żelazny Mędrzec nawet bez Jednostek Nałożenia może używać własnej zdolności, która czyni mojego Cyfronicznego Smoka odpornym na działania twoich kart podczas walki." Zwęził oczy. "W związku z tym mój smok może dalej atakować! Cyfroniczny Strumień Zniszczenia!"

Aguma warknął, kiedy skoncentrowany strumień energii uderzył w Wielkiego Saturna. "Mimo to, Wielki Saturn nie zostanie zniszczony z powodu zdolności Mimasa, w którego jest wyposażony."

"Ale i tak otrzymasz obrażenia, Fuzjonicie!" skontrował Kite. Aguma cofnął się do tyłu, zasłaniając się rękami przed falą uderzeniową.

Aguma: 4000→3200 LP

"A jeśli myślisz, że to wszystko z mojej strony, to się zdziwisz. Gram Zaklęciem, Podprzestrzenną Zasadzką!" zadeklarował Kite. Karta przedstawiała zmniejszonego Galaktycznookiego Cyfronicznego Smoka otoczonego czerwoną aurą i wystrzeliwującego promień pod nogami Rycerza Ganbara. "Zmniejszy atak jednego z moich Potworów Xyz o 300 punktów za posiadaną przez niego rangę. Wybieram Żelaznego Mędrca!"

Cyfroniczny Żelazny Mędrzec ATK 2500→900

"A w zamian, mój Mędrzec będzie mógł ominąć twoje potwory i zadać ci bezpośrednio cios!" Aguma sapnął, kiedy potwór w metalowej szacie uniósł berło i wystrzelił z nie wiązkę światła, które uderzyło wielokrotnie Agumę. Szpon jęknął, opadając na jedno kolano.

Aguma: 3200→2300 LP

"To raczej tyle, jeśli chodzi o atakowanie twojej osoby, Aguma." stwierdził Kite. "A wraz z zakończeniem Fazy Bitewnej efekty Podprzestrzennej Zasadzki i Odwrócenia Ataku wygasają."

Galaktycznooki Cyfroniczny Smok ATK 3800→3000

Wielki Saturn ATK 3000→3800

Cyfroniczny Żelazny Mędrzec ATK 900→2500

"Ustawiam zakrytą kartę i kończę turę, a punkty ataku twojego Wielkiego Saturna wracają do normalnego stanu."

Wielki Saturn ATK 3800→2800

"Twój ruch."

Aguma warknął, dobierając kartę. "Proszę bardzo. W takim razie przestanę się oszczędzać w środkach. A dzięki obecności Legendarnej Planety mogę automatycznie przywołać Herolda Planety, którego właśnie dobrałem! Oto Enceladus, Herold Planety!" Mechaniczny potwór odziany w ciemnobrązową zbroję i trzymający w rękach ogromną włócznię z haczykowatym końcem pojawił się na polu Agumy.

Enceladus, Herold Planety ATK 0 OBR 2500 POZ: 7

Kite zwęził oczy. "Jeszcze jeden Herold? Jakoś się nie dziwię, biorąc pod uwagę fakt, że Saturn jest drugą po Jowiszu największą planetą i ma najwięcej księżyców."

"Jak miło, że nie zaniedbujesz astronomii, Kite." prychnął jadowicie Aguma. "Ale to cię nie uratuje! Raz na turę Enceladus może ci zadać 300 punktów obrażeń za każdego potwora, którego kontrolujesz. W tej chwili kontrolujesz dwa potwory, więc pożegnaj się z 600 punktami życia!" Kite zacisnął zęby, kiedy Enceladus uderzył włócznią w ziemię, wytwarzając fale uderzeniowe, które ze względu na swoją intensywność powaliły Kite'a na kolana.

Kite Tenjo: 3400→2800 LP

"Następnie ponownie aktywuję zdolność Wielkiego Saturna. Tym razem nie będę musiał w ogóle płacić za jej użycie dzięki zdolności Rhei. Lecz w zamian za to mogę użyć mocy Saturna tylko raz na turę." Mechaniczny sferyczny potwór uniósł pięści do góry, emanując białą aurą.

Wielki Saturn ATK 2800→3800

"Rozumiem." Kite zmrużył oczy. "Podczas gdy Saturn działa jako twój główny ofensywny potwór, Heroldowie Planet działają jako wsparcie, wzmacniając jego zdolności. To prosta, ale skuteczna strategia. Jednak nie mam zamiaru z nią przegrać."

"Twoje intencje nie mają tu znaczenia." oświadczył Aguma. "Liczy się tylko to, że zostaniesz zniszczony moją żelazną pięścią! Wielki Saturnie, atakuj Galaktycznookiego Cyfronicznego Smoka! I w tym momencie efekt wyposażonego Mimasa aktywuje się, zwiększając jego atak jeszcze raz o 1000!"

Wielki Saturn ATK 3800→4800

Legendarna Planeta uniosła pięść i wystrzeliła ją w stronę jasnoniebieskiego smoka, lecz Kite bez cienia obawy wskazał na swoje pole. "Aktywuję moje dwie zakryte karty! Pierwsza to Cyfroniczna Tożsamość!" Karta przedstawiała zglitchowany obraz Daigusto Egulsa powoli przechodzący na obraz Cyfronicznego Skrzydła. "Pozwoli mi nadać wszystkim potworom na polu tożsamość mojego atutowego potwora, jakim jest Galaktycznooki Cyfroniczny Smok!" Jasnoniebieska aura otoczyła potwory Kite'a i Agumy, nim zmieniła je w holograficzne kopie smoka.

Wielki Saturn→Galaktycznooki Cyfroniczny Smok

Enceladus, Herold Planety→Galaktycznooki Cyfroniczny Smok

Rhea, Herold Planety→Galaktycznooki Cyfroniczny Smok

Cyfroniczny Żelazny Mędrzec→Galaktycznooki Cyfroniczny Smok

"Następnie pułapka numer dwa, Podwójna Senzura!" kontynuował Exceedianin, ujawniając drugą kartę. "Jeśli masz chociaż dwie kopie tego samego potwora, ta karta zatrzymuje twój atak!" Wystrzelona pięść zawróciła i powróciła do swojej oryginalnej pozycji u Wielkiego Saturna.

"A żeby cię…" mruknął Szpon. "Jeszcze się na tobie odegram. Ustawiam zakrytą kartę i kończę turę. A co za tym idzie, efekt Cyfronicznej Tożsamości wygasa, przywracając oryginalną tożsamość naszych potworów. Tylko, że punkty ataku Wielkiego Saturna nie ulegną zmianie dzięki drugiej zdolności Enceladusa. Od teraz moja Legendarna Planeta będzie stopniowo zwiększać swoją siłę, aż w końcu nawet twoje karty podwajające punkty ataku twoich Cyfronicznych potworów staną się bezużyteczne." Holograficzne kopie Cyfronicznego Smoka znikły, ponownie ujawniając oryginalne kształty potworów.

Galaktycznooki Cyfroniczny Smok→Wielki Saturn

Galaktycznooki Cyfroniczny Smok→Enceladus, Herold Planety

Galaktycznooki Cyfroniczny Smok→Rhea, Herold Planety

Galaktycznooki Cyfroniczny Smok→Cyfroniczny Żelazny Mędrzec

"Powinieneś wiedzieć, że jest więcej sposobów, aby obedrzeć gracza z punktów życia." odpowiedział Kite, dobierając kartę. "A skoro twój potwór jest odporny na zniszczenie w walce, to zniszczę go efektem karty. Lecz najpierw podniosę wewnętrzną siłę Galaktycznookiego Cyfronicznego Smoka, używając go do odbudowania Sieci Nałożenia!" Jasnoniebieski smok zamienił się w strumień energii i wszedł do galaktycznego portalu. "Naprzód, Wzmocniona Exceedowa Ewolucjo! Uwolnij swój gniew, Galaktycznooki Cyfroniczny Ostrzowy Smoku!" Ewolucyjna forma Cyfronicznego Smoka w niebieskiej zbroi z czarno-czerwonymi naramiennikami i nagolennikami, z większymi świetlistymi skrzydłami oraz z dwoma świetlistymi ostrzami na przedramionach pojawił się na polu, wydając z siebie grzmiący ryk.

Galaktycznooki Cyfroniczny Ostrzowy Smok ATK 3200 OBR 2800 RANGA: 9 OU: 1

"Exceedowa Ewolucja bez użycia Podnoszącej Rangę Magii, hmm?" skomentował Aguma bez jakiejkolwiek ekscytacji. "Można było się tego po tobie spodziewać, Kite. Nic dziwnego, że przez cały ten czas sprawiałeś Akademii Pojedynków tyle kłopotów. Ale czy naprawdę myślisz, że smok z ekstra wzmocnioną zbroją ma szansę w starciu z Legendarną Planetą?

"Chyba niedługo się dowiemy, prawda?" stwierdził Kite. "Najpierw zagram Kartą Zaklęcia, Skarbem Xyz, żeby dobrać dwie karty dzięki obecności dwóch Potworów Xyz. Następnie aktywuję zdolność Cyfronicznego Ostrzowego Smoka! Użyję jego Jednostki Nałożenia, aby pozbyć się jednej z twoich kart, Aguma! A tą kartę będzie twój atutowy potwór!" Orbitujące światło zderzyło się z czołem Galaktycznookiego.

Galaktycznooki Cyfroniczny Ostrzowy Smok OU: 1→0

"Cyfroniczna Anihilacja!" Duży, niebieski smok ryknął, robiąc zamach ręką i wysyłając ostrze energii w stronę sferycznego potwora Szpona. Lecz Aguma tylko wskazał na swoje pole.

"Nie tak szybko!" skontrował Aguma, aktywując zakrytą kartę, która przedstawiała Wielkiego Saturna z otwartymi dłońmi, generującego falę temporalną w stronę wulkanu. "Aktywuję Pułapkę, Zasada Chronosa! Póki ta karta jest aktywna, Wielki Saturn stanie się odporny na efekty twojego Cyfronicznego Ostrzowego Smoka!" Świetlista fala w kształcie ostrza odbiła się cod ciała Saturna nieszkodliwie.

Kite skrzywił się. "Mówi się trudno. W takim razie przejdę do planu B, jakim jest użycie Cyfronicznej Tożsamości na moim Cmentarzu. Usuwając Pułapkę z Cmentarza, mogę zmienić tożsamość jednego z potworów na polu na tytuł Cyfronicznego potwora, którego kontroluję. I dopóki wskazany potwór pozostaje odkryty, będzie współdzielił ten tytuł z jego oryginałem. Decyduję się przechrzcić Cyfronicznego Żelaznego Mędrca na Galaktycznookiego Cyfronicznego Ostrzowego Smoka." Jasnoniebieska aura otoczyła humanoida Kite'a, zmieniając go w wierną kopię Ostrzowego Smoka.

Cyfroniczny Żelazny Mędrzec→Galaktycznooki Cyfroniczny Ostrzowy Smok

"Skoro teraz masz dwa potwory o tej samej nazwie, zapewne wykorzystać ten numer z Cyfroniczną Interferencją, zgadza się?" zapytał się Aguma.

"Widzę, że potrafisz myśleć o dwa ruchy do przodu." zauważył Kite, aktywując wspomnianą Trwałą Kartę Zaklęcia. "Ale to ci w niczym nie pomoże, kiedy Galaktycznooki Cyfroniczny Ostrzowy Smok wda się w walkę z twoim Wielkim Saturnem!" Galaktycznooki machnął rękami, wysyłając dwa ostrza energii w stronę Gwiezdnego Cyklu, po czym zebrał w paszczy energię i wystrzelił ją w postaci błękitnego promienia. Promień zetknął się z ostrzami, tworząc strzałę energii. "I jak się domyśliłeś, efekt Cyfronicznego Interferencji podwoi punkty ataku mojego smoka!"

Galaktycznooki Cyfroniczny Ostrzowy Smok ATK 3200→6400

Wielki Saturn ATK 4800→5800

"Wiem, że efekt wyposażonego Mimasa podniesie punkty ataku Saturna o 1000 punktów i uczyni go niezniszczalnym w walce, ale chociaż pozbawię cię trochę twoich punktów życia! Cyfroniczny Strumień Eksterminacji!" Po słowach Kite'a strzała energii uderzyła w cel. Jednakże nie zrobiło to żadnego wgniecenia na pancerzu sferycznego potwora, chociaż rozproszona energia uderzyła w Agumę, zmuszając go do cofnięcia się do tyłu.

Aguma: 2300→1700 LP

"Teraz efekt Cyfronicznej Interferencji wygasa, przywracając punkty ataku mojego smoka do normalnego stanu."

Galaktycznooki Cyfroniczny Ostrzowy Smok ATK 6400→3200

"Następnie przestawiam Cyfronicznego Żelaznego Mędrca na tryb obrony, a na sam koniec dorzucę zakrytą kartę. Twoja kolej, Aguma." dokończył Kite.

"Dobrze więc." odpowiedział Aguma, dobierając kartę. "Jeszcze raz aktywuję zdolność Wielkiego Saturna, zwiększając jego punkty ataku!" Sferyczny potwór uniósł pięści do góry, czując przypływ mocy.

Wielki Saturn ATK 5800→6800

"Następnie aktywuję zdolność Enceladusa, Herolda Planety! Ponieważ kontrolujesz dwa potwory, otrzymasz 600 punktów obrażeń!" Enceladus uderzył włócznią w ziemię, wytwarzając fale uderzeniowe, które trafił w Kite'a. Exceedianin tym razem stanął twardo na ziemi, starając się utrzymać na miejscu.

Kite Tenjo: 2800→2200 LP

"Teraz usunę Młot Gniewu z mojego Cmentarza, aby aktywować jego efekt. Efekt, który zniszczy jednego z twoich potworów na polu!" kontynuował Aguma. "Pożegnaj się ze swoim Cyfronicznym Żelaznym Mędrcem!" Jedna z gigantycznych metalowych pięści Saturna wystrzeliła do przodu i zniszczyła holograficzną kopię Ostrzowego Smoka, na chwilę przywracając ją do oryginalnej formy przed eksplozją. "Bez kopii nie aktywujesz Cyfronicznej Interferencji, a to oznacza, że Wielki Saturn cię wykończy! Legendarna Planeto, atakuj Galaktycznookiego Cyfronicznego Ostrzowego Smoka!" Wzmacniacze Saturna ponownie się przestawiły, stając się działami, które zaczęły zbierać energię. "W tym momencie aktywuje się też efekt Mimasa, który zwiększy siłę ofensywną mojego potwora!"

Wielki Saturn ATK 6800→7800

"Żegnaj Kite i do niewidzenia!" krzyknął Aguma. "Koniec Kosmosu!" Seria pocisków wystrzeliła z dział Saturna w stronę jasnoniebieskiego smoka.

"Nie pozwolę na to!" wykrzyknął Kite. "Aktywuję moją Kartę Pułąpkę, Dwustronną Barierę!" Karta przedstawiała prostokątną barierę, która rozpraszała wystrzeloną przez Czerwonookiego Czarnego Smoka kulę ognia. "Dzięki jej efektowi mogę zapłacić połowę moich punktów życia, aby zmniejszyć wszystkie obrażenia z walki, jakie otrzymam w tej turze, do 0!"

Pociski trafiły w Galaktycznookiego Cyfronicznego Ostrzowego Smoka, niszcząc go. Siła eksplozji pędziła w stronę Kite'a, lecz po drodze natrafiła na niewidzialną barierę, która rozproszyła dym. Gdy tylko dym zniknął, całe pomieszczenie, w którym Kite i Aguma się znajdowali, miało liczne pęknięcia.

Kite Tenjo: 2200→1100 LP

"Mój Galaktycznooki może poległ, ale jego spuścizna przetrwa." wskazał Kite. "Kiedy ulega zniszczeniu, mogę wskrzesić oryginalnego Galaktycznookiego Cyfronicznego Smoka z mojego Cmentarza. Powstań ponownie, mój smoczy towarzyszu!" Galaktycznooki Cyfroniczny Smok ponownie powrócił na pole w pozycji obronnej, rycząc wyzywająco na Agumę.

Galaktycznooki Cyfroniczny Smok ATK 3000 OBR 2500 RANGA: 8 OU: 0

"Chociaż chwalę cię za przywrócenie smoka, mogę jedynie wyrazić kondolencje z powodu faktu, że wkrótce pożegnasz się z nim." Aguma wydał złowrogi chichot. "Ze względu na drugi efekt Zasady Chronosa, Wielki Saturn może atakować dwa razy podczas Fazy Bitewnej!"

Oczy Kite'a zwęziły się. "Więc może jeszcze raz zaatakować?"

"Zaatakować i wreszcie cię obrócić w puch, Kite! A dzięki efektowi Mimasa stanie jeszcze potężniejszy, niż przedtem!"

Wielki Saturn ATK 7800→8800

"To koniec, Kite! Koniec ciebie... i Koniec Kosmosu!" Sferyczny potwór wystrzelił grad pocisków w stronę ożywionego smoka Kite'a.

"To jeszcze nie koniec!" skontrował Kite. "Aktywuję drugi efekt Dwustronnej Bariery! Usuwając tę kartę z Cmentarza, mogę ocalić mojego smoczego towarzysza przed destrukcją!" Grad pocisków uderzył w półprzezroczystą barierę, która wyrosła przed jasnoniebieskim smokiem.

"Może uniknąłeś porażki, ale to niczego nie zmieni." powiedział Aguma. "Ustawiam zakrytą kartę i kończę turę." Spojrzał na swojego przeciwnika. "Przyznam, że jestem tobą rozczarowany, Kite. Raporty mówiły, że byłeś bezwzględny w stosunku do naszych żołnierzy, a twoje relacje z innymi Exceedianami były dość kruche. A tu widzę osobę, która chce ratować swój dom i współpracuje nawet z bandą outsiderów, którzy nawet nie pochodzą stąd. Straciłeś swój pazur, Kite."

Kite zmrużył oczy. "Ty to chyba jesteś ekspertem w kwestii bezwzględności, co?"

"Nie osiągniesz zwycięstwa, jeśli będziesz się kierował współczuciem. A ja znam to aż za dobrze. Należałem do zakonu Czarnych Skorpionów, którzy nacisk nakładali na zwycięstwo za wszelką cenę. 18 godzin ciężkich treningów, siedem dni walk w tygodniu i żywiliśmy się tym, co natura nam wyhodowała. Uczono nas, że współczucie jest odznaką słabości, że wojownik musi kuć swój gniew i bezwzględność w ostrza, które mu pomagają w walce. Może istotnie zasady były surowe, ale dzięki temu znalazłem swoje miejsce na świecie." Wówczas Aguma zacisnął pięść. "Do czasu, kiedy wojna domowa ogarnęła Wymiar Fuzji."

Oczy Kite'a lekko się rozszerzyły. "Wojna?"

Aguma skinął głową. "Tak. Wreszcie mieliśmy okazję wykorzystać nasze talenty w praktyce. Tylko po to... żeby się boleśnie przekonać, że one są niczym w porównaniu z nowoczesną bronią naszych wrogów. Oni stosowali broń zasięgową i wybuchową paskudnego kalibru, a my mieliśmy tylko ostrza i pięści. Nasz klasztor został zrównany z ziemią, a większość moich towarzyszy odeszła z tamtego świata." Zacisnął zęby. "Nie zamierzałem im tego wybaczyć, więc osobiście zacząłem likwidować wszystkich, którzy byli zaangażowani w atak na klasztor. Wykorzystywałem powierzone mi nauki, żeby się zemścić, aż w końcu moje ciało było wyniszczone na wskutek zadanych obrażeń. Nie mogłem nic zrobić, aby odzyskać moich braci i sióstr, których poznałem."

"Aż w końcu będąc u kresu swojego życia... usłyszałem kogoś, kogo mogłem uznać za akumę." Choć trwało to tylko sekundę, Kite zauważył, jak Aguma spojrzał na Wielkiego Saturna. "Zaoferował mi szansę na nowe życie, w którym bezwzględność i nienawiść mógłbym wykorzystać w całkiem nowy sposób. Nie mając już nic, zgodziłem się na ten układ. Nie byłem już ani żywy, ani martwy. Ale dzięki mocy Legendarnej Planety mogłem wykuć zasady Czarnych Skorpionów w moją strategię podczas pojedynkowania. To pozwoliło mi wytrwać do dnia obecnego i dołączyć do Gwardii Szponu." Aguma spojrzał na Kite'a. "Sam dobrze powinieneś wiedzieć, że gniew i nienawiść dają ci siłę, żeby przetrwać. A teraz spójrz na siebie; stałeś się łagodniejszy, współpracujesz z outsiderami, nie wyczuwam nawet tej bijącej furii twojego smoka!" Zwęził oczy. "Stałeś się zakałą własnej reputacji."

"...skończyłeś swoją tyradę?"

"Co powiedziałeś?" warknął Aguma, usłyszawszy odpowiedź.

"Pytam. Czy. Skończyłeś. Swoją. Tyradę." powtórzył powoli Kite. "Nie przebyłem całej tej drogi, żeby słuchać żałosnych wymówek. Nawet, jeśli istotnie miałeś ostro pod górkę, wasz atak na mój wymiar był aktem bezwzględności. Heartland nic wam nie zrobiło, nie miało wobec was żadnej wrogości, a mimo to twój boss wysłał żołnierzy, że przemienić nasze spokojne życie w koszmar. To prawda, że mogę nigdy nie wyleczyć się z tej głębokiej urazy wobec sił inwazyjnych..." Oczy Kite'a złagodniały. "Ale spotkałem pewną osobę, która również nie miała łatwego życia."


Retrospekcja...

Yukako spojrzał na Kite'a. "Gdyby mój przybrany ojciec i brat również zostali porwani, z pewnością odczuwałbym gniew jeszcze przez długi czas." powiedział. "Ale kiedy poczułem, jak niszczycielskie jest to uczucie, starałem się je stłumić." Oczy Yukako zwęziły się. "Nie winię cię za to, że nie mogłeś uratować Verdii; w końcu to ja odpowiadam za nią i za swój zespół. Ale powinieneś wiedzieć jedno. Jeśli dalej będziesz ślepo podążać za zemstą, staniesz się tym, co przyrzekłeś zniszczyć, Kite: bezwzględnym łowcą, który zabiera wszystko każdemu bez względu na konsekwencje lub tych, którzy zostaną zranieni przez twoje lekkomyślne działania. Możesz albo dalej kontynuować krucjatę, jednocześnie narażając się na to, że twój gniew cię pożre... albo stłumić swój gniew i przekuć go w oręż, dzięki któremu pokonasz wroga, jednocześnie się nim nie stając. To twój wybór."


"Aż ściska mi serce, kiedy o tym przypominam, ale Yukako miał rację. Fakt, też pragnął się odegrać na Akademii Pojedynków za porwanie jego przyjaciółki, chociaż jakoś starał się nie polegać na żądzy zemsty i nienawiści, nawet gdyby dałoby mu to satysfakcję."

Aguma zmrużył oczy. "Co chcesz przez to powiedzieć?"

"To, że chociaż można korzystać ze swoich negatywnych cech jako broni, to jednak tylko osłabiają twoją wewnętrzną siłę, Aguma." odpowiedział Kite. "Twierdzisz, że moje obecne ja jest słabsze niż wtedy, kiedy w pojedynkę rozprawiałem się z fuzyjnymi żołnierzami. I tu się właśnie mylisz... bo współpraca z towarzyszami i współczucie do swoich uczyniło mnie silniejszym! Ale widać, że niektórym trzeba to wpoić destrukcyjną siłą, niż słowami! Dobieram!" Exceedianin dobrał kartę. Na jego twarzy pojawił się mały uśmiech po zobaczeniu dobranej karty. "Idealnie. Gram Podnoszącą Rangę Magią, Cyfronicznym Przebudzeniem!" Karta przedstawiała pancerz Galaktycznookiego Cyfronicznego Smoka otoczony przez pięć Cyfronicznych Skrzydeł. "To ewoluuje mojego Cyfronicznego Smoka w super-bestię z jedną rangą w górę!"

"To masz jeszcze jednego potężniejszego smoka?" zapytał Aguma z niedowierzaniem.

"Dokładnie. Pożegnaj Galaktycznookiego Cyfronicznego Smoka i przywitaj potwora o jeszcze większej galaktycznej mocy!" Galaktycznooki zmienił się w strumień energii, który wszedł do galaktycznego portalu na ziemi, po czym uwolnił filar światła. "Dalej, Wzmocniona Exceedowa Ewolucjo! Teraz bądź świadkiem, jak te same fantastyczne moce, które tworzą wszechświat, tworzą to najpotężniejsze stworzenie! Neo Galaktycznooki Cyfroniczny Smok!" Niebieski smok w ciemnoniebieskiej zbroi, teraz wzmocnionej o czerwono-złote akcenty, z większymi świetlistymi skrzydłami oraz z dwoma głowami, każda osadzona na jednym ramieniu, pojawił się na na polu, wydając z siebie tak głośny ryk, że całe pomieszczenie zaczęło się trząść.

Neo Galaktycznooki Cyfroniczny Smok ATK 4500 OBR 3000 RANGA: 9 OU: 1

"Ponadto Cyfroniczne Przebudzenie po ewoluowaniu mojego smoka wzmacnia jego siłę o 300 punktów za każdego Cyfronicznego potwora, jaki jest na moim Cmentarzu." stwierdził Kite, kiedy za nim pojawiły się widmowe wersje sześciu potworów. "Obecnie mam tam sześć potworów, więc mój Neo Galaktycznooki zwiększy swoją moc o 1800 punktów!" Wszystkie trzy głowy smoka ryknęły wściekle.

Neo Galaktycznooki Cyfroniczny Smok ATK 4500→6300

"Przyznaję, to całkiem porządna bestia, ale nie dane ci będzie jej użyć!" krzyknął Aguma, wskazując na swoje pole. Jedna z zakrytych kart się odwróciła, przedstawiając eksplozję czerwonego rdzenia rozrywającą Wielkiego Saturna na części. "Aktywuję Pułapkę, Implozję Rdzenia! Jeśli Wielki Saturn jest na polu, to obydwoje musimy pozbyć się tyle kart z wierzchu naszych talii, ile wynosi poziom Legendarnej Planety! Ale najlepsze jest to, że wówczas Wielki Saturn ulegnie detonacji, a my otrzymamy 300 punktów obrażeń za każdą wysłaną kartę!"

"Domyślam się, że już masz jakiś gotowy plan, skoro suma naszych odrzuconych kart znacznie przerasta nasze punkty życia?" domyślił się Kite, wysyłając osiem kart do wlotu na swoim Pojedynkowym Dysku.

"Oczywiście! Kiedy Wielki Saturn ulegnie zniszczeniu, mogę zamiast tego poświęcić Mimasa, aby uchronić mojego atutowego potwora przed destrukcję. A Zasada Chronosa ma jeszcze ostatni efekt, jakim jest neutralizacja wszelkich obrażeń z efektów kart, jakie mam otrzymać! Co oznacza, że tylko ty otrzymasz 4800 punktów obrażeń!" powiedział Aguma, uśmiechając się złośliwie, kiedy rdzeń Saturna zaczął niebezpiecznie pulsować. "To twój koniec!"

Kite zacisnął zęby, kiedy pulsowanie rdzenia Saturna przyspieszyło, aż w końcu...

*BOOM*

Eksplozja rdzenia wywołała tumany dymu, które objęły Kite'a.

"...Więc to już koniec, co?" westchnął Aguma, kiedy z dymu wyłonił się Wielki Saturn, pozbawiony dodatkowych części Mimasa. "Trzeba było pozostać samotnym wilkiem. Przynajmniej spotkałbyś się ze swoim końcem bez tej słabości współczucia."

"Wybacz, że cię rozczaruję, Aguma." Aguma zamrugał, słysząc znajomy głos. Gdy dym się rozwiał, ujawniła się Kite, który nie odniósł żadnych obrażeń, chociaż jego twarz miała wyraz poirytowania. "Ale jeszcze przede mną długa droga do końca."

"Ty…" wydusił z siebie Szpon, zszokowany. "Niemożliwe… Powinieneś zostać pokonany przez efekt Implozji Rdzenia!"

"Niestety dla ciebie, jestem samotnym wilkiem, którego trudno się pozbyć, co mogą potwierdzić liczni Fuzjonici, których pokonałem po inwazji." stwierdził Kite. "A dzięki temu, że miałem otrzymać obrażenia z efektu karty, mogłem wygnać Cyfronicznego Wartownika, który zredukował całą siłę eksplozji do marnej iskierki."

"To byłeś przygotowany nawet na taką ewentualność?!" warknął Aguma. "Po co odwlekasz to, co nieuniknione?!"

"Chyba nie dosłyszałeś. To prawda, że do tej pory byłem w stanie wytrwać dzięki pragnieniu zemsty a Fuzjonitach, ale zrozumiałem, że robiąc to nie będę od nich lepszy! Moi kompani i sojusznicy uświadomili mi, że jeśli chcę być prawdziwie wolny, muszę walczyć, używając zdolności współczucia i zrozumienia. I to właśnie zrobię, uwalniając cię od tej bezsensownej wojny!" wyjaśnił Kite. "Używam wszystkich Jednostek Nałożenia Neo Galaktycznookiego, aby aktywować jego specjalną zdolność!" Orbitujące światło weszło do paszczy jasnoniebieskiego smoka.

Neo Galaktycznooki Cyfroniczny Smok OU: 1→0

"Super Cyfroniczna Uległość!" Strumień światła wystrzelił ze skrzydeł Neo Galaktycznookiego, otaczając Rheę i Enceladusa. "Twój Wielki Saturn może być odporny na efekty mojego smoka, ale nie można tego samego powiedzieć o twoich dwóch Heroldach Planety. Teraz moja potężna bestia ukradnie ci wszystkie podatne na jej moc potwory i przekształci je w Neo Galaktycznookie Cyfroniczne Smoki!" Aguma sapnął, kiedy dwa potwory przeniosły się na pole Kite'a i przekształciły się w świecące kopie Neo Galaktycznookiego.

Rhea, Herold Planety→Neo Galaktycznooki Cyfroniczny Smok ATK 0→6300

Enceladus, Herold Planety→Neo Galaktycznooki Cyfroniczny Smok ATK 0→6300

"A teraz dla ułatwienia przestawię obu twoich przekształconych Heroldów w pozycję ataku. Fakt, nie mogą atakować, ale to nieważne, prawda?"

"Tak, nie mogą atakować…" przemówił Aguma drżącym głosem. "Ale skoro stali się Neo Galaktycznookimi, to oznacza…"

"Że najwyższy czas zakończyć polowanie!" dokończył Kite. "Neo Galaktycznooki Cyfroniczny Smoku, pokaż tej Legendarnej Planecie, że nawet jej niszcząca moc nie dorównuje sile smoka, który walczy dla swoich towarzyszy!" Trójgłowy jasnoniebieski smok zaczął zbierać błękitną energię w trzech paszczach. "A dzięki dwóm pozostałym smokom Cyfroniczna Interferencja podkręci moc Galaktycznookiego powyżej jedenastej kreski!"

Neo Galaktycznooki Cyfroniczny Smok ATK 6300→12600

"To koniec! Cyfroniczny Strumień Dewastacji!" rozkazał Kite. Trzy głowy wystrzeliły błękitne wiązki energii, które połączyły się w jedną potężną wiązkę. Destrukcyjny strumień energii przedarł się przez ciało Saturna, powodując eksplozję jego rdzenia, która rozdarła jego mechaniczne ciało na strzępy. Siła eksplozji odrzuciła zszokowanego Agumę do tyłu, zderzając go z ścianą.

Aguma: 1700→0 LP

Kite opadł na jedno kolano, lekko dysząc. "To już koniec…" westchnął z wyczerpania. "Z pewnością był kłopotliwym przeciwnikiem, a ta Legendarna Planeta jeszcze większym utrapieniem…" Po wstaniu Exceedianin ostrożnie podszedł do upadłego ciała Agumy, podnosząc kartę Wielkiego Saturna, która spadła obok niego. Następnie lekko odwrócił jego ciało na plecy, spoglądając mu w twarz.

"Więc to była twoja rezolucja..." powiedział cicho Aguma. "To współczucie na serio... było aż tak potężne od nienawiści?"

Kite skinął głową. "Zgadza się. Gdybym dalej był bezwzględną bestią jak kiedyś, nie byłbym lepszy od tych, który obrócili mój dom w gruzy. Walcząc dla tych, którzy stracili życie albo zostali zamknięci w kartach albo wciąż gdzieś żyją, pokazujesz że wciąż masz jeszcze trochę z człowieczeństwa. Nawet, jeśli szkolono cię na bezwzględnego wojownika, to zapewne też odczuwałeś wspólnotę swoich, co?"

Ku zdziwieniu Kite'a, na twarzy pokonanego przeciwnika zagościł uśmiech. "...tak. Mimo żelaznych zasad czułem szczęście, trenując z innymi. Po tym, jak wojna zniszczyła nasz klasztor, całkowicie oddałem się bezwzględności... ale chyba tylko pragnąłem wypełnić pustkę w moim ciele."

Kite zmarszczył brwi. "Wiesz co? Po czymś takim to nawet nie wiem, czy powinienem cię zamykać w karcie."

"Nie ma takiej potrzeby." Nastolatek zamrugał, kiedy ciało Szpona zostało otoczone złotą aurą. "Pokonując mnie, zerwałeś mój kontrakt z Legendarną Planetę. Ale... teraz chociaż dołączę do swoich w drugim życiu..."

Kite rozszerzył oczy, kiedy ciało Agumy zniknęło, a jego maska upadła na podłogę. "Co do...?" To były jedyne słowa, jakie mógł wypowiedzieć, zanim kątem oka zauważył, że pęknięcia na ścianach stawały się szersze i liczniejsze z każdą sekundą. Rzucając ostatnie spojrzenie na maskę Szpona, Kite zaczął biec w stronę wyjścia, gdy gruz zaczął spadać wokół niego. Powiedzenie, że zrobił to w ostatniej chwili, byłoby niedopowiedzeniem, ponieważ maszynownia zawaliła się za nim w chwili, gdy z niej wyszedł.

"To... było zdecydowanie za blisko, nawet jak dla mnie..." powiedział Kite, łapiąc oddech i ocierając czoło. "Nie wiem, co się właśnie stało z Agumą, ale to musi mieć coś wspólnego z tą parszywą kartą. Chyba nic tu po mnie. Mam nadzieję, że inni zdołali znaleźć te generatory kodujące..."

I po tych słowach Kite znów zaczął biec, a jego kroki odbijały się echem w pustych korytarzach…


W innej części wieży położonej piętro wyżej Aster zacisnął zęby; mimo obecnej przewagi nie było wesoło.

Kilkanaście minut wstecz, były Naczelny Dowódca Sił Okupacyjnych wędrował korytarzami w poszukiwaniu Reaktora Ener-D albo generatorów kodujących, które mogłyby wyłączyć reaktor i powstrzymać go przed przeładowaniem energii, która stworzyłaby czarną dziurę. Dla niego perspektywa zagłady wewnątrz nicości, gdzie wszystko jest kompresowanie do rozmiarów atomu, raczej nie wyglądała przyjaźnie. Wtedy nagle zrozumiał, jak zawęzić krąg poszukiwań: wystarczyło wyizolować częstotliwość energii Ener-D. I chociaż udało mu się zlokalizować położenie źródła energii, nie dane mu było ruszyć się z miejsca z powodu przeszkody w postaci Szpona.

Jego przeciwnik, który stał przed nim, przedstawił się jako Dynamis. Był to wysoki młody mężczyzna z lawendowymi włosami, opaloną skórą i jasnoniebieskimi oczami, które miały złowrogi blask. Miał na sobie prostą białą szatę z kołnierzem w górnej pozycji i czarne spodnie. Jego lewa ręka była w szponiastej rękawicy, którą cechował osadzony pierścień z pięcioma kolcami.

Aster próbował przekonać Dynamisa, że walka jest bezcelowa i że utopia Liderusa nie jest taka idealna, jak mówił. Niestety, lawendowowłosy mężczyzna, który również wiele wycierpiał w wojnie domowej Wymiaru Fuzji, ignorował jego słowa i zwyczajnie poprosił go o pojedynek. Nie mając innego wyboru, Aster był zmuszony z nim walczyć. Początkowo Aster uzyskiwał przewagę, a dzięki zdolności HEROSA Przeznaczenia - Dogmy pozbawił swojego przeciwnika dość sporej ilości punktów życia. Ale wiedział, że to tylko kwestia czasu, nim Dynamis wezwie Legendarną Planetę.

Były dowódca spojrzał na wyświetlacz swojego Pojedynkowego Dysku. W tej chwili była to tura Dynamisa, a od rozpoczęcia pojedynku minęły już cztery tury. Punkty życia Astera nie uległy zmianie, miał po swojej stronie dwie zakryte karty, dużego humanoida w czarnym pancerzu i z nietoperzowatymi skrzydłami oraz muskularnego mężczyznę z pomarańczowymi włosami i dwoma grubymi tarczami zamontowanymi na nadgarstkach. Ten pierwszy był wyposażony w Cykloniczne Ostrze, które dało na jego lewym nadgarstku obrotowe śmigło, które zamiast łopat miało olbrzymie lśniące ostrza.

Aster Phoenix: 4000 LP

HEROS Przeznaczenia - Dogma ATK 3400 OBR 2400 POZ: 8

HEROS Przeznaczenia - Kapitan Wytrwały ATK 800 OBR 800 POZ: 3

W międzyczasie Dynamis miał tylko 1300 punktów życia, tylko jedną kartę w ręku, żadnych zakrytych kart, a jedyne potwory, jakie miał, to były potwory Sfery. Transformująca Sfera, która była antropomorficznym ptakiem trzymającym w szponach sferę wiatru, i Powietrzna Sfera, która była małym sferycznym ptaszkiem zamkniętym wewnątrz przezroczystej sfery wiatru.

Dynamis: 1350 LP

Transformująca Sfera ATK 100 OBR 100 POZ: 3

Powietrzna Sfera ATK 400 OBR 300 POZ: 2

Aster przeniósł wzrok na swojego przeciwnika. Mimo, że miał przewagę wynikającą z siły ofensywnej i różnicy punktów życia, musiał być ostrożny.

"Dogma istotnie stanowi problem, ale można temu zaradzić." powiedział Dynamis. "Uwalniam Transformującą Sferę i Powietrzną Sferę w celu Trybutowego Przywołania mojego atutowego potwora, którego mądrość pozwoli rozszerzyć horyzonty planu Liderusa. Obdarz nas wiedzą, piąta planeto od Słońca! Potężny Jupiter!" Dwa potwory z sferami zniknęły, a na ich miejscu pojawił się duży, okryty zieloną zbroją potwór z przenikliwymi żółtymi oczami i z sferą przypominającą planetę Jowisz osadzoną na jego klatce piersiowej.

Potężny Jupiter ATK 2500 OBR 2000 POZ: 8

"No to pięknie…" mruknął Aster, mrużąc oczy na widok przywołanego potwora. "Mówiłem ci, jak będzie za to cena, ale i tak go sprowadziłeś. Czy nie masz szacunku dla własnego życia?"

"Moje życie nic nie znaczyło, odkąd wojna zniszczyła kapliczkę na Mglistej Górze." oświadczył Dynamis, kiedy pulsujące fioletowe linie zaczęły się formować na jego twarzy. "Jeśli ta moc pozwoli mi urzeczywistnić Wielki Plan Liderusa, poświęcę nawet swoje przeklęte pół-życie, które ofiarował mi Potężny Jupiter. A teraz przywołam na pole jego oddanego sługę. Ganymede, Herold Planety!" Potwór odziany w fioletową zbroję i trzymający złoty kielich w prawej ręce pojawił się na polu w pozycji obrony.

Ganymede, Herold Planety ATK 0 OBR 2800 POZ: 8

"Aktywuję specjalną zdolność Potężnego Jupitera. Wysyłając dwie karty z mojej ręki na Cmentarz, będę w stanie wybrać jednego z twoich potworów i przyłączyć go do mojej Legendarnej Planety, która zwiększy swoją moc o punkty ataku zaabsorbowanego potwora."

"No to masz pecha." zauważył Aster. "Twoja ręka jest pusta."

"Wiem o tym. Dlatego też Ganymede zmieni ten warunek. Dopóki jest aktywny, zamiast wysyłać dwie karty z ręki na Cmentarz mogę dobra dwie karty z mojej talii."

"Że co?" sapnął Fuzjonit, zdumiony. "Co za kretyn zaprojektował taki absurdalny efekt?"

"Zasługa gwiazd, które przepowiedziały nadchodzącą porażkę wszystkim, którzy sprzeciwili się Liderusowi." odparł spokojnie Dynamis. "O Potężny Jupiterze, niech Dogma stanie się częścią ciebie!"

Aster zacisnął zęby, kiedy kula na klatce piersiowej Jupitera otworzyła się, generując trąbę powietrzną, która porwała Dogmę i wessała go do wnętrza Legendarnej Planety. Wówczas z pleców potężnego potwora wyrosły nietoperzowate skrzydła, które były podobne do skrzydeł Dogmy.

Potężny Jupiter ATK 2500→5900 LP

"Następnie wyposażę Legendarną Planetę w tę oto Kartę Zaklęcia, Dynamiczny Grom." Karta przedstawiała zielone pioruny wystrzeliwujące z prawej ręki Potężnego Jupitera. Wówczas na zbroi potwora zaczęły się tworzyć żółte linie, przypominające błyskawice. "A teraz przywołam drugiego Herolda Planety, który będzie wspierać swojego pana, Io." Potwór płci żeńskiej, odziany w złotą zbroję z symbolem krowy na napierśniku, pojawił się na polu, stojąc po lewej stronie Jupitera w pozycji obrony.

Io, Herold Planety ATK 0 OBR 2700 POZ: 8

"Dynamiczny Grom pozwoli Jupiterowi zadać obrażenia nawet, jeśli twój Kapitan Wytrwały jest w pozycji obronnej." wyjaśnił Dynamis. "Potężny Jupiterze, zakończ to!"

Aster zmrużył oczy, kiedy na sferze Jupitera pojawiła się czerwona plamka, która stopniowo zaczęła tworzyć burzę. "Muszę cię rozczarować, ale nie zamierzam być na karcie dań dla Legendarnych Planet!" skontrował były dowódca, wskazując na swoje pole. "Skoro na swój cel wziąłeś Kapitana Wytrwałego, mogę przywołać HEROSA Przeznaczenia - Marzyciela z mojego Cmentarza! Ponadto jego zdolność uchroni Kapitana Wytrwałego przed zniszczeniem w walce, a mnie przed otrzymaniem obrażeń!" Humanoidalny potwór w ciemnoniebiesko-zielony strój z półksiężycem i literą "D" naszytymi na nim pojawił się na polu, po czym rozłożył ręce, chroniąc muskularnego mężczyznę przed piorunami.

HEROS Przeznaczenia - Marzyciel ATK 0 OBR 600 POZ: 1

"No tak. Potwór, który został użyty do przywołania Dogmy." domyślił się Dynamis.

"Ale to jeszcze nie wszystko. Aktywuję moją Pułapkę! D-Fuzja!" kontynuował Aster. "Użyję efekty tej karty, aby połączyć Kapitana Wytrwałego z Marzycielem!" Oba potwory zaświeciły się i weszły do wielobarwnego Wiru Fuzji, podczas gdy Aster intonował. "Łącząc niezłomną wytrwałość wojownika i potęgę marzeń herosa, wyzwolę nowe, potężne zagrożenie! Fuzyjne Przywołanie! HEROS Przeznaczenia - Dystopia!" Z Wiru Fuzji wyłonił się potwór ubrany w niebiesko-złoty strój i z maską, na której była widoczna litera 'D'.

HEROS Przeznaczenia - Dystopia ATK 2800 OBR 2400 POZ: 8

"Kiedy pomyślnie przywołam tego HEROSA, mogę zadać ci obrażenia równe jednemu z potworów, których użyłem do Fuzyjnego Przywołania! Więc otrzymasz obrażenia równe mojemu Kapitanowi Wytrwałemu." Duch pomarańczowowłosego mężczyzny wkroczył do ciała Dystopii, świecąc fioletową aurą. "Uderzająca Dłoń!" Dystopia wystrzeliła kulisty podmuch z dłoni w stronę Dynamisa. Lawendowowłosy mężczyzna zacisnął zęby, kiedy kulisty podmuch trafił go.

Dynamis: 1350→550 LP

"Całkiem nieźle..." przemówił Dynamis, dochodząc do siebie po uderzeniu. "Ale i tak otrzymasz obrażenia, ponieważ zdolność Io daje Jupiterowi możliwość zaatakowania dwa razy. Jupiterze, wyeliminuj Dystopię! Wielka Czerwona Plama!"

"Nie, jeśli odpowiem na to drugą Pułapką, Upadkiem Miasta!" skontrował Aster, ujawniając drugą zakrytą kartę. "Ta karta pozwoli raz na turę mojemu HEROSOWI Przeznaczenia uzyskać 100 punktów ataku, jeśli twój potwór zdecydował się na atak. Oczywiście wybieram mojego Dystopię!" Bladoniebieska aura otoczyła umięśnionego potwora Astera.

HEROS Przeznaczenia - Dystopia ATK 2800→2900

"I tu teraz Dystopia wykaże się swoją specjalną zdolnością! Jeśli jego punkty ataku się zmieniają, może on zniszczyć jedną kartę na polu. Jak twojego Potężnego Jupitera!" Niebiesko-złoty potwór wyciągnął dłoń przed siebie i zaczął generować podmuch wiatru. Wówczas Io wyciągnęła ręce przed siebie, generując tarczę, która uchroniła Jupitera.

"Io żyje, żeby chronić swojego pana. Raz na turę może powstrzymać moje potwory przed zniszczeniem przez efekty kart." wyjaśnił Dynamis. "W związku z tym atak Legendarnej Planety zostaje wznowiony!"

Aster zacisnął zęby. "Więc jednak nie zadziałało…" mruknął do siebie. "Ale dzięki efektowi D-Fuzji, Dystopia przetrwa ten atak!"

"Szkoda, że nie można powiedzieć tego samego o twoich punktach życia." zauważył Dynamis. Burza wygenerowana przez Jupitera wystrzeliła grad piorunów w Dystopię, który wytrzymał uderzenie bez mrugnięcia okiem. Jednak kilka przypadkowych błyskawic uderzyło w ciało Astera, powodując, że krzyknął z bólu, gdy został odrzucony do tyłu.

Aster Phoenix: 4000→1000 LP

"Teraz aktywuje się efekt Dynamicznego Gromu. Ponieważ Jupiter zadał ci obrażenia, mogę dobrać kartę ze swojej talii." kontynuował Dynamis. "Ustawiam zakrytą kartę i kończę turę. Tym samym aktywuje się kolejna zdolność Legendarnej Planety, która przywoła zaabsorbowanego Dogmę na moje pole. Normalnie wówczas straciłby uzyskane punkty ataku, ale dzięki zdolności Ganymedesa zachowa swój przyrost mocy." Sfera na klatce piersiowej potwora otworzyła się, a z niej wyłonił się Dogma, spętany chmurowymi więzami.

HEROS Przeznaczenia - Dogma ATK 3400 OBR 2400 POZ: 8

"Nie tylko pochłania moje potwory, ale także przywołuje je na twoje pole, co?" Aster uśmiechnął się krzywo. "To na pewno paskudna kombinacja."

"Nie zaprzeczę temu." powiedział Dynamis. "A biorąc pod uwagę moje obecne pole, powiedziałbym, że twoje szanse na wygranie tego pojedynku są dość niskie. Jestem prawie pewien, że żaden z twoich potworów nie pokona Legendarną Planetę, co oznacza, że jesteś w tarapatach."

"Może to prawda, ale jeśli nie mogę pokonać twojego potwora, będę musiał po prostu znaleźć sposób, aby go ominąć." zadeklarował Aster, dobierając kartę. "Gram D-Poświęceniem!" Karta przedstawiała HEROSA Przeznaczenia - Zagrożenie, uciekającego przed eksplozją ze skrzynią skarbów. "Ta Karta Zaklęcia zmusza mnie do zniszczenia mojego Dystopię!" Potwór w niebiesko-złotym stroju rozpadł się na atomy. "Następnie mogę dobrać dwie kart za każdego potwora, którego użyłem do Fuzyjnego Przywołania. Użyłem dwóch potworów, więc dobieram cztery karty z mojej talii. A teraz przywołam HEROSA Przeznaczenia - Deportację!" Potwór brany w lawendowy garnitur, trzymający w ręku laskę z czaszką na końcu, a którego twarz i ręce były owinięte bandażami, pojawił się na polu Astera, kpiąco kłaniając się swojemu przeciwnikowi.

HEROS Przeznaczenia - Deportacja ATK 1000 OBR 0 POZ: 2

"Następnie wyposażę Deportację w Zaklęcie Wyposażenia, D-Szalik Numer 1!" Czarny, postrzępiony szalik z naszywką z literą 'D' owinął się wokół szyi potwora w garniturze. "Może modny nie jest, ale ten szalik umożliwi Deportacji bezpośredni cios prosto w ciebie, Dynamis. A ponieważ masz tylko 550 punktów życia, to mogę ci tylko powiedzieć 'adios'! Deportacja, finiszuj!" Potwór w garniturze zakręcił laską i popędził w stronę wyznaczonego celu.

"Odpowiadam na to Kartą Pułapką, Sztormem Atmosferycznym." skontrował spokojnie Dynamis. Karta przedstawiała zieloną sferę tworzącą burzę w atmosferze planety. "Usuwając Sferę z mojego Cmentarza, mogę raz na turę zanegować twój atak. Usuwam Transformującą Sferę, aby powstrzymać twojego towarzysza przed atakowaniem mnie."

Grymas pojawił się na twarzy Astera, kiedy nagły podmuch wiatru wystrzelony z karty odrzucił potwora w garniturze do tyłu. "Z powodu efektu D-Szalika, punkty ataku Deportacji spadają do 0, aż do mojej następnej tury."

HEROS Przeznaczenia - Deportacja ATK 1000→0

"Ustawiam dwie zakryte karty i kończę moją turę."

"Zatem nie będę marnował czasu." oznajmił Dynamis, dobierając kartę. "Zakładam, że zniszczyłeś Dystopię, aby uniemożliwić Potężnemu Jupiterowi zaabsorbowanie go. Niestety, muszę ci powiedzieć, że nawet Cmentarz nie ochroni twojego atutowego wojownika przed mocą Legendarnej Planety."

"Co ty mi tu gadasz?" zażądał Aster. "Twój potwór może absorbować tylko potwory, które są na polu."

"Tak było do czasu, kiedy Io pojawiła się u boku Jupitera. Ale pozwól, że ci to zademonstruję, aktywując zdolność Legendarnej Planety. Najpierw Ganymede pozwoli mi dobrać dwie karty jako koszt użycia mocy Jupitera." Po dobraniu kart Dynamis wskazał na Io. "A Io wykorzysta swoją moc, aby poszerzyć zakres absorbowania potworów mojej atutowej karty. A ściślej mówiąc, o potwory na twoim Cmentarzu, Aster."

Aster rozszerzył oczy, zszokowany. "Na moim Cmentarzu!?"

"Mówiłem ci, że nawet Cmentarz nie ochroni Dystopię przed mocą Potężnego Jupitera." odpowiedział Dynamis, obserwując jak kula na klatce piersiowej Jupitera ponownie się otworzyła, generując trąbę powietrzną. Tym razem trąba weszła do otwartego na ziemi portalu, wyciągając z niego Dystopię i wciągając pechowego potwora do kuli Jupitera. Wówczas zbroja piersiowa Jupitera stała się smuklejsza i przybrała ciemnoniebieski kolor z złotymi akcentami. "A wraz z absorpcją Dystopii Jupiter zwiększy swoje punkty ataku."

Potężny Jupiter ATK 5900→8700 LP

"A ta karta zapewni zwycięstwo Liderusowi. Karta Zaklęcia, Kosmiczna Burza Jowisza." Karta przedstawiała planetę Jowisz generującą olbrzymią ciemnoczerwoną burzę, otaczającą Potężnego Jupitera. "Dzięki obecności Potężnego Jupitera mogę wysłać całą moją rękę na Cmentarz, aby zniszczyć wszystkie karty na twoim polu." Aster zacisnął zęby, kiedy z kuli piersiowej Jupitera wystrzeliła ciemnoczerwona burza. Burza wystrzeliła grad piorunów, które zniszczyły karty Astera.

"A żeby cię..." warknął Aster. "Ponieważ D-Szalik został wysłany na Cmentarz, mogę sprawdzić karty z wierzchu mojej talii, aż znajdę Kartę Zaklęcia. Tą kartę dodam do swojej ręki, a reszta trafia na Cmentarz." Aster wysłał dwie karty z wierzchu swojej talii na Cmentarz, a trzecią z nich była Karta Zaklęcia, którą dodał do swojej ręki.

"Raczej nic ci nie da Karta Zaklęcia, jeśli nie możesz jej użyć ze swojej ręki." powiedział Dynamis. "Potężny Jupiterze, atakuj Astera bezpośrednio!"

"Nie tak szybko!" skontrował Aster, wyjmując kartę z Cmentarza. Karta przedstawiała HEROSA Przeznaczenia - Lorda Losu generującego ciemnoniebieską tarczę. "Aktywuję D-Osłonę z Cmentarza!"

"Z Cmentarza?" powtórzył Dynamis, zaskoczony. "Zaraz... to przecież karta, którą przed chwilą zniszczyłem."

"Zgadza się." zgodził się były dowódca. "Ta Karta Pułapka może zostać wygnana z mojego Cmentarza razem z HEROSEM Przeznaczenia - Kapitanem Wytrwałym, aby zneutralizować wszelkie obrażenia, jakie mam otrzymać w tej turze!" Ciemnoniebieska bariera pojawiła się wokół Astera, chroniąc go przed piorunami ciemnoczerwonej chmury.

"Naprawdę jesteś uparty..." warknął Dynamis, jego dotychczas łagodne spojrzenie nagle nabrało złowrogiego i przenikliwego blasku. "Ponieważ Potężny Jupiter nie zadał ci obrażeń z walki, Dynamiczny Grom pozbawi cię połowy twoich punktów życia!"

"Połowy?!" powtórzył Aster, kiedy niespodziewanie Jupiter uniósł dłoń i wystrzelił z niej ładunek zielonej błyskawicy. Fuzjonit krzyknął z bólu, czując, jak elektryczność przeszywa jego ciało i zmusza go do opadnięcia na kolana.

Aster Phoenix: 1000→500 LP

"Ponieważ Dynamiczny Grom pozbawia cię punktów życia, nie zadając obrażenia, twoja D-Osłona nie jest w stanie tego powstrzymać." wyjaśnił Dynamis. "Kończę moją turę, a tym samym ponownie aktywuję zdolność Potężnego Jupitera, aby wezwać twoją Dystopię na moje pole." Sfera na klatce piersiowej potwora otworzyła się, a z niej wyłonił się Dystopia, spętany tymi samymi chmurowymi więzami co Dogma.

HEROS Przeznaczenia - Dystopia ATK 2800 OBR 2400 POZ: 8

"To już koniec. Nie ma sensu walczyć. Mam po swojej stronie Legendarną Planetę i dwóch przejętych HEROSÓW Przeznaczenia. Poddaj się, a może Potężny Jupiter okaże ci litość." Dynamis zmrużył oczy. "Nie warto ginąć dla małostkowej sprawy Exceedian. Ty, ze wszystkich ludzi, powinieneś wiedzieć lepiej, zważywszy na los, jaki spotkał twojego słabego ojca."

"Nie waż się... tak mówić o moim ojcu, Dynamis." warknął Aster, wstając na nogi. "Poświęcił się dla ideałów, które ukształtowały moją talię kart. Może już go nie spotkam, ale HEROSI Przeznaczenia są spuścizną, którą będę pielęgnował jeszcze przez długi czas. Powinieneś zrobić to samo dla tych, którzy byli strażnikami kapliczki Mglistej Góry. Ale widać, że tobie potrzebny jest solidny klaps, abyś się obudził ze swojej iluzji! Dobieram!"

Sprawdzając dobraną kartę, Aster uśmiechnął się lekko. "Tego było mi trzeba." pomyślał Fuzjonit, nim spojrzał na swojego przeciwnika. "Muszę ci podziękować za przywrócenie Dogmy na pole."

"A jaki jest w tym sens? Dogma w tej chwili jest po mojej stronie." powiedział Dynamis.

"No właśnie. Po twojej stronie, a ściślej mówiąc, na twojej Strefie Potworów." zauważył Aster. "Ponieważ to pozwoli mi zagrać Kartą Zaklęcia, Cudowna Fuzja Przeznaczenia!" Karta przedstawiała czerwono-fioletowy wir Polimeryzacji z świecącą na żółto literą 'D' pochłaniający HEROSÓW Przeznaczenia Dystopię i Dynataga, "Dzięki niej mogę wygnać dwóch HEROSÓW Przeznaczenia z gry i wezwać Fuzyjnego Potwora. A najlepsze jest w tym to, że mogę użyć potworów z pola i Cmentarza któregokolwiek z graczy!"

Dynamis rozszerzył oczy, zszokowany. "To może używać nawet potworów, które ja kontroluję?!"

"Dokładnie!" zgodził się Aster. "A tymi potworami będzie HEROS Przeznaczenia - Dogma, którego kontrolujesz, i Plasma, który jest na moim Cmentarzu!" Oba humanoidalne potwory z nietoperzowatymi skrzydłami weszły do Portalu Fuzji. "Łącząc niezachwianą determinację solidnej czerni wojownika z gęstą czerwienią upadłych, mogę wezwać ostatnią kartę, jaką stworzył mój ojciec! Fuzyjne Przywołanie! Przywitaj się z Dragonem Kresu Przeznaczenia!" Z portalu wyłonił się mierzący aż 4 metry wzrostu potwór przypominający połączenie człowieka ze demonicznym smokiem. Z pleców wyrosły czarno-czerwone skrzydła, a zbroja piersiowa przypominała głowę smoka. Twarz potwora była zakryta smoczym hełmem, a na ogonie i rękach miał kolczaste obręcze. Prawa ręka była zakryta rękawicą, z której wychodziło ostrze, a lewa ręka trzymała miotacz ucharakteryzowany na smoczą głowę. Ostateczny HEROS Przeznaczenia rozprostował skrzydła, ukazując swoją potęgę.

Dragon Kresu Przeznaczenia ATK 3000 OBR 3000 POZ: 10

"Dragon Kresu Przeznaczenia..." powtórzył Dynamis. "Dane Akademii nic nie mówiły o tej karcie..."

"Może to dlatego, że nigdy nie miałem okazji wykorzystać tę kartę w pojedynku." odpowiedział Aster. "Ale i tak trzymałem ją przy sobie jako memento po moim ojcu. A teraz będziesz świadkiem mocy władcy HEROSÓW Przeznaczenia!" Wskazał ręką na pole Dynamisa. "Aktywuję jego specjalną zdolność! Raz na turę mogę wybrać jednego z twoich potworów i go zniszczyć, a ty otrzymasz obrażenia równe jego punktom ataku. Obieram na cel twojego Potężnego Jupitera!" Z 'paszczy' smoczego miotacza wystrzeliła karmazynowa kula energii. Kula trafiła w cel, lecz Jupiter przyjął to bez mrugnięcia okiem.

"To był twój ostatni błąd." powiedział Dynamis. "Zapomniałeś, że dopóki mam Io na polu, mogę raz na turę ochronić mojego potwora przed zniszczeniem przez efekt karty? Twoja próba została zmarnowana, a masz tylko jedną kartę w ręce."

Zamiast się zdenerwować, na twarzy Astera zagościł uśmiech. "Tak, na pierwszy rzut oka może tak to wyglądać. Ale pewien rozrywkowy gracz udzielił mi ważnej lekcji; czasem trzeba strzelić głupotę, żeby potem wyprowadzić cudowny akt końcowy."

"Akt końcowy?" Dynamis zmarszczył brwi.

"Właśnie tak. A oto moja wersja finału występu! Karta Zaklęcia, D-Bis!" Karta przedstawiała HEROSÓW Przeznaczenia - Lorda Losu i Deportację kłaniających się przed Big Benem. "Ta karta zapewni mojemu Dragonowi Kresu Przeznaczenia okazję do ponownego użycia swojej specjalnej zdolności, chociaż do końca twojej następnej tury będzie mieć 0 punktów ataku! Ale w tej chwili nie ma to żadnego znaczenia, prawda?"

"Dragon może ponownie użyć swego efektu?" powiedział Dynamis z niedowierzaniem, kiedy humanoid ponownie wycelował swoim smoczym miotaczem w Legendarną Planetę. "Nie mów mi... że to ta karta, którą uzyskałeś efektem D-Szalika?"

"Rzeczywiście, to ta karta, którą uznałeś za nieużyteczną." powiedział Aster. "Ale powinieneś wiedzieć, że każda karta może być niebezpieczna, jeśli jest właściwie użyta. I z tą ostatnią lekcją, kończę nasz wielki show, a ciebie uwalniam od tej parszywej karty Jupitera!" Wskazał na swojego przeciwnika. "Dragonie Kresu Przeznaczenia, zniszcz Legendarną Planetę! Niezwyciężone Przeznaczenie!"

Dynamis rozszerzył oczy, kiedy Dragon Kresu Przeznaczenia wystrzelił kolejny karmazynowy pocisk energii. Tym razem pocisk trafił prosto w sferę na klatce piersiowej Jupitera i sprawił, że sfera zaczęła pękać.

Tylko, że tym razem Dynamis nie zwracał na to uwagi. Powoli przyłożył swoją rękę do swojej piersi, wciąż zszokowany.

"To dziwne…" stwierdził Szpon. "Dlaczego czuję… taką ulgę…?" Spojrzał na swojego przeciwnika. "Czy to... czy to jest właśnie to uczucie… kiedy się widzi rozrywkowy pojedynek…?"

W tym momencie pęknięcie poszerzyło się na całe ciało Jupitera i doprowadziło do jego eksplozji, która posłała Dynamisa do tyłu.

Dynamis: 550→0 LP

"Szach, mat i tyle z tej kwestii." stwierdził Aster, podchodząc do Dynamisa i podnosząc kartę Potężnego Jupitera, po czym spojrzał na ciało swojego przeciwnika, które spowiła złota aura. "Może już się nie zobaczymy, ale wierzę, że moje słowa jakoś do ciebie dotarły. Jestem przekonany... że twoi poprzednicy nie będą żywić do ciebie urazy, że sprzedałeś swoją duszę demonowi." Po tych słowa odwrócił się i spojrzał na swój Pojedynkowy Dysk, podczas gdy ciało Dynamisa zniknęło, pozostawiając po sobie tylko czarną maskę z lawendowymi wzorami przypominającymi płomienie. "Mam nadzieję, że moje obliczenia były prawidłowe i będziemy o krok bliżej zakończenia tej walki."

Po tych słowach Aster wysłał krótką wiadomość dotyczącą współrzędnych Reaktora Ener-D, która miała dotrzeć do jego towarzyszy, mimo zakłóceń, i zaczął biec ponownie po zniszczonych korytarzach budynku, obawiając się kolejnych zasadzek Szponów, gdy zmierzał w stronę centrum handlowego. Po kilku minutach Aster nagle się zatrzymał, gdy usłyszał zbliżające się kroki w oddali.

"Chyba mam towarzystwo…" mruknął Aster, po czym ukrył się w kącie, czekając na nadejście osoby. Po kilkunastu sekundach zauważył sylwetkę zbliżającej się postaci. Fuzjonit szybko aktywował swój Pojedynkowy Dysk i rzucił się na nadchodzącą osobę. Jednak jego cel miał doskonałe odruchy, reagując na atak niemal natychmiast, podnosząc swój Pojedynkowy Dysk, aby zabezpieczyć się przed ciosem Astera. Aster próbował kopnąć przeciwnika w twarz, ale zatrzymał się, zauważając znajomą twarz przeciwnika.

"K-Kite?"

"Aster?" Kite rozszerzył oczy, po czym cofnął się i wyłączył swój Pojedynkowy Dysk. "Najpierw składasz mi ofertę sojuszu, a teraz atakujesz mnie znienacka?"

"Przepraszam cię za to, Kite." Aster nieśmiało potarł tył głowy. "Pomyliłem cię z Szponem i chciałem cię zaskoczyć. Na swoją obronę powiem, że właśnie wyszedłem z naprawdę ciężkiego pojedynku, więc wciąż miałem napięte nerwy. Nawet nie wziąłem pod uwagę, że owa osoba może być naszym sojusznikiem."

"To całkiem zrozumiałe, więc nie zamartwiaj się tym." odpowiedział Kite. "Co ważniejsze, czy to, o czym wspomniałeś w swojej wiadomości, jest prawdą? Znalazłeś lokalizację reaktora?"

"Udało mi się wyizolować częstotliwość energii i zawęzić poszukiwania do pobliskiego centrum handlowego."

"Wiem, gdzie można je znaleźć." powiedział Kite. "To poziom niżej. Poprowadzę cię." Kiwając głową bez słowa, Aster podążył za Kite'm. Po kilku sekundach biegu Exceedianin spojrzał na swojego sojusznika. "Mówiłeś, że dopiero co stoczyłeś pojedynek. Czy to znaczy, że tak jak ja pokonałeś jednego ze Szponów?"

"Tak." odpowiedział Aster. "Pokonałem posiadacza Potężnego Jupitera, Dynamisa. Ponadto, skoro Koyo był tym, który ostrzegł nas przed Legendarnymi Planetami, prawdopodobnie pokonał też Sakyo, co oznacza, że co najmniej trzech z nich już odeszło z tego świata. W najgorszym przypadku będziemy musieli się pozbyć jeszcze siedmiu Szponów i ich szefa, Amnaela."

"Amnael, co…?" Kite zamyślił się głęboko. "Wiemy, że jego podwładni używają tych Legendarnych Planet, ale czy masz jakieś informacje o tym, jakiego rodzaju talii on używa?"

"Niestety, ten człowiek jest zagadką, podobnie jak większość jego pionków, zanim stanęliśmy z nimi twarzą w twarz." odpowiedział Aster. "Nikt w Akademii nigdy nie widział go w pojedynku, a żaden z jego przeciwników nie przeżył, by o tym opowiedzieć. Wiadomo tyle, że ponoć specjalizował się w alchemii i pragnął stworzyć kamień filozoficzny."

"Kamień filozoficzny?" powtórzył Kite. "Ta ponoć legendarna substancja dająca złoto i wieczne życie?" skrzywił się. "Jakby moc Legendarnych Planet nie wystarczyła..."

"Też uważałem, że to niemożliwe. Ale skoro Amnael jest przywódcą Gwardii Szponu, z pewnością musi być sprytniejszy i silniejszy od swoich."

"Jeśli posiada moc przewyższającą Legendarne Planety, z pewnością będzie trudnym przeciwnikiem do pokonania." zauważył Kite, by po chwili spojrzeć przed siebie. "Spójrz, już dotarliśmy."

Zatrzymując się na kilka sekund, aby przeskanować otoczenie w poszukiwaniu oznak pułapek lub zasadzek, Kite i Aster ostrożnie weszli do centrum handlowego. Natychmiast zauważyli gigantyczne cylindryczne urządzenie, które wydawało niski szum, znajdujące się na środku obszaru. Gdy się do niego zbliżali, zauważyli, że dwie osoby stały naprzeciwko siebie w niewielkiej odległości od niego. A tymi osobami były—

"Quinton!"

"Ian?!"

Obie osoby odwróciły głowy w stronę głosu, żeby spojrzeć na nowo przybyłych. "Dobrze wiedzieć, że udało ci się dotrzeć, Kite." oznajmił Quinton.

Ian lekko prychnął. "No proszę, niesławny łowca Fuzjonitów i zdradziecki były Naczelny Dowódca." zauważył Brazylijczyk. "Zajmę się wami, jak tylko policzę się z tym młodym naukowcem."

Aster zmarszczył brwi. Ian nie miał już niebieskiej narzutki i munduru członka jego ekipy. Teraz miał na sobie ciemnoszary top na zielonej koszuli i jasnobrązowe spodnie z białymi częściami na górze i kieszeniami na dole, przytrzymywane czarnym paskiem ze złotą klamrą. Nosił również brązowe mankiety na ramionach i brązowe buty. Jego lewa ręka była w rękawicy przynależnej Szponom, tylko że jego osadzony na niej pierścień miał osiem kolców. "Więc to prawda. Jesteś jednym ze Szponów."

"Nie miej tego za złe, były Naczelny Dowódco." zakpił Ian. "Ja tylko wykonuję rozkazy Liderusa. Kiedy wykorzenimy wszystkie szkodniki w Heartland, nasz pan poprowadzi wszystkie pięć wymiarów ku lepszej przyszłości!"

"Musiałeś zdrowo uderzyć się w głowę, myśląc, że będziemy tak tu sterczeć." warknął Kite. "Czy ci się to podoba, czy nie, powstrzymamy cię przed zniszczeniem Heartland!"

Ciemnoskóry Brazylijczyk prychnął. "Obawiam się, że nie będziesz miał okazji." Nim ktokolwiek inny zdołał zareagować, Ian sięgnął do kieszeni i wyrzucił w powietrze coś, co przypominało czarno-złoty sześcian. Przedmiot pękł w powietrzu, po czym z niego wyleciało sześć strzykawko-podobnych przedmiotów, które wbiły się w różne miejsca w pokoju. Wtedy przed Kite'm i Asterem pojawiła się heksagonalna bariera, oddzielając ich od Iana, Quintona i reaktora.

"Aster, co się dzieje?!" zażądał Kite, uderzając bez skutku pięścią w barierę.

"Sam chciałbym wiedzieć!" odpowiedział jego towarzysz. "To jakaś bariera wykorzystująca energię systemu ARC."

"Trafne spostrzeżenie." odparł nonszalancko Ian. "To jedna z zalet używania systemu ARC poza pojedynkami, a dokładniej mówiąc Strefa Wymiaru ARC. Dopóki jest aktywna, żaden z nas nie może się z niej wydostać, ani też nie pozwala innym interweniować." Uśmiechnął się złośliwie. "To solidny plus ze strony Liderusa, który nawiązał współpracę z prężną firmą z innego wymiaru."

Quinton zmarszczył brwi. "Z innego wymiaru?"

"Co za firma byłaby skłonna współpracować z podżegaczem wojennym, który jest skłonny skazać miasto na zagładę?" zapytał się gniewnie Kite.

"Na-a-ahh~" Ian złośliwie pokiwał palcem. "Nie bądź za bardzo ciekawski, bo stracisz głowę. Powiem tylko, że nie wszyscy z pewnego wymiaru są świętoszkami, co wasi kumple."

"Kite, wiesz może, o kim oni mówią?" zapytał się Aster.

"Nie mam pojęcia." odpowiedział Exceedianin. "Ale wiem jedno; już nie lubię tej firmy."

"W tej chwili nie ma to znaczenia." wtrącił się Quinton, po czym spojrzał na swojego przeciwnika. "Najpierw pokonam ten arogancki cierń, a potem wyłączymy Reaktor Ener-D."

"Powinna istnieć granica twojej pewności siebie, Quinton." powiedział Ian. "Akademia Pojedynków raczej nie ma żadnych danych o tobie czy też o twoich umiejętnościach pojedynkowych, więc zapewne jesteś kimś, o kim nawet nie warto wspominać. Naprawdę wierzysz, że taki kaleka jak ty może stawić czoła mnie, zawodowemu graczowi który zrobi wszystko, żeby wygrać?"

"Nie jestem zainteresowany twoją historią, ale nie potrzebuję brudnych sztuczek, żeby wygrać." odpowiedział Quinton, aktywując ostrze swojego Pojedynkowego Dysku, który był doczepiony do protezy lewej ręki. "Zresztą przekonasz się, że nie wszystko jest takie oczywiste na pierwszy rzut oka."

"Pojedynek!"

Quinton: 4000 LP

Ian Garcia: 4000 LP

"Skoro zostałem wyzwany na pojedynek, to ja go rozpocznę!" zadeklarował Quinton. "Przywołuję Bujina Yamato!" Humanoid zrobiony z pomarańczowej energii pojawił się na polu Quintona, odziany w czarno-brązową starożytną zbroję.

Bujin Yamato ATK 1800 OBR 200 POZ: 4

"Kładę zakrytą kartę i kończę turę." kontynuował Quinton. "A pod koniec mojej tury Yamato pozwoli mi dodać potwora Bujina z mojej talii do ręki, chociaż potem muszę wysłać jedną kartę z mojej ręki na Cmentarz. Dodam Bujingi Wronę do ręki i wysyłam Bujingi Murakumo na Cmentarz."

"Hej, Kite." Aster zwrócił się do blondyna. "Jestem zmuszony przyznać Ianowi rację. Akademia Pojedynków nie miała danych o Quintonie poza faktem, że jest naukowcem. Nie wątpię w jego talent, ale jak bardzo spore ma doświadczenie w pojedynkowaniu?"

"Był utalentowanym Pro Graczem i mistrzem regionu." odpowiedział Kite. "Był też moim mentorem, zanim doszło do inwazji. To prawda, że porzucił pojedynkowanie, by skupić się na badaniach, ale był naprawdę utalentowany. Nawet jeśli trochę zardzewiał, nie wyobrażam sobie, żeby przegrał z tym pozerem."

"Miejmy nadzieję, że tak będzie dla dobra wszystkich." powiedział Aster z ponurym wyrazem twarzy. "Nie wiemy, gdzie jest Yukako, a w tej chwili tylko Quinton ma wiedzę technologiczną potrzebną do wyłączenia Reaktora Ener-D. Jeśli ten reaktor się przeciąży, skończymy w bezkresnej pustce."

"Jestem pewien, że Quinton nam pomoże." powiedział z przekonaniem Kite. " Miej trochę wiary w niego. Albo przynajmniej miej trochę wiary we mnie, który w niego wierzę."

"Moja kolej!" ogłosił Ian. "Dobieram! Aktywuję Kartę Zaklęcia, Zniszczenie Karty, co zmusza nas do wysłania wszystkich kart w naszych rękach na Cmentarz i dobierania tylu kart, ile odrzuciliśmy." Obydwoje odrzuciło swoje kart z rąk i dobrało nowe. "Następnie aktywuję Zaklęcie, Płytki Grób, co pozwala nam obu przywołać po jednym potworze z naszych Cmentarzy w pozycji zakrytej." Po słowach Iana na polu jego i Quintona pojawiły się dwa portale, z których wyłoniły się dwie zakryte karty, na których stały ciemnoniebieskie sfery z parą czerwonych oczu.

"Teraz zagram kolejną Kartą Zaklęcia, Błyskawiczną Fuzją! Płacąc 1000 punktów życia, mogę Fuzyjnie Przywołać na moje pole Fuzyjnego Potwora poziomu 5 lub niższego. Co prawda, nie będzie mógł atakować, a pod koniec tury ulegnie zniszczeniu, ale dla mnie nie ma to żadnego znaczenia." Wir Fuzji pojawił się nad Ianem. "Fuzyjne Przywołanie! Metalifoza Adamant!" Z portalu wyłonił się potwór z częściami motocykla przymocowanymi do jego ciała i trzymający w rękach dwa płonące miecze.

Metalifoza Adamant ATK 2500 OBR 2500 POZ: 5

Ian uśmiechnął się złośliwie, chociaż potem zacisnął zęby, kiedy czerwona aura otoczyła go na chwilę.

Ian Garcia: 4000→3000 LP

"Teraz ma dwa potwory i jeszcze niewykorzystane Zwyczajne Przywołanie..." zauważył Aster, marszcząc brwi.

"To znak, że Legendarna Planeta będzie następna." dodał Kite.

"Mam już wszystko co trzeba, aby wezwać mojego asa z rękawa!" zadeklarował Ian. "Uwalniam Metalifozę Adamanta, jak i mojego zakrytego Utwardzonego Uzbrojonego Smoka, i wzywam bestię, która jest doskonałą personifikacją wygranej za wszelką cenę! Oto ósma planeta od Słońca! Tyraniczny Neptun!" Adamant oraz dwunożny smok złożony głównie z kości i ścięgna rozpadli się na atomy, które potem złączyły się ze sobą, tworząc gadzią wersję centaura. Dolna połowa przypominała ciało krokodyla, a górna uzbrojonego wojownika dzierżącego w dłoni olbrzymi sierp. Chociaż jego głowa była spowita cieniem, jej przenikliwe żółte oczy i naszpikowana zębami paszcza były widoczne. Potwór ryknął w pozycji ataku.

Tyraniczny Neptun ATK 0 OBR 0 POZ: 10

"Taki potwór to z pewnością gorszący widok…" mruknął Quinton. "A z takim wyglądem z pewnością jego zdolność jest bardziej gorsząca."

"Słuszny wniosek." odpowiedział Ian. "Ponieważ został przywołany dzięki uwolnieniu moich potworów, jego punkty ataku i obrony staną się równe sumie ich oryginalnych sił ofensywnych i defensywnych!" Złowroga aura otoczyła Neptuna.

Tyraniczny Neptun ATK 0→4000 OBR 0→3300

"A to jeszcze nie wszystko! Dzięki temu, że został Trybutowo Przywołany, ukradnie zdolność jednego z moich uwolnionych potworów, które są na Cmentarzu. Myślę, że moce Utwardzonego Uzbrojonego Smoka będą dla niego przydatne."

Kite zacisnął zęby. "4000 punktów ataku? Pojedynek jeszcze się nie rozkręcił, a już stawia wysoko poprzeczkę."

"A teraz jeszcze bardziej podniosę poprzeczkę, kiedy dzięki obecności Neptuna na polu przywołam Nereid, Herolda Planety." zadrwił Ian, jakby usłyszał słowa Kite'a. Wówczas po lewej stronie Tyranicznego Neptuna pojawił się portal, z którego wyszedł potwór przypominający dziewicę odzianą w nieskazitelnie białą szatę, z gałęziami czerwonego korala na głowie, które tworzyły koronę.

Nereid, Herold Planety ATK 0 OBR 2400 POZ: 6

"I od razu aktywuję jej specjalną zdolność! Raz na turę mogę sprawdzić karty z wierzchu mojej talii, aż nie natrafię na potwora ze zdolnościami. Ta karta potem zostanie wysłana na Cmentarz, a mój Tyraniczny Neptun uzyska jego zdolności, a reszta sprawdzonych kart zostanie wtasowana z powrotem do mojej talii." Ian zaczął wyjmować karty z talii i je przeglądać, aż w końcu przy piątej karcie jego uśmiech stał się złośliwy. "No proszę, ten będzie w sam raz. Wysyłam Piankowca na Cmentarz, aby uczynić Legendarną Planetę odporną na zniszczenie w walce!" Obraz odwróconej do góry nogami pianki z oczami i uśmiechem pojawił się na krótko, nim wszedł do ciała Tyranicznego Neptuna, otaczając go brązową aurą.

"Więc teraz nie można go zniszczyć w walce?" powiedział z niedowierzaniem Kite.

"Nie jest dobrze." mruknął Aster. "Jeśli talia kart Iana zawiera potwory z potężnymi zdolnościami, to Tyraniczny Neptun będzie stopniowo zwiększać swoją moc, aż będzie absurdalnie nie do zdarcia."

"Pora przejść do rzeczy!" krzyknął Ian. "Tyraniczny Neptunie, przerób tę chodzącą zbroję Bujina na złom Sierpem Ruiny!" Gadzia hybryda ryknęła, wykonując zamach sierpem i wysyłając półksiężycową falę szkarłatno-niebieskiej energii w stronę Yamato.

"Yamato może nie ocalę, ale mogę skorygować obrażenia!" powiedział Quinton, ujawniając w swojej ręce Kartę Potwora, która przedstawiała pomarańczową energię w formie żurawia w srebrnej zbroi. "Ponieważ Bujin Yamato jest typu Bestii-Wojownika, wysyłam Bujingi Żurawia z mojej ręki na Cmentarz, aby na czas tego starcia podwoić jego punkty ataku!"

Bujin Yamato ATK 1800→3600

Yamato skrzyżował ręce, na chwilę stawiając opór uderzeniu, lecz potem eksplodował, a resztki wysłanej energii uderzyły w Quintona, przez co ten skrzywił się.

Quinton: 4000→3600 LP

"No, no, wygląda na to, że udało ci się jakoś przetrwać." zauważył Ian. "Jednak w następnej turze nie będziesz miał tyle szczęścia. Legendarna Planeta łaknie energii życiowej, więc upewnię się, że staniesz się jego głównym daniem, aby zaspokoić jego pragnienie. Ustawiam zakrytą kartę i kończę turę."

"Przepraszam, ale nie mam w planach bycie przystawką dla gadziej abominacji." powiedział Quinton. "W związku z tym myślę, że nadszedł czas, abym trochę podniósł poprzeczkę. Moja kolej! Dobieram! Przywołuję Bujingi Ibisa w pozycji ataku!" Na polu Quintona pojawił się ibis otoczony niebieskimi płomieniami.

Bujingi Ibis ATK 1600 OBR 300 POZ: 4

"Następnie ujawniam potwora, którego przywołałem przez twój Płytki Grób. Oto Bujingi Zając!" Żółta energia przypominająca zająca w szarej zbroi pojawiła się na polu.

Bujingi Zając ATK 1700 OBR 500 POZ: 4

"Wykorzystuję Ibisa i Zająca poziomu 4 do stworzenia Sieci Nałożenia!" Dwa potwory zamieniły się w strumienie energii i zostały wchłonięte przez galaktyczny portal. "Jednocząc siły ze swoimi towarzyszami podróży, ten oto Bujin ujawni swoją prawdziwą moc! Przywołanie Xyz! Przybądź, Bujintei Susanowo!" Pomarańczowy humanoid odziany w skomplikowaną zbroję przecinaną złotymi liniami, z której pleców wyrastały świetliste skrzydła, pojawił się na polu w pozycji ataku, ściskając w dłoniach dwa miecze, a wokół niego orbitowały dwa światła.

Bujintei Susanowo ATK 2400 OBR 1600 RANGA: 4 OU: 2

"Teraz aktywuję zdolność Bujingi Quilina z mojego Cmentarza." kontynuował Quinton. "Dzięki temu, że Susanowo jest Bestią-Wojownikiem, mogę wygnać Quilina z Cmentarza i zniszczyć jedną odkrytą kartę przeciwnika. Naturalnie, tą kartą będzie twój Tyraniczny Neptun, Ian!"

"Obawiam się, że będziesz musiał bardziej się postarać, jeśli chcesz zniszczyć Neptuna." parsknął śmiechem Ian, kiedy pomarańczowy miecz wykonany z energii wystrzelił z karty Quintona prosto na Neptuna, lecz ten przyjął uderzenie bez mrugnięcia okiem. "Moja Legendarna Planeta stała się odporna na zniszczenie przez efekty kart dzięki temu, że do przywołania Neptuna użyłem Utwardzonego Uzbrojonego Smoka!"

"Więc nie jestem w stanie zniszczyć tą abominację ani poprzez walkę, ani poprzez efekty kart." Quinton uśmiechnął się z samokrytycznym uśmiechem. "W takim razie aktywuję specjalną zdolność Bujintei Susanowo!" Jedno z orbitujących świateł weszło do skrzydeł Susanowo.

Bujintei Susanowo OU: 2→1

"Odłączając jedną Jednostkę Nałożenia, mogę wybrać jednego Bujina z mojej talii i albo go dodać do mojej ręki albo wysłać go na Cmentarz!" wyjaśnił Quinton. "Wysyłam Bujingi Stonogę z mojej talii na Cmentarz, po czym aktywuję jego specjalną zdolność! Usuwając go z mojego Cmentarza, mogę zniszczyć jedną z twoich Zaklęć lub Pułapek. Wybieram twoją zakrytą kartę!" Na prawym ramieniu Susanowo zmaterializowała się widmowa wersja Bujingi Stonogi, po czym wojownik machnął nim, roztrzaskując kartę Iana. "Następnie usuwam Bujina Yamato z Cmentarza, aby przywołać z mojej ręki Bujin Hirume w pozycji obrony!" Na polu Quintona pojawiła się żółta energia ukształtowana na kobiecą postać i odziana w biało-złotą zbroję.

Bujin Hirume ATK 2000 OBR 1000 POZ: 4

"Teraz zagram Kartą Zaklęcia, Koroną Dyrektywy Bujina!" kontynuował Quinton. Karta przedstawiała starożytną koronę zrobioną ze zbroi Bujingi Zająca, Quilina i Stonogi. "Za każdego Bujina, którego wygnałem w tej turze, dobieram kartę. A skoro wygnałem trzech Bujinów, dobieram trzy karty. Następnie aktywuję moją zakrytą kartę, Regalię Bujina - Miecz! Mogę albo odzyskać jednego Bujina z Cmentarza do ręki albo zwrócić wygnanego Bujina na Cmentarz. Wybiorę pierwszy efekt, aby odzyskać Bujingi Żurawia."

"Rozumiem. Kiedy Quinton zaatakuje, może użyć zdolności Żurawia, aby podwoić punkty ataku Susanowo." zauważył Aster. "A skoro pozbył się zakrytej karty Iana, będzie mieć czysty strzał." Zmarszczył brwi, zaniepokojony. "Jednak…"

"Bujintei Susanowo, atakuj Tyranicznego Neptuna!" rozkazał Quinton. Uzbrojony humanoid otoczył się złotą aurą i ruszył na gadzią hybrydę. "A zanim zderzy się z Legendarną Planetą, użyję zdolności Żurawia! Pozbywając się go z mojej ręki, podwajam siłę Susanowo!" Aura Susanowo przybrała na sile, kiedy na lewej ręce pojawiła się zbroja Żurawia, przekształcona w bliźniacze pazury.

Bujintei Susanowo ATK 2400→4800

"Do dzieła! Bujinowe Cięcie Żurawia!" Susanow uniósł lewą rękę do góry, a nowo utworzone pazury spowiła czarna aura, po czym machnął ręką. Pazury przecięły zbroję piersiową Tyranicznego Neptuna, lecz nie zniszczyły ją. Gadzia hybryda ryknęła w gniewie, podczas gdy Ian zacisnął zęby, starając się utrzymać na nogach.

Ian Garcia: 3000→2200 LP

"Piankowiec może chroni twoją Legendarną Planetę, ale nie chroni cię przed otrzymywaniem obrażeń." wyjaśnił Quinton. "Skoro Susanowo zrobił swoje, jego punkty ataku wracają do normy." Pazury utworzone z Bujingi Żurawia zniknęły.

Bujintei Susanowo ATK 4800→2400

"Ustawiam zakrytą kartę i kończę turę."

"Moja kolej!" ogłosił Ian. "Dobieram! Gram Dzbanem Chciwości, aby dobrać dwie karty." Na twarzy Brazylijczyka pojawił się złośliwy uśmiech. Właśnie tych kart potrzebował. "Teraz użyję Trwałego Zaklęcia, Aurę Okrutnego Tyrana!" Karta przedstawiała Tyranicznego Neptuna spowitego w od pasa w dół fioletową aurą i od pasa do góry zieloną aurą. "Ale na jej sztuczki będziesz musiał poczekać, bowiem teraz dzięki obecności Neptuna mogę przywołać z mojej ręki Tritona, Herolda Planety, w pozycji obronnej!" Na polu Iana pojawił się potwór przypominający syrenę z dwoma ogonami wystającymi z pasa i dzierżący ząbkowany miecz w prawej ręce.

Triton, Herold Planety ATK 0 OBR 2500 POZ: 7

"Wolę nawet nie myśleć, co ten Herold Planety ma w zanadrzu." mruknął Kite.

"Teraz gram zdolnością Nereidy!" zadeklarował Ian, ponownie sprawdzając karty, lecz tym razem ujawnił drugą wydobytą kartę. "Wysyłam Niszczyciela Ciemności na Cmentarz, aby obdarzyć Tyranicznego Neptuna jego mocami!" Obraz czarnego skrzydlatego demona z dwoma wielkimi łapami pojawił się na widoku, nim został wchłonięty do ciała Neptuna. "Potem tasuję ponownie moją talię i aktywuję zdolność Tritona! Jest ona w dużej mierze podobna do zdolności Nereidy, tylko że tym razem Neptun będzie zyskiwać punkty ataku i obrony równe połowie punktów ataku i obrony wydobytego potwora."

Quinton zmrużył oczy. To... nie wyglądało najlepiej.

"Teraz zobaczmy, co przyniesie mi szczęście." Ponownie Ian wyciągnął parę kart z wierzchu swojej talii i uśmiechnął się złośliwie. "Wygląda na to, że mam dzisiaj farta! Trafił mi się Król Bestialskiej Maszyny Barbaros Ür, który posiada 3800 punktów ataku i 1200 punktów obrony! Wysyłam go więc na Cmentarz, a połowa jego surowej siły zostanie przekazana Legendarnej Planecie." Neptun ryknął wyzywająco.

Tyraniczny Neptun ATK 4000→5900 OBR 3300→3900

"To jest chore." skomentował Aster. "Dzięki połączeniu tych dwóch Heroldów Planet, Neptun będzie stawał się coraz groźniejszy z każdą mijającą turą, do tego stopnia, że Quinton nie będzie w stanie go zniszczyć."

Kite skinął głową. "To prawda. Chociaż teraz bardziej martwię się o to, co takiego dał mu Niszczyciel Ciemności. W zależności od tego, co to będzie, Quinton może znaleźć się w ogromnych tarapatach."

"Pora odebrać ci punkty życia!" rzucił wyzywająco Ian. "Tyraniczny Neptunie, zniszcz Bujina Hirume! A dzięki zdolności Niszczyciela Ciemności, Neptun może ci zadać obrażenia nawet, jeśli twój potwór jest w pozycji obronnej!"

"Tego się obawiałem!" krzyknął Kite. "Uważaj, Quinton! Jeśli ten atak się powiedzie, twoje punkty życia spadną do 0!"

Odpowiedzią Quintona był tylko niewielki uśmiech. "Nie, żeby mnie to powstrzymało przed aktywowaniem mojej Pułapki, Harmonii Bujinów!" Karta przedstawiała Bujinki Ahashimę i Bujintei Tsukuyomi medytujących przed posągiem Bujintei Susanowo. "Dzięki niej mogę wygnać jednego Bujina, po czym drugi pozyska jego punkty ataku do Fazy Końcowej! Wygnam Bujin Hirume, aby ta obdarzyła mojego Susanowo 2000 punktami ataku!" Hirume zniknęła z pola, a jej zbroja przyczepiła się do pleców Susanowo.

Bujintei Susanowo ATK 2400→4400

Ian warknął. "Dobrze więc. W takim razie upewnię się, że twój Susanowo nigdy nie wstanie! Tyraniczny Neptunie, rozwal tego Bujinteia!"

"Nie sądzę." skontrował Quintona, ujawniając kartę, na której była przedstawiona błękitna energia w kształcie ptaka w czarnej zbroi. "Wysyłając Bujina Wronę z mojej ręki na Cmentarz, mogę nie tylko zanegować atak twojej Legendarnej Planety..." Widmowa wersja jasnoniebieskiej energii w kształcie wrony z czarną zbroją pojawiła się i zablokowała sierp Neptuna swoimi skrzydłami. "...ale i też wykorzystać połowę siły twojego potwora przeciwko tobie!"

"To zmienia postać rzeczy!" zauważył Aster. "Ian ma tylko 2200 punktów życia, a połowa siły Tyranicznego Neptuna to 2850! To wystarczy, żeby zakończyć ten pojedynek!"

"Błąd!" Aster zamrugał, spoglądając na Iana, który uśmiechnął się złośliwie. "To nie wystarczy, żeby zakończyć tę farsę! Dzięki Aurze Okrutnego Tyrana i obecności Legendarnej Planety, wszelkie obrażenia z efektów kart, jakie mam otrzymać, spadają do zera!" Po jego słowach wokół niego pojawiło się kilka cieni, osłaniających go przed falą światła wyzwoloną ze skrzydeł widma Wrony.

"A żeby go..." warknął Kite. "Ten facet z pewnością lubi mieć wszystkie bazy pod kontrolą."

"Pierwszy atak się nie powiódł, ale nie myśl, że jesteś już bezpieczny, Exceedianinie!" rzucił Ian. "Tyraniczny Neptun przejął jeszcze jedną zdolność Niszczyciela Ciemności, mianowicie zdolność do ataku dwa razy w jednej walce!"

"Dwa razy?!" powtórzył Aster.

"Zgadza się! Tak więc Tyraniczny Neptun jeszcze raz zaatakuje Susanowo! Sierp Ruiny!"

"W takim razie wygnam Bujingi Zająca z mojego Cmentarza, aby aktywować jego efekt, wybierając Susanowo!" skontrował Quinton. "Ze względu na swój efekt, Susanowo nie może zostać zniszczony w walce lub przez efekty kart w tej turze!" Zbroja Zająca przyczepiła się do zbroi piersiowej Susanowo, generując tarczę, która powstrzymała nadchodzące uderzenie sierpem. Ale i tak wygenerowana w wyniku uderzenia fala odepchnęła Quintona do tyłu.

Quinton: 3600→2100 LP

"Twój potwór przetrwał, ale twoje punkty życia zostały poważnie nadszarpnięte." powiedział Ian. "Kończę moja turę, co oznacza, że Susanowo odzyskuje swoją normalną siłę." Zbroja Hirume i Zająca zniknęły, a Susanowo został otoczony na krótko czerwoną aurą.

Bujintei Susanowo ATK 4400→2400

"Dobrze więc." ogłosił Quinton, dobierając kartę. "Ponownie aktywuję zdolność Susanowo!" Orbitujące światło weszło do skrzydeł potwora.

Bujintei Susanowo OU: 1→0

"Użyję jego zdolności, aby wysłać drugiego Bujingi Quilina z mojej talii na Cmentarz. Ale nie zostanie on tam na długo, ponieważ wygnam go stamtąd, aby użyć jego efektu i zniszczyć jedną z twoich odkrytych kart. A skoro w tej chwili Tyraniczny Neptun jest odporny na zniszczenie, zadowolę się eliminacją Tritona, Herolda Planety!" Widmowa postać Bujingi Quilina pojawiła się na polu bitwy i przybrała postać miecza, który przebił Tritona i zniszczył go.

"Doskonale!" powiedział Aster. "Teraz Ian nie będzie mógł już zwiększać siły Neptuna!"

"Następnie gram Kartą Zaklęcia, Bujinowy Powrót!" Karta przedstawiała Bujinteia Susanowo emanującego czerwoną aurą po ujrzeniu zniszczonej wioski. "Dzięki niej mogę najpierw przywołać dwóch wygnanych Bujinów na moje pole. Przywołuję z powrotem Bujina Yamato i Bujina Hirume!" Dwa energetyczne humanoidy w starożytnych zbrojach pojawiły się na polu Quintona.

Bujin Yamato ATK 1800 OBR 200 POZ: 4

Bujin Hirume ATK 2000 OBR 1000 POZ: 4

"A potem Bujinowy Powrót wykorzystuje ich obu do zbudowania Sieci Nałożenia!" kontynuował Quinton, kiedy obydwa Bujiny zamieniły się w strumienie energii, które weszły do galaktycznego portalu. "Na twoim miejscu radziłbym być naprawdę chłodny, bowiem nadchodzący wojownik aż emanuje szalejącymi płomieniami światła! Przywołanie Xyz! Oto nadchodzi Bujintei Kagutsuchi!" Potwór odziany w lśniącą, niebieską zbroję i otoczony białymi płomieniami pojawił się na polu Quintona w pozycji ataku. Trzymał ozdobną tarczę w lewej ręce, płonący miecz w prawej ręce, a z jego pleców wyrastały cztery skrzydła.

Bujintei Kagutsuchi ATK 2500 OBR 2000 RANGA: 4 OU: 2

"Bujinowy Powrót co prawda blokuje wówczas mi możliwość przywoływania innych potworów na tą turę, ale mi to nie przeszkadza." wyjaśnił długowłosy mężczyzna. "Kiedy Kagutsuchi zostanie przywołany z Extra Talii, mogę wysłać pięć kart z wierzchu mojej talii na Cmentarz, a jeśli wśród tych kart znajduje się potwór Bujin, Kagutsuchi uzyska 100 punktów ataku za każdego z nich." Quinton dobrał pięć kart i spojrzał na nie. "Może to niewiele, ale lepsze to niż nic. Z pięciu kart tylko trzy są Bujinami. To oznacza, że Kagutsuchi otrzymuje 300 punktów ataku." Humanoid w niebieskiej zbroi uniósł swój miecz do góry, czując przypływ mocy.

Bujintei Kagutsuchi ATK 2500→2800

"Następnie zagram Zaklęciem, Skarbem Xyz! Pozwoli mi to dobrać dwie karty dzięki obecności moich dwóch Bujintei!" kontynuował Quinton, po czym wskazał mechaniczną protezą ręki na Tyranicznego Neptuna. "Bujintei Kagutsuchi, atakuj Tyranicznego Neptuna!"

"Ty chyba oszalałeś!" rzucił Ian, kiedy Kagutsuchi zakręcił mieczem. "Atakujesz, mimo że Neptun ma więcej punktów ataku?!"

"Owszem, atakuję. A to dlatego, że kiedy Bestia-Wojownik wdaje się w walkę z Neptunem, mogę aktywować efekt Bujingi Sinyou z Cmentarza!"

"Z Cmentarza?" powtórzył Brazylijczyk, po czym zacisnął zęby. "No tak. Przecież wysłałeś tam trzech Bujinów przez efekt Kagutsuchiego."

"Istotnie." zgodził się Quinton. "Usuwając stamtąd Sinyou, Kagutsuchi pozyska do końca tego starcia całą siłę ofensywną twojej Legendarnej Planety! Niech to będzie dla ciebie lekcja, żeby aż tak nie podkręcać potęgi Neptuna!" Kagutsuchi ryknął głośno, kiedy widmowa forma fioletowej energii w kształcie czworonożnego stworzenia weszła w jego ciało.

Bujintei Kagutsuchi ATK 2800→8500

"Oczywiście to również oznacza, że otrzymasz tylko połowę obrażeń, ale to na razie wystarczy!" powiedział Quinton. "Kagutsuchi, atakuj Świętym Wybuchem Bujinów!" Uzbrojony wojownik wbił miecz w ziemię, tworząc purpurową szczelinę, z której wytrysnął purpurowy płomień. Podmuch ognia spowił Neptuna, przez co ten wydał ryk agonii, podczas gdy Ian zacisnął zęby, opadając na jedno kolano z powodu intensywnej fali upału.

"Ngh... aktywuję drugi efekt Aury Okrutnego Tyrana!" wydusił z siebie Ian. "Usuwając trzy karty z mojego Cmentarza, mogę zredukować obrażenia o połowę! Usuwam Piankowca, Błyskawiczną Fuzję i Metalifozę Adamanta!"

Ian Garcia: 2200→1550 LP

"Hpfm. To tyle, jeśli chodzi o atakowanie z mojej strony." stwierdził Quinton, podczas gdy aura Kagutsuchiego osłabła.

Bujintei Kagutsuchi ATK 8500→2800

"Ustawiam dwie zakryte karty i kończę turę."

"Nie przełączył Susanowo na pozycję obrony?" zastanawiał się Kite.

"Raczej nie ma to większego znaczenia, skoro Tyraniczny Neptun ma zdolności Niszczyciela Ciemności." zauważył Aster. "Może atakować dwa razy i zadać obrażenia nawet, jeśli Susanowo byłby w pozycji obrony."

Ian wstał, oddychając przez zęby. "Nie zamierzam się poddać... gdybym to zrobił, nigdy bym nie spojrzał wielkiemu bratu w oczy..."

Quinton zmrużył oczy. "Bratu?"

"Myślisz, że w naszym wymiarze było fajniej i weselej jak w Heartland?" zapytał gniewnie Ian. "Cóż, tu się mylisz. Przez tę parszywą wojnę domową ja i moje rodzeństwo straciliśmy wszystko. Nasz dom, utrzymanie... wszystko. Nasz wielki brat Argo musiał stanąć na głowie, żeby chronić mnie, siostrę i młodszego braciszka. Musieliśmy zrobić wszystko, żeby przetrwać, nawet posuwając się do gróźb i kradzieży. Ale w końcu los uznał, że wystarczy tego i całe trio mojego rodzeństwa odeszło z tego świata, bo jakiś bufon zaminował budynek, w którym ponoć krył się wróg."

Brazylijczyk spojrzał gniewnie na Quintona, Astera i Kite'a. "Ty ja jeden wyszedłem z tego cało, ale i tak miałem tylko godzinę życia. Choć mi się nie podobała rola marionetki, poszedłem na układ z Legendarną Planetą i upewniłem się, że moja talia będzie mieć najpotężniejsze potwory, jakie mogłem znaleźć. A kiedy Liderus zakończył wojnę i ogłosił swoje plany, postanowiłem być jego psem na posyłki, byleby ziścić jego marzenie stworzenia utopii. I wierzcie mi, zrobię WSZYSTKO, żeby tak się stało, nawet za cenę bycia pół-żywym a pół-martwym cieniem samego siebie!"

"Chociaż potrafię zrozumieć tęsknotę za rodzeństwem, nie można wyładowywać swojego gniewu na tych, którzy nie mieli nic wspólnego z ich losem." odpowiedział stanowczo Quinton. "Poczynania Liderusa doprowadziły Heartland do ruiny, a teraz jest gotów poświęcić nawet swoich żołnierzy. Czy to ci odpowiada?"

"Dla lepszego, nowego świata? Oczywiście!" rzucił Ian, dobierając kartę. Po spojrzeniu na nią, na jego twarzy pojawił się uśmiech. "Nie myśl, że masz przewagę, skoro zniszczyłeś Tritona, Quinton. Bo są inne metody zwiększania punktów ataku! Jak te oto Zaklęcie Wyposażenia, Trójząb Tyranów!" Karta przedstawiała trójząb rzucający trzy cienie na grunt, z czego cienie ukazywały Heroicznego Czempiona - Kusanagi, Cyber Biegowego Smoka i Wojownika Dai Grephera. Wówczas sierp Neptuna zaświecił purpurowym światłem, zmieniając się w olbrzymi trójząb. "Ta karta daje mi lepszą kontrolę nad zdolnością Nereid, Herolda Planety! Aktywuję jej specjalną zdolność i tym razem zamiast sprawdzać karty z wierzchu mojej talii mogę wybrać dowolnego potwora z mojej talii i wysłać go na Cmentarz, żeby Neptun pozyskał jego moce!"

"Czyli teraz Ian może użyć swoich najpotężniejszych potworów z talii, żeby wzmocnić Legendarną Planetę?!" zauważył z niedowierzaniem Kite.

"Wolę nie myśleć, jakiego potwora zamierza teraz wybrać." mruknął Aster.

"Zobaczmy..." Ian wyjął talię kart i sprawdził ją, po czym wyjął jedną kartę. "Wysyłam na Cmentarz Pannę Fortuny Ziemię, a jej zdolności staną się zdolnościami Tyranicznego Neptuna!" Widmowy obraz kobiety z okularami i brązowymi szatami pojawił się przed Neptunem, nim wszedł w jego ciało, spowijając go brązową aurą. "Od teraz Tyraniczny Neptun zyskuje 400 punktów ataku i obrony pomnożone przez jego własny poziom. Nie trzeba być mądralą, żeby stwierdzić, że to nie wróży nic dobrego!"

Tyraniczny Neptun ATK 5900→9900 OBR 3900→7900

"Ale to jeszcze nie koniec! Teraz Tyraniczny Neptun będzie podnosić swój poziom podczas mojej Fazy Gotowości. A kiedy jego poziom będzie się zwiększał, wtedy otrzymujesz 400 punktów obrażeń!"

"Więc nie tylko Neptun będzie mieć już ponad 10000 punktów ataku i odporność na zniszczenie, ale i też będzie zadawał obrażenia efektem?" powiedział Aster, zszokowany.

"Nie jest dobrze..." wycedził przez zęby Kite.

"Tyraniczny Neptunie, zniszcz Bujintei Kagutsuchiego i zakończ to! Trójząb Burzy!" rozkazał Ian. Gadzia hybryda ryknęła w odpowiedzi, podnosząc trójząb do góry, gotowa zaatakować.

"Gram moją Pułapką, Exceedową Defensywą!" skontrował Quinton. Karta przedstawiała widmową formę Szopa-Ronina Sandayu stojącą między samurajem a pędzącym w jego stronę promieniem energii. "Usuwając Potwora Xyz z mojej Extra Talii, wszelkie obrażenia, jakie mam otrzymać, spadną do zera! Usuwam Bujinki Amaterasu, po czym aktywuję też zdolność Kagutsuchi! Używam jego Jednostki Nałożenia, aby ochronić go przed zniszczeniem!" Jedno z orbitujących świateł weszło do ozdobnej tarczy wojownika.

Bujintei Kagutsuchi OU: 2→1

Tyraniczny Neptun opuścił trójząb i wskazał nim Kagutsuchi, wystrzeliwując w niego grad piorunów. Jednakże, wojownik uniósł swoją tarczę, generując pole siłowe, które pochłonęło wystrzelone pioruny.

"Może zanegowałeś pierwszy atak, ale Neptun może atakować dwa razy!" przypomniał mu Ian. "Tyraniczny Neptunie, atakuj Bujintei Susanowo! Trójząb Burzy!"

Quinton, niezrażony wymierzonym w jego potwora trójzębem, wskazał na pole. "Jeszcze raz aktywuję efekty Exceedowej Defensywy i Bujintei Kagutsuchiego! Usuwam Bujintei Tsukuyomi z Extra Talii, aby zanegować obrażenia, i odłączam Jednostkę Nałożenia, aby ochronić Susanowo przed destrukcją!" Drugie orbitujące wokół Kagutsuchiego światło z weszło do ozdobnej tarczy.

Bujintei Kagutsuchi OU: 1→0

Z trójzębu ponownie wystrzeliły błyskawice, lecz tak jak poprzednio nie dosięgły celu z powodu nowo powstałego pola siłowego.

"Obawiam się, Ian, że wyczerpałeś swój limit ataku." stwierdził Quinton. "Jeszcze jestem w grze."

"Nie bądź taki pewny!" rzucił Ian. "Trójząb Tyranów ma jeszcze jeden efekt! Po Fazie Bitewnej wszystkie twoje potwory, które zostały przywołane z Extra Talii, ulegną zniszczeniu, a ty otrzymasz 1000 punktów obrażeń! Na łeb!"

"Na łeb?" powtórzył Quinton, jego dotychczas spokojne oczy nagle rozszerzyły się w szoku. Wówczas Neptun uniósł swój trójząb do góry i cisnął z niego gradem piorunów, który zdezintegrował Susanowo i Kagutsuchiego. Zaraz potem kolejny piorun trafił bezpośrednio w Quintona, zmuszając młodego naukowca do krzyku i uklęknięcia.

Quinton: 2100→100 LP

"Quinton!" krzyknął Kite.

"To musiało boleć, zwłaszcza jeśli się ma mechaniczne protezy." jęknął ze zmartwieniem Aster.

"I kto tu jest wciąż w grze?" zakpił Ian. "Masz już tylko marne 100 punktów życia, a podczas mojej następnej tury efekt Neptuna podniesie jego poziom, a wtedy będzie koniec gry." Uniósł brew, widząc jak jego przeciwnik zaczął wstawać, pomimo że jego mechaniczne protezy zaczęły iskrzyć. "Tylko mi nie mów, że dalej chcesz walczyć!"

"Nhh... może nie mam tyle werwy, co dawniej..." wydusił z siebie Quinton, wstając. "Ale... jeśli w grę wchodzi życie moich towarzyszy... i moich uczniów..." Tu mężczyzna lekko przekręcił głowę, spoglądając na Kite'a. "...nie mam w zwyczaju się poddawać."

Ian zmarszczył brwi. "A mówią, że to ja jestem uparciuchem..." mruknął. "Jesteś słaby, ponieważ nie masz tego, co trzeba, żeby wygrać! Nie masz tyle w swoich bebechach, żeby przetrwać!"

Tu Quinton pozwolił sobie na małe chrząknięcie. "Hpfm... i tu właśnie się mylisz."

"Huh?"

"Właśnie zepchnąłeś moje punkty życia do 100 punktów... a co za tym idzie, mój Pojedynkowy Dysk aktywował specjalną funkcję, memento pozostawione po pewnej osobie, która pomogła nam w przeszłości."

"Jaką znowu funkcję?" zażądał Ian.

"...Obejście Zasady Nadrzędnej."

"Co?!" sapnął Brazylijczyk. Wówczas światełko zaczęło migotać na jego szponiastej rękawicy. Ian spojrzał na wyświetlacz i rozszerzył oczy ze zdumienia, kiedy pojawiły się dwie dodatkowe strefy, a Strefy Wahadła zostały przemieszczone na Strefy Zaklęć i Pułapek.

"Nie wiedziałem, że Quinton posiada program, który jest zarezerwowany dla użytkowników Łącznikowych Potworów." skomentował Aster.

"Ani też ja..." mruknął Kite, patrząc na swojego mentora. Przez chwilę mogłoby się mu zdawać, że na miejscu Quintona stała pewna dziewczyna o długich, szkarłatnych włosach. "Verdia..."

"Ty...!" warknął Ian, patrząc gniewnie na długowłosego mężczyznę.

"Ponadto prawie bym zapomniał." kontynuował Quinton, wskazując na swoje pole. "Ponieważ zniszczyłeś moje Potwory Xyz, mogę aktywować moją Kartę Pułapkę, Bujinodziedzictwo!" Karta przedstawiała cztery światełka wylatujące z popękanej ziemi i ze zniszczonej zbroi Bujina Yamato. "Za każdego zniszczonego Bujina, który był Potworem Xyz, mogę dobrać jedną kartę!" Quinton dobrał dwie karty i spojrzał na nie. "W sam raz na ostatnią rundę!"

"Dobieraj sobie, co chcesz, ale żaden twój potwór nie może się równać z moją Legendarną Planetą. Kończę turę."

"Uważam, że najwyższy czas zakończyć ten pojedynek!" zadeklarował Quinton. "Dobieram! Aktywuję Zaklęcie, Bujinkarnacja! Dzięki temu, że nie mam żadnych potworów na polu, a ty masz, mogę przywołać jednego Bujina z mojego Cmentarza i jednego, który został wygnany! Przywołuję więc Bujingi Wronę z Cmentarza i wygnanego Bujingi Sinyou!" Czworonożne stworzone stworzone z fioletowej energii i jasnoniebieski ptak pojawili się na polu Quintona.

Bujingi Wrona ATK 1700 OBR 800 POZ: 4

Bujingi Sinyou ATK 1500 OBR 1000 POZ: 4

"A teraz patrz, jak generuję obwód na miarę umysłu wielkiego naukowca!" powiedział Quinton, podnosząc prawą rękę ku górze, a nad nim pojawił się Portal Łącznika. "Wymogi przywołania to dwa potwory tego samego poziomu! Ustawiam Bujingi Wronę i Bujingi Sinyou na Strzałach Łącznika!" Potwory zamieniły się w wiry energii, które poleciały do górnej i prawej dolnej strzałki. "Łącznikowe Przywołanie! Łącznik drugiego stopnia, Bujinki Ahashima!" Z portalu wyłoniła się złota energia, która przybrała kobiecy kształt. Zaraz potem na niej zmaterializowała się biało-srebrna zbroja z złotymi akcentami, która bardziej przypominała metalowe szaty. Humanoid złożył ręce, lądując przed Quintonem.

Bujinki Ahashima ATK 1500 LINK-2 ↑↘

Ian zacisnął zęby, patrząc na nowo przywołanego potwora. "A niech to..."

"Niesamowite..." powiedział cicho Aster.

"Muszę się z tobą zgodzić." dodał Kite. "Istotnie niesamowite."

"Aktywuję specjalną zdolność Ahashimy!" kontynuował Quinton. "Kiedy zostanie ona Łącznikowo Przywołana, mogę przywołać dwóch Bujinów, jednego z mojej ręki i jednego z Cmentarza, na moje pole, a potem użyć ich do Przywołania Xyz. Przywołuję z mojej ręki drugiego Bujina Yamato i wskrzeszam Bujingi Wrogę!" Humanoid w starożytnej zbroi i jasnoniebieski ptak w czarnej zbroi pojawili się na polu.

Bujingi Yamato ATK 1800 OBR 200 POZ: 4

Bujingi Wrona ATK 1700 OBR 800 POZ: 4

"I używam ich do stworzenia Sieci Nałożenia!" Yamato i Wrona zamienili się w strumienie energii, które weszły do galaktycznego portalu, który potem nagle wybuchł, niemal oślepiając Iana, Kite'a i Astera. Quinton zaś stał, niewzruszony światłem. "Teraz powstań mój potężny rumaku. Obudź się ze swojego wiekowego snu i szybuj w dół do tego świata! Pokaż pełnię swojej świetności i potęgi tej gadziej abominacji! Przywołanie Xyz! Powstań, Liczbo 44! Niebiański Pegazie!" Z portalu wyłonił się otoczony dwoma orbitujący światłami przedmiot przypominający część zbroi naramiennej. Wówczas boki zbroi otworzyły się, tworząc mechaniczne skrzydła, a tył się zamknął, generując cztery nogi zakończone kopytami i zmechanizowaną głowę konia. Koń zarżał, pojawiając się w pozycji ataku na prawej dolnej Strzale Łącznika Ahashimy.

Liczba 44: Niebiański Pegaz ATK 1800 OBR 1600 RANGA: 4 OU: 2

"Liczba... 44?" powtórzył Aster, zdezorientowany.

"Nigdy czegoś takiego nie widziałem." mruknął Kite, kiedy zmarszczył brwi. "Co to za dziwne uczucie?" pomyślał. "Dlaczego... dlaczego pamiętam, że wcześniej ta Mityriańska Liczba należała do... Yumy? I czemu to imię wydaje się tak znajome?"

"Przyznam, że nie tego się spodziewałem." powiedział Ian. "Ale co możesz zdziałać tą mechaniczną chabetą?"

"Przekonasz się, że tą chabetę nie można lekceważyć." odpowiedział mu Quinton. "Aktywuję specjalną zdolność Niebiańskiego Pegaza! Używając jednej Jednostki Nałożenia, mogę wybrać jednego z twoich potworów i go zniszczyć!"

"Zniszczyć?!" zapytał z niedowierzaniem Ian, kiedy jedno z orbitujących świateł weszło do głowy mechanicznego pegaza, a skrzydła zaczęły się jasno świecić.

Liczba 44: Niebiański Pegaz OU: 2→1

"Ale możesz zanegować ten efekt, płacąc 500 punktów życia." kontynuował Quinton. "Tylko, że wówczas drugi efekt Niebiańskiego Pegaza sprawi, że otrzymasz obrażenia równe zapłaconym punktom życia."

Oczy Iana zwęziły się. Co prawda Tyraniczny Neptun wciąż był niezniszczalny i Quinton dobrze o tym wiedział, ale Nereid nie miała takiej ochrony. W końcu nie mogła być obrana jako cel ataku, dopóki Neptun był na polu, ale nadal mogła być celem efektu karty. A na to Brazylijczyk nie mógł sobie pozwolić.

"Nie pozwolę ci zniszczyć Herolda Planety!" rzucił Szpon. "Płacę 500 punktów życia, aby zanegować efekt Pegaza!"

Ian Garcia: 1550→1050 LP

"Jak tam chcesz. Tylko, że teraz Niebiański Pegaz pozbawi cię dodatkowych 500 punktów życia!" powiedział Quinton. Złota aura otoczyła mechanicznego pegaza, który potem zaszarżował w stronę Iana. Szpon krzyknął z bólu, kiedy szarża odrzuciła go do tyłu.

Ian Garcia: 1050→550 LP

"Nh... wciąż... jeszcze jestem w grze..." wycedził Ian, z trudem wstając na nogi.

"Ty tak, ale twój Trójząb Tyranów raczej nie."

"Co?!" sapnął Ian, słysząc odpowiedź Quintona.

"Bujinki Ahashima posiada drugą specjalną zdolność." oznajmił długowłosy mężczyzna. "Jeśli Potwór Xyz obok jej Łącznika aktywuje swoją zdolność poprzez użycie Jednostki Nałożenia, Ahashima może namierzyć jedno Zaklęcie lub Pułapkę i je zniszczyć. To oznacza, że Trójząb Tyranów popadnie w zapomnienie!" Ahashima uniosła ręce i wystrzeliła z nich promienie energii, które zniszczyły Kartę Zaklęcia Iana, a trzymany przez Neptuna trójząb zamienił się z powrotem w wieki sierp. "Teraz możesz zapomnieć o wyrzucaniu najpotężniejszych potworów ze swojej talii na Cmentarz, a punkty ataku moich potworów nie będą wracać do ich oryginalnej wartości przez efekt Trójzębu Tyranów."

"Ty..." warknął Ian. "Celowo przywołałeś tego potwora, żeby niezależnie od mojej decyzji mieć przewagę!"

"Istotnie." zgodził się Quinton. "Ale sam też popełniłeś wielki błąd. Tak bardzo skupiałeś się na wzmacnianiu swojej atutowej karty, że zapomniałeś o ochronie swoich Heroldów Planety, a także swoich Zaklęć i Pułapek. Gdybyś zamiast Piankowca wysłał Ibicellę Luteę, która nie tylko jest niezniszczalna w walce, ale i też chroni twoje odkryte Zaklęcia, z pewnością miałbym pod górkę. Ale ponieważ wolałeś uczynić Neptuna niezwyciężonym, nie zostawiłeś sobie miejsca na ochronę pozostałych kart!"

Ian lekko cofnął się do tyłu, w jego oczach malowało się niedowierzanie i świadomość, że popełnił krytyczny błąd.

"A teraz zakończę przygotowania do ostatecznego ciosu, grając Bujinofurią - Regalią Wyzwoloną!" kontynuował Quinton. Karta przedstawiała Bujina Yamato emanującego ognistą aurą, która przybierała kształt Bujintei Susanowo. "Ta Karta Zaklęcia uczyni z Niebiańskiego Pegaza Kartę Wyposażenia dla Bujinki Ahashimy!" Ahasima podskoczyła do góry, wykonała salto i wylądowała na grzbiecie Niebiańskiego Pegaza. Zaś orbitujące wokół pegaza światło zawędrowało do lewej dłoni Bujinki, przekształcając się w lancę stworzoną z jasnozielonej energii. "Teraz, Ahashima! Atakuj Tyranicznego Neptuna!"

"Znowu atakujesz potworem, który ma mniej punktów ataku?!" rzucił z niedowierzaniem Ian, patrząc jak uskrzydlony pegaz ruszył ze swoim jeźdźcem w stronę Tyranicznego Neptuna. "Nawet, gdybyś miał jeszcze kopię Bujingi Żurawia, i tak nie podniósłby siłę Bujinki na tyle, żeby dorównać Legendarnej Planecie!"

"Nie potrzebuję Bujingi Żurawia, żeby zwyciężyć." odparł Quinton. "Bujinofuria nie tylko neguje efekty potwora, z którym on walczy, ale i też przywraca wszystkich wygnanych Bujinów z powrotem na Cmentarz oraz obdarza Ahashimę 1000 punktów za każdego zwróconego Bujina!"

"Nie, to niemożliwe!" krzyknął Ian. "To przecież oznacza, że...!"

"Dokładnie!" odpowiedział wyzywająco Quinton. "Twój Tyraniczny Neptun traci wszystkie swoje specjalne zdolności, w tym też zdolność Panny Fortuny Ziemi. A tymczasem siedmioro wygnanych Bujinów obdarzy Ahashimę wystarczającą siłą, żeby mogła obalić tyranię Neptuna i pozwolić ci przejść na drugą stronę!"

"Przejść... na drugą stronę?" powiedział cicho Ian, obserwując jak czerwona aura otacza Neptuna, a złota aura spowija Bujinki Ahashimę i Niebiańskiego Pegaza.

Tyraniczny Neptun ATK 9900→5900 OBR 7900→3900

Bujinki Ahashima ATK 1500→8500

"Super!" krzyknął Aster. "Nawet, jeśli Ian użyje Aury Okrutnego Tyrana...!"

"To i tak nie wystarczy, bo ma za mało punktów życia do obrony!" dokończył Kite.

"Bujinki Ahashima, zakończ to! Świetlana Bujinova!" zadeklarował Quinton. Spowity złotą aurą, Niebiański Pegaz nacierał z całą prędkością na Tyranicznego Neptuna, a Ahashima rzuciła energiczną lancą w cel. Gadzia hybryda ryknęła w proteście, kiedy broń przebiła się przez jego pancerz, pozostawiając dużą dziurę na jego klatce piersiowej. Sekundę później lanca eksplodowała, spowijając jasnym światłem Legendarną Planetę i Iana.

Jednakże Ian nie był akurat ani zszokowany ani przerażony. Nie, dalej wpatrywał się w Ahashimę jak zahipnotyzowany. I chociaż mógłby przysiąc, że wzrok płata mu figla, to jednak za Ahashimą ujrzał słabo widoczne spektralne formy trzech osób. Dorosłego umięśnionego mężczyznę z dredami i złośliwym uśmieszkiem. Młodej dziewczyny o krótkich, falistych czarnych włosach. I młodszego chłopca z krótkimi, potarganymi włosami, które sięgały aż do jego szyi.

W tej jednej chwili, nim złota aura otoczyła jego ciało, Ian odczuł coś, czego nie odczuwał od długiego czasu. Coś, co trwało tylko przez kilka sekund, nim powoli zaczął znikać.

Odczuwał ulgę, że w końcu był wolny od brzemienia nienawiści i mocy Legendarnej Planety.

Ian Garcia: 550→0 LP

Quinton na chwilę zamknął oczy, podczas gdy pole siłowe systemu ARC zniknęło, a dym się rozwiał, ujawniając zniszczoną maskę ze wzorem brązowym płomieni i kartę Tyranicznego Neptuna. "Może nie byłem w stanie ocalić go całego, ale przynajmniej jego dusza nie będzie daniem dla tej parszywej karty."

"Zgadzam się." powiedział Aster, podchodząc do leżącej karty i biorąc ją do ręki. "Nie mam pojęcia, skąd wzięły się te karty Legendarnych Planet, ale z pewnością trzeba je zamknąć tam, gdzie je nikt nigdy nie znajdzie." Po chwili spojrzał na Quintona. "Chociaż jestem trochę zaskoczony, że człowiek nauki taki jak ty używa archetypu opartego na japońskim folklorze. Spodziewałem się bardziej futurystycznego lub opartego na technologii od kogoś takiego jak ty."

"Nie jesteś pierwszą osobą, która tak mówi i prawdopodobnie nie ostatnią." powiedział Quinton. "Prawdę mówiąc, wcześniej dysponowałem talią kart skupiającą się na maszynach i Potworach Xyz Rangi 9. Ale straciłem je podczas pierwszej inwazji Fuzjonitów na Heartland, a talię Bujinów raczej złożyłem z nudów. Nigdy nie miałem okazji jej przetestować, ale ten pojedynek pokazał mi wady i zalety tego archetypu."

"A ten Niebiański Pegaz..." wtrącił się Kite. "Skąd go masz?"

"Tu właśnie jest pewna niewiadoma. Mój ojciec miał tą kartę, odkąd tylko pamiętał. Twierdził, że wcześniej należała do pewnego młodzieńca, a jeszcze wcześniej do jakiegoś pradawnego strażnika ruin. Ponoć ta karta należy do grupy Mityriańskich Liczb." Quinton zmarszczył brwi. "Według mojego ojca, kiedy miał tę kartę przy sobie, doświadczał wspomnień z czasów, których nie znał."

"Z czasów, których nie znał..." powtórzył Aster.

"Wiesz coś o tym?" zapytał się Kite.

"Nie do końca. Znaczy raz miałem taki dziwny sen, w którym walczyłem z Adrianem Gecko w jakiejś ciemnej jaskini, ale nie pamiętam, żeby tak było." zwierzył się były Naczelny Dowódca. "Pamiętam dobrze, że pierwszy raz się poznaliśmy w Akademii Pojedynków i nie było między nami wrogości."

"To z pewnością zagadka, która kiedyś musi zostać rozwiązana, ale w tej chwili mamy na głowie inne sprawy." powiedział Quinton, podchodząc do panelu kontrolnego Reaktora Ener-D. "Jak wyłączenie tej machiny."

"Dasz radę to wyłączyć?" zapytał się Kite. Długowłosy mężczyzna przez chwilę naciskał przyciski i sprawdzał odczyty.

"…To na nic." westchnął Quinton. "Jakiś sygnał zakłóca mi ingerencję w wewnętrzne protokoły i algorytmy systemu operacyjnego. Mogę jedynie założyć, że przynajmniej jeden z generatorów kodujących wciąż działa."

"Po prostu wspaniale." mruknął Kite. "To oznacza, że zasadniczo wróciliśmy do punktu wyjścia, mimo że w końcu odkryliśmy lokalizację Reaktora."

"Ta ocena jest błędna, Kite."

Po tym nagłym stwierdzeniu Aster, Kite i Quinton odwrócili głowy w kierunku, z którego dochodził dźwięk, i zobaczyli zmierzających w ich kierunku Adriana, Gonga, Sylvio, Koyo i Midori.

"Dobrze wiedzieć, że wciąż jesteście w jednym kawałku." zauważył Aster. "Ale dlaczego twierdzisz, że ocena Kite'a jest błędna, Adrianie?"

"To dlatego, że pierwszy z generatorów kodujących został zniszczony." wyjaśnił Koyo. "Zamierzaliśmy się rozdzielić, aby odnaleźć drugi, gdy twoją wiadomość."

"W związku z tym postanowiliśmy najpierw udać się tutaj, aby zabezpieczyć reaktor, ale wygląda na to, że nas wyprzedziłeś." dodał Adrian.

"Skoro jest was tu pięciu, to znaczy, że pokonaliście pięciu Szponów, prawda?" zapytał Kite. "Ten, którego pokonałem, nazywał się Aguma i miał Wielkiego Saturna, podczas gdy Aster i Quinton zajęli się Dynamisem i Ianem, którzy mieli Potężnego Jupitera i Tyranicznego Neptuna."

"Jeśli chodzi o nas, pokonaliśmy Sakyo, Tithi, Mizusawę, Kinga i Mariam." odpowiedział Koyo. "Mieli kolejno Terra Firmę, Wspaniałą Wenus, Wędrownego Merkurego, Płomiennego Marsa i Rozpaczliwego Uranusa."

"Wolałbym o to nie pytać, ale czy wasi przeciwnicy również wyparowali po pokonaniu ich potworów?" zapytał się niechętnie Sylvio. Odpowiedzią było skinienie głową Astera z niesmakiem. "Tak myślałem."

"To by znaczyło, że zostało jeszcze dwóch Szponów, z czego jeden z nich to Ryane i strzeże drugiego generatora." domyślił się Aster. "A z Legendarnych Planet zostały tylko dwa: Tłumiący Pluton i Supremacyjne Słońce."

"Skoro Yuyi i Yukako tu nie ma, prawdopodobnie nadal szukają generatora, co oznacza, że na pewno spotkają wroga." argumentował Gong. "Czy macie jakieś informacje dotyczące dwóch ostatnich Legendarnych Planet?"

"Obawiam się, że niewiele." powiedziała Midori. "Nigdy nie widziałam osobiście Ryana toczącego pojedynek, ale skoro on i pozostała trójka należała do ekipy Astera, to musi mieć spore doświadczenie. A co do ostatniego Szpona, to nie wiemy w ogóle o jego zdolnościach. Wiemy jednak, że ci dwaj mają być nieco silniejsi od reszty, zwłaszcza ten, co używa Supremacyjnego Słońca. Jeśli Yuya i Yukako staną z nimi twarzą w twarz, będą mieli pod górkę."

"Weź się nie spinaj!" odparł Sylvio. "Yuya i Yukako to najlepiej zaprawieni w kunszcie pojedynkowania ludzie na świecie, oczywiście poza mną."

"Nie wątpię w to." powiedział Quinton, ponownie zajmując miejsce przy panelu sterowania. "Z pewnością znajdą ostatni generator kodujący i go wyłączą. A w międzyczasie może uda mi się obejść protokoły i znaleźć alternatywny sposób dezaktywacji tego reaktora."

"Jesteś pewien, że dasz radę wyłączyć to ustrojstwo?" zapytał się Koyo. "Nie zapominajmy, że procedura operacji Omega Nibiru uległa zmianie na krótko przed zainicjowaniem. Mogli wsadzić do systemu licho wie co."

"Jeśli wśród programów są te, które są nam dobrze znane, to może ich obejście chociaż spowolni przeładowanie Reaktora Ener-D." stwierdził Quinton, manipulując przełącznikami i przyciskami. Jednak po kilku sekundach się zatrzymał, a jego oczy się zwęziły. "To dziwne..."

"O co chodzi?" powiedział Kite.

"Znalazłem coś dziwnego w systemach. Jakiś skomplikowany algorytm wskazujący na źródło pochodzenia programu."

"Dasz radę go rozszyfrować?" zapytał się Adrian.

"Mogę spróbować." odpowiedział długowłosy mężczyzna. Kilka razy kliknął na ekran i stukał w klawisze, a z każdą mijającą sekundą zmarszczka na jego czole się pogłębiała. Po minucie rozszyfrowywania jego oczy się rozszerzyły ze zdumienia. "To... to przecież bez sensu."

"Co? Co tam znalazłeś?!" ponaglał Sylvio.

"Ten algorytm zawiera podstawę programu podobnego do tego... jaki widziałem, kiedy badałem Pojedynkowy Dysk Verdii."

"Że co?" zdziwił się Gong.

"U Verdii?" powtórzył Kite.

"Tak. Verdia dała mi swój Pojedynkowy Dysk, żebym mógł dokładniej przyjrzeć się programowi Obejścia Zasady Nadrzędnej." wyjaśnił Quinton. "Kiedy zapoznawałem się z jej systemami, znalazłem program zawierający logo firmy. I to samo logo jest wewnątrz systemów Reaktora Ener-D."

"Ale... jedyna firma, jaka mi przychodzi do głowy w tej chwili, to..." domyślał się Sylvio, na jego twarzy można było zauważyć niedowierzanie.

"Tak." skinął głową długowłosy mężczyzna, patrząc na ekran, na którym widniał trójwymiarowy czarny sześcian z przecinającymi się białymi liniami. "SOL Technologies."


{Cue Theme Song: Yu-Gi-Oh! Ending Theme by Wayne Sharpe}


Karty Kite'a Tenjo:

Cyfroniczny Pilot
Atrybut: ŚWIATŁO
Typ: [Maszyna/Efekt] ATK 1000 OBR 500 POZIOM: 4
Opis: Kiedy ta karta zostanie Zwyczajnie lub Specjalnie Przywołana, możesz sprawdzić kartę na górze swojej talii, a jeśli jest to potwór "Cyfroniczny" poziomu 4 lub niższego, możesz go Specjalnie Przywołać. W przeciwnym razie sprawdzana karta jest wysyłana na Cmentarz.

Cyfroniczny Wartownik
Atrybut: ŚWIATŁO
Typ: [Dinozaur/Xyz/Efekt] ATK 2600 OBR 900 RANGA: 4
2 potwory "Cyfroniczne" poziomu 4
Opis: Raz podczas tury dowolnego gracza możesz odłączyć materiał Xyz od tej karty; ujawnij potwora "Cyfronicznego" w swojej ręce, a jeśli do zrobisz, do końca tej tury ta karta zyskuje ATK równy ATK tamtej karty (Szybki efekt). Jeśli ta karta zostanie zniszczona, a jej materiały Xyz znajdują się na Cmentarzu, możesz je Specjalnie Przywołać jako potwory poziomu 8, a ich efekty zostaną zanegowane. Jeśli otrzymasz obrażenia od efektów, gdy ta karta znajduje się na twoim Cmentarzu, możesz ją wygnać wraz z innym Potworem Xyz "Cyfronicznym" na twoim Cmentarzu, aby zmniejszyć obrażenia do 0.

Cyfroniczny Żelazny Mędrzec
Atrybut: ŚWIATŁO
Typ: [Czarodziej/Xyz/Efekt] ATK 2500 OBR 1600 RANGA: 4
2 potwory "Cyfroniczne" poziomu 4
Opis: Dopóki ta karta jest odkryta na polu, inne kontrolowane przez ciebie potwory Xyz "Cyfroniczne" są odporne na efekty kart przeciwnika podczas twojej fazy bitwy. Raz na turę, gdy Potwór Xyz "Cyfroniczny", którego kontrolujesz, zniszczy potwora przeciwnika, możesz odłączyć materiał Xyz od tej karty; zaneguj efekty zniszczonego potwora i dołączyć go jako materiał Xyz do potwora, który go zniszczył. Po rozpatrzeniu tego efektu ta karta zyskuje 500 ATK do Fazy Końcowej.

Podnosząca Rangę Magia, Cyfroniczne Przebudzenie
Kategoria: Karta Zaklęcia
Obraz: Pancerz Galaktycznookiego Cyfronicznego Smoka otoczony przez pięć Cyfronicznych Skrzydeł
Opis: Namierz 1 kontrolowanego przez ciebie Potwora Xyz "Cyfronicznego"; Specjalnie Przywołaj ze swojej Extra Talii 1 Potwora Xyz "Cyfronicznego", który jest o 1 rangę wyższy od tego celu, używając tego celu jako materiału Xyz. (To Specjalne Przywołanie jest traktowane jako Przywołanie Xyz. Materiały Xyz dołączone do tego celu stają się również Materiałami Xyz na Przywołanym potworze.) Zyskuje ten efekt.
* Ta karta zyskuje 300 ATK za każdego potwora "Cyfronicznego" na twoim Cmentarzu.

Podprzestrzenna Zasadzka
Kategoria: Błyskawiczna Karta Zaklęcia
Obraz: Zmniejszony Galaktycznooki Cyfroniczny Smok otoczony czerwoną aurą i wystrzeliwujący promień pod nogami Rycerza Ganbara
Opis: Wybierz potwora Xyz na swoim polu i zmniejsz jego ATK o 400 x ranga, jaką ma do końca Fazy Bitewnej. Podczas Fazy Bitewnej potwór ten może atakować przeciwnika bezpośrednio.

Cyfroniczna Tożsamość
Kategoria: Karta Pułapka
Obraz: Zglitchowany obraz Daigusto Egulsa powoli przechodzący na obraz Cyfronicznego Skrzydła
Opis: Wybierz potwora "Cyfronicznego" na swoim polu; do Fazy Końcowej nazwy wszystkich innych potworów stają się nazwą tego "Cyfronicznego" potwora. Możesz wygnać tę kartę ze swojego Cmentarza, aby zmienić nazwę potwora na polu na nazwę potwora "Cyfronicznego", którego kontrolujesz, dopóki pozostaje on odkryty na polu.

Dwustronna Bariera
Kategoria: Karta Pułapka
Obraz: Prostokątna bariera, która rozprasza wystrzeloną przez Czerwonookiego Czarnego Smoka kulę ognia
Opis: Zapłać połowę swoich punktów życia; zredukuj wszystkie obrażenia bojowe, które otrzymałbyś w tej turze, do 0. Jeśli potwór na twoim polu miałby zostać zniszczony, możesz zamiast tego wygnać tę kartę ze swojego Cmentarza.

Karty Agumy:

Mimas, Herold Planety
Atrybut: MROK
Typ: [Maszyna/Efekt] ATK 0 OBR 2400 POZIOM: 6
Opis: Ta karta może zostać Specjalnie Przywołana z twojej ręki tylko wtedy, gdy kontrolujesz odkrytego "Wielkiego Saturna". Potwory, które kontroluje twój przeciwnik, nie mogą atakować tej karty, dopóki "Wielki Saturn" jest odkryty na polu. Jeśli "Wielki Saturn" ma zostać zniszczony, kiedy ta karta znajduje się na twoim polu lub Cmentarzu, możesz wyposażyć w nią tego potwora. Wyposażony potwór nie może zostać zniszczony w walce, a za każdym razem, gdy atakuje lub jest atakowany, zyskuje 1000 ATK do Fazy Końcowej. Kiedy ta karta jest wyposażona, a "Wielki Saturn" ma zostać zniszczony poprzez efekt karty, możesz zamiast tego wysłać tę kartę na Cmentarz.

Rhea, Herold Planety
Atrybut: MROK
Typ: [Maszyna/Efekt] ATK 0 OBR 2200 POZIOM: 5
Opis: Ta karta może zostać Specjalnie Przywołana z twojej ręki tylko wtedy, gdy kontrolujesz odkrytego "Wielkiego Saturna". Potwory, które kontroluje twój przeciwnik, nie mogą atakować tej karty, dopóki "Wielki Saturn" jest odkryty na polu. Dopóki ta karta pozostaje odkryta na polu, nie musisz odrzucać karty i płacić punktami życia, aby aktywować efekt "Wielkiego Saturna", ale możesz aktywować efekt "Wielkiego Saturna" tylko raz na turę.

Enceladus, Herold Planety
Atrybut: MROK
Typ: [Maszyna/Efekt] ATK 0 OBR 2400 POZIOM: 7
Opis: Ta karta może zostać Specjalnie Przywołana z twojej ręki tylko wtedy, gdy kontrolujesz odkrytego "Wielkiego Saturna". Potwory, które kontroluje twój przeciwnik, nie mogą atakować tej karty, dopóki "Wielki Saturn" jest odkryty na polu. Raz na turę możesz zadać przeciwnikowi obrażenia równe liczbie kontrolowanych przez niego potworów x 300. Dopóki ta karta pozostaje odkryta na polu, a ATK "Wielkiego Saturna" jest zwiększany przez efekt karty, pod koniec tury uzyskany ATK nie zanika.

Wykluczony Podatek
Kategoria: Karta Zaklęcia
Obraz: Król Goblinów wyrzucający w powietrze dokumenty o rachunkach i długach
Opis: Do końca tury, w której aktywowałeś tę kartę, nie musisz płacić punktami życia, kiedy aktywujesz efekty lub karty, które wymagają zapłacenia punktami życia.

Drenaż Jednostek
Kategoria: Karta Pułapka
Obraz: Statek Podwodny Aero Rekin gapiący się na Dzban Chciwości, który pochłania dwie Jednostki Nałożenia
Opis: Gdy twój przeciwnik przywołuje Potwora Xyz ze swojej Extra Talii, możesz aktywować tę kartę i zastosować następujący efekt: odłącz wszystkie materiały Xyz od każdego Potwora Xyz, którego twój przeciwnik kontroluje, a następnie Specjalnie Przywołaj potwora ze swojej talii, którego poziom jest równy lub mniejszy od dwukrotności liczby odłączonych materiałów Xyz, ignorując jego warunki Przywołania.

Młot Gniewu
Kategoria: Karta Pułapka
Obraz: Wielki Saturn upuszczający wielki 10-tonowy młot nad zaskoczonym Grasującym Kapitanem
Opis: Jeśli kontrolujesz "Wielkiego Saturna", możesz zniszczyć jedną z kart przeciwnika na jego polu. Jeśli ta karta jest na twoim Cmentarzu, podczas gdy kontrolujesz odkrytego "Wielkiego Saturna", możesz wygnać stamtąd tę kartę, a potem zniszczyć odkrytego potwora na polu przeciwnika. Nie możesz aktywować tego efektu w turze, w której ta karta została wysłana na Cmentarz.

Implozja Rdzenia
Kategoria: Karta Pułapka
Obraz: Eksplozja czerwonego rdzenia rozrywająca Wielkiego Saturna na części
Opis: Jeśli kontrolujesz "Wielkiego Saturna"; obydwoje graczy muszą wysłać liczbę kart z wierzchu swojej talii na Cmentarz równą poziomowi "Wielkiego Saturna", a jeśli to zrobisz, zniszcz "Wielkiego Saturna". Obydwoje graczy otrzymują 300 punktów obrażeń za każdą wysłaną kartę.

Zasada Chronosa
Kategoria: Trwała Karta Pułapka
Obraz: Wielki Saturn z otwartymi dłońmi, generującymi falę temporalną w stronę wulkanu
Opis: Aktywuj tę kartę tylko wtedy, gdy kontrolujesz odkrytego "Wielkiego Saturna". Dopóki ta karta pozostaje odkryta na polu, "Wielki Saturn" jest niepodatny na efekty potworów przeciwnika i może również atakować dwa razy podczas każdej Fazy Bitewnej, a także nie otrzymujesz żadnych obrażeń od efektów.

Karty Aster Phoenixa:

D-Poświęcenie
Kategoria: Karta Zaklęcia
Obraz: HEROS Przeznaczenia - Zagrożenie, uciekający przed eksplozją ze skrzynią skarbów
Opis: Namierz 1 Fuzyjnego Potwora "HEROSA Przeznaczenia", którego kontrolujesz; zniszcz go, a jeśli to zrobisz, dobierz 2 karty za każdy Fuzyjny Materiał, jaki użyłeś do Fuzyjnego Przywołania go. W turze, w której aktywowałeś tę kartę, nie możesz dobrać żadnych kart.

Cudowna Fuzja Przeznaczenia
Kategoria: Karta Zaklęcia
Obraz: Czerwono-fioletowy wir Polimeryzacji z świecącą na żółto literą 'D' pochłaniający HEROSÓW Przeznaczenia Dystopię i Dynataga
Opis: Fuzyjnie Przywołaj 1 Fuzyjnego Potwora "HEROSA Przeznaczenia" ze swojej Extra Talii, wypędzając wymienione na nim Materiały Fuzyjne z pola i\lub Cmentarza któregokolwiek z graczy.

D-Bis
Kategoria: Błyskawiczna Karta Zaklęcia
Obraz: HEROSI Przeznaczenia - Lord Losu i Deportacja kłaniający się przed Big Benem
Opis: Namierz potwora "HEROSA Przeznaczenia" lub "Dragona Kresu Przeznaczenia", którego kontrolujesz, który już użył swojego efektu "raz na turę"; namierzony potwór może użyć tego efektu ponownie w tej turze, ale ATK namierzonego potwora zmienia się na 0 do końce następnej tury przeciwnika.

D-Szalik Numer 1
Kategoria: Karta Zaklęcia Wyposażenia
Obraz: Czarny, postrzępiony szalik z naszywką z literą 'D'
Opis: Wyposaż tę kartę w potwora "HEROSA Przeznaczenia" poziomu 4 lub niższego, którego kontrolujesz. Wyposażony potwór może atakować przeciwnika bezpośrednio podczas Fazy Bitewnej, ale na końcu Fazy Bitewnej jego atak jest zmniejszony do 0 do twojej następnej Fazy Dobrania. Jeśli ta karta zostanie zniszczona, sprawdź karty na wierzchu swojej talii, aż natrafisz na Kartę Zaklęcia. Następnie ta karta jest dodawana do twojej ręki, reszta zostaje wysłana na Cmentarz.

D-Osłona
Kategoria: Karta Pułapka
Obraz: HEROS Przeznaczenia - Lord Losu generujący ciemnoniebieską tarczę
Opis: Jeśli potwór "HEROS Przeznaczenia" na twoim polu miałby zostać zniszczony, możesz zapobiec jego zniszczeniu i zmniejszyć wszystkie obrażenia od bitew z jego udziałem do 0 do końca tej tury. Możesz wygnać tę kartę i potwora "HEROSA Przeznaczenia" ze swojego Cmentarza, aby zmniejszyć wszystkie obrażenia, które miałbyś otrzymać, do 0 do końca tej tury.

Karty Dynamisa:

Ganymede, Herold Planety
Atrybut: MROK
Typ: [Wojownik/Efekt] ATK 0 OBR 2800 POZIOM: 8
Opis: Ta karta może zostać Specjalnie Przywołana z twojej ręki tylko wtedy, gdy kontrolujesz odkrytego "Potężnego Jupitera". Potwory, które kontroluje twój przeciwnik, nie mogą atakować tej karty, dopóki "Potężny Jupiter" jest odkryty na polu. Za każdym razem, gdy "Potężny Jupiter" aktywuje swój efekt, dobierasz dwie karty ze swojej talii zamiast wysyłać dwie karty ze swojej ręki na Cmentarz. Dopóki ta karta pozostaje na polu, gdy potwór będący Kartą Wyposażenia dla "Potężnego Jupitera" zostanie Specjalnie Przywołany na twoje pole, ATK "Wielki Jupiter" nie ulega zmianom.

Io, Herold Planety
Atrybut: MROK
Typ: [Wojownik/Efekt] ATK 0 OBR 2700 POZIOM: 8
Opis: Ta karta może zostać Specjalnie Przywołana z twojej ręki tylko wtedy, gdy kontrolujesz odkrytego "Potężnego Jupitera". Potwory, które kontroluje twój przeciwnik, nie mogą atakować tej karty, dopóki "Potężny Jupiter" jest odkryty na polu. Dopóki ta karta pozostaje odkryta na polu, "Potężny Jupiter" może atakować dwa razy podczas każdej Fazy Bitewnej i kiedy aktywuje swój efekt, może również namierzać potwory na Cmentarzu twojego przeciwnika. Raz podczas tury dowolnego gracza, gdy kontrolowany przez ciebie potwór miałby zostać zniszczony przez efekt karty, nie zostaje zniszczony.

Kosmiczna Burza Jowisza
Kategoria: Karta Zaklęcia
Obraz: Planeta Jowisz generująca olbrzymią ciemnoczerwoną burzę, otaczającą Potężnego Jupitera
Opis: Aktywuj tę kartę tylko wtedy, gdy kontrolujesz odkrytego "Potężnego Jupitera". Możesz wysłać wszystkie karty, które masz w ręku, na Cmentarz (min. 1), aby zniszczyć wszystkie karty na polu przeciwnika.

Dynamiczny Grom
Kategoria: Karta Zaklęcia Wyposażenia
Obraz: Zielone pioruny wystrzeliwujące z prawej ręki Potężnego Jupitera
Opis: Wyposaż ją tylko w "Potężnego Jupitera", którego kontrolujesz. Wyposażony potwór może zadać przeszywające obrażenia, jeśli atakuje potwora przeciwnika w pozycji obronnej. Kiedy wyposażony potwór zadaje obrażenia bitewne, dobierz jedną kartę ze swojej talii. Jeśli wyposażony potwór nie zadał obrażeń przeciwnikowi w Fazie Bitewnej, możesz przepołowić punkty życia przeciwnika.

Sztorm Atmosferyczny
Kategoria: Trwała Karta Pułapka
Obraz: Zielona sfera tworząca burzę w atmosferze planety
Opis: Raz na turę, jeśli potwór przeciwnika atakuje; możesz wygnać potwora "Sferę" ze swojego Cmentarza, aby zanegować atak. Jeśli ta karta zostanie zniszczona, możesz Specjalnie Przywołać potwora "Sferę" ze swojej talii, Cmentarza lub z wygnania.

Karty Quintona:

Korona Dyrektywy Bujin
Kategoria: Karta Zaklęcia
Obraz: Starożytna korona zrobiona ze zbroi Bujingi Zająca, Quilina i Stonogi
Opis: Dobierz jedną kartę ze swojej talii za każdego potwora "Bujina", który został wygnany w tej turze. Musisz kontrolować odkrytego potwora "Bujina", aby aktywować i rozpatrzeć ten efekt.

Bujinowy Powrót
Kategoria: Karta Zaklęcia
Obraz: Bujintei Susanowo emanujący czerwoną aurą po ujrzeniu zniszczonej wioski
Opis: Namierz dwa wygnane potwory "Bujin"; Specjalnie Przywołaj je, a jeśli to zrobisz, wykonaj Przywołanie Xyz 1 Potwora Xyz "Bujintei" ze swojej Extra Talii, używając tylko tych Specjalnie Przywołanych potworów jako materiałów. Nie możesz Normalnie ani Specjalnie Przywoływać potworów w turze, w której aktywujesz tę kartę. Jeśli Potwór Xyz przywołany przez efekt tej karty odłączy swoje Materiały Xyz, te Materiały zostaną wygnane zamiast trafić na Cmentarz.

Bujinofuria - Regalia Wyzwolona
Kategoria: Karta Zaklęcia
Obraz: Bujin Yamato emanujący ognistą aurą, która przybiera kształt Bujintei Susanowo
Opis: Namierz 1 nie-Potwora Xyz, którego kontrolujesz i który ma Materiał Xyz; wyposaż pierwszy cel w potwora "Bujina", którego kontrolujesz. Kiedy wyposażony potwór atakuje lub jest atakowany, możesz poświęcić połowę swoich punktów życia i zwrócić wszystkie wygnane potwory "Bujiny" na Cmentarz; zaneguj efekty potwora, z którym walczy, a wyposażony w Potwora Xyz potwór "Bujin" zyskuje 1000 ATK za każdego zwróconego "Bujina" do końca Fazy Bitewnej. Do końca tury możesz atakować tylko potworem namierzonym przez tę kartę, również nie możesz aktywować efekty kart "Bujinów" na Cmentarzu. Możesz aktywować "Bujinofurię - Regalię Wyzwoloną" tylko raz na turę.

Harmonia Bujinów
Kategoria: Karta Pułapka
Obraz: Bujinki Ahashima i Bujintei Tsukuyomi medytujący przed posągiem Bujintei Susanowo
Opis: Namierz dwa potwory "Bujiny", które kontrolujesz; wygnaj jednego z nich, a jeśli to zrobisz, drugi cel do Fazy Końcowej zyskuje ATK wygnanego potwora.

Exceedowa Defensywa
Kategoria: Karta Pułapka
Obraz: Widmowa forma Szopa-Ronina Sandayu stojąca między samurajem a pędzącym w jego stronę promieniem energii
Opis: Podczas tury, w której aktywowałeś tę kartę, za każdym razem, gdy masz otrzymać obrażenia bitewne, możesz wygnać Potwora Xyz ze swojej Extra Talii, aby zmniejszyć te obrażenia do 0.

Bujinodziedzictwo
Kategoria: Karta Pułapka
Obraz: Cztery światełka wylatujące z popękanej ziemi i ze zniszczonej zbroi Bujina Yamato
Opis: Kiedy Potwory Xyz "Bujin", które kontrolujesz, zostaną zniszczone, możesz dobrać kartę za każdego zniszczonego potwora.

Karty Iana:

Nereid, Herold Planety
Atrybut: WODA
Typ: [Aqua/Efekt] ATK 0 OBR 2400 POZIOM: 6
Opis: Ta karta może zostać Specjalnie Przywołana z twojej ręki tylko wtedy, gdy kontrolujesz odkrytego "Tyranicznego Neptuna". Potwory, które kontroluje twój przeciwnik, nie mogą atakować tej karty, dopóki "Tyraniczny Neptun" jest odkryty na polu. Raz na turę, jeśli kontrolujesz "Tyranicznego Neptuna", możesz wydobyć karty z wierzchu swojej talii, aż wydobędziesz Efektowego Potwora. Wyślij tego potwora na Cmentarz, a Tyraniczny Neptun zyskuje jego efekt. Potem resztę wydobytych kart wtasuj z powrotem do talii.

Triton, Herold Planety
Atrybut: WODA
Typ: [Aqua/Efekt] ATK 0 OBR 2500 POZIOM: 7
Opis: Ta karta może zostać Specjalnie Przywołana z twojej ręki tylko wtedy, gdy kontrolujesz odkrytego "Tyranicznego Neptuna". Potwory, które kontroluje twój przeciwnik, nie mogą atakować tej karty, dopóki "Tyraniczny Neptun" jest odkryty na polu. Raz na turę, jeśli kontrolujesz "Tyranicznego Neptuna", możesz wydobyć karty z wierzchu swojej talii, aż wydobędziesz Kartę Potwora. Wyślij tego potwora na Cmentarz, a "Tyraniczny Neptun" zyskuje połowę ATK i OBR wydobytego potwora. Potem resztę wydobytych kart wtasuj z powrotem do talii.

Trójząb Tyranów
Kategoria: Karta Zaklęcia Wyposażenia
Obraz: Trójząb rzucający trzy cienie na grunt, z czego cienie ukazują Heroicznego Czempiona - Kusanagi, Cyber Biegowego Smoka i Wojownika Dai Grephera
Opis: Wyposaż ją tylko w "Tyranicznego Neptuna", którego kontrolujesz. Kiedy "Nereid, Herold Planety" i/lub "Triton, Herold Planety" aktywują swoje efekty, możesz zamiast wydobywania wybrać, które karty chcesz wysłać na Cmentarz. Kiedy wyposażony potwór atakuje lub jest atakowany przez potwora, którego ATK jest wyższy od jego oryginalnego ATK, przywróć ATK tamtego potwora do jego oryginalnego ATK. Podczas końca swojej Fazy Bitewnej możesz zniszczyć wszystkie potwory przywołane z Extra Talii, jakie kontroluje twój przeciwnik i zadać mu 1000 punktów obrażeń za każdego zniszczonego przez ten efekt potwora.

Aura Okrutnego Tyrana
Kategoria: Trwała Karta Zaklęcia
Obraz: Tyraniczny Neptun spowity w od pasa w dół fioletową aurą i od pasa do góry zieloną aurą
Opis: Aktywuj tę kartę tylko wtedy, gdy kontrolujesz odkrytego "Tyranicznego Neptuna". Dopóki tamta karta jest odkryta, zredukuj wszystkie otrzymywane przez ciebie obrażenia z efektów kart do 0. Jeśli masz otrzymać obrażenia bitewne, możesz wygnać 3 karty ze swojego Cmentarza, aby przepołowić obrażenia.


Zapowiedź następnego rozdziału
Następnym razem w Yu-Gi-Oh! ARC-VRAINS: Piąty Element. Rozdział 54 — Omega Nibiru, Część 5. Czas płynie nieubłaganie. Heartland jest miotane małymi wstrząsami, które tylko ujawniają, jak bliski przeładowania jest Reaktor Ener-D. A do końca Operacji "Omega Nibiru" zostało niewiele czasu. Yuya i Yukako, towarzysze i Lansjerzy, idą naprzód w poszukiwaniu drugiego generatora kodującego. Niestety, na ich drodze czekają Fuzjonici, którzy chcą ziścić plan Liderusa. A ponadto muszą się zmierzyć z samym przywódców Gwardii Szponu, tajemniczym Amnaelem...

Rozdział 55 — Omega Nibiru, Część 6. Chociaż ostatni członkowie Gwardii Szponu zostali pokonani, Amnael i Barrett nie zamierzają się poddać i łączą bezprzewodowo Reaktor Ener-D ze swoimi Pojedynkowymi Dyskami. Dopóki nie zostaną pokonani, Yuyi i Yukako zostanie zaledwie tylko godzina, zanim czarna dziura zacznie niszczyć Heartland. Podczas gdy Yukako toczy ciężki bój z dawnym ochroniarzem Celiny i dowiaduje się o jego trudnej przeszłości, Yuya staje twarzą w twarz z Amnaelem, prawdziwym liderem Gwardii Szponu. Ale czy jego rozgrywkowy styl pojedynkowania sprawdzi się przeciwko chłodnemu przeciwnikowi, którego talia skrywa bestie bardziej niebezpieczne i wypaczone, niż Legendarne Planety?

Rozdział 56 — Krajobraz po bitwie. Ciemne chmury powoli znikają nad zdewastowanym miastem Heartland, kiedy ono się podnosi po operacji "Omega Nibiru". Chociaż między dezerterami Akademii Pojedynków a Exceedianami panuje spokój, rany mentalne nie tak łatwo się goją. Podczas gdy Lansjerzy z pomocą Astera starają się zapanować nad sytuacją, Yukako nie może im pomóc. Mając na uwadze wątpliwości i fakt, że SOL Technologies może współpracować z Liderusem, za sugestią Kite'a wyrusza na poszukiwanie Exceedianina, który podobno był jego największym rywalem w poprzednim życiu. Łącznikowiec liczy na to, że właśnie ten osobnik może coś wiedzieć o mrocznej obecności czającej się w Yukako i jego odpowiednikach oraz o pochodzeniu Łącznikowego Smoka Gwiezdnego Cyklu...


No cóż, ludziska. Oto mój pięćdziesiąty trzeci rozdział z fanfic'u Yu-Gi-Oh! ARC-VRAINS: Piąty Element. Jak widzicie, w tym rozdziale mamy trzy pojedynki przeciwko Szponom: Kite kontra Aguma, Aster kontra Dynamis i Quinton kontra Ian. Przyznam, że trochę się głowiłem nad wyborem talii dla Quintona. Jak wiecie, w serialu Yu-Gi-Oh! ZEXAL Quinton specjalizował się w maszynowych potworach i atutowej karcie zwanej Liczbą 9: Sferą Dysona. Ciężko mi było opracować pojedynek z wykorzystaniem tak trudnej taktyki, jednocześnie zachowując specjalizację najstarszego syna Arclightów. (Poza tym przywołanie tak olbrzymiego potwora jak Sfera Dysona byłoby wielką przesadą, zwłaszcza że pojedynek miał miejsce wewnątrz Wieży Heartland i do tego z aktywnym Reaktorem Ener-D.) Dlatego postanowiłem pozostawić oryginalną wersję pojedynku Byrona z fanficu "The Fifth Factor" i dać mu talię kart Bujinów, która jest bardziej łatwa w użyciu. Oczywiście ostatnią turę postanowiłem zmienić z przywołania "Bujintei" Rangi 5 na kombinację zmiany systemu pojedynku na system Łącznikowych Potworów i użyciem karty z archetypu Liczb. No, może Quinton w serii ZEXAL nie miał nic wspólnego z Podniebnym Pegazem (wybór Liczb typu Bestii, Skrzydlatej Bestii i Bestii-Wojownika Rangi 4 jest mocno ograniczony. Jeśli nie zredukowany tylko do Liczby 44), ale zmechanizowany wygląd Mityriańskiej Liczby (tak przewrotnie nazywam termin "Mythyrian Number") mógłby jakoś pasować do Quintona.

Mamy też pogląd na historię Agumy, Dynamisa i Iana. Aguma był uczniem zakonu Czarnych Skorpionów specjalizujących się w bezwzględności, który starał się kontynuować dziedzictwo swojego zakonu jako pionek Wielkiego Saturna. Dynamis był potomkiem strażników kapliczki Mglistej Góry, która została zniszczona przez wojnę, więc sprzedał duszę Potężnemu Jupiterowi, aby ziścić plan Liderusa. Zaś Ian stracił swoje rodzeństwo podczas wojny i nawiązał kontrakt z Tyranicznym Neptunem, aby stać się silniejszy. Co prawda w przeciwieństwie do poprzednich Szponów ta trójka raczej aż tak przyjazna nie była, to jednak efekty wojny w Wymiarze Fuzji wypaczyła ich pogląd na świat, czyniąc z nich bardziej zdeterminowanych ekstremistów.

No i też mamy małego Easter Egga związanego z serią ZEXAL i GX poprzez rozmowę Quintona i Astera o ich wspomnieniach i snach. Kilkanaście rozdziałów wstecz był też Easter Egg związany z serią 5D's, który zawierał Crowa i jego wspomnienie z Jackiem Atlasem i Yuseiem Fudo. Czy coś łączy te wspomnienia? Czy może mieć to coś wspólnego z istnieniem pięciu wymiarów? Tylko czas pokaże.

A na sam koniec Wham Shot w postaci ujawnienia, że SOL Technologies było zaangażowane w konstrukcję/modyfikację Reaktora Ener-D. Jak Yukako i Ai zareagują na wieść, że firma, dla której pracowali, mogła być zdolna do takiego czynu, który mógłby zdewastować całe Heartland, czy nawet cały Wymiar Xyz? Kto wie?

Co do archetypów występujących tutaj:
* Bujin - Bujin
* Number - Liczba
* Metalfoes - Metalifoza
* Sphere - Sfera

To tyle z mojej strony. Czytajcie, piszcie i komentujcie. Adieu~.