Hello. Trzymajcie kolejny rozdział od doktor Olgi Wieczorek. Dowiecie się jak sobie radzi z rozstaniem i czy jest gotowa na nowy związek? Zapraszam do czytania.
CYTATY :
Aby istnieć, człowiek musi się buntować.
Albert Camus
Bunty są językiem niewysłuchanych
-Martin Luther King
Cześć kochani.
To jest mój kolejny rozdział.
Good girl gone rebel.
Dlaczego moja kolejna część nazywa się "Rebellion'? Bo w ostatnim czasie los mnie nie oszczędzał. Znów musiałam stawić czoła. Znowu życie wystawiło mnie na próbę. Myślałam że mam wszystko. Myślałam że znalazłam miłość swojego życia. Układałam w głowie różne scenariusze. Jak będziemy szczęśliwym małżeństwem które pokona wszystko. Jak będziemy mieszkać w przytulnym mieszkaniu. Miałam w planie kupić suknie ślubną ,miałam żyć w Ameryce,miałam poserzać horyzonty , mieliśmy się pobrać a teraz planuje życie w pojedynkę. Bez niego i bez jego miłości .Czy chciałam żeby się tak skończyło? Otóż nie. Nadal z tyłu głowy coś czułam do Pawła ale z czasem te uczucia zaczęły gasnąć i całą swoją miłość przelałam na łam mu się złapać i teraz mam za dałam się tak łatwo złapać? Byłam mocno zraniona przez Pawła. Zdradzał mnie z profesor Żylicką ,i zawalił się cały mój świat , bo Paweł był mężczyzną którego bardzo kochałam. W nim miałam oparcie ,bezpieczeń ł moim hero. Myślę że chciałam mu zrobić na złość. Chciałam żeby wiedział co stracił i myślę że tak się stało,bo wciąż się o mnie pyta. Teraz jest już za późno. Był czas kiedy mógł to wszystko naprawić.Powiedziałam mu tylko że potrzebuje czasu żeby to wszystko sobie przemyśleć. A on międzyczasie pojechał z profesor Żylicką na konferencję medyczną. Świetne podejście nie? Mówię że muszę wszystko przemyśleć i po czasie dać odpowiedź a on od razu wskakuje innej do łóż co za świństwo. Boli do dziś ale na szczęście to już przeszłość i nie ma do czego wracać. Z Pawłem nie utrzymujemy kontaktu i niech tak pozostanie. Z tego co się dowiedziałam od Ani to ostatnio im się coś nie układa. Zdarza im się kłócić na korytarzu albo zdarzają ze sobą nie rozmawiać cały dzień. Ale to nie mój problem. Teraz Żylicka widzi że nie buduje się związku na cudzym nieszczęściu. Ma to co chciał do Mateusza?
Myślałam że wyjdę za mąż . Myliłam się. To był kolejny facet który mnie zdradził. Czar prysł. Nasze wspólne plany i marzenia legły w gruzach. Czy go naprawdę kochałam? Tak. Kochałam Mateusza, to z nim uciekłam na drugi koniec miasta porzucając swoje doczesne życie. Ania i Tomek mnie przed nim ostrzegali a ja jarałam się tym że jest profesorem. Na początku dostrzegałam jego wady a później wszystko się zmieniło. Zauroczyły mnie jego piwne oczy i włoski typ urody. Nie tylko zakochałam się w jego urodzie ale też w inteligencji. . Teraz po jego zdradzie widzę komu serce oddałam. Zaufałam kardiochirurgowi który lubi kontrolę. Który lubi Cię mieć na własność. Ale czy on mnie kochał? Nie wiem, pewnie chciał tylko mojego ciała. Chciał mieć kolejną ofiarę na której może się wyżyć. To że ktoś jest profesorem nie oznacza że jest dobrym człowiekiem. Tytuł naukowy ,zawód czy status społeczny nie definiują charakteru człowieka. W pracy jest aniołem a w domu tyranem. Możesz być drugim Ensteina ale jak masz kiepski charakter to nic Ci nie pomoże. W tym rozdziale rozprawie się ze swoim już nie istniejącym związkiem. Czy zawsze miałam z Mateuszem kolorowo? Nie. Nigdy się do tego nie przyznałam ale były docinki z jego strony. Im dłużej o tym myślę tym bardziej widzę jak lubił się bawić moim początku było cudownie ,był idealny,nie robił żadnych awantur a potem się zaczęło. Niby to były żarty ale to bolało. Pamiętam moment kiedy wybierałam sukienkę z szafy to rzucił " Nie masz czegoś bardziej kobiecego? Wiesz żebyś wyglądała jak kobieta a nie jak nauczycielka" Albo jak przygotowałam materiał do projektu który robię razem z doktorem Olesińskim "Po co Ci to? I tak jesteś pediatrą a nie naukowcem NASA" Podcinał mi skrzydł powoli pokazywał swoje prawdziwe mówiłam żeby tak nie mówił bo jest mi przykro a ona to : "Przestań. To tylko żart. Nie bądź taka przewrażliwiona" Wtedy myślałam że to nic takiego . Że być może przesadzam. Ale teraz widzę że chciał zrobić ze mnie zakompleksioną osobę.Teraz już wiem jak się czuła Ania i szczerze? Bardzo jej współczuje. Będąc na Majorce podziękowałam Bogu za to że tak się stało. Zaraz,zaraz podziękowałaś za zdradę? Tak. Bo dzięki temu przejrzałam na oczy jakiego człowieka wpuściłam do swojego ż łam mu ten pierścionek. Nie chce nosić symbol zdrady na moim moi drodzy bajka się skończyła i nie będzie żadnej kontynuacji. Uwalniam samą siebie od tego ciężaru,od tej relacji . Nie chce się bać , nie chce udawać kogoś kim nie jestem. Jestem stworzona by być sobą. Jestem na wakacjach,zmieniłam na chwilę otoczenie. Korzystam z zabawy w basenie i ze słońca. Spaceruje po plaży boso,czuję zapach jest taka pię się zgodziłam . Jestem bardzo zadowolona a moja Gosia jest podekscytowana. Cały czas by tylko zwiedzała. Co się stało ze mną dzisiaj? Stałam się zbuntowana.
Dlaczego się zbuntowałam?
Bo mam na to ochotę. Byłam manipulowana,oszukiwana i wykorzystywana. Granie na emocjach. Nie chodzi tylko o relację damsko-męskie,tu chodzi o mnie samą.
Od dzisiaj się dzisiaj bunt to moje drugie imię. Nie będę tańczyła w cudzych butach,nie będę klękała przed drugim człowiekiem. Nie będę milczała kiedy będę chciała coś powiedzieć.Nie chce żyć w będę cegłą w cudzym murze. Jak to śpiewa Maria Peszek wolność albo śmierć.Niech się świat burzy a ja się ś bunt mnie kusi. Bunt to moja walka o siebie, o mój umysł , o moją duszę.Bunt to mój krzyk ,to moje "NIE". To moje "Nie zgadzam się" ,To moje "Nie chce" .Jestem człowiekiem mam prawo zerwać pewną nić która mi nie służ przeszkadzaj mi , nie edytuj mnie jak podążam własną drogą.
Od dzisiaj uważam na ludzi którzy są wokół ludzi którzy z pozoru wydają się mili a wlewają Ci truciznę do serca . Ludzie lubią nosić maski. Jedni dla kreacji swojej sztucznej osobowości a drudzy ze strachu przed swoim prawdziwym ja. Dlatego trzeba badać ludzi,trzeba ich poznawać bo nigdy nie wiesz kto Ci wbije nóż w plecy. Ten świat to powalony wyścig szczurów. Tutaj każdy ze sobą się ściga. Patrzę w prawdzie w oczy. Wiem że jest nie miła ,ale nie oszukuje. Prawda nie zawsze nas przytuli ale czasami nas kopnie w dupe. Wolimy żyć w iluzji lub wierzyć coś w wygodnego. Nie każdy kto mówi "Kocham Cię" chcę Twojego dobra,to też zrozumiałam.
W głębi duszy zawsze zazdrościłam ,ludziom którzy potrafili się zbuntować .Ludziom którzy od dziecka nie godzili się na wszystko. Nie potakiwali byle komu. Znam takich którzy mają co chcą.
Wciąż się uczę na nowo. Wciąż uczę siebie nowych rzeczy. Wciąż odkrywam samą siebie.
Zmiana zaczyna się od buntu. Zmieniam się dla siebie , nie dla świata. Ważne jest jak się czuję sama ze sobą.
Chcę odzyskać siebie. Chcę się sobą opiekować. Chcę zająć się swoim światem. Nie jestem sama. Bo mam przy sobie bratnie ę się z tej miłości ,ale tym razem na moich warunkach. To już nie ta sama Olga. Teraz to ja chce zdecydować o życiu. Podobno mój świeżo upieczony ex szykuje kolejny scenariusz żebym do niego wróciła. Ewelina poddaje że on wciąż się o mnie wypytuje i mówi jak bardzo mnie kocha serio? Powinien pisać wiersze. Zuza miała rację. Po rozstaniu nadal będzie grał swoją rolę. Ale ja się na to nie dam nabrać. Zuza zabrała mnie na wakacje , po to bym wyleczyła się z miłości. "My Cię zaraz wyleczymy z miłości do frajera" powiedziała. Co do Zuzy to nie sądzę żeby miała złe intencje. Sama przeżyła toksyczną relację ( na własne życzenie ) Chciała mnie ostrzec przed podobnym ślę że Zuza chcę się mścić na Mateuszu za to że ją wystawił. Chce wyrównać rachunki . Wierzę jej , bo podobne rzeczy mówiła Ania. Jak tam mi leci czas na Majorce? Super! Drinki ,plaża,słońce i wszystko jest gorące. . Rozglądam się za przystojniakami. Może zdobędę serca jakiegoś Hiszpana? Nie...żartuje. Na razie żadnych związków nie będzie. Najpierw muszę naprawić siebie a potem przyjdzie czas na nowy związek. Czy czytam książkę "Potęgę Podświadomości" od Eweliny? Tak. Całkowicie przyznaje że książka zmienia wzorce myślenia jednostki. Nasze zachowania wynika głównie z podświadomości. Może rzeczywiście powinnam się zająć moją podświadomością? Może to nie jest kolejna fanaberia Eweliny? Ewelina po tej książce zmieniła tok myślenia. Zaczęła przyciągać nagle właściwe osoby i właściwego mężczyznę. Widzę że jest szczęśliwa a Borys jest jej całym światem. Może ja też powinnam zmienić tok myślenia o sobie? Jeśli to ma mi pomóc to bardzo chętnie. Pora zmienić swoje życie na lepsze. Nie będzie łatwo ale warto. Trzymajcie się. Dziękuję że przeczytałaś/eś do końca! .
Wasza Rebellion.
