Zapraszam na pięćdziesiąty szósty rozdział Yu-Gi-Oh! ARC-V: Piąty Element.

Disclaimer: I do not own Yu-Gi-Oh! ARC-V/VRAINS and their cards.


Rozdział 56: (Wersja dubbingowa): Krajobraz po bitwie/(Wersja japońska): Cyberse kontra Tachion! Glify na przestrzeni czasu

Promienie słońca oświetlały postrzępiony grunt zniszczonego miasta. To był już typowy widok od czasu, kiedy do Wymiaru Xyz przybyła armia Sił Obelisku i studentów z Akademii Pojedynków. Bez najmniejszej prowokacji, zupełnie bez powodu... Fuzjonici zaczęli przywoływać potwory Pradawnego Trybu i siali panikę w Heartland. Bujna zieleń została wypalona, niegdyś piękne budynki upadały pod ciężarem laserów i masywnych łap Gigantów Chaosu Pradawnego Trybu... To był widok jak z horroru lub filmów katastroficznych.

Przez następne miesiące nic nie wyrosło ze zniszczonej ziemi. Budynki leżały w ruinach, a symbol całego miasta, Wieża Heartland, był tylko cieniem przeszłości. Czasami można było natrafić na zniszczony sprzęt i Pojedynkowe Dyski. Niektóre należały do najeźdźców z Akademii, inne pochodziły od Exceedian, którzy zostali zamknięci w kartach.

Ten koszmar trwał aż do czasu, kiedy nad miastem unosiło się widmo zagłady w postaci Gwardii Szponu, która miała zrównać Heartland z ziemią poprzez Operację: Omega Nibiru. Wtedy Ruch Oporu Exceedian oraz Lansjerzy połączyli siły z fuzyjnymi dezerterami, żeby powstrzymać to szaleństwo. Doszło do zaciętych pojedynków, podczas których stawki były wysokie. Ale w końcu udało się zapobiec destrukcji Heartland, a Gwardia Szponu zniknęła z istnienia z powodu klątwy na niej nałożonej przez mroczną wolę Legendarnych Planet i trzech Świętych Bestii. Wówczas ciemne chmury się rozstąpiły, a promienie słońca oświetliły miasto po raz pierwszy od dłuższego czasu.

Teraz wszyscy mieszkańcy Heartland zebrali się w jednym miejscu, przez co większość miasta była pusta. Nie widać było żadnej zabłąkanej osoby ani nie słuchać było żadnego dźwięku.

*VROOM*

Z wyjątkiem dźwięku silnika motocykla, który właśnie zwalniał swoje obroty. Bordowy motocykl sam w sobie wyglądał dość nietypowo; miał jedno grube koło na tyłach, a przód miał szpiczasty, lekko uchylony w dół koniec. Po bokach koła były umieszczone dopalacze, które zapewniały większą prędkość.

Ale to nie interesowało jeźdźca, który po wysunięciu podnóżka motocykla wysiadł i podszedł do rozrzuconych na ziemi metalowych części. Na ogół nikt by nie zwracał większej uwagi na zniszczone urządzenie. Ale nie ten jeździec. Był w stanie zapamiętać kolor urządzenia. I to, jak ono wyglądało przed zniszczeniem.

Jeździec uniósł metalową głowę robota z trzema sensorami optycznymi i przez kilka sekund dotykał ją. W końcu jego palce poczuły obcą powierzchnię. Na boku był umieszczony chip komputerowy. Nie był uszkodzony, więc mógł się dowiedzieć, z czym miał do czynienia. Oprócz tego zauważył też części pancerza, które trzymały talię kart.

"Wiesz, co robić." powiedział jeździec do swojego Pojedynkowego Dysku. Wtedy na szklanej kuli jego Dysku pojawiło się żółto-fioletowe oko.

"Oki doki, golonko! Rozpoczynam skan!" odpowiedziała istota wewnątrz Pojedynkowego Dysku jeźdźca, skanując chip. Osobnik wziął też pozostawioną talię kart i schował ją do wewnętrznej kieszeni. Później przyjdzie czas, żeby je zbadać.

Po wstaniu osobnik spojrzał przed siebie. Chociaż w tej chwili nic się tu nie działo, oczyma wyobraźni był w stanie dostrzec, że kilka dni temu miał tu miejsce pojedynek. Pojedynek między metalowym robotem pracującym dla Akademii Pojedynków a znaną jeźdźcowi osobą, która miała na twarzy zadziorny uśmiech, a obok niej stała niebieska humanoidalna kotka w obcisłym trykocie.

Nie mógł zmienić przeszłości. Ale wciąż miał wpływ na przyszłość.

Jeździec potrząsnął głową, kiedy wsiadał ponownie na motocykl. To nie była najlepsza pora na rozpamiętywanie swojej porażki. Nie, kiedy w tej chwili miał ważną misję do wypełnienia.

A Yukako Kogami nie pozwalał sobie na przerwę podczas wykonywania misji.


{Cue Theme Song: Yu-Gi-Oh! Theme by Wayne Sharpe}

{Opening zaczyna się tunelu czasoprzestrzennym, gdzie się pojawia Oko Wdjata w formie czerwono-zielonych danych. Następnie ukazuje się kosmos w pomarańczowo-fioletowych barwach i Yukako w stroju, jaki ma na sobie od czasu ucieczki z Placówki w Wymiarze Synchro. Wyciąga ręce z kieszeni i patrzy na widza swoim czerwonym okiem i granatowym okiem. Po chwili po jego lewej stronie pojawiają dwie sylwetki, jedna jasnoniebieska sylwetka Yuseia z zieloną ramą, druga czarna sylwetka Yumy ze złotą ramą, a po jego prawej pojawia ciemnoniebieska sylwetka Yami Yugiego z czerwoną ramą, a za nią czerwona sylwetka Jadena z fioletową ramą. Nad nimi pojawia się mistyczny wzór, który jest na plecach Yukako.}

"Your move, your move, your move, your move, your move, your move!"

{Zostają pokazane urywki scen podczas "your move", pokazujące metody przywołania w wersji VRAINS, począwszy od Rytualnego Przywołania, poprzez Fuzyjne, Synchro, Xyz i Wahadłowe Przywołanie, aż pokazuje pięć promieni wchodzących do Portalu Łącznika.}

{Pokazana zostaje scena, w której zbliżona postać Yukako z aktywowanym blasterem snajperskim przesuwa się w dół w stronę światła. Następują urywki, na których widać dwa razy profil Yukako i dwa razy profil jego awatara Zi-O. Na końcu podczas echa "Yu-Gi-Oh!" Yukako stoi w świetle, rzucając długi cień, który się rozczepia, ukazując cień Yukako i cień Zi-O. Potem w szybkim tempie zostają sekwencyjnie ukazane sceny, pierwsza przedstawiająca Yuyę, Zuzu i Różnookiego Wahadłowego Smoka na tle Paradise City, potem Yuto, Lulu i Smoka Xyz Mrocznej Rebelii na tle miasta Heartland, Yugo, Rin i Synchro Smoka Przejrzystego Skrzydła na tle Nowego Domino City, następnie Yuriego, Celiny i Fuzyjnego Smoka Głodliwego Jadu na tle Akademii Pojedynków, Yukako, Verdii i Łącznikowego Smoka Gwiezdnego Cyklu na tle Den City, a na koniec scena dwóch zacieniowanych postaci, chłopca i dziewczynę na tle futurystycznego miasta z dominującym widmem czarnego smoka z świecącymi się zielonymi liniami.}

{Następnie pokazane są urywki scen z różnych odcinków, zaczynając od Dekodującego Szyfranta wyłaniającego się z eksplozji. Następnie: Gaia Cyberse szarżujący na swoim koniu, Czarownik Cyberse strzelający błyskawicą ze swojego kostura, Smok Xyz Mrocznego Requiemu rozpościerający swe skrzydła, Heros Przeznaczenia Dystopia strzelający ze swej dłoni, Superciężki Samuraj Watażka Susanowo machający swoją naginatą, Aktor Otchłani - Supergwiazda wykonujący obrotowy kop, Blaskonoc Taneczna Kotka pozująca przed pełnią księżyca, eksplodująca czarna wieża, Siły Obelisku przywołujące Giganta Pradawnego Trybu Chaosu, Shay przywołujący Drapieżny Nalot - Sokoła Ostateczności i Adrian Gecko z górującym nad nim widmem Exodii. Potem trzy urywki scen: Galaktycznooki Cyfroniczny Smok rozpościerający skrzydła, Cyber Smok Kresu wystrzeliwujący niebieski promień energii, a na końcu Amnael z triem Świętych Bestii nad nim.}

"Your move!"

{Zostaje pokazana scena zniszczonego Heartland, z Yukako i Zanem Truesdale'm stających do pojedynku. Potem zostaje pokazany Aster Phoenix z oczami pełnymi nienawiści, a następnie siostry Tyler emanujące mroczną aurą z Amazońską Cesarzową i Amazońskim Zwierzakiem Legrysem. Potem Brailus i Halcos w towarzystwie olbrzyma z kamienia i magmy oraz potwora przypominającego humanoidalnego człowieka-rybę, a następnie scena z dziesięcioma postaciami w czarnych szatach i kapturach zasłaniających ich twarze, a nad nimi wiszą duchowe formy Legendarnych Planet. Kończy się sceną, w której mistyczny symbol na plecach Yukako świeci czarnym światłem.}

"It's time to du-du-du-du du-du-du-du-du-du-duel!"

{Zostaje pokazana scena, w której ściana z egipskimi hieroglifami zostaje spowita ogniem, chociaż można dostrzec egipskie wizerunki Pięciu Legendarnych Smoków i dwóch osób, a nad nimi hieroglif dużego smoka z ogromnymi skrzydłami. Następnie pojawiają się sceny postaci, każda podzielona białą linią: pierwsza przedstawia Yukako i Yuyę, druga Verdię i Zuzu, trzecia Gore'a i Gonga, a czwarta przedstawia Rokena w formie Varisa oraz Declana. Następnie zostaje ukazane Heartland w płomieniach z widmową wersją Leo Akaby obserwującego wszystko z góry, potem Yuri z psychopatycznym uśmiechem i jego Fuzyjny Smok Głodliwego Jadu, następnie Aster Phoenix i Adrian Gecko z rodzeństwem Hibiki na czele armii Sił Okupacyjnych Heartland, a na końcu postać w brązowym płaszczu z czarnym smokiem z świecącymi się w ciemności czerwonymi liniami.}

{Kolejna scena pokazuje Yukako w formie awatara Zi-O, z Ignisem na jego Pojedynkowym Dysku, dobierający kartę i stojąc na wystającym gruncie Heartland. Wówczas po jego prawej pojawiają się Dekodujący Szyfrant i Zegarowy Smok Cyberse, po lewej Transkodujący Szyfrant i Kwantowy Smok Cyberse, po czym na końcu, nad nimi, pojawia się Łącznikowy Smok Gwiezdnego Cyklu.}

"Yu-Gi-Oh!~"

{Pojawia się błysk światła i zmienia obraz na lekko poszarzony krajobraz Heartland, po czym pojawia się napis "Yu-Gi-Oh!", a pod nim "ARC-VRAINS" w stylu napisu ARC-V. Potem mgliście pod tymi napisami pojawia się napis "Piąty Element" w stylu VRAINS, lecz nagle zaczyna glitchować i zmienia się na "Oblężenie Heartland", kończąc sekwencję openingu.}


"Spóźnienie! Dałem tej dwójce wyraźne instrukcje, że zupa ma być przygotowana i gotowa do podania dokładnie za 29 minut i 58 sekund! Według mojego zegarka zajęło im to już 30 minut!

Mamoru głośno narzekał, patrząc na zegarek kieszonkowy, co bardzo wprawiło w konsternacje dwóch chłopców, którzy na niego patrzyli. Adrian, który był zajęty leczeniem ran uchodźcy, lekko przekręcił oczami z powodu obsesyjnej osobowości i niecierpliwości swojego podwładnego.

"Czy on zawsze jest taki... nakręcony?" zapytał się brązowowłosy chłopiec, którym się zajmował Adrian. Były generał lekko się uśmiechnął.

"Nie znam jego historii, ale z czasem można się przyzwyczaić do jego manii punktualności." powiedział Adrian.

"Głodni ludzie czekają i czekają, i czekają, i czekają, i czekają-" kontynuował z poirytowaniem Mamoru.

"Zupa gotowa~" odpowiedział radosny głos.

"Nareszcie!" odetchnął z ulgą Fuzjonit, zwracając się w stronę sióstr Tyler, niosące duży garnek.

"Rozdawanie zupy jest poniżej mojej godności." narzekała Gloria.

"Musisz patrzeć na jasną stronę, siostro." odpowiedziała Grace z radosnym uśmiechem. "Pomyśl o wszystkich siorbiących uśmiechach, które wywoła twoje rozdawanie."

"Przynajmniej tyle możemy zrobić, biorąc pod uwagę, że przez większość czasu wisieliśmy nad ich głowami." powiedział Koyo, rozdając koce zgromadzonym cywilom.

Midori skinęła głową. "Tak. Ale samą gadaniną nic nie wskóramy." Lekko szturchnęła Koyo w bok. "Więc mniej gadania, więcej pracy. Nie mamy tu całego dnia, więc do dzieła, ludzie. Jest jeszcze sporo pracy do zrobienia."

"Tak jest!" odpowiedzieli wspólnie byli żołnierze i elitarni Akademii Pojedynków, gdy wrócili do opieki nad cywilami. Chociaż większość zgromadzonych się cieszyła z nowo utworzonej spokojnej atmosfery, było kilku, którzy wciąż mieli podejrzenia.

"Spójrzcie no na te świętoszki." mruknął Alan, obserwując Fuzjonitów z sąsiedniego pokoju. "To jest zbyt dobre, żeby było prawdziwe. A kiedy coś jest zbyt dobre, żeby było prawdziwe, no cóż, to prawdopodobnie nie jest." odwrócił się do Sayi, Sylvio, Gonga, Nistro, Quintona i Kite'a. "To wszystko jest chore. Pomyślcie o tym, wczoraj nas ścigali, a dziś nam pomagają? Jeden z nich nawet przejął moje obowiązki toaletowe! Cała ta sprawa wydaje się trochę zbyt łatwa."

"Cóż, oni byli dla mnie niczym innym jak pomocą." powiedziała Saya.

"Saya ma rację." zgodził się Gong. "Zaoferowali nawet wyleczenie Shaya, a Gong nie jest z tych, co darowanemu koniowi zaglądają w zęby. Gong jest z tym w porządku."

"Oczywiście, że jesteś z tym w porządku, bo jesteś tylko mięśniami i bez mózgu." prychnął Sylvio. "Ale po raz pierwszy i prawdopodobnie ostatni zgadzam się z tobą. Mam na myśli, że ludzie się zmieniają. Spójrzcie na mnie, kiedyś byłem przystojny, a teraz jestem wspaniały."

"Przyznaję, wciąż mam wobec nich mieszane uczucia, zwłaszcza po tym, jak przez ich inwazję Dextra odeszła." mruknął Nistro. "Ale dobrze znam swoją psiapsiółę. Gdyby tu była, zasugerowałaby, żeby po prostu mieć na nich oko i liczyć, że swoimi kolejnymi czynami naprawią wyrządzone krzywdy. Zresztą chyba wszyscy słyszeliście, co mieli do powiedzenia po tym sajgonie z Wieżą Heartland trzy dni temu?"

Po słowach mężczyzny Alan, Saya, Kite, Quinton, Gong i Sylvio wrócili myślami do wydarzeń sprzed trzech dni, kiedy w końcu udało im się położyć kres Operacji: Omega Nibiru i uratować Heartland przed całkowitą zagładą.


Retrospekcja, trzy dni temu...

Aster spojrzał na zgromadzonych przed Wieżą Heartland żołnierzy Akademii Pojedynków. Wszyscy byli zmęczeni po starciu z wciąż lojalnymi idei Liderusa Fuzjonitami i Siłami Obelisku, a niektórzy nawet zostali zamknięci w kartach. W powietrzu jeszcze wciąż można było wyczuć swąd dymu i atmosferę żałoby.

Chociaż były Naczelny Dowódca rozumiał ich obecny stan, wiedział, że nie może zwlekać. Lepiej było przemówić teraz, niż potem żałować, że się nic nie mówiło. "Przede wszystkim chciałbym podziękować wszystkim za ich bohaterskie wysiłki w zapobieganiu katastrofie o niespotykanych dotąd rozmiarach, a także poświęcić chwilę na oddanie hołdu naszym poległym towarzyszom broni, którzy zostali zamknięci w kartach w walce z Siłami Obelisku."

Po minucie ciszy Aster znów przemówił.

"Po zakończeniu bitwy o nasze przetrwanie nadszedł czas, aby każdy dokonał wyboru, którego nie miał szansy dokonać wtedy. Teraz wszyscy zobaczyliście prawdziwe oblicze Akademii Pojedynków i jak daleko Liderus jest gotów się posunąć, aby osiągnąć swoje cele. W związku z tym musicie teraz zdecydować: czy nadal będziecie podążać za Akademią po tym wszystkim, czy staniecie z nami przeciwko Liderusowi, gdy naprawimy popełnione przez nas krzywdy?"

"Ja tam zerwałem wszelkie konszachty z Akademią Pojedynków, kiedy się dowiedziałem o Operacji: Omega Nibiru." powiedział Adrian Gecko. "Rozsądnie jest nigdy nie pokładać całkowitego zaufania w tym, czym choć raz zostaliśmy oszukani. Swoimi zdradliwymi działaniami przeciwko nam i całkowitym lekceważeniem życia swoich podwładnych Liderus pokazał, że nie jest już godzien mojej lojalności. Dlatego też stoję po stronie byłego Naczelnego Dowódcy Phoenixa."

"Yuya pokazał nam, że Rozrywkowe Pojedynkowanie zdziała cuda i że nie musimy stosować przemocy." powiedziała Grace. "Gloria i ja też wycofujemy się ze służby."

"Czy matka nigdy ci nie mówiła, że nieładnie jest podejmowanie decyzji o mnie bez mojego pozwolenia?" warknęła Gloria.

"Och, ale czy ciebie nie zafascynował również pojedynek Yuyi, siorka?" odpowiedziała Grace chytrym uśmiechem. "Nie ma potrzeby ukrywania swoich prawdziwych uczuć w tym momencie."

"Cóż…" wybełkotała Gloria, a na jej twarzy pojawił się rumienieć. "No... może... tak troszkę…"

"Ja też podzielam to zdanie." powiedział Koyo, oszczędzając Glorii konieczności odpowiedzi. "Chciałem, żeby Liderus stworzył dla nas lepszy świat, to fakt. Ale żeby pozbywać się swoich lojalnych żołnierzy jak narzędzi jednorazowego użytku, kiedy wszystko gra i buczy? To już osły mają więcej rozumu od gburowatych tyranów. Prawda, siostrzyczko?"

"Rzeczywiście." zgodziła się Midori ze słowami brata. "Takie czyny nie czynią go lepszym od idiotów, którzy rządzili różnymi małymi krajami w czasach niepokojów w naszym wymiarze. I tak już mieliśmy na głowie bęcwałów, którzy najpierw nas wykorzystują, a potem odrzucają, aby zgromadzić więcej wpływów i władzy. Nie potrzeba nam kolejny tyran."

"Cóż… chociaż mam najwyższy szacunek dla Liderusa… ale żeby się nas wszystkich pozbyć... n-nie, to o wiele za dużo, nawet dla mnie." wymamrotał Mamoru z lekkim wahaniem. "Dlatego… również odmawiam dalszego podążania za Akademią Pojedynków…"

Po deklaracjach elit Akademii Pojedynków studenci zaczęli patrzeć na siebie oczami pełnymi niepewności. Następnie, jakby słuchając jakiegoś niewypowiedzianego sygnału, odpięli po kolei swoje Pojedynkowe Dyski i pozwolili im spaść na ziemię.

"Miło to widzieć." oznajmił Aster, zadowolony. "W takim razie wszyscy się zgadzamy. Od tej chwili rozwiązuję Siły Okupacyjne Heartland i wypowiadam sprzeciw Liderusowi. Teraz wykorzystamy wszystkie nasze zasoby i siłę roboczą, aby pomóc obywatelom Heartland, których niesłusznie uciskaliśmy, i przywrócić tej zrujnowanej metropolii jej dawną świetność. Czy wy wszyscy się ze mną zgadzacie!?"

"Tak, dowódco Phoenix!" odpowiedzieli zebrani Fuzjonici z entuzjazmem.


"Dobrze rozumiem, Nistro." zgodził się Quinton. "Niektóre rzeczy nie można naprawić, ale musimy iść do przodu, jeśli chcemy mieć lepszą przyszłość."

"Zgadzam się."

Alan, Saya, Nistro, Gong i Sylvio spojrzeli na odpowiedź Kite'a, zdziwieni.

"Co?" zapytał Alan.

"Ty?" zdziwił się Nistro.

"Wszyscy możemy się zmienić." wyjaśnił Exceedianin. "A jeśli ja się zmieniłem, wszystko jest możliwe." Zerknął na Astera, który podawał starszej kobiecie ciepła herbatę. "Musimy dać mu szansę, pozwolić mu się wykazać. Jeśli naprawdę chce naprawić to, co zrobił... to musimy pozwolić, żeby sprawy potoczyły się swoim torem. Druga szansa jest najważniejsza. Jeśli on i jego ludzie chcą nalewać zupę i myć naczynia, to powodzenia. Nie będę im przeszkadzał. Ale skoro oni próbują teraz zrobić to, co słuszne, ja też muszę naprawić to, co zrobiłem. Byłem tak okrutny dla większej liczby żołnierzy Akademii Pojedynków, niż mógłbym zliczyć." Lekko zmarszczył brwi. "Yukako miał rację; mszczenie się na najeźdźcach tylko pogłębia ranę między towarzyszami."

Nistro zamrugał. "Wow... to było... głębokie." odpowiedział mężczyzna. "Czy na pewno dobrze się czujesz, Kite? Może wciąż masz uraz głowy po tym, jak musiałeś sobie radzić z Legendarną Planetą Agumy?"

"Z moją głową wszystko w porządku. Po prostu potrzebowałem czasu, żeby poukładać wszystko w umyśle."

"No, w każdym bądź razie powinniśmy się cieszyć, że nie musimy już dłużej oglądać tych pokręconych kart czy też te Święte Bestie." oznajmił Gong. "Walka z kimś, kto jest pół-żywy i pół-martwy to ostatnia rzecz, jakiej Gong potrzebuje."

"Zgadzam się, Gong." przytaknął Quinton, oglądając za siebie. Chociaż za sobą była tylko ściana, to jednak w niej był ukryty schowek, a w nim metalowa skrzynka i zamkiem na linie papilarne i innymi zaawansowanymi zabezpieczeniami. "Potrzeba hasła, odpowiedniej kombinacji cyfr, a także kodu na linie papilarne każdego członka Lansjerów, żeby otworzyć tę nową puszkę Pandory."

"Hej, a skoro już o towarzyszach mowa, czy ktoś z was wie, gdzie Yuya i nasz społeczny niezręcznie zakapior?" zapytał się Sylvio. "Skoro Shay udał się do krainy snów, a sytuacja tutaj zaczyna się łagodzić, ta dwójka w tej chwili ma decydujący głos co do tego, co teraz mamy zrobić."

"Ja wiem, że Yuya udał się do Sanktuarium Pojedynków." zauważyła Saya. "Ale w tej chwili nie ma tam nic, co mogło by być w tej chwili potrzebne."

"Oprócz samotności i miejsca do namysłu." mruknął Nistro, a wszyscy spojrzeli na niego. "Pewnie wciąż się gryzie o tym, co mówił ten cały Amnael."

"A Yukako?" zapytał Gong.

"On też potrzebuje trochę czasu do namysłu." odpowiedział Kite. "W końcu musieliśmy mu powiedzieć o sprzęcie podłączonym do Reaktora Ener-D."

"Nadal nie mogę uwierzyć, że SOL Technologies pomogło Akademii Pojedynków w stworzeniu tego diabelskiego urządzenia!" żachnął się Sylvio. "Po co w ogóle mieliby pójść na ugodę z Liderusem, skoro, jak Yukako zauważył, SOL było świadome ataku Fuzjonitów na Wymiar Xyz?"

To pytanie zagnieździło się w głowach zebranych, lecz tylko Kite miał w chwili obecnej więcej, niż tylko jedną myśl.

Myśl o tym, że nieobecność Łącznikowca miała jeszcze jeden powód.


Gdzieś na północy Heartland...

"Trzeba przyznać, Kite wie, jak jeździć ze stylem. Chociaż nie rozumiem, czemu nie używał tej fury."

"Na wojnie nie możemy oszczędzać na luksusy. Zresztą ten motocykl rzucałby się w oczy i byłby łatwym celem dla Fuzjonitów. A teraz, kiedy okupacja się zakończyła, ten pojazd jest najbardziej korzystnym sposobem, żeby dotrzeć w wyznaczone miejsce."

Ai lekko przekręcił oczami w odpowiedzi na słowa Yukako. W tej chwili znajdowali się w północnej części Heartland, gdzie zrujnowane budynki i postrzępiona ziemia powoli ustępowały naturze, lub to co z niej zostało. Z drugiej strony jego ludzki partner miał rację; ponieważ wcześniej Fuzjonici okupowali miasto, odgłos silnika i rozmiar motocykla na kilometr zaalarmowałby wrogie siły.

"Ale w tej chwili mamy pilniejsze sprawy." kontynuował Yukako. "Przeskanowałeś chip?"

"No ba. I stary, to kopalnia informacji." odpowiedział Ignis. "Ktoś, kto się nazywa 'Joseph Gelemen', załadował do tego chipa dane wszystkich najlepszych graczy, jakich znał Wymiar Fuzji. Sił Obelisku, jakiegoś Bastiona. Nawet Yuriego i Zane'a!" Oczy Ai rozszerzyły się. "Ten koleś chyba chciał się upewnić, że jego maszynka nie będzie miała sobie równych."

"Joseph Gelemen..." mruknął Yukako. Nie wiedział nic o tej osobie, ale z informacji wynikało, że musiał być naukowcem. Lekko potrząsnął głową. "Znalazłeś coś na temat Celiny?"

"Tak. Ta góra śrubek używała talii potworów zwanych 'Sześciennymi'." powiedział Ai. "Poza tym, że mają paskudny wygląd, dzielą się na trzy różne klasy: Sześcienne Bestie, Sześcienni Władcy i Sześcienni Królowie. Skupiają się na potworze zwanym 'Vijam, Sześcienne Nasiono', które stanowi główny fundament do przywoływania coraz to potężniejszych potworów. Ale patrząc na informacje, wychodzi na to, że mimo to Celina zdołała go pokonać."

"Mimo to czuję zniesmaczony faktem, że teraz do walki wysyłają maszyny kierowane sztuczną inteligencją."

"Myślisz, że może to mieć coś wspólnego z zapowiedzią SOLtiS'ów, które SOL Technologies ogłosiło kilka dni przed naszą rozprawą?" zasugerował Ai.

"Nie sądzę." odpowiedział Yukako. "W końcu nie wiemy, kiedy dokładnie SOL zawarło umowę z Akademią Pojedynków, ale na pewno mogło to mieć miejsce jakiś czas po tym, jak teleporter nawalił. Ale w tej chwili nie mamy na to wpływu." Lekko zwęził oczy, obserwując otoczenie. Drzewa zaczęły go otaczać, a w oddali na wzgórzu widział jaskinię: miejsce, do którego właśnie jechał.

"Jeśli to, co Kite mówił, jest prawdą, tam znajdę odpowiedzi na moje pytania..." pomyślał Yukako, wracając myślami do rozmowy, jakiej odbył z Kite'm dziś rano.


Retrospekcja, kilka godzin wcześniej...

"Wizja z dawnego życia?"

Yukako skinął głową, opierając się o ścianę budynku obok Wieży Heartland. Razem z blondwłosym Exceedianinem obserwowali, jak dezerterzy Akademii Pojedynków używali Żołnierzy i Psów Myśliwskich Pradawnego Trybu do podnoszenia i usuwania gruzów. I chociaż widok maszyn był dla Kite'a gorszący, wolał nie interweniować, póki Fuzjonici wykorzystują je do dobrej pracy. "Sam nie wiem, czemu mi się to śniło. Ale to było tak realne, jakbym już to wcześniej przeżywał."

"Muszę się z nim zgodzić." poparł go Ai. "Crow też miał podobny sen."

Kite lekko uniósł brew. "Crow?"

"Gracz z Wymiaru Synchro." wyjaśnił Yukako. "Mówił, że miał dziwny sen, w którym jechał razem z Yuseiem i Jackiem po autostradzie Nowego Domino City. Chociaż z jego punktu widzenia było to dosyć absurdalne, ponieważ wtedy Jack był Szczytowcem, a Yusei rzekomo zniknął po pożarze sierocińca." Lekko zwęził oczy. "A jednak... z jego tonu mogłem wyczuć, jakby ta wizja rzeczywiście miała miejsce w przeszłości. To tylko moja teoria, ale osoby z wizji, której ja doświadczyłem parę godzin później po naszym pierwszym spotkaniu, Kite, mogą mieć związek z tą dziwną mroczną siłą, przez którą prawie zniszczyłem Halcosa i Brailusa."

Kite zmarszczył brwi, zastanawiając się nad wyjaśnieniem. "Hmm... więc nie jestem jedyny."

"Przepraszam, że co?" zdziwił się Ai, lekko przechylając głowę.

"Nie wiem nic o tej mrocznej sile, ale ja też miałem dziwną wizję. Z tym, że miała ona miejsce jeszcze przed atakiem wojsk Akademii Pojedynków." odpowiedział Kite. "Co więcej, osoba z tych wizji może jeszcze żyć."

Yukako spojrzał na Exceedianina. "Znasz ją?"

"Oczywiście. Byliśmy co prawda w oddzielnych oddziałach Szkoły Pojedynków, ale dobrze się znaliśmy. Podobnie jak ja, on też włada Galaktycznookimi potworami. Byliśmy rywalami, ale moje wizje sugerowały, że byliśmy bardziej zaciekłymi rywalami, niż obecnie."

"A wiesz, co było w tej wizji?" zapytał Ai. Kite lekko uniósł głowę w górę, patrząc na niebo.

"Księżyc."

"...co?"

"Widziałem księżyc w wizji. Ja i mój przyjaciel pojedynkowaliśmy się na księżycu. Był tam mój Galaktycznooki Cyfroniczny Smok, ale zupełnie inny, niż którego mam. Mój przyjaciel wówczas wyglądał inaczej." Kite zwęził oczy. "Był taki... nieludzki, jakby był kosmitą. I mówił, że to on jest prawdziwym mistrzem Galaktycznookich. Co więcej, w tej wizji był jeszcze jeden smok. Promieniował aurą mądrości i szacunku... i jakby znał mojego rywala."

"Wow. Chyba musiałeś przedawkować aspirynę, skoro miałeś taki wybujały sen!" parsknął Ai, gdy Yukako lekko pstryknął go w tył głowy. "Au!"

"Nie przerywaj mu, Ai." ostrzegł go Yukako, nim ponownie spojrzał na Kite'a. "Czy udało ci się porozmawiać ze swoim rywalem na temat tej wizji?"

Exceedianin skinął głową. "Owszem. Co więcej, on też miał taką samą wizję. Powiedział też, że z jakiegoś powodu w jego głowie chodzi słowo 'Barian'."

"Barian?" powtórzył Ai.

"Myślisz, że wciąż może być w Wymiarze Xyz?" zasugerował Yukako.

"Na pewno. Po pierwszym ataku Fuzjonitów nie dołączył ani do Ruchu Oporu ani też nie polował na wroga." Kite głową wskazał na wzgórze daleko na północy. "Widzicie to wzgórze za miastem? Tam znajdziecie nietypową jaskinię, w której zazwyczaj mieszka. Jeśli jest ktoś, kto lubi historię i zna się na smokach, to właśnie tam go znajdziecie. W moim starym domu mam motocykl, który należał do jednego z naszych. Powinien was tam szybko zabrać."

"Dzięki, Kite." odpowiedział Yukako, ściskając dłoń Kite'a. "Może dzięki temu dowiemy się, o co chodzi z tymi wizjami i rzuci nieco światła na ten Projekt Arc." Po chwili odsunął się od ściany i podniósł swój plecak.

"I jeszcze coś."

Yukako odwrócił się w stronę Kite'a. "Tak?"

Kite zmarszczył brwi. "Mój rywal jest bardzo silny i na pewno będzie chciał cię sprawdzić. Kiedy chodzi o przytłaczający atak i potężne efekty... Mizar nie ma sobie równych."


"Nie mogę pozbyć się wrażenia, że skądś znam imię 'Mizar'." pomyślał Yukako, marszcząc brwi. "Rozpoznałem Smoka Gwiezdnego Pyłu, Kite'a... mimo, że wcześniej nie wiedziałem o ich istnieniu. Tylko jak to się łączy z istnieniem pięciu wymiarów, ze smokami i z tą mroczną siłą?"

To pytanie zachodziło w głowę Łącznikowca przez kolejne kilka minut, kiedy motocykl wjechał na bardziej nierówny teren w kierunku wzgórza. W końcu Yukako zmarszczył oczy, zauważając wspomnianą przez Kite'a jaskinię. Chociaż określenie tego miejsca 'jaskinią' byłoby sporym niedopowiedzeniem. Słowo 'nietypowa' bardzo dobrze pasowała.

Nie, jaskinia wyglądała raczej na wielkie wejście podtrzymywane czterema filarami greckiego pochodzenia, które trzymały wielką skalną płytę na górze. Skalna powierzchnia 'jaskini' wyraźnie sugerowała, że została stworzona przez człowieka. Nad samym wejściem widniały wyżłobienia w skale, tworząc coś na wzór wężowatego smoka z jasnoniebieskim okiem. Co więcej, ten smok był otoczony przez trzy inne smocze wyżłobienia: po lewej widniała ciemna głowa smoka z czymś, co przypominało silniki po bokach głowy, po prawej widniał ciemnoniebieski wizerunek głowy smoka, który Yukako rozpoznał jako Galaktycznookiego Cyfronicznego Smoka, a nad wizerunkiem wężowatego smoka widniał bladożółty wężowaty smok z włosami na szyi i z tyłu głowy.

"Eee... czy to na pewno dobry adres?" zapytał Ai, kiedy Yukako wyłączył silnik motocykla, zatrzymując się. "Bo myślę, że chyba mamy tu jakiegoś greka, który z pewnością lubi 'udawać greka'."

"To na pewno tu." odpowiedział Yukako, wysiadając z motocykla. "Przyznam chociaż, że sam jestem zaskoczony. Z daleka wyglądało jak małe wejście do jaskini."

"To z pewnością jakaś atrapa. Albo iluzja; w końcu ostatnie dni nieźle się obiły na naszym zdrowiu!" żachnął Ai, po czym pięścią uderzył w filar...

*BOUN~*

...i wtedy jego ręka spuchła i stała się czerwona, a Ai jęknął. "Ai! Ai! Ai! To bardziej prawdziwe niż prawdziwe!"

Yukako lekko przekręcił oczami, po czym spojrzał na wejście. Takie miejsce rzucałoby się w oczy na wiele kilometrów, nawet z Heartland mogłoby być widoczne. Po chwili przypomniał sobie rozmowę o Cytadeli i o tym, że generowała pole, które czyniło ją niewidzialną. Czy ta jaskinia zawierała podobną technologię maskującą? A może istniała jakaś siła niezwiązana z technologią?

Nastolatek lekko przekręcił głową. Parę tygodni wcześniej odrzuciłby tę drugą opcję, ponieważ wydawała się absurdalna, ale po kilku dniach stoczonych pojedynków, nienaturalnych zjawisk, klątw itp. zdołał się przyzwyczaić do faktu, że nielogiczne zjawiska stały się w jego życiu regułą.

W końcu Yukako zdecydował się iść naprzód, powoli wchodząc do jaskini. W miarę, jak szedł, gładkie ściany stworzone przez człowieka powoli ustępowały miejscu naturze. Co więcej, zaczął mieć przeczucie, że tunel zaczął się zawężać, a w zasięgu wzroku nie było widać Mizara.

"Ani widu, ani słychu po naszym gospodarzu." zauważył Ai. "Myślisz, że wyszedł na zakupy?"

"Raczej w to wątpię." odpowiedział Yukako. "Właściwie..." Lekko zmrużył oczy. "...to czuję, że się do niego zbliżamy."

"Serio? Przecież nie ma tu żywego ducha!" rzucił Ignis z frustracją. "Nic, tylko tunel i... drzwi."

Yukako zamrugał. Jak powiedział Ai, na końcu były zwykłe brązowe drzwi z klamką. To było... nad wyraz nietypowe. Ale to nie powstrzymało Yukako przed chwyceniem za klamkę i otwarciem drzwi.

Ale to, co było za drzwiami, wystarczyło, żeby wprawić Łącznikowca i Ignisa w zdumienie. Za drzwiami było olbrzymia przestrzeń, wystarczająca żeby pomieścić dom doktora Kogami i na tyle wysoka, żeby Łącznikowy Smok Gwiezdnego Cyklu mógł swobodnie latać. Grunt był ułożony kafelkami, tworząc coś na kształt pola bitwy, a wokół niego była wysoka na pięć metrów szara kamienna ściana z czerwonymi dachówkami. Ogólnie to miejsce przypominało dziedziniec chińskiej posiadłości usytuowanej pod ziemią.

Ai zagwizdał z podziwem. "No, no... niezła miejscówka. Gdyby tak zrobić dziurę w sklepieniu, dodać parę kwiatków i namalować kolorowe obrazki na murze, byłoby tu całkiem przytulnie."

"Być może. Ale nie jesteśmy tu dla krytyki." przypomniał mu Yukako, wchodząc na dziedziniec. Rozglądał się; z jakiegoś powodu był w stanie wyczuć obecność gospodarza, a mimo to nie było tu nikogo poza nim i Ignisem. Zresztą biorąc pod uwagę wejście do jaskini i zwykłe drzwi na końcu, to byłoby nielogiczne, żeby Mizar tak po prostu zostawiłby to miejsce bez opieki.

Przez kolejne sekundy Yukako rozglądał się, dopóki jego oczy nie wychwyciły czegoś na wschodniej ścianie. Wtedy, jakby wiedziony instynktem, podszedł bliżej. To coś było malunkiem naściennym, a stylem przypominał dość wypaczoną wersję hieroglifów egipskich. Widać było, że obrazy były zrobione pędzlem, a jednocześnie były tak starannie zrobione, że łatwo było pomylić, co to za styl.

Pierwszy obrazek przykuł uwagę Yukako. Przedstawiał on dwoje ludzi; chociaż nie widać było ich twarzy, po nastroszonych włosach jednego i bliźniaczych ogonkach drugiego mógł wydedukować, że to byli kolejno chłopiec i dziewczyna. Chłopiec miał na sobie biało-niebieską szatę i brązowe buty, a ręka była wyciągnięta w stronę dziewczyny i trzymała kartę. Zaś dziewczyna miała błękitno-lawendową suknię z białymi rękawami, a jej ręka również była wyciągnięta i trzymała kartę. Dla przeciętnego człowieka ten obraz zwyczajnie przedstawiał osoby wymieniające się kartami w czasach starożytnych, ale Yukako był w stanie rozpoznać, kim oni byli.

"To Zarc i Ray." domyślił się Yukako, po czym spojrzał na prawo. Malunków było znacznie więcej i były ułożone tak, jakby opowiadały historię. Oczy Yukako lekko się rozszerzyły. Wskazówki Kite'a były słuszne; tu mógł znaleźć odpowiedzi na gnębiące go pytania.

"Widać, że trafiliśmy w dziesiątkę!" odparł z podekscytowaniem Ai. "Pooglądajmy te obrazki i wracajmy do naszych!"

"Nie sądzę."

Włosy na plecach Yukako zjeżyły się, kiedy gwałtownie się odwrócił. Atmosfera na dziedzińcu nagle uległa zmianie. Spokój i cisza zostały stłumione przez presję obecności i potężnego autorytetu. Połączonego z arogancją i respektem. Ta presja emanowała z nastolatka, który był trochę większy od Yukako. Miał długie, jasne blond włosy, a jego lewe pasemko miało przedłużenie przypominające skrzydło uniesione w górę. Jego niebieskie oczy emanowały przenikliwością, a na policzkach i nad oczami miał czerwone znaczenia. Nosił również długi złoty kolczyk po lewej stronie włosów, przymocowany do ich skrzydlatej części. Miał na sobie brązowy płaszcz, ale był na tyle odsunięty, żeby Yukako mógł ujrzeć resztę garderoby gospodarza; miał na sobie białe spodnie i białą koszulę z pod szarą kamizelką z długimi rękawami i długimi szarymi rękawiczkami, z których oba były zakończone strzępami przypominającymi skrzydła. Na kamizelce miał złoty medalion przypominający wypaczoną wersję kaduceusza.

Przez kilka sekund dwóch ludzi wpatrywało się nawzajem. Łącznikowiec i Exceedianin. Gospodarz i gość.

W końcu Yukako przerwał milczenie. "Ty musisz być Mizar."

"To ja." odpowiedział blondyn brytyjski akcentem. "Oczekiwałem twojego przybycia, Yukako Kogami."

"Eeeh!?" pisnął Ai, wychodząc z Pojedynkowego Dysku. "Skąd wiesz, kim on jest!? Nawet się jeszcze nie przedstawiliśmy!"

Yukako zmrużył oczy. Ai miał rację; to było ich pierwsze spotkanie z Mizarem, a raczej go nie spotkali wcześniej. Chyba że...

"...byłeś obecny przy Wieży Heartland. Kiedy ocaliłem Barretta przed upadkiem."

"W pewnym sensie tak." odpowiedział Mizar. "Wyczułem, że nad Heartlandem zwisa widmo zagłady, więc przybyłem, ale trzymałem się na uboczu, nie ingerując w wasze sprawy. A właściwie... to znałem twoje imię jeszcze zanim przybyłeś do tego wymiaru. Poprzez obserwowanie pojedynku Władczyni Natury i agenta Akademii Pojedynków, który ją uprowadził po wygranej."

Oczy Yukako i Ai rozszerzyły się, słysząc to. "Skoro wiedziałeś o tym, to dlaczego nie pomogłeś swoim?!" wypalił Ai, sfrustrowany.

"Po tym, jak Fuzjonici rozpoczęli inwazję na Heartland, zdecydowałem się tu zaszyć i nie ingerować w zewnętrzne sprawy. Miałem swoje powody, żeby nie pomagać Exceedianom, ale moja obecność wzbudziłaby podejrzenia u wysoko postawionych dowódców Sił Okupacyjnych. Wyszedłem z ukrycia, kiedy mój smok wyczuł złowrogą obecność Fuzyjnego Smoka należącego do Yuriego."

Yukako zmarszczył brwi. Yuri, agent Akademii Pojedynków. Ten, który pokonał Władczynię Natury i zabrał ją do Akademii Pojedynków. Jego prawa ręka lekko zwinęła się w pięść na myśl o tym fuzyjnym odpowiedniku.

"Obserwowałem pojedynek i byłem świadkiem przegranej Władczyni Natury, mimo że zdołała kilka razy zepchnąć Yuriego na skraj przegranej. Wtedy już byłem świadom istnienia pięciu wymiarów i postanowiłem poczekać na twoje przybycie." wyjaśnił Mizar. "Kiedy doszły mnie słuchy o zniszczeniu Cytadeli z rąk Shaya i Łącznikowca, który posiadał Łącznikowego Smoka Gwiezdnego Cyklu, postanowiłem ponownie stąd wyjść i obserwować cię z daleka."

"Ale chyba nie obserwowałeś, jako Yukako bierze prysznic, hę?" zapytał się Ai z zakłopotaniem, na co Yukako przekręcił oczami.

"Przejdźmy do rzeczy." przerwał mu nastolatek. "Przybyłem do tego miejsca, żeby dowiedzieć się o trzech rzeczach." Podniósł pierwszy palec. "Po pierwsze: liczę na to, że tu znajdę odpowiedź na to, o co chodzi z tymi wymiarami." Podniósł drugi palec. "Po drugie: Kite mi powiedział, że tak jak on, ty też miałeś wizje przeszłości, więc zamierzam dotrzeć do głębi tej tajemnicy." Podniósł trzeci palec. "I po trzecie: chcę się dowiedzieć, jaka jest prawdziwa natura Pięciu Legendarnych Smoków: Różnookiego Wahadłowego Smoka, Smoka Xyz Mrocznej Rebelii, Synchro Smoka Przejrzystego Skrzydła, Fuzyjnego Smoka Głodliwego Jadu i mojego Łącznikowego Smoka Gwiezdnego Cyklu."

Mizar zwęził oczy. "Więc wie o Legendarnych Smokach." pomyślał. "Ale czuję, że za tym kryje się więcej." Jego źrenice się zwęziły, wpatrując w Yukako. Mizar zmarszczył brwi, kiedy wyczuł ciemną energię wewnątrz swojego gościa... i coś więcej.

Ai patrzył to na Yukako, to na Mizara kilka razy, zdezorientowany. "Eee... co tak nagle się gapicie?"

"Czuję dziwną moc wewnątrz Mizara..." zauważył Yukako, kiedy jego różnobarwne źrenice lekko się zaświeciły. Chociaż dla przeciętnego człowieka wydawało się to niewidzialne, Yukako był w stanie ujrzeć magentową aurę gospodarza, która przybrała kształt dużego skrzydlatego smoka z silnikami po bokach smoczej głowy. Aura smoka wydała z siebie potężny ryk. "To dziwne. Jest zaskakująco podobna do Galaktycznookiego Cyfronicznego Smoka, a jednocześnie bardzo obca. To tak, jakby ta moc pochodziła ze świata spowitego chaosem..."

"Ten osobnik może wygląda na opanowanego, ale czuję, że w jego sercu emocje się kotłują. Emocje związane ze stratą kogoś bliskiego..." pomyślał Mizar, obserwując Łącznikowca. "Jest tylko jeden sposób, aby sprawdzić, kim jest Yukako Kogami." Na chwilę zamknął oczy, po czym znowu je otworzył, patrząc na Yukako zdecydowanym wzrokiem. "Masz dobre intencje, ale one nie wystarczą, żebyś osiągnął swój cel, Łącznikowcu. Jest tylko jeden język, którym możemy się porozumieć!"

Yukako zmrużył oczy. Dla niego to było do przewidzenia. "Pojedynek."

"Zgadza się. Ale wiedz jedno; ja nie jestem jednym z tych, co się wahają!" powiedział Mizar, po czym wyciągnął rękę w górę. "Naprzód! Bariańska Bitwoformacja!"

"Ee? Co znowu?" jęknął Ai, zbity z tropu. Yukako uniósł brwi, również zaskoczony, lecz potem zacisnął zęby, kiedy klejnot na kaduceuszu rozbłysnął i otoczył Mizara złotą energią, która dosłownie rozerwała jego płaszcz i szaty. Łącznikowiec i Ignis lekko cofnęli się do tyłu, obserwując jak energia otaczająca ciało Mizara zaczęła słabnąć i formować się wokół niego niczym druga skóra. Kiedy światło zgasło, na miejscu Mizara stał osobnik, który był trochę wyższy od niego, a zarazem bardzo obcy. Blond włosy zyskały trochę pomarańczowego koloru i stały się dłuższe, twarz stała się obcą maską ze skrzydłem wystającym z lewej strony i zielonym klejnotem na górze, a całe jego ciało było żółte. Gdyby nie fakt, że jego ramiona były rogate i osadzone zielonymi kamieniami, można było pomyśleć, że ta nienaturalnie żółta skóra była tak naprawdę przylegającą do skóry zbroją. Osobnik miał na piersi ten sam złoty kaduceusz, a do tego nosił brązowy sarong.

Ignis zamrugał, zaskoczony. "A niech mnie słodki gigabajt! Ten facio to jakiś kosmita!"

Yukako zwęził oczy. Był również zaskoczony nieoczekiwaną transformacją Mizara. Widywał dziwne awatary w LINK VRAINS, ale to z pewnością było coś nowego. "Kite wspomniał coś o 'Barianie'." pomyślał Łącznikowiec. "Zapewne to miał na myśli."

"Dowiedziałem się o tej zdolności parę tygodni temu." wyjaśnił Exceedianin, wyciągając lewą rękę przed siebie, na której zmaterializował się beżowy Pojedynkowy Dysk podobny kształtem do tych używanych przez członków Ruchu Oporów. Obok Dysku pojawiło się pomarańczowo-żółte ostrze w kształcie skrzydła. "A teraz walczmy, Yukako Kogami!"

Łącznikowiec lekko się uśmiechnął. "Dobrze więc. Lecz nie pozostanę w tyle." zadeklarował Yukako. Wtedy jego czteroramienna gwiazda na wisiorku rozbłysła zielonym światłem, które otoczyło Yukako. Mizar uniósł dłoń, próbując nie dać się oślepić. Po kilku sekundach światło zgasło, ujawniając Yukako w nowym rynsztunku: miał dwa srebrne naramienniki, kremowy trencz z szarą podszewką i metalowe, długie buty ze złotymi akcentami. Jego kolczaste włosy stały się czarne ze złotymi pasemkami, a całość dopełniała doczepiona do trencza bransoleta, która miała osadzony czerwony klejnot i złote rogi, tworzące coś na kształt półksiężyca.

Mizar zmrużył oczy. To było... interesujące.

"Więc postawiłeś na Zi-O II?" zapytał się swojego partnera Ai.

"Szykuj się, Ai." powiedział Yukako, na co Ignis skinął głową. "Aktywuję Pole Akcji!"

"[Aktywacja Zaklęcia Pola, Crossover.]" powiedział Pojedynkowy Dysk Yukako. Niebieskie platformy zmaterializowały się w powietrzu, gdy Pole Akcji zostało aktywowane. Zaś wysoko w górze pojawiła się sfera z kartami, która potem pękła. "[Karty Akcji rozproszone.]"

"Pojedynek!"

Zi-O II: 4000 LP

Mizar: 4000 LP

"Aktywacja programu. Obejście Zasady Nadrzędnej."

Mizar zmrużył oczy, słysząc to zdanie, lecz pozwolił sobie na mały uśmieszek, mimo braku ust na 'masce'. "Ty wyzywasz mnie na pojedynek, więc ja pierwszy go rozpocznę." zadeklarował Mizar. "Najpierw jednak zwiększę moje opcje poprzez zagranie Zaklęciem zwanym Księgami Zaklęć z Dzbana! Teraz oboje dobieramy po trzy karty!"

Yukako zamrugał, dobierając karty. Z jednej strony miał teraz więcej opcji, ale fakt, że Mizar był skłonny zagrać kartą, która dawała korzyść przeciwnikowi, niepokoił go.

"Następnie przywołuję Smoka Heliosferę!" Na polu pojawił się ciemnofioletowy smok bez kończyn, z długą szyją i żółtym dziobem oraz parą fioletowo-różowych skrzydeł.

Smok Heliosfera ATK 0 OBR 1900 POZ: 4

"A teraz aktywuję Zaklęcie, Gniew Galaktyki! Jeśli zdecyduję się nie walczyć w tej turze, mogę przywołać jednego Smoka z mojej ręki. Radiusa, Smoka Pół-Księżyca!" Chudy, fioletowy smok z białą, półksiężycową zbroją na kolanach, rękach i na głowie pojawił się na polu obok Mizara.

Radius, Smok Pół-Księżyca ATK 1400 OBR 1200 POZ: 4

"Ma teraz dwa potwory poziomu 4." zauważył Ai.

"To znak, że teraz..." domyślił się Yukako.

"Nakładam Heliosferę i Radiusa! Z tymi dwoma potwora tworzę Sieć Nałożenia..." zadeklarował Mizar, kiedy jego potwory zamieniły się w żółte strumienie energii, które weszły do galaktycznego portalu. "...i Exceedowo Przywołuję Galaktycznego Ukrytego Smoka!" Z portalu wyłonił się czarny smok z osadzonymi na całym ciele czerwonymi kamieniami. Miał parę skrzydeł ze świecącą się różową błoną, a jego czarne ciało pokrywała beżowa zbroja. Smok ryknął z Extra Strefy w pozycji ataku, a wokół niego orbitowały dwa światła.

Galaktyczny Ukryty Smok ATK 2000 OBR 1600 RANGA: 4 OU: 2

"Aktywuję specjalną zdolność Ukrytego Smoka! Za cenę jednej Jednostki Nałożenia mogę przywołać jednego Smoka z mojej ręki. Używam dwóch, żebym mógł przywołać dwa smoki na moje pole." Dwa orbitujące światła weszły do paszczy czarnego smoka.

Galaktyczny Ukryty Smok OU: 2→0

"Wzbijcie się w powietrze, Smoku Limitu Schwarzschilda i Parsecu, Międzygwiezdny Smoku!" Dwa smocze potwory, jeden brązowy i wężowaty z czterema czerwonymi ślepiami i drugi ciemnofioletowy, który przypominał insekta z czarno-zielonymi cienkimi odnóżami. Oba smoki pojawiły się w pozycji ataku.

Smok Limitu Schwarzschilda ATK 2000 OBR 0 POZ: 8

Parsec, Międzygwiezdny Smok ATK 800 OBR 800 POZ: 8

"Słodka usterko! Ma teraz dwa smoki poziomu 8!" jęknął Ai. "Zaraz przywoła swoją bestię!"

Mizar lekko prychnął w odpowiedzi. "Za bardzo wybiegasz w przyszłość, mały. Mam teraz wszystko, co trzeba, żeby was stąd wyprosić." powiedział Mizar. "Aktywuję Kartę Zaklęcia, Upadek Króla Smoków! Poświęcam wszystkie moje smoki, jakie obecnie mam na polu. A wtedy obydwoje otrzymamy obrażenia równe sumie ich punktów ataku!"

"Eeeeh?!" jęknął głośno Ai, podczas gdy Yukako rozszerzył oczy. "Ale to oznacza, że obydwoje otrzymamy po 4800 punktów obrażeń!"

"I oto mi chodzi." odpowiedział Mizar, kiedy jego trzy smoki zamieniły się w strumienie energii, które połączyły się, tworząc wężowatego smoka, który wzbił się w powietrze. "Ale tylko ja wytrwam, a to dlatego, że aktywuję Kartę Zaklęcia, Wybawienie Króla Smoków!" Karta przedstawiała złotego wężowatego smoka tworzącego okrąg wokół trzech kart i emanujące czerwoną aurą. "W odpowiedzi na efekt, który ma mi zadać obrażenia, mogę wysłać karty z wierzchu mojej talii na Cmentarz, ale maksymalnie do liczby smoków, jakie tam mam. A za każdą wysłaną w ten sposób kartę obrażenia, jakie mam otrzymać, spadają o 800 punktów! Obecnie mam na Cmentarzu pięć smoków, więc wysyłam pięć kart, aby moje punkty życia były bezpieczne!" Mizar wziął pięć kart ze swojej talii i rzucił je przed siebie, tworząc z nich pięcioramienną gwiazdę. Wężowaty smok stworzony z energii zaryczał, kiedy uderzył w utworzoną gwiazdę, po czym zawrócił i poleciał w stronę Zi-O II i Ai.

Ignis krzyknął z przerażeniem, podczas gdy Yukako zmarszczył brwi i skoczył na platformę i na następną. W końcu wyciągnął rękę ku następnej platformie...

*BOOM*

Smok energii uderzył w cel, spowijając pole Łącznikowca ścianą dymu. Mizar spokojnie zamknął oczy. "Hpfm. To było aż za łatwe."

"Weź nas jeszcze nie skreślaj!"

Mizar zamrugał, kiedy dym zniknął, ujawniając Zi-O II i jego Ignisa, a także świecącą kartę. "Co? Jak przetrwaliście efekt Upadku Króla Smoków!?"

"Dzięki Zaklęciu Akcji, które zdołałem złapać przed uderzeniem." wyjaśnił Yukako. "Nazywa się ono Wzniesieniem. Nie tylko redukuje obrażenia z efektu karty do 0, ale i też automatycznie kończy turę mojego przeciwnika." Mizar zmarszczył brwi, słysząc to.

"W końcu bierzemy udział w Pojedynku Akcji, więc wszelkie karty dozwolone!" chełpił się Ai. "A skoro zdecydowałeś się poświęcić swoje potwory, żeby nas wyautować, nie masz już nic, co mogłoby nam zagrozić!"

Mizar lekko warknął. "Sprytne. Dobrze więc; kończę turę. Ale zapewniam was; nie lekceważcie swojego wroga tylko dlatego, że nie ma żadnych potworów do obrony."

Yukako zmarszczył brwi. Mizar się nie mylił; chociaż teraz nie miał żadnych potworów i żadnych zakrytych kart, i tak nie należało go lekceważyć. Chociaż Mizar nie miał ust, Łącznikowiec mógł wydedukować, że się uśmiecha. A w jego oczach emanowała pewność siebie. Nie, to nie była pewność siebie przepełniona arogancją, jaką Yukako widywał u swoich przeciwników. Nie, to była pewność pewności; Mizar może brzmiał arogancko, ale widać było, że kontrolował swoje emocje.

"Moja tura. Dobieram." zadeklarował Zi-O II, dobierając kartę i dodając ją do swoich ośmiu kart. Mając dziewięć kart miał wiele różnych opcji, ale musiał postępować ostrożnie, żeby Mizar nie mógł kontratakować. "Jeśli Zaklęcie Pola jest aktywne, mogę Specjalnie Przywołać Zamiatarkę Sieci!" W pozycji ataku pojawił się szary trójkąt z zielonymi krawędziami i żółtymi światłami w rogach.

Zamiatarka Sieci ATK 100 OBR 2000 POZ: 4

"Następnie poprzez redukcję poziomu Zamiatarki Sieci o dwa, mogę Specjalnie Przywołać tą kartę z mojej ręki. Oto Kotręczna Eve L2!" Po prawej stronie Yukako pojawiła się kobieta z kocimi łapami, uszami i ogonem, ubrana w niebieskie poncho i białą spódnicę.

Zamiatarka Sieci POZ: 4→2

Kotręczna Eve L2 ATK 800 OBR 600 POZ: 2

"Teraz tworzę mój obwód!" Mizar zmrużył oczy, kiedy pojawił się Portal Łącznika. "Warunki przywołania to dwa potwory niebędące Łącznikowymi Potwora. Ustawiam Zamiatarkę Sieci i Kotręczną Eve L2 na Strzałach Łącznika!" Oba potwory weszły w strzałki w lewym dolnym rogu i prawym dolnym rogu. "Łącznikowe Przywołanie! Łącznik drugiego stopnia, I:P Masquerena!" Z portalu na wysoce zaawansowanym fioletowo-czarnym motocyklu wyłoniła się długowłosa dziewczyna w obcisłym czarno-fioletowym kombinezonie ze świecącymi się na pomarańczowo liniami. Całość dopełniał mechaniczny koci ogon i fioletowo-pomarańczowa maska kota. Dziewczyna mrugnęła do Mizara, pojawiając się na Extra Strefie.

I:P Masquerena ATK 800 LINK-2 ↙↘

"Teraz przywołam strojącego potwora, Cyberse Synchrona!" Na polu pojawiła się mała biała maszyna w kształcie pierścienia z trzema dopalaczami.

Cyberse Synchron ATK 100 OBR 100 POZ: 1

"Ponieważ wszystkie kontrolowane przeze mnie potwory są typu Cyberse, mogę przywołać z mojej ręki Konwertera Cyberse w pozycji ataku!" Jasnofioletowa maszyna z dwoma armatami zamiast rąk i twarzą wykonaną z danych pojawiła się na lewej dolnej Strzale Łącznika Masquereny.

Konwerter Cyberse ATK 1000 OBR 1000 POZ: 2

"Następnie dostrajam mojego Cyberse Synchrona poziomu 1 z Konwerterem Cyberse poziomu 3!" Świat poszarzał, gdy zielona energia zebrała się wokół Yukako, po czym wystrzeliła w niebo. Cyberse Synchron i Konwerter Cyberse rozpadły się na dane, które przekształciły się w dwa pierścienie składające się z jednego i dwóch koncentrycznych okręgów. Pierścienie zmieniły kolor na niebieski i połączyły się, po czym utworzyły dwa niebieskie pierścienie w wieży. Pojawił się ekran z napisem "1 + 2" przed zmianą na "3". Światło przedostało się przez pierścienie.

"Synchro Przywołanie! Integrator Cyberse!" Z portalu wyłonił się biało-niebieski statek z dwoma silnikami po bokach i dwoma chwytakami, lądując na lewej dolnej Strzale Łącznika Masquereny w pozycji ataku.

Integrator Cyberse ATK 1000 OBR 1000 POZ: 3

"Najpierw Łącznikowe Przywołanie, a teraz Synchro Przywołanie..." zauważył Mizar. "Imponujące."

"Jeszcze za wcześnie, żeby być pod wrażeniem." odpowiedział Yukako. "Kiedy Integrator Cyberse jest pomyślnie Synchro Przywołany, mogę przywrócić na pole Cyberse Synchrona w pozycji obronnej! Witaj w powrotem, kolego!" Pierścieniowata biała maszyna z trzema dopalaczami ponownie się pojawiła.

Cyberse Synchron ATK 100 OBR 100 POZ: 1

"Aktywuję zdolność Cyberse Synchrona! Raz na turę mogę podwoić poziom jednego z moich potworów! Podwajam poziom Integratora Cyberse z trzeciego do szóstego."

Integrator Cyberse POZ: 3→6

"Następnie dostrajam mojego Cyberse Synchrona poziomu 1 z Sekretarką Backupu poziomu 6! Naprzód!" zadeklarował Yukako. Świat ponownie poszarzał, a proces Synchro Przywołania zaczął się powtarzać: Cyberse Synchron i Integrator Cyberse rozpadli się na dane, które przekształciły się w dwa pierścienie składające się z jednego i sześciu koncentrycznych okręgów. Pierścienie zmieniły kolor na niebieski i połączyły się, po czym utworzyły siedem niebieskich pierścieni w wieży. Pojawił się ekran z napisem "1 + 6" przed zmianą na "7". Światło przedostało się przez pierścienie.

"Patrz, jak błyskawica uderza z odległych zakątków wszechświata!" intonował Yukako. "Synchro Przywołanie! Kwantowy Smok Cyberse!" Z portalu wyłonił się biało-niebieski smok. Jego skrzydła były wydłużone i wyposażone w silniki odrzutowe, a w czaszce błyszczały cztery niebieskie oczy. Smok ryknął z lewej dolnej Strzały Łącznika Masquereny w pozycji ataku.

Kwantowy Smok Cyberse ATK 2500 OBR 2000 POZ: 7 PS: 4

Mizar lekko prychnął. "No, wreszcie jakieś wyzwanie."

"Ponieważ Integrator Cyberse zostały użyty do Synchro Przywołania, mogę dobrać kartę." kontynuował Yukako. "Następnie, usuwając Kotręczną Eve L2 i Konwerter Cyberse z mojego Cmentarza, mogę Specjalnie Przywołać tego potwora z mojej ręki, kosztem obniżenia jego punktów ataku o połowę. Powstań, Podwójny Montażu!" Duży mechaniczny smok, którego jedna strona była koloru niebieskiego, a druga czerwona, pojawił się w pozycji ataku.

Podwójny Montaż ATK 2800→1400 OBR 1000 POZ: 8

Yukako sprawdził swój wyświetlacz Pojedynkowego Dysku. Mizar nie miał żadnych kart na polu i żadnych kart w ręce. Yukako zaś miał pięć kart w ręce i trzy potwory, których suma punktów ataku wystarczyła, żeby pozbawić Mizara wszystkich jego punktów życia. Ale, żeby się upewnić... "Teraz, I:P Masquereno! Atakuj Mizara bezpośrednio!" Długowłosa dziewczyna ze złośliwym uśmieszkiem zeskoczyła z motocykla, wykonała salto w powietrzu i wylądowała tuż przed Mizarem. Zanim blondyn zdążył zareagować, Masquerena obróciła się gwałtownie i uderzyła go swoim mechanicznym ogonem, po czym szybko odskoczyła do tyłu.

Mizar: 4000→3200 LP

"Podwójny Montażu, twoja kolej!" rozkazał Zi-O II. Mechaniczny smok ryknął, kiedy machnął holograficznymi skrzydłami, tworząc potężny czerwono-niebieski wicher danych. Mizar stanął twardo na ziemi, zasłaniając się rękoma, kiedy fala uderzeniowa danych zderzyła się z nim.

Mizar: 3200→1800 LP

"O tak!" dopingował Ai. "Jeszcze jeden atak i pozamiatane!"

"Naprzód, Kwantowy Smoku Cyberse!" Biały smok złożył ręce i nogi i poleciał w wysoko w powietrze, pikując w stronę celu. Ale Mizar tylko zmrużył oczy i wyjął jedną kartę ze swojej ręki.

"Myślę, że wystarczy już tych obrażeń. Aktywuję efekt Tłumika Tachionowego z mojego Cmentarza!" krzyknął Exceedianin. "Jeśli mam zostać trafiony bezpośrednim atakiem, mogę przywołać tę kartę na pole!" Czarny odrzutowiec z magentowymi liniami przypominający smoka i myśliwiec SU-47 ze smoczą głową zamiast kokpitu pojawił się na polu Mizara.

Tłumik Tachionowy ATK 0 OBR 0 POZ: 4

"Wow, tego to się nie spodziewałem!" jęknął Ai. Yukako zmarszczył brwi.

"W takim razie zmienię cel ataku-"

"I tu się mylisz!" przerwał swojemu przeciwnikowi Mizar. "Po przywołaniu Tłumik Tachionowy wymusza koniec walki!" Oczy Zi-O II i Ai rozszerzyły się, kiedy smoczy myśliwiec podniósł się do góry i wydał głośny ryk, na chwilę ogłuszając przeciwników. "Ale na tym jego efekt się nie kończy. Po zakończeniu Fazy Bitewnej, jeśli w tej turze otrzymałem minimum 2000 punktów obrażeń, mogę poświęcić Tłumik Tachionowy i dobrać tyle kart, ile ty kontrolujesz potworów przywołanych z Extra Talii!" Dobrał dwie karty, po czym na nie spojrzał i pokazał Yukako. Były to Karty Zaklęcia: Działo Tachionowe i Napęd Tachionowy. "Następnie, jeśli dobrane karty mają ten sam typ karty, zyskuję 400 punktów życia za każdą kartę w twojej ręce."

"Oh, święta usterko!" zaklął Ignis, kiedy Mizara otoczyła słaba niebieska aura.

Mizar: 1800→3800 LP

Yukako zmrużył oczy. "Może tym razem Mizar otrzymał obrażenia, ale był w stanie odzyskać większość punktów życia." pomyślał. "Ale skoro miał w dłoni kartę, która kończy Fazę Bitewną, to mógł jej użyć już przy pierwszym ataku. To daje trzy różne wnioski. Raz: Mizar celowo przyjął na siebie większość obrażeń, aby dobrać karty dla uzupełnienia swojej ręki. Dwa: wiedział, że zamierzam działać ostrożnie, więc poczekał z aktywacją Tłumika Tachionowego, aby wyprowadzić mnie z równowagi. I trzy: celowo przyjął obrażenia, żeby aby się popisać." Lekko zacisnął zęby; druga i trzecia opcja były szczególnie denerwujące.

Łącznikowiec spojrzał na swoje karty, po czym wziął dwie z nich. "Ustawiam dwie zakryte karty i kończę turę." Lekko zmrużył oczy. "Teraz mam odpowiednio przygotowaną obronę. Podczas Fazy Głównej Mizara użyję zdolności I:P Masquereny do przywołania Łącznikowego Potwora z mojej Extra Talii, który potem będzie odporny na zniszczenie przez efekty karty. Ponadto, mam też Rozbicie Cyberse i Sygnał Cyberse. Jeśli Mizar spróbuje zwiększyć atak swojego potwora, Rozbicie nie tylko zaneguje aktywację efektu, ale i też pozwoli mi dobrać kartę. A jeśli otrzymam obrażenia, Sygnał Cyberse umożliwi mi dodanie jednego Cybersa poziomu 4 lub niższego z mojej talii do ręki. A dzięki obecności Łącznikowego Potwora mój Kwantowy Smok Cyberse przekieruje wszelkie efekty z namierzaniem i ataki na siebie, a kiedy wda się w walkę, jego drugi efekt odeśle potwora Mizara z powrotem do jego ręki."

Mizar zwęził oczy, dobierając kartę. "Może te Karty Akcji zapewniają ci przewagę, ale teraz pokażę ci, czym jest prawdziwa moc kart." powiedział. "A zacznę od Karty Zaklęcia, Sanktuarium Tachionu!" Karta przedstawiała dwa czarno-różowe smoki w czerwonych sferach energii, lecące w stronę wrót skutych łańcuchami. "Użyję jej do przywołania dwóch Symboli Tachionu w pozycji obronnej." Dwie czerwone sfery energii, w których można było zobaczyć dwa czarno-różowe smoki, pojawiły się na polu.

Symbol Tachionu ATK 2000 OBR 0 POZ: 4 x 2

"A teraz... stworzę obwód zwiastujący nadejście siły potężniejszej, niż kosmiczna burza!"

Oczy Yukako i Ignisa rozszerzyły się, kiedy nad Mizarem pojawił się Portal Łącznika. "Ty chyba sobie żartujesz!" jęknął Ai.

"Ty też masz Łącznikowego Potwora?" zapytał się Yukako. Pamiętał każdą kartę stworzoną dla Exceedian należących do Ruchu Oporu, i definitywnie nie było wśród nich długowłosych blondynów z przeszywającym wzrokiem.

'Powiedzmy, że wykorzystałem chaos wywołany poczynaniami Gwardii Szponu, żeby odwiedzić Sanktuarium Pojedynków i się odpowiednio przygotować do tej bitwy." odpowiedział Mizar. "A teraz patrz, jak ustawiam dwa Symbole Tachionu typu Smoczego na Strzałach Łącznika!" Oba potwory weszły w strzałki w lewym dolnym rogu i prawym dolnym rogu. "Łącznikowe Przywołanie! Łącznik drugiego stopnia, Smok Galaktyki Satelitarnej!" Z portalu wyłonił się czarny, mechaniczny smok z czerwonymi liniami biegnącymi po jego metalowym ciele. Zamiast stóp i łap miał podłużne trójkątne wykończenia, a czarne występy na jego plecach generowały różową energię, tworząc skrzydła w kształcie ostrzy. Różowe receptory wzroku zaświeciły się, kiedy smok ryknął z drugiej Extra Strefy.

Smok Galaktyki Satelitarnej ATK 2000 LINK-2 ↙↘

"Mamusia ci nie mówiła, że nie wolno korzystać z czyjegoś sprzętu bez wcześniejszego pozwolenia!?" wkurzył się Ai, para leciała z boków jego głowy.

"Kiedy bierzesz udział w wojnie i starasz się przetrwać do następnego dnia, morały zwykle tracą pierwsze miejsce." odparł Mizar. "Ponieważ Smok Galaktyki Satelitarnej został przywołany przez pomocy Symboli Tachionu, efekt Sanktuarium Tachionu pozwoli mi dobrać dwie karty!" Zamaszystym ruchem dobrał karty, po czym wskazał na swoje pole. "A teraz, kiedy mój własny Łącznikowy Potwór zawitał na polu, wykorzystam efekt Wybawienia Króla Smoków na Cmentarzu. Wyganiając stamtąd tę Kartę Zaklęcia, mogę zwerbować z powrotem dwa smoki na moje pole, a także zmienić ich poziomy na 8. Powstańcie jeszcze raz, Smoku Heliosfero i Radiusie, Smoku Pół-Księżyca!" Ciemnofioletowy smok bez kończyn i chudy, fioletowy smok z białą, półksiężycową zbroją pojawili się na polu Mizara, otoczeni złotą aurą.

Smok Heliosfera ATK 0 OBR 1900 POZ: 4→8

Radius, Smok Pół-Księżyca ATK 1400 OBR 1200 POZ: 4→8

"I korzystając z tej dwójki buduję Sieć Nałożenia..." Jego dwa potwory zamieniły się w złotą energię i weszły do czarno-żółtego spiralnego portalu, który pojawił się przed Mizarem. Promień światła wystrzelił z portalu. "...i Exceedowo Przywołuję potwora silniejszego niż Kosmiczna Burza! Behemota z umiejętnością naginania czasu, by czynił swoją wolę! Międzygwiezdny terror pozostawiający za sobą zniszczenie!" intonował Mizar, nim wzniósł oba ręce w górę. "Powstań, moja bestio; bo my ogłosimy zwycięstwo dla mistrzów smoków! Pojaw się, Liczbo 107! Galaktycznooki Tachionowy Smoku!" Z portalu wyłonił się olbrzymi metalowy obiekt, przypominający klin zwrócony w dół, z czerwonym i niebieskim klejnotem po bokach.

"Co to jest, to lichego bajta!?" zapytał się Ai.

"Chyba zaraz się przekonamy!" odpowiedział Yukako, patrząc, jak mechaniczny klin zaczął się rozkładać. Najpierw boki się wysunęły, tworząc mechaniczne skrzydła z fioletowymi ostrzami energii. Potem dół klina się otworzył i zamienił się w parę mechanicznych dolnych kończyn, a z tyłu utworzyły się cztery mechaniczne ogony. Na końcu z ciała wysunęła się na długiej szyi mechaniczna smocza głowa z silnikami po bokach, a po prawej stronie czoła widniała wystylizowana liczba '107'. Czerwone i niebieskie kamienie osadzone na jego ciele zalśniły, kiedy zmechanizowany smok ryknął w pozycji ataku, lądując na prawej dolnej Strzale Łącznika Smoka Galaktyki Satelitarnej.

Liczba 107: Galaktycznooki Tachionowy Smok ATK 3000 OBR 2500 RANGA: 8 OU: 2

"Eeeep!" pisnął Ai, chowając się całkowicie w Pojedynkowym Dysku swojego ludzkiego partnera. Yukako wpatrywał się w nowo przywołaną bestię, a jego oczy się rozszerzyły. Podobny obraz smoka widział na kamiennej płycie nad wejściem do jaskini, ale dopiero teraz zaczął odczuwać bijącą od bestii energię. Wyczuwał przytłaczającą siłę porównywalną do Pięciu Legendarnych Smoków, a także do Aurageysera, którego Zane użył podczas pojedynku z nim.

Wówczas jego głowę nawiedziły wspomnienia mające miejsce tuż po pokonaniu Gwardii Szponu. Pamiętał, jak Aster mówił o pojedynku Quintona z Ianem i o tym, jak Exceedianin przywołał potwora, który miał w swojej nazwie liczbę. A skoro Mizar przywołał potwora, który również miał w swojej nazwie 'Liczba', to by znaczyło, że musiał to być jakiś nieznany mu archetyp.

"Przyjrzyjcie się uważnie! Tak wygląda potęga Galaktycznookiego!" rzucił arogancko Mizar. "Lecz najpierw się odpowiednio zabezpieczę poprzez aktywację zdolności Smoka Mgławicy na Cmentarzu!" Nad Mizarem pojawiła się widmowa forma pomarańczowego smoka w złotej zbroi i chmurami mgławicy tworzącymi skrzydła. "Wygnam tego smoka z Cmentarza, aby odzyskać innego smoka poziomu 4 atrybutu Mroku lub Światła. Myślę, że Tłumik Tachionowy będzie odpowiedni."

Yukako zmrużył oczy. To by oznaczało, że Mizar będzie gotów do zanegowania ataku potworów w jego następnej turze. Ale Łącznikowiec nie zamierzał pozostawać w tyle. "Jak tam chcesz, ale nie tylko ty wiesz, jak się zabezpieczyć. Może nie zaneguję zdolności Smoka Mgławicy, ale mogę w odpowiedzi na niego aktywować zdolność I:P Masquereny! Zdolność, która pozwoli mi wykonać Łącznikowe Przywołanie!"

"Możesz Łącznikowo Przywoływać nawet podczas mojej tury!?" powiedział z niedowierzaniem Mizar, kiedy nad Yukako pojawił się Portal Łącznika.

"Dokładnie! I do przywołania będę potrzebował co najmniej dwóch potworów! I:P Masquereno, Podwójny Montażu, na pozycje!" Potwory zamieniły się w wiry energii, które weszły do lewej, prawej i dolnej Strzały Łącznika. "Łącznikowe Przywołanie! Łącznik trzeciego stopnia, Zaklinacz Cyberse!" Z portalu wyłonił się potwór podobny do Czarownika Cyberse, lecz ten miał białe szaty z świecącymi się niebieskimi liniami, zbroję na nadgarstkach, a w dłoni dzierżył niebieski, cybernetyczny miecz. Wojownik machnął mieczem, lądując na Extra Strefie.

Zaklinacz Cyberse ATK 2400 LINK-3 ←↓→

"Hpfm. Cwany ruch, ale nie robi to na mnie żadnego wrażenia." prychnął Mizar.

"Jeszcze się przekonamy. Zwłaszcza, że dopóki kontroluję Łącznikowego Potwora, Kwantowy Smok Cyberse przekierowuje wszelkie efekty kart i wszelkie ataki na siebie." odpowiedział Yukako. "A ponieważ użyłem I:P Masquereny jako materiału, Zaklinacz Cyberse jest odporny na zniszczenie przez efekty kart."

Mizar lekko warknął, po czym odwrócił się i wskoczył na platformę. Domyślając się jego zamiarów, Yukako powtórzył tę czynność, szukając Kart Akcji. Gorączkowo rozglądając się, szybko zauważył jedną leżącą na dachu posiadłości i chwycił ją do ręki, podczas gdy Mizar znalazł inną Kartę Akcji przy filarze koło muru. "Aktywuję Zaklęcie Akcji, Objazd!" krzyknął Exceedianin. "Użyję tego do zanegowania specjalnych zdolności twojego Kwantowego Smoka Cyberse, a oprócz tego otrzymujesz 500 punktów obrażeń!"

Yukako obrócił się gwałtownie, widząc jak jego biało-niebieski smok ryknął w agonii, kiedy jego kolory poszarzały. Nie miał czasu zareagować, kiedy był zmuszony uklęknąć, gdy czerwona aura otoczyła jego ciało.

Zi-O II: 4000→3500 LP

"Skoro efekt twojego potwora mam z głowy, przejdę do aktywacji Karty Pułapki, Tachionowej Supremacji, na moi Cmentarzu!" kontynuował Exceedianin, kiedy z jego Pojedynkowego Dysku wysunęła się karta. Karta przedstawiała Galaktycznookiego Tachionowego Smoka emanującego fioletową aurą, która pozbawiała Gladiatorską Bestię Bestiari mocy. "Usuwając tę kartę z mojego Cmentarza mogę zablokować twoje ustawione Zaklęcia i Pułapki, przez co do końca tej tury nie będziesz mógł ich użyć."

"Chwila!" przerwał mu Ai. "Skąd ta karta się tam wzięła?!"

"To musi być jedna z kart wysłanych na Cmentarz poprzez efekt Wybawienia Króla Smoków." domyślił się Yukako. Zmarszczył brwi; pozbawiony swoich zdolności Kwantowy Smok teraz nie mógł odesłać potwora Mizara z powrotem do ręki. A raczej nie mógł też użyć zdolności Zaklinacza Cyberse do zmiany pozycji potwora, ponieważ Czarownik Cyberse nie został użyty do Łącznikowego Przywołania. A teraz Mizar jeszcze bardziej zawęził wokół niego pętlę, blokując użycie Rozbicia Cyberse i Sygnału Cyberse.

"Czas na bitwę!" zadeklarował Mizar. "Galaktycznooki Tachionowy Smoku, odeślij Kwantowego Smoka Cyberse w zapomnienie! Tachionowa Spirala Zniszczenia!" Czarny mechaniczny smok uniósł głowę do góry, zbierając energię w postaci biało-fioletowej kuli w paszczy. Yukako zacisnął i spojrzał na zdobytą Kartę Akcji. Kusiło go, by nią zagrać, ale coś mu podpowiadało, że to tylko pogorszy sprawę. Łącznikowiec zamknął oczy i pozwolił, aby Tachionowy Smok wystrzelił strumień biało-fioletowej energii, która uderzyła i zniszczyła Kwantowego Smoka Cyberse. Lecz musiał się zasłonić rękoma, żeby oprzeć się fali uderzeniowej.

Zi-O II: 3500→3000 LP

"Yukako, żyjesz?" zapytał się Ai, zatroskany.

"Tak, jeszcze stoję..." wycedził przez zęby Łącznikowec. "Kwantowy Smok Cyberse może stracił swoje zdolności, ale wciąż ma jeszcze jedną w zanadrzu. Kiedy opuszcza pole, mogę go przenieść na wolną Strefę Wahadła!" Niebieski filar światła pojawił się po lewej stronie pola Zi-O II, a w nim ponownie się pojawił Kwantowy Smok Cyberse, a pod nim wystylizowana cyfra '4'.

Kwantowy Smok Cyberse Skali 4

"Heh. I jak ci to pomoże?" prychnął Mizar.

"Wkrótce się przekonasz!" rzucił Ai. "A ponieważ Smok Galaktyki Satelitarnej ma tylko 2000 punktów ataku, nie zagrozi Zaklinaczowi Cyberse! Więc wyświadcz nam przysługę i zakończ turę!"

"Raczej w to wątpię."

"Co?"

"Mój Galaktycznooki Tachionowy Smok to potężny potwór! Tak potężny, że nawet sam czas jest po jego stronie!" odpowiedział Mizar. "Używając jednej Jednostki Nałożenia, wszystkie inne potwory na polu tracą wszystkie swoje moce! Ale nie będzie mieć to wpływu na Smoka Galaktyki Satelitarnej, bowiem skoro go przywołałem poprzez użycie Symboli Tachionu stworzonych mocą Sanktuarium Tachionu, jest uodporniony na moc mojej Liczby!" Jedno z orbitujących świateł weszło do czerwonego kryształu na piersi czarnego mechanicznego smoka.

Liczba 107: Galaktycznooki Tachionowy Smok OU: 2→1

"Tachionowa Transmigracja!" krzyknął Mizar. Yukako i Ai patrzyli z niedowierzaniem, jak ciało Tachionowego Smoka złożyło się z powrotem do postaci klina i zaczęło emanować różnobarwnymi falami, które otoczyło całą podziemną posiadłość. Wtedy Zaklinacz Cyberse stracił swój miecz i był zmuszony uklęknąć.

"Och, święta usterko!" zaklął Ai. "Skoro zanegował jego zdolności, to i jest też podatny na zniszczenie poprzez efekty kart!" Po chwili coś uświadomił. "Ale chwila. Smok Galaktyki Satelitarnej wciąż jest słabszy od Zaklinacza, a Galaktycznooki już wykonał swój atak. Wciąż mamy głowy na karku!"

"Nie byłbym tego taki pewien, Ai." poprawił go Yukako. "Musi się kryć w tym jakieś drugie dno, skoro Mizar aktywował jego zdolność."

"Twój ludzki partner się nie myli." zgodził się Mizar. "Kiedy Tachionowa Transmigracja przebiegła pomyślnie, mój Galaktycznooki zyskuje 1000 punktów ataku za każdy aktywowany wcześniej efekt karty podczas walki!" Ai wybałuszył oczy, kiedy mechaniczny klin ponownie się otworzył, rozkładając się do formy Tachionowego Smoka, który ryknął głośno.

Liczba 107: Galaktycznooki Tachionowy Smok ATK 3000→4000

"Ale to nie wszystko! Transmigracja pozwala mu również wykonać drugi atak!"

"EEEEEEK!" pisnął fioletowy Ignis.

"Atakuj jeszcze raz, Galaktycznooki!" rozkazał Mizar. Mechaniczny Smok ponownie zebrał energię w paszczy i wystrzelił ją w stronę Zaklinacza Cyberse, lecz tym razem Yukako wziął kartę ze swojej ręki.

"Aktywuję Zaklęcie Akcji, Wybór Wybór!" skontrował Zi-O II. "Mogę wybrać między ochroną mojego potwora przed zniszczeniem w walce albo obniżeniem otrzymanych w walce obrażeń o połowę! Raczej nie ocalę Zaklinacza, ale wciąż będę mieć punkty życia!" Strumień biało-fioletowej energii uderzył w Zaklinacza Cyberse, niszcząc go. Zi-O II zatoczył się do tyłu, uderzony przez falę energii, a jego forma awatara zaczęła glitchować.

Zi-O II: 3000→2200 LP

Yukako powoli wstał na nogi i spojrzał na smoka Mizara. W duchu był wdzięczny za wstrzymanie się z użyciem Karty Akcji podczas pierwszego ataku Liczby 107. Gdyby przepołowił obrażenia, Galaktycznooki wówczas miałby 5000 punktów ataku, a to z kolei odebrałoby Yukako ponad połowę punktów życia.

"Rety, ta MechaGodzilla to ma kopa..." jęknął Ai.

"Nie będę się sprzeczał." zgodził się Zi-O II.

"Czyli udało ci się przetrwać atak mojego Galaktycznookiego." zauważył Mizar. "Ilekroć Siły Obelisku się tu zapuszczały, od razu wybiegali z krzykiem na widok potęgi mojej Liczby. A ty jesteś chyba pierwszą osobą, która była w stanie znieść furię mojej bestii władającej czasem."

"Cóż... potrafię zaskakiwać..." mruknął Yukako, nim wskazał na swoje pole. "Chociaż Zaklinacz Cyberse został zniszczony, jego zdolność wezwie Czarownika Cyberse z mojej talii!" Pojawił się zielonowłosy mężczyzna w biało-czarnych szatach z różdżką w pozycji obronnej.

Czarownik Cyberse ATK 1800 OBR 800 POZ: 4

"Więc miałeś coś tam na obronę. Szkoda tylko, że Smok Galaktyki Satelitarnej nie pozwoli ci zatrzymać tego potwora na długo!" prychnął Mizar, kiedy mniejsza prosta wersja Galaktycznookiego wystrzeliła czerwoną falę energii ze swoich skrzydeł, dezintegrując Czarownika Cyberse. "Teraz ustawię dwie zakryte karty. I na tym kończę turę, a moc Tachionowego Smoka wraca do normy."

Liczba 107: Galaktycznooki Tachionowy Smok ATK 4000→3000

"Jakoś zdołałem wytrwać, ale ten Galaktycznooki może się okazać problemem." pomyślał Yukako. "Wiem też, że Mizar ma w swojej ręce Tłumik Tachionowy do negacji ataku bezpośredniego, a jeśli wcześniej otrzyma 2000 punktów obrażeń, tylko wzmocni swoją rękę, jeżeli będę mieć po swojej stronie potwora z Extra Talii. Ponadto wiem, że po pierwszym użyciu dobrał dwie karty: Działo Tachionowe i Napęd Tachionowy. Nie zdążyłem przeanalizować ich efektów, ale patrząc na obecny stan, jedna z nich musi być Błyskawiczną Kartą Zaklęcia." Zwęził oczy. "Na nasze szczęście dysponuję potworem, który jest wyspecjalizowany w radzeniu sobie z potworami, które nie mają poziomu. Ale najpierw..." Zamaszystym ruchem dobrał kartę. "Dobieram!" Spojrzał na wyświetlacz swojego Pojedynkowego Dysku i zmarszczył brwi. Wiedział, co trzeba było zrobić. "Przywołuję Drakoneta!" Biały mechaniczny smok z biegnącymi po nim niebieskimi liniami pojawił się na polu.

Drakonet ATK 1400 OBR 1200 POZ: 3

"Aktywuję efekt Drakoneta. Jeśli został Zwyczajnie Przywołany, mogę przywołać Zwyczajnego Potwora poziomu 2 lub niższego z mojej ręki lub talii w trybie obrony. Przywołuję Protrona z mojej talii!" Na polu pojawiła się mała czarno-biała kula z niebieskimi oczami.

Protron ATK 100 OBR 100 POZ: 1

"A ponieważ kontroluję dwa lub więcej potworów tego samego typu, mogę Specjalnie Przywołać Biały Kapelusz Cyberse!" Kowboj w białym płaszczu i czarnych spodniach z zakrytymi ustami pojawił się w pozycji ataku.

Biały Kapelusz Cyberse ATK 1800 OBR 2400 POZ: 6

"A teraz tworzę mój obwód!" Portal Łącznika zmaterializował się nad nim. "Warunkiem przywołania jest jeden potwór poziomu 1. Ustawiam Protrona na Strzale Łącznika!" Jego potwór stał się strumieniem niebieskiej energii i wszedł w dolną strzałkę. "Łącznikowe Przywołanie! Łącznik pierwszego stopnia, Linkuriboh!" Mała niebieska maszyna wyłoniła się z portalu, wezwana na Extra Strefę.

"Kuri kuri ku!" wiwatowało mechaniczne stworzenie.

Linkuriboh ATK 300 LINK-1

"A to dopiero początek!" kontynuował Zi-O II, generując drugi Portal Łącznika. "Warunkiem przywołania jest jeden Cyberse poziomu 5 lub wyższego. Ustawiam Biały Kapelusz Cyberse na Strzale Łącznika!" Potwór zamienił się w strumień energii, który wszedł do prawej strzałki. "Łącznikowe Przywołanie! Łącznik pierwszego stopnia, Łącznikowy Dostawca!" Z portalu wyłonił się mężczyzna w średniowiecznych szatach, noszący na plecach plecak z dużą, metalową tablicą. Potwór pojawił się na dolnej Strzale Łącznika Linkuriboh.

Łącznikowy Dostawca ATK 1000 LINK-1

"I aktywuję jego specjalną zdolność! Jeśli zostanie Łącznikowo Przywołany, mogę dodać Zaklęcie Pola 'Cynet' do mojej ręki. Dodaję Wszechświat Cynet do mojej ręki. A ponieważ użyłem Białego Kapelusza Cyberse do Łącznikowego Przywołania, do końca tej tury twoje potwory tracą 1000 punktów ataku." Oczy Mizara rozszerzyły się.

Smok Galaktyki Satelitarnej ATK 2000→1000

Liczba 107: Galaktycznooki Tachionowy Smok ATK 3000→2000

"A teraz aktywuję Wszechświat Cynet!" Krąg światła pojawił się wokół Yukako i zaczął się rozszerzać, aż pokrył całe Pole Akcji. Kiedy zgasło światło, nigdzie nie było widać pradawnej posiadłości, a sufit zamienił się w ciemnoniebieskie niebo, zaś ziemia była teraz pokryta niebieskimi sześciokątami. Mniejsze sześciokąty unosiły się w powietrzu, a małe strumienie energii szybowały w powietrzu.

Mizar odwrócił głowę, zaskoczony nagłą zmianą scenerii. "Imponujące. Domyślam się, że te wasze Pole Akcji nadal obowiązuje?"

"Tak." odpowiedział Yukako. "Teraz, dopóki Wszechświat Cynet jest aktywny, moje Łącznikowe Potwory będą zyskiwać 300 punktów ataku."

Linkuriboh ATK 300→600

Łącznikowy Dostawca ATK 1000→1300

"A teraz tworzę mój obwód po raz trzeci! Potrzebuję dwóch Efektowych Potworów! A ponieważ zamierzam wezwać Kodującego Szyfranta, mogę użyć Ryzykanta Kodu z mojej ręki jako materiału!" Mizar zmarszczył brwi, kiedy na polu pojawiło się widmo ciemnoczerwonego humanoida w czerwonej zbroi, a jego prawa rękawica była zakończona trzema złotymi pazurami. "Ustawiam Ryzykanta Kodu i Linkuriboh na Strzałach Łącznika!" Potwory weszły w górną i dolną strzałkę. "Łącznikowe Przywołanie! Łącznik drugiego stopnia, Kodujący Szyfrant!" Z portalu po prawej stronie Łącznikowego Dostawcy wyłonił się wojownik w szarej zbroi, machający wyciągniętym pałaszem.

Kodujący Szyfrant ATK 1300→1600 LINK-2 ↑↓

"Aktywuję zdolności Ryzykanta Kodu i Łącznikowego Dostawcy!" zadeklarował Yukako. "Ponieważ przywołałem Łącznikowego Potwora Cyberse, kiedy Wszechświat Cynet jest aktywny, efekt Dostawcy pozwoli mi dobrać jedną kartę." Po dobraniu karty nastolatek wskazał na swoje pole. "Następnie, jeśli użyłem Ryzykanta Kodu z mojej ręki jako materiału do przywołania Kodującego Szyfranta, jego zdolność pozwoli mi wygnać na chybił trafił jedną z kart z twojej ręki. W zamian możesz odzyskać jedną kartę ze swojego Cmentarza z powrotem do talii."

"Więc chcesz się pozbyć Tłumika Tachionowego..." domyślił się Mizar.

"Wiem, że go masz w swojej ręce." zapewnił Yukako, po czym spojrzał na rękę Mizara. W tej chwili miał on trzy karty, więc szanse wynosiły jeden do trzech. Minęło kilka sekund, nim karta po lewej zaświeciła się i wyleciała z ręki Mizara. A kiedy się odwróciła, na twarzy Zi-O II pojawił się uśmiech. "Efekt Ryzykanta wybrał właściwą kartę. Musisz się pożegnać z Tłumikiem Tachionowym!"

Mizar lekko warknął, kiedy jego Karta Potwora pękła na cząsteczki. "Miałeś szczęście. Ale wciąż mam przewagę. A efekt twojego Ryzykanta Kodu pozwoli mi zwrócić jedną kartę z mojego Cmentarza do talii. Odzyskuję Smoka Limitu Schwarzschilda."

"Następnie aktywuję zdolność Podwójnego Montażu z Cmentarza! Usuwam stamtąd Protrona i Ryzykanta Kodu, aby przywołać tego Cybersa z powrotem na pole, kosztem przepołowionych statystyk!" Mechaniczny niebiesko-czerwony smok pojawił się ponownie w pozycji ataku.

Podwójny Montaż ATK 2800→1400 OBR 1000 POZ: 8

"Teraz aktywuję ostatnią zdolność Łącznikowego Dostawcy! Poświęcając go, mogę przywołać dwa potwory nieposiadające typu Cyberse z mojej talii na pole. Jednakże będą mieć zanegowane zdolności. Poświęcam Dostawcę, a na jego miejsce przywołuję Posłańca Orbitalnego Cyklu i Lupusa Orbitalnego Cyklu!" Jasnoniebieski dwunożny smok w zbroi oraz dwunożna jasnoniebieska hybryda smoka i wilkołaka pojawili się na polu w pozycji ataku.

Posłaniec Orbitalnego Cyklu ATK 1500 OBR 1000 POZ: 3 PS: 5

Lupus Orbitalnego Cyklu ATK 1800 OBR 1200 POZ: 4 PS: 9

Yukako wskoczył na platformę i złapał leżącą na niej Kartę Akcji. "Gram Zaklęciem Akcji, Losem Szczęścia!" Karta przedstawiała sferę z wirującymi karta, z czego jedna wylatywała przez rurę umieszczoną do sfery. "Losowo pozwoli mi przywołać jednego potwora poziomu 3 lub niższego z mojego Cmentarza, kosztem jego specjalnych zdolności." Z Pojedynkowego Dysku Łącznikowca wyłoniła się karta, którą nastolatek wyjął i spojrzał na nią. "Tą kartą jest Opóźniaczka, którą przywołuję na moje pole!" Różowo-czerwony robot płci żeńskiej trzymający wielką klepsydrę pojawił się na polu.

Opóźniaczka ATK 0 OBR 0 POZ: 1

"Teraz aktywuję efekt Linkuriboh na Cmentarzu! Poświęcając Opóźniaczkę, która jest poziomu 1, mogę przywołać tego małego kolegę z powrotem na pole!" Mała niebieska maszyna jeszcze raz pojawiła się na polu, słodko gruchając.

"Kuri kuri ku!"

Linkuriboh ATK 300 LINK-1

"A teraz stworzę mój obwód po raz kolejny!" Portal Łącznika pojawił się nad nim. "Warunki przywołania to dwa potwory Cyberse, w tym Łącznikowy Potwór. Ustawiam Linkuriboh i Podwójny Montaż na Strzałach Łącznika!" Potwory weszły lewą dolną i prawą dolną strzałkę. "Łącznikowe Przywołanie! Łącznik drugiego stopnia, Drakonid Kodującego Cyklu!" Z portalu na Extra Strefie Potworów wyłonił się cyber-wojownik o czarnej skórze i w czarnej zbroi z brązowymi wykończeniami. Miał na głowie dwa pochylone do tyłu rogi w kolorze czerwonym i granatowym, a na lewej nadgarstku miał urządzenie, które generowało dwie srebrne groty strzał.

Drakonid Kodującego Cyklu ATK 1300→1600 LINK-2 ↙↘

"Teraz nakładam Drakoneta i Posłańca Orbitalnego Cyklu poziomu 3, aby zbudować Sieć Nałożenia!" Yukako uniósł swój Pojedynkowy Dysk przed twarz, po czym uniósł go nad głowę, aby wyzwolić błyskawicę, która uderzyła w niebo. W miejscu, w którym uderzył piorun, pole zmieniło się w czarną przestrzeń, a w powietrzu unosiły się strumienie niebieskich danych. Pod potworami Yukako pojawił się niebieski cyfrowy krzyż z czterema czerwonymi kropkami w rogach, po czym oba potwory rozpadły się na cząsteczki niebieskich danych. Cząsteczki weszły w dwie kropki, a pod krzyżem pojawiło się czerwone kółko. Końce krzyża wystrzeliły niebieskie promienie, które zbiegły się w jeden punkt, tworząc galaktykę, która eksplodowała energią.

"Dzięki zjednoczonej sile tej dwójki mogę wezwać eksperta w odkopywaniu dawno utraconych informacji!" intonował Yukako, a jego Pojedynkowy Dysk wciąż się świecił. "Przywołanie Xyz!" Galaktyka przekształciła się w nić DNA, a następnie zamieniła się w kulę. "Ranga 3, Przypominacz Cyberse!"

Kula przekształciła się w humanoida w fioletowej zbroi z błękitnymi akcentami i dzierżącego na przedramionach fioletowe sprzęty, z których wystawały długie śrubokręty. Potwór nonszalancko rzucił sześciokątnym żetonem z wygrawerowaną literą "C", pojawiając się w pozycji ataku na lewej dolnej Drakonida Kodującego Cyklu, a za nim krążyły dwa złote światła.

Przypominacz Cyberse ATK 1300 OBR 800 RANGA: 3 OU: 2

"Więc posiada też i Przywołanie Xyz..." zauważył Mizar.

"Ale na tym nie kończę!" kontynuował Yukako, kiedy Portal Łącznika pojawił się jeszcze raz. "Teraz będę potrzebował co najmniej dwóch Efektowych Potworów. Ustawiam Kodującego Szyfranta drugiego stopnia i Lupusa Orbitalnego Cyklu na Strzałach Łącznika!" Potwory weszły w górą, prawą dolną i lewą dolną strzałkę. "Łącznikowe Przywołanie! Łącznik trzeciego stopnia, Dekodujący Szyfrant Rozszerzenia!" Z Portalu Łącznika na prawej dolnej Strzale Łącznika Drakonida wyłonił się potwór podobny do Dekodującego Szyfranta, lecz ten miał złotą zbroję z ciemnofioletowymi akcentami i miał dwa miecze, z czego jeden był krótszy.

Dekodujący Szyfrant Rozszerzenia ATK 2300→2600 LINK-3 ↙↑↘

"Gram Kartą Zaklęcia, Ładunkiem Strzały! Jeśli na obu Extra Strefach Potworów są Łącznikowe Potwory z tą samą liczbą Strzał Łącznika, mogę dobrać dwie karty. Ale pod koniec tury będę zmuszony je wygnać, jeśli dalej będą w mojej ręce." powiedział Yukako, po czym dobrał dwie karty. "Odrzucając Opóźniaczkę poziomu 1, mogę Specjalnie Przywołać Bitżołnierza!" Na polu pojawiła się biało-złota maszyna, dzierżąca lancę i tarczę energetyczną w pozycji ataku.

Bitżołnierz ATK 1500 OBR 2000 POZ: 4

"Hpfm." prychnął Mizar. "Zdecydowanie dość dużo masz tych potworów, ale żaden nie dorównuje mojemu Galaktycznookiemu."

Tym razem Zi-O II się uśmiechnął. "W tej chwili nie. Ale zaraz to zmienię... lecz najpierw stworzę ostateczny obwód!" Portal Łącznika pojawił się nad Zi-O. "Warunkami przywołania są dwa lub więcej potworów. Ustawiam Bitżołnierza i Dekodującego Szyfranta Rozszerzenia trzeciego stopnia na Strzałach Łącznika!" Dwa potwory, z czego złoto-fioletowy Dekodujący Szyfrant rozdzielił się na troje, weszły w lewą, prawą, lewą dolną i prawą dolną strzałkę. "Strzeż się, kiedy czerwone oczy smoka ujrzą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość! Niech jego ryk leci przez cykl życia! Łącznikowe Przywołanie! Przybądź, Łączniku czwartego stopnia! Łącznikowy Smok Gwiezdnego Cyklu!" Ciemnoniebieski smok z granatową zbroją i holograficznymi skrzydłami wyłonił się z portalu i ryknął z prawej dolnej Strzale Łącznika Drakonida.

Łącznikowy Smok Gwiezdnego Cyklu ATK 2500→2800 LINK-4 ←↙↘→

Mizar zmrużył oczy, obserwując nowo przywołanego smoka. "I oto się pojawił. Nieznany czynnik, który musi jakoś pasować do tajemniczej układanki." pomyślał, kątem oka zerkając na w tej chwili niewidoczną ścianę muru, na której były glify. Po chwili ryk jego Tachionowego Smoka wyrwał go z zamyślenia. Czarny mechaniczny smok ryknął wyzywająco na Łącznikowego Smoka, który odpowiedział równie groźnym warknięciem.

Yukako również zwęził oczy, obserwując zachowanie Gwiezdnego Cyklu. W tej chwili nie doświadczał żadnych konwulsji ani bólów głowy, ale i tak odczuwał niepokój, widząc agresję swojego smoka. Czy to było spowodowane mocą Galaktycznookiego Smoka? A może coś więcej się za tym kryło?

Z pewnością reakcja jego smoka przykuła zainteresowanie, ale w tej chwili miał inne plany. "Aktywuję specjalną zdolność Gwiezdnego Cyklu! Ponieważ wykorzystałem Kodującego Szyfranta trzeciego stopnia jako materiał do Łącznikowego Przywołania, zdolności wszystkich twoich potworów na poziomie 5 lub wyższym zostaną anulowane! Kod Restartu!" Kule na ciele Gwiezdnego Cyklu zaświeciły się, emitując impulsy czerwonej energii.

"Ty głupcze! W tej chwili kontroluję Potwora Xyz i Łącznikowego Potwora, a żaden z nich nie ma poziomu!" rzucił Mizar, nim spostrzegł, jak jego oba mechaniczne smoki wydały jęk osłabienia, a ich świecące linie wygasły. "Co!? Jak to możliwe?!"

"Powinieneś wiedzieć, że istnieją alternatywne sposoby, żeby obejść niedogodności związane z typem Karty Potwora." powiedział Zi-O II. "Drakonid Kodującego Cyklu to właśnie jeden z takich sposobów. Jeśli na jego Strzałach Łącznika są potwory o różnych typach karty, jego zdolność pozwala traktować twoje potwory jako takie posiadające poziom 5, niezależnie od tego czy są to Łącznikowe Potwory czy Potwory Xyz."

Mizar warknął. "Nie myśl, że masz przewagę tylko dlatego, że pozbawiłeś moje smoki ich kłów i pazurów."

"Strasznie ten koleś szarogęsi." zauważył Ai, wystawiając głowę z Pojedynkowego Dysku Yukako. "Rozwalimy jego smoki, żeby trochę ochłonął?"

"Racja, Ai." odpowiedział Yukako, po czym wskazał na pole Mizara. "Przypominaczu Cyberse, atakuj Smoka Galaktyki Satelitarnej!" Humanoid uniósł do góry dwa duże śrubokręty, które zalśniły fioletowym światłem, ale zanim zdołał zaatakować, Mizar wskoczył na pobliską platformę po lewej. Domyślając się zamiarów, Yukako również wskoczył na platformę, szukając Karty Akcji. Natychmiast wychwycił jedną, która leżała na platformie i złapał ją do swojej ręki. "Aktywuję-"

"Aktywuję Zaklęcie Akcji, Zmiana Bitwy!" przerwał przeciwnikowi Mizar, stojąc na platformie i kładąc kartę na Pojedynkowym Dysku. "Przekierowuję atak twojego potwora na Galaktycznookiego Tachionowego Smoka!" Oczy Yukako rozszerzyły się, kiedy duży, mechaniczny smok stanął na drodze humanoidowi w fioletowej zbroi.

Yukako zacisnął zęby, szybko kładąc własną zdobytą Kartę Akcji. "Zaklęcie Akcji, Siła Ataku! Ponieważ Przypominacz Cyberse walczy z potworem z wyższymi punktami ataku, zyskuje on 600 punktów ataku podczas kalkulacji obrażeń!"

Przypominacz Cyberse ATK 1300→1900

Humanoid cisnął śrubokrętami w Liczbę 107, lecz Tachionowy Smok odpowiedział wystrzałem fioletowej energii z paszczy, która zniszczyła potwora Cyberse w locie.

Zi-O II: 2200→2100 LP

Yukako zmarszczył brwi, ocierając spocone czoło; musiał przyznać, było tym razem blisko. Gdyby nie zareagował na ruch Mizara, straciłby 700 punktów życia. I chociaż stracił przy tym Potwora Xyz, wciąż miał jeszcze kilka kart w zanadrzu. "Aktywuję zdolność Przypominacza! Kiedy zostanie zniszczony w walce, może przywołać dwoje Cybersów poziomu 4 z mojej talii, lecz nie będą mogli aktywować swoich specjalnych zdolności. Wzywam was, Zaporowy Defenserze i ROM Cloudio!" Na polu pojawił się beznogi, skrzydlaty, czarny smok z białej zbroi i czerwonymi liniami oraz baran o ciemnobrązowym futrze i różowych rogach, kolejno w pozycji ataku i pozycji obronnej.

Zaporowy Obrońca ATK 1200 OBR 1500 POZ: 4

ROM Cloudia ATK 1800 OBR 0 POZ: 4

"Wheew. Kiedy ten koleś przekierował atak Przypominacza na tą Liczbę, na serio myślałem, że będzie krucho." burknął Ai.

"Tak, ale co było, to było." przypomniał mu Yukako. "Ale wciąż mam jeszcze dwa potwory. Drakonidzie Kodującego Cyklu, atakuj Smoka Galaktyki Satelitarnej!"

Drakonid ruszył do przodu, a groty strzał na jego lewym nadgarstku zamieniły się w pojedyncze ostrze energii. Lecz to nie zniechęciło Mizara, który wskazał na swoje pole. "Nie tak szybko! Namierzając Smoka Galaktyki Satelitarnej, aktywuję Pułapkę, Brama Wymiaru!"

"Heeeeh?!" pisnął Ai, kiedy pod mniejszym smokiem pojawił się portal, który wessał potwora Mizara. "Myślałem, że tą zakrytą kartą była jedna z tych Tachionowych, które dobrał tym swoim Tłumikiem!"

"Naprawdę myślałeś, że jestem takim głupcem, który wystawi na pole kartę, którą widzieliście wcześniej?" powiedział Mizar. "Podczas walki trzeba myśleć szybko i tak, żeby twój przeciwnik się nie zorientował. A co do Bramy Wymiaru, to ona usuwa mojego wybranego potwora."

"Może i tak, ale wciąż mogę się pozbyć twojego Galaktycznookiego." odpowiedział Yukako. "Gwiezdny Cyklu, atakuj Liczbę 107! Gwiezdny Detonator!" Szkarłatna energia wędrowała po skórze Gwiezdnego Cyklu, zanim zebrała się w jego ustach, podczas gdy pancerz piersiowy odłączył się od ciała smoka i utworzył ośmio-ramienny portal. Gwiezdny Cykl wystrzelił wiązkę, która przeleciała przez portal, stając się szkarłatnym promieniem. Wzmocniona energia uderzyła w Galaktycznookiego Tachionowego Smoka, niszcząc go w potężnej eksplozji. Mizar krzyknął, kiedy siła eksplozji odrzuciła go do tyłu.

Mizar: 3800→3000 LP

"Hah! I po twojej Liczbie!" chełpił się Ai. "Na twoim miejscu spakowałbym manatki, bo twoje dni są policzone!"

"Ponieważ liczba twoich potworów się wcześniej zmieniła, nim atak doszedł do skutku, Drakonid może jeszcze raz atakować." stwierdził Zi-O II. "Drakonidzie, atakuj Mizara bezpośrednio! Drakonidowe Cięcie!" Cyber-wojownik znowu ruszył do ataku, z ostrzem świecącym się na niebiesko.

Mizar uśmiechnął się złośliwie, mimo braku ust; jego gość wpadł w zastawioną sieć. "Aktywuję drugi efekt Bramy Wymiaru! Wysyłam tę kartę na Cmentarz!" Yukako i Ai zamrugali, kiedy Trwała Pułapka zniknęła. "A kiedy ta karta zostaje wysłana na Cmentarz, mogę przywołać z powrotem Smoka Galaktyki Satelitarnej, którego wygnałem, i to z pełną mocą!" Smoczy Łącznikowy Potwór Mizara ponownie pojawił się na polu.

Smok Galaktyki Satelitarnej ATK 2000 LINK-2 ↙↘

"Och, usterko!" zaklął Ai.

"I co teraz zrobisz, Kogami?" zapytał wyzywająco Mizar. "Spróbujesz szczęścia z Kartami Akcji czy zakończysz swoją turę?"

Yukako spojrzał na swoje karty. Miał tylko jedną kartę w ręku, cztery potwory na polu, a także dwie wciąż zakryte karty, Rozbicie Cyberse i Sygnał Cyberse. Zaś Mizar wciąż miał dwie karty w ręku, Łącznikowego Potwora oraz jedną zakrytą kartę na polu. Ale teraz jego Smok Galaktyki Satelitarnej odzyskał utracone punkty ataku, więc w tej chwili żaden z jego własnych potworów nie miał dość siły, żeby go zniszczyć.

"Mógłbym spróbować wezwać Zaporowego Smoka, ale będzie mnie to kosztowało użycie Drakonida Kodującego Cyklu." pomyślał Yukako. "Zresztą teraz zdolność Gwiezdnego Cyklu w niczym nie pomoże, jeśli oba potwory o różnych typach kart nie są na Strzałach Łącznika Drakonida. A jego zdolność działa tylko, jeśli owe potwory są typu metody przywołania jak np. Rytuał czy Synchro, czyli obecność ROM Cloudii nie pomoże, bo jest tylko Efektowym Potworem."

Zresztą wybór potwora nie był jedynym zmartwieniem Łącznikowca. Chociaż nie było łatwo pozbyć się Galaktycznookiego Tachionowego Smoka, to jednak jego utrata w ogóle nie poruszyła Mizara. Nie mógł pozbyć się odczucia, że mimo trudności poszło trochę za łatwo.

"Może wiele ryzykuję, ale w tej chwili lepiej zapewnić sobie obronę i solidny atak." pomyślał Yukako, kiedy wyciągnął rękę ku górze, a Portal Łącznika pojawił się nad nim. "Tworzę mój obwód! Tym razem do przywołania potrzebuję dwóch potworów Cyberse poziomu 3 lub wyższego. Ustawiam ROM Cloudię i Zaporowego Defensera na Strzałach Łącznika!" Jego potwory zamieniły się w niebieską energię i weszły w górną i prawą strzałkę. "Łączenie obwodu! Łącznikowe Przywołanie! Oto Łącznik drugiego stopnia, Elfaza!" Mężczyzna o długich blond włosach, ubrany w niebieską tunikę, srebrne ochraniacze na nogi i zielony szalik, wyłonił się z portalu na lewej Strzale Łącznika Gwiezdnego Cyklu.

Elfaza ATK 2000 LINK-2 ↑→

"Efekt Elfazy daje mu dodatkowe 300 punktów ataku za każdego potwora obok jego Łącznika!" powiedział Ai. "A skoro ma Drakonida i Gwiezdny Cykl obok siebie, oznacza to podwójne doładowanie!"

Elfaza ATK 2000→2600

"A efekt Wszechświata Cynet zwiększy jego punkty ataku o dodatkowe 300 punktów." dodał Yukako.

Elfaza ATK 2600→2900

"Ponadto aktywuję też zdolność Zaporowego Defensera. Jeśli opuścił pole jako materiał do Łącznikowego Przywołania, mogę przywołać innego Zaporowego potwora z mojej talii. Przybądź, Zaporowe Widmo!" Mniejsza, fioletowa wersja Zaporowego Smoka pojawiła się na polu w pozycji obronnej, na lewej dolnej Strzale Łącznika Drakonida Kodującego Cyklu.

Zaporowe Widmo ATK 2000 OBR 1300 POZ: 5

"I na tym kończę moją turę." oznajmił Yukako.

"A skoro zdecydowałeś się zakończyć turę, ja mogę aktywować specjalną zdolność Smoka Galaktyki Satelitarnej!" odpowiedział Mizar. "Mogę wybrać jedną kartę z mojej talii i umieścić ją na samej górze mojej talii."

"Hej, a czy to nie jest trochę przesadzone?" zapytał się Ai.

"Ten Łącznikowy Potwór to bardziej karta wsparcia." zauważył Zi-O II. "Patrząc wstecz, wychodzi na to, że taktyki Mizara skupiają się wokół Tachionowego Smoka, a Smok Galaktyki Satelitarnej był najwyraźniej potrzebny na wypadek, gdyby Mizar stracił swoją Liczbę. Cokolwiek teraz dobierze, zapewne wykorzysta na odzyskanie swojego atutowego potwora."

"Nie mylisz się." zapewnił go Mizar, kiedy z talii wysunęła się jedna karta. Wziął ją do ręki i spojrzał na nią, po czym umieścił ją na wierzchu talii. "Przyznam, że zaimponowałeś mi, Kogami. Dobrze wiedzieć, że nie straciłeś zimnej krwi. Ale to nie wystarczy, żeby pokonać mnie, ani tym bardziej Akademii Pojedynków! Żeby to zrobić, musisz balansować między swoim wewnętrznym światłem i mrokiem!"

Oczy Yukako rozszerzyły się, słysząc to. Te słowa brzmiały dość niepokojąco znajomo.


Retrospekcja...

"Miałeś takie chwile, kiedy to myślałem, że mnie pokonasz." powiedział Zane, podchodząc do Yukako, który zaczął powoli wstawać. "Ale koniec końców twoja rezolutność upadła. A to dlatego, że wyczułem w tobie wahanie co do swojej mrocznej strony. Dopóki nie będziesz w stanie sprawnie się pojedynkować przy użyciu wewnętrznego światła i mroku, nigdy nie pokonasz mnie, ani tym bardziej Yuriego."


Yukako zacisnął zęby, patrząc na Mizara, lecz potem jego uwagę przykuło ciche drżenie jego prawej ręki. Czyżby Mizar... wiedział o jego pojedynku z Zane'm?

"Jeśli pozwolisz, żeby strach przed własnym zatraceniem się w mroku wziął górę, to tym samym oddasz Liderusowi pojedynek walkowerem!" rzucił Mizar. "A patrząc na to, ile szkód wyrządził temu światu, nie pozwolę, żeby jakiekolwiek wahanie tkwiło wewnątrz ciebie, nawet jeśli miałbym się posunąć do współpracy z moim własnym chaosem!"

"O czym ten koleś gada?" zapytał się Ai.

"Moja kolej..." zadeklarował Exceedianin, a jego prawą rękę spowiła ciemnoróżowa aura. "DOBRANIE CHAOSU!" krzyknął, zamaszystym ruchem dobierając kartę i ujawniając ją Yukako i Ignisowi. "Aktywuję Zaklęcie! Podnosząca Rangę Magia, Siódma!"

"Siódma?" powtórzył Yukako, patrząc na Kartę Zaklęcia. Karta przedstawiała kosmos z czerwono-fioletowymi mgławicami oraz fioletowy obiekt z czerwonym klejnotem, przypominający fleur-de-lis. Siedem punktów na obiekcie lśniło światłem, połączonych nicią elektrycznej energii. "To dziwne. Czemu tak dobrze pamiętam ją i jej..." zastanawiał się Yukako, nim jego oczy się rozszerzyły, kiedy do niego dotarło. Nie wiedział jak... ale wiedział, do czego zmierzał Mizar. "O nie!"

"Ta karta najpierw wezwie moją Liczbę z Cmentarza. Wzbij się w przestworza jeszcze raz, Galaktycznooki Tachionowy Smoku!" oznajmił Mizar, kiedy z mrocznego portalu wyłonił się czarny, mechaniczny smok.

Liczba 107: Galaktycznooki Tachionowy Smok ATK 3000 OBR 2500 RANGA: 8

"A teraz... nakładam Galaktycznookiego Tachionowego Smoka Rangi 8!" kontynuował Exceedianin, a jego smok zamienił się w magentowy strumień energii, który wleciał do mrocznego portalu na górze. "Za pomocą tego potwora odbudowuję Sieć Nałożenia! Chaotyczna Exceedowa Ewolucja!" Yukako i Ai zasłonili oczy rękami, kiedy z portalu wystrzelił oślepiający wybuch światła.

"Cokolwiek to jest, raczej odechciewa mi się z tym kumplować!" krzyknął Ai, starając się nie dać oślepić. Zaś Yukako lekko odsunął ręce i zmrużył oczy; w pewnym stopniu forma awatara była zewnętrzną warstwą ochronną, ale i tak wybuch światła był na tyle rażący, żeby zmusić Łącznikowca do zasłonięcia oczu. Ale po paru sekundach jego różnobarwne oczy zaczęły się przyzwyczajać światła na tyle, żeby mógł ujrzeć wyłaniający się z portalu ogromny obiekt. Najpierw był złoty grot, który zdawał się powiększać, potem czerwone i niebieskie kamienie osadzone na bokach ostrosłupowych ścian, a na końcu dwa wysunięte na boki groty oraz złoty kryształ. Ogólnie przypominało to złotą wersję formy wejściowej Liczby 107.

"Wzywam cię, Liczbo Chaosu 107!" intonował Mizar, a złoty klin zaczął się rozkładać, powoli tworząc nowe ciało. "Mocy Bariana zrodzona z chaosu, przepłyń przez moją Liczbę i obdarz ją wielką siłą! Staw czoła multiwersum i rozpal nowe życie w mojej wielkiej bestii!" Ciało wytworzyło parę ogromnych dolnych kolczastych kończyn pokrytych złotą zbroją i czerwonymi kamieniami, a z tyłu wyrosło kilka metalowych ogonów. Z pleców wyrosła para olbrzymich skrzydeł emanujących złotym światłem, a na końcu z ciała wyrosły trzy smocze głowy przypominające głowę Tachionowego Smoka, a ich szyje miały rząd ostrych kolców. "Wyłoń się, Neo Galaktycznooki Tachionowy Smoku!" Wszystkie trzy głowy ryknęły wściekle, kiedy smok pojawił się na wolnej Extra Strefie, a przed nim zmaterializował się kryształ magentowy z ciemnożółtymi płytami, tworzący coś na podstawie rombowej tarczy.

Liczba C107: Neo Galaktycznooki Tachionowy Smok ATK 4500 OBR 3000 RANGA: 9 OU: 1

"Łosz, ty usterkowa usterko!" krzyknął Ai, przerażony rozmiarem złotego trójgłowego smoka. Yukako zmarszczył brwi. 4500 punktów ataku i ranga 9 nie zwiastowały nic dobrego. A skoro ten smok był ewolucją Tachionowego Smoka, to i jego zdolności mogły przybrać na sile.

Mizar zaśmiał się złośliwie. "Hahahahah! Przypatrz się dobrze, Kogami! Oto ewolucja mojego treningu!" oznajmił, nim przeskoczył na kolejną platformę i podniósł Kartę Akcji. Ale może podbijemy stawkę, grając Zaklęciem Akcji, Ładuj i Wal! Mój Neo Galaktycznooki otrzyma 600 punktów ataku, a ty otrzymasz 600 punktów obrażeń!" Z karty wystrzeliła czerwona strzała, która poleciała w stronę Yukako, który wskazał na swoje pole.

"Nie tak szybko! Aktywuję Pułapkę, Rozbicie Cyberse!" skontrował Yukako, ujawniając zakrytą kartę. "Jeśli kontroluję potwora Cyberse, a aktywował się efekt, który zmienia punkty ataku jednego potwora na polu, Rozbicie Cyberse neguje aktywację!" Zaklęcie Akcji pękło na kilka kawałków. "A kiedy to się stanie, dobieram kartę."

"Hpfm. Jak tam chcesz." prychnął Mizar. "Szkoda tylko, że nie wykorzystasz tej karty! Aktywuję specjalną zdolność Neo Tachionowego Smoka! Odłączając Jednostkę Nałożenia Chaosu, nie tylko mogę zanegować efekty pozostałych kart na polu, ale i też przekroczyć czas i przywrócić wszystkie karty do stanu, w jakim były na początku tury!"

"Żartujesz sobie?!" krzyknął Ai, kiedy przypominający tarczę magentowy kryształ zamienił się w strumień energii, który wszedł do paszczy środkowej głowy trójgłowego smoka, podczas gdy Yukako tylko rozszerzył oczy, zszokowany.

Liczba C107: Neo Galaktycznooki Tachionowy Smok OU: 1→0

"Czas się cofa, a ja jestem władcą tego, co było i co będzie!" krzyknął Mizar. "Tyran Czasu!" Wszystkie trzy głowy smoka ryknęły głośno, a jego mechaniczne ciało zaczęło emitować różnokolorową energię, nawet zamieniając kolory potworów, kart, a nawet Zi-O II i Ignisa na negatywne wersje. Łącznikowiec obserwował, jak z każdym słyszalnym dźwiękiem tykania zegara czas zaczął się cofać. Karta dobrana przez Yukako zniknęła, Rozbicie Cyberse pojawiło się na polu w pozycji zakrytej, zdobyta przez Mizara Karta Akcji również się pojawiła i zniknęła, a Podnosząca Rangę Magia zmaterializowała się w jego ręku. Po chwili różnobarwne światła zniknęły i znów wszystko odzyskało swoje kolory.

"Eee... Yukako, wyjaśnisz mi, co się właśnie stało?" zapytał się Ai, nerwowo drapiąc tył głowy.

"Ta Liczba Chaosu właśnie cofnęła czas i stan pola do początku tury Mizara." odpowiedział Yukako. Wciąż był zdumiony, a jego myśli pędziły z prędkością pociągu pospiesznego; był przekonany, że po spotkaniu swoich odpowiedników, odkryciu mrocznej mocy i innych niewytłumaczalnych logicznie zjawiskach nic go nie mogło już zaskoczyć. Ale fakt, że Karta Potwora była w stanie manipulować czasem i go cofnąć? To kompletnie łamało wszelkie znane prawa fizyki. "Gdyby Roken tu był, on też by w to nie uwierzył. A przez ten efekt Wszechświat Cynet nie wzmocni moich potworów."

Elfaza ATK 2900→2600

Łącznikowy Smok Gwiezdnego Cyklu ATK 2800→2500

Drakonid Kodującego Cyklu ATK 1600→1300

"Skołowany? Zapewne tak." zadrwił Mizar, po czym się zgiął i podniósł leżącą na platformie Kartę Akcji i pokazał ją swojemu przeciwnikowi. Yukako zmarszczył brwi; to była Karta Akcji, Ładuj i Wal. "Historia lubi się powtarzać. A ja powtórzę swój ruch, wykorzystując Ładuj i Wal! Pożegnaj się ze swoimi 600 punktami życia, a mój Neo Galaktycznooki otrzyma 600 punktów ataku!"

"W takim razie ja też powtórzę swój ruch! Używam Rozbicia Cyberse jeszcze raz, żeby zanegować Kartę Akcji!" odpowiedział Yukako, lecz tym razem Mizar pozostał niewzruszony.

"Zapomniałeś, co wcześniej powiedziałem? Ja panuję nad przeszłością i przyszłością! Kiedy mój Tachionowy Smok cofnie czas, do końca tej tury tylko ja mam władzę nad tym, które karty na polu mogą być aktywowane!"

"To chyba najbardziej porąbany efekt, jaki widziałem!" rzucił Ai, oburzony. Yukako musiał się zgodzić; z Neo Galaktycznym Tachionowym Smokiem na polu Mizar praktycznie miał pełną kontrolę nad daną turą. Ale nie miał w tej chwili czasu, by nad tym pomyśleć, gdyż z aktywowanej przez Mizara Karty Zaklęcia wyleciała czerwona strzała, która ugodziła Łącznikowca w prawe ramię. Yukako mocno zacisnął zęby, kiedy musiał wyrwać z siebie strzałę, a trójgłowy złoty smok ryknął, czując przypływ mocy.

Liczba C107: Neo Galaktycznooki Tachionowy Smok ATK 4500→5100

Zi-O II: 2100→1500 LP

"A teraz jeszcze wyżej podniosę poprzeczkę, wyposażając mojego Neo Galaktycznookiego w Działo Tachionowe!" Do dolnych kończyn złotego smoka doczepiło się wielkie działo akceleratora, które potem wysunęło parę dział szynowych, które wydłużyły się niemal do dwukrotnej długości Liczby Chaosu. "Oczywiście będzie to kosztowało mojego smoka 500 punktów ataku..."

Liczba C107: Neo Galaktycznooki Tachionowy Smok ATK 5100→4600

"...ale teraz, ilekroć mój smok zaatakuje, mogę obniżyć jego atak o połowę i ponownie uderzyć!" kontynuował Mizar. "A wiecie, co jest w tym najlepsze? Że mogę powtarzać ten efekt tak długo, dopóki mój Neo Tachionowy Smoka ma więcej, niż 500 punktów ataku!"

"Oh. To nie mamy się czym martwić." powiedział smętnie Ai, zwracając uwagę Yukako.

"Poważnie?" zdziwił się Zi-O.

"Nie, ten pokręcony gospodarz i jego trójgłowa Godzilla przerobią nas na papkę!" jęknął Ignis, szlochając. "Nie zostanie z nas nawet materiał na grzankę, ale na pewno dosyć, ile się zmieści na łyżeczce do herbaty!"

"Pora na solidną porcję destrukcji!" rzucił Mizar. "Lecz najpierw aktywuję efekt Tachionowej Furii na moim Cmentarzu." Karta przedstawiała Galaktycznookiego Tachionowego Smoka strzelającego promieniem, który niszczył rząd tablic. "To jedna z kart, które trafiły na Cmentarz przez efekt Wybawienia Króla Smoków. A teraz, mój Neo Galaktycznooki Tachionowy Smoku, rozpocznij pożogę zniszczenia od Drakonida Kodującego Cyklu! Ostateczna Tachionowa Spirala Zniszczenia!" Wszystkie trzy głowy smoka uniosły się i wystrzeliły złoty płomienisty promień w stronę potwora Cyberse.

"ZRÓB COŚ!" krzyknął Ai.

"Nie musisz się drżeć!" odpowiedział Yukako. "Aktywuję efekt Magnetycznego Wróblostracha Cyberse z mojej ręki! Odrzucając go, nie otrzymuję żadnych obrażeń!" Płomienie uderzyły w Drakonida, niszcząc go, po czym skierowały się w stronę Yukako, kiedy nagle na ich drodze pojawiła się cybernetyczna wersja Złomo-Żelaznego Wróblostracha. Czerwona optyka pod zużytym hełmem zaświeciła się, generując tarczę wokół Yukako, chroniąc jego i Ignisa przed płomieniami.

Mizar zmarszczył brwi. "Więc przetrwaliście pierwszy atak. Ale z powodu odejścia Drakonida, wasz Elfaza traci 300 punktów ataku."

Elfaza ATK 2600→2300

"Wiemy o tym. Ale ty zapewne nie wiesz o drugiej zdolności Magnetycznego Wróblostracha." odpowiedział Yukako. "Jeśli kontroluję potwora Cyberse podczas negacji obrażeń, mogę dobrać kartę. A jeśli ta karta to Karta Potwora, to wtedy mogę dobrać jeszcze jedną, a potem przywołać tamtego potwora w zakrytej pozycji." Dobrał kartę i spojrzał na nią. "Chyba jednak szczęście mnie nie opuściło; to Karta Potwora, więc dobieram kolejną kartę, a mój potwór zostaje wezwany na pole!" Zakryta karta pojawiła się na polu Yukako.

"To raczej nic nie zmieni, ponieważ teraz pozbawiam mojego Neo Galaktycznookiego połowy punktów ataku, aby uderzył ponownie!" Ciało złotego smoka otoczyła czerwona aura, która powędrowała do bliźniaczych dział szynowych.

Liczba C107: Neo Galaktycznooki Tachionowy Smok ATK 4600→2300

"Och, i byłbym zapomniał. Jeśli mój Tachionowy potwór zaatakował, efekt Tachionowej Furii pozwoli mi odesłać jedno Zaklęcie lub Pułapkę z twojego pola z powrotem do twojej talii."

"Co?" sapnął Yukako.

"Od czego by tu zacząć? Pomyślmy..." zadrwił Mizar, udając, że rozmyśla nad wyborem. "Hmm... widzę, że kiedy Kwantowy Smok Cyberse jest na Strefie Wahadła, jest traktowany jako Karta Zaklęcia. Myślę, że zacznę od niego." Biało-niebieski smok ryknął w agonii, nim zniknął z błękitnego filaru i trafił do Pojedynkowego Dysku Yukako. "Neo Galaktycznooki, pora na drugi atak!" Przez działa szynowe przepłynął strumień energii, tworząc między nimi biało-złotą kulę, która potem wystrzeliła strumień tachionowej energii w stronę Elfazy.

"Nie wiem, czemu się porywasz na atakowanie Elfazy, ale to nie jego zniszczysz!" oznajmił Yukako. "Magnetyczny Wróblostrach przekierowuje twój atak na mojego ustawionego potwora. A tym potworem jest Odnawiacz Danych!" Zakryta karta odwróciła się, a na niej zmaterializował się czworonożny potwór przypominający mechanicznego oposa z dwoma torbami po bokach i z czerwonymi goglami na twarzy.

Odnawiacz Danych ATK 800 OBR 300 POZ: 3

"A skoro go odwróciłeś do pozycji odkrytej, jego efekt podniesie moje punkty życia o 800!"

Zi-O II: 1500→2300 LP

"Ale i tak nie przeżyje tego ataku!" przypomniał Mizar, kiedy promień tachionowy przebił mechanicznego oposa, niszcząc go. "A więc twój Wróblostrach nie tylko przywołuje potwora, ale i też zmienia cel ataku na niego. Dzięki temu już wiem, czego się po nim spodziewać." Wskazał na pole Yukako. "A ponieważ mój Tachionowy Smok zaatakował, Tachionowa Furia odeśle kolejną kartę z powrotem do twojej talii! Tym razem będzie to karta obok twojego Rozbicia Cyberse!" Zakryta karta Yukako pękła na kawałki, po czym powędrowała do talii Łącznikowca. Mizar spojrzał na wyświetlacz swojego Pojedynkowego Dysku. "Hmm... więc ta druga karta to Sygnał Cyberse, który doda potwora Cyberse z twojej talii do ręki, jeśli otrzymasz obrażenia. Cwane, ale nieefektywne."

"To jeszcze nie koniec!" odpowiedział mu Zi-O II. "Kiedy Odnawiacz Danych zostanie zniszczony, mogę go ponownie przywołać w pozycji zakrytej!" Zakryta karta Yukako ponownie pojawiła się na polu. "Problem w tym, że jeśli za drugim razem zostanie zniszczony, to wówczas muszę go wygnać."

"Zatem nie będę tracić czasu!" oznajmił Mizar. "Działo Tachionowe poświęci kolejną połowę siły, aby mój smok ponownie zaatakował!"

Liczba C107: Neo Galaktycznooki Tachionowy Smok ATK 2300→1150

"Ognia!" Działa szynowe ponownie wystrzeliły niszczycielski promień, który skierował się w stronę zakrytej karty przeciwnika. Wówczas karta się odwróciła, ponownie ujawniając mechanicznego oposa.

Odnawiacz Danych ATK 800 OBR 300 POZ: 3

"Po co to robi?" zastanawiał się Ai. "Przecież tym samym nasze punkty życia się zwiększą."

Zi-O II: 2300→3100 LP

Promień tachionowy uderzył w Odnawiacza Danych, niszcząc go. "Teraz nie będziesz mógł go ponownie przywołać, bo, jak sam powiedziałeś, za drugim razem zostanie wygnany!" powiedział Mizar. "A skoro zaatakowałem jeszcze raz, Tachionowa Furia odbierze ci kolejną kartę! A konkretnie Rozbicie Cyberse!" Yukako zacisnął zęby, kiedy kolejna z jego kart weszła do jego talii, tasując ją. "Właśnie pozbawiłem cię wszelkich sposobów na przetrwanie tej tury!"

"Może ograniczyłeś moje opcje, ale wciąż mam Elfazę i Łącznikowego Smoka Gwiezdnego Cyklu. A twój potwór nie jest na tyle silny, żeby zniszczyć któregokolwiek z nich."

"Wiem o tym." odpowiedział Mizar. "Dlatego właśnie użyję drugiej specjalnej zdolności Smoka Galaktyki Satelitarnej!"

"To on ma jeszcze coś w zanadrzu?!" zapytał z niedowierzaniem Ai. Yukako zmrużył oczy; to nie brzmiało dobrze.

"Podczas Fazy Bitewnej mogę wygnać mojego Łącznikowego Potwora i przekazać jego energię mojemu Smoczemu Potworowi Xyz z atrybutem Światła." Mniejszy, mechaniczny smok rozpadł się na cząsteczki, które potem zostały zaabsorbowane do ciała Neo Galaktycznookiego. "Na czas tej tury twoje obrażenia bitewne będą zredukowane o połowę... ale to i tak uczciwa cena, bo teraz punkty ataku Neo Galaktycznookiego Tachionowego Smoka zostaną ustawione 100 i pomnożone przez jego własną wartość, jaką reprezentuje jego Liczba!"

"100 punktów ataku razy wartość jego Liczby?" zdziwił się Ai.

"Najwidoczniej mówi o liczbie w jego nazwie." mruknął Yukako, nim jego oczy się rozszerzyły. "Jest Liczbą 107. A to oznacza...!"

Liczba C107: Neo Galaktycznooki Tachionowy Smok ATK 1150→10700

"10700 punktów!?" krzyknął Ai, wybałuszając oczy.

"Dokładnie!" zaśmiał się Mizar. "Działo Tachionowe, przygotuj mojego smoka do kolejnego ataku!" Aura przepłynęła przez ciało trójgłowego smoka do dział szynowych.

Liczba C107: Neo Galaktycznooki Tachionowy Smok ATK 10700→5350

"Ognia! Zniszcz Łącznikowego Smoka Gwiezdnego Cyklu!" Wystrzał promienia powtórzył się i trafił w ciemnoniebieskiego smoka Yukako. Gwiezdny Cykl ryknął w bólu, nim eksplodował, odrzucając Yukako do tyłu.

Zi-O II: 3100→1675 LP

Elfaza ATK 2300→2000

Mizar uśmiechnął się mentalnie, zadowolony z efektów swojej strategii, po czym spojrzał na wyświetlacz swojego Pojedynkowego Dysku. "Rozumiem. Jeśli Wszechświat Cynet opuści pole, wyśle wszystkie potwory, jakie są na Extra Strefach, na Cmentarz. A ponieważ ten efekt aktywuje się poza polem, nie mogę tego zatrzymać." zauważył. "Teraz nie skorzystam z Tachionowej Furii, ale to nie powstrzyma mojego Neo Galaktycznookiego przed kolejnym atakiem!"

Liczba C107: Neo Galaktycznooki Tachionowy Smok ATK 5350→2675

"Pożegnaj się ze swoim ostatnim potworem!" Po raz kolejny promień został wystrzelony w stronę Yukako i jego potwora, lecz tym razem przeciwnik nie okazał zaniepokojenia.

"Aktywuję zdolność Ratowniczego Przeplotu w mojej dłoni!" odpowiedział Zi-O II, kiedy atak dosięgnął Elfazę, niszcząc go. "Kiedy atakujesz mojego potwora Cyberse, który jest w pozycji ataku, mogę odrzucić Ratowniczy Przeplot, aby zmniejszyć obrażenia bitewne do 0."

"Użyłeś go, aby ocalić siebie od marnych 330 punktów obrażeń?" zapytał się Mizar. "Ciekawe, ile to będzie warte w najbliższym czasie. A tymczasem ponownie obniżę atak mojego Neo Galaktycznookiego dla kolejnego ataku!"

Liczba C107: Neo Galaktycznooki Tachionowy Smok ATK 2675→1338

"Ognia jeszcze raz, Galaktycznooki! Nie żałuj mocy!" rozkazał Mizar. Działa szynowe ponownie wystrzeliły promień tachionowy, który tym razem uderzył w Yukako, ponownie odrzucając go do tyłu.

Zi-O II: 1675→1006 LP

"I pamiętaj; dopóki mój smok ma przynajmniej 500 punktów ataku, Działo Tachionowe może mu pozwolić atakować w kółko i w kółko!"

Liczba C107: Neo Galaktycznooki Tachionowy Smok ATK 1338→669

Rozległ się kolejny wystrzał z działa. Yukako ledwo zdążył stanąć na nogi, kiedy siła uderzenia jeszcze raz odrzuciła go do tyłu.

Zi-O II: 1006→671 LP

"Neo Galaktycznooki, zaatakuj Yukako po raz kolejny!" rozkazał Mizar.

Liczba C107: Neo Galaktycznooki Tachionowy Smok ATK 669→335

Yukako lekko poruszył głową, by ujrzeć jak kolejny promień zostaje wystrzelony z dział szynowych. Zmuszając każdy mięsień swojego ciała, Łącznikowiec przewrócił się na bok, w porę unikając bezpośredniego uderzenia, ale wywołany wybuch i tak odrzucił go niczym szmacianą lalkę. Obraz Zi-O II mocno prześwitywał, aż w końcu się rozpadł, ujawniając Yukako.

Zi-O II: 671→503 LP

"Yukako!" krzyknął Ai, potrząsając natarczywo ramieniem swojego partnera. "Wszystko w porządku? Powiedz coś, brachu!"

"Nhhh..."

"Uff, na szczęście wciąż działasz..." odetchnął z ulgą Ai, by zaraz spojrzeć gniewnie na Mizara. "Ty, masz jakieś kompleksy? Nie musiałeś tak szaleć z tymi atakami!"

"Zrobiłem to, co konieczne, aby mu pomóc." odpowiedział Exceedianin.

"Pomóc? Pomóc!?" wypalił Ai, wkurzony. "Ty dziwny Bariano-jak-mu-tam; wyprowadziłeś atak aż osiem razy i to przy użyciu olbrzymiego trójgłowego gada! Taką taktyką wybiłbyś całą armię Sił Obelisku w pień! Jak taki brutalny szturm miałby pomóc mojemu partnerowi? Przyszliśmy, aby się dowiedzieć, o co do licha chodzi z tymi pięcioma wymiarami i smokami, a ty zamiast zwyczajnie odpowiedzieć, zadeklarujesz walkę! A Yukako i tak miał ciężką drogę od czasu walki z tym trepem w czerni od Cyber Smoków-"

Wówczas Ai stanął jak wryty, kiedy coś sobie uświadomił. Czemu wcześniej o tym nie pomyślał? "...czy ty obserwowałeś pojedynek mojego koleżki i Zane'a Truesdale'a?"

Mizar pokręcił głową. "Nie. A przynajmniej nie na żywo." Spojrzał na swojego złotego smoka. "Mój Galaktycznooki Tachionowy Smok jest jedyny w swoim rodzaju, ponieważ w pewnym stopniu potrafi się łączyć ze strumieniem czasu, chociaż nie potrafi przewidywać przyszłości ani też zaglądać daleko w przeszłość. To właśnie dzięki niemu miałem podgląd na pojedynek między twoim ludzkim partnerem a jego przeciwnikiem." Mizar zmarszczył brwi. "Nie sądzę, żebyśmy się zrozumieli, ale oboje mamy w sobie mrok, który stanowi część nas."

"Mrok?" powtórzył Ai. "Czyżby ten facio wiedział o tej mrocznej sile, która drzemie w Yukako, Yuyi i reszcie tych sobowtórów?"

"Jak sam widzisz, stanowczo się różnię od innych Exceedian, a zwłaszcza od Kite'a. Dawno temu sądziłem, że jestem zwykłym studentem Szkoły Heartland, a moja rywalizacja z Kite'm o tytuł 'Mistrza Galaktycznookich' nie była wypaczona. Ale pewnej nocy wszystko się zmieniło." wyjaśnił Mizar, patrząc na swoją otwartą dłoń. "Zacząłem miewać dziwne wizje. Wizje, w których moja rywalizacja z Kite'm była bardziej zaciekła. Wizje, w których jako młode dziecko spotkałem na pustyni ogromnego wężowatego smoka, który przedstawił się jako Jinlon. Wizje.. w których walczyłem zaciekle z ludźmi w imię jakiegoś 'Świata Barian'." Ręka Mizara zaczęła się trząść. "To było okropne, przez co nie mogłem usnąć. A brak snu obijał się na moim zdrowiu i na moich umiejętnościach pojedynkowych."

Mizar zwęził oczy. "W pewnym stopniu inwazja Fuzjonitów była dla mnie błogosławieństwem. Gdybym został z innymi, mógłbym nieumyślnie wywołać nieodwracalne szkody, zwłaszcza kiedy mój Tachionowy Smok przybierał na sile. Po odejściu z miasta natknąłem się na te ruiny. Kiedy dotarłem aż tutaj, wizje stały się bardziej wyraźniejsze. W końcu do mnie dotarło, że jestem inny od reszty tego świata. Jakbym był siłą wyrwany z innego świata czy nawet z innej osi czasu."

"Łoł... a myślałem, że to sobowtóry Yukako i Verdii to najbardziej pokręcona rzecz, jaką spotkałem w swojej karierze." mruknął Ai.

"Świadomość, że mogłem należeć do mrocznych istot, które w przeszłości chciały zniszczyć świat, do dziś napawa mnie niepokojem." oznajmił Mizar. "To... mroczne dziedzictwo stało się moim wewnętrznym mrokiem. Kiedy inni walczyli przeciwko Fuzjonitom i ich potwornym maszynom, ja po prostu egzystowałem w tych ruinach, nie wiedząc, co zrobić. Czasem wychodziłem na zewnątrz, żeby znaleźć kilku fuzyjnych żołnierzy i wyładować na nich swoją frustrację. Ale i to mi nie pomogło." Exceedianin spojrzał w górę nocnego nieba. "I wtedy miałem kolejną wizję. Wizję... której nie mogłem zapomnieć."


Retrospekcja...

Mizar zamrugał. W jednej chwili był w podziemnych ruinach posiadłości, a teraz... stał na skalnym podłożu, z Ziemią na widoku. "Jak? Jakim cudem znalazłem się na księżycu?" zastanawiał się blondyn, kiedy uwagę przykuł nagły wybuch światła. Exceedianin gwałtownie się odwrócił, a jego oczy rozszerzyły się w szoku.

Nie był sam na księżycu. Oprócz niego był Kite w jakimś skafandrze kosmicznym oraz osoba przypominająca obcą wersję Mizara i wyglądali, jakby się pojedynkowali. Oboje stali w wielkim kraterze, otoczeni przez kamienne tablice, a nad ich głowami był wielki wybuch energii spowodowany starciem dwóch promieni. Jeden był wystrzeliwany przez złotego, trójgłowego smoka, a drugi pochodził od emanującego błękitną energią smoka w ciemnoniebieskim pancerzu.

"Neo Galaktycznooki Tachionowy Smok i Galaktycznooki Pierwotny Smok..." mruknął Mizar. Ale skąd w ogóle znał imiona tych smoków? Przecież nigdy się z nimi nie spotkał. I dobrze pamiętał, że Kite używał Galaktycznookiego Cyfronicznego Smoka.

"Jaki masz problem, Mizar?" nagły głos wyrwał blondyna z zamyślenia. Ten głos należał do Kite'a, który najwyraźniej zwracał się do swojego przeciwnika. "Dlaczego tak bardzo gardzisz ludźmi?"

"Mam swoje powody, jeśli musisz wiedzieć." prychnął obcy Mizar, na co Exceedianin zmarszczył brwi. Przecież nigdy nie brzmiał tak nieczule... czy brzmiał?

"Myślę, że coś się stało, co sprawiło, że uwierzyłeś, że ludzie są twoimi wrogami i to spowodowało twoją nieufność do nas wszystkich." naciskał Kite. "Więc zaufałeś tylko smokom, mam rację? Widzę to w twoich oczach! Opowiadają historię o więzi, jaka łączy cię ze smokami."

"Więź ze smokami..." powtórzył ludzki Mizar, po czym spojrzał na kulę światła, która nadał tworzyły zderzające się promienie smoków. Ale potem ujrzał w niej coś dziwnego.

Ujrzał wioskę, która stał w płomieniach. Ujrzał ludzi, którzy bezkarnie atakowali każdego, kto wchodził im w drogę. Ale najdziwniejsze było to, że ujrzał młodszą wersję siebie, tylko bez czerwonych znamion i kaduceusza. "To... to ja?" zapytał się Mizar, zdumiony.

"Zabrali moją mamę i tatę." wyszeptała młodsza wersja Mizara. Blondyn obserwował, jak obraz płonącej wioski zamieniał się na młodego Mizara, który bez przerwy kroczył przez pustynię, która chyba nie miała końca. Kroczył upalnymi dniami i zimnymi nocami.

"To ludzie porwali moich rodziców i osierocili mnie." rozległ się głos obcego Mizara. "Wędrowałem sam przez to, co wydawało się wiecznością. Ostatecznie zemdlałem, wyczerpany głodem i wyczerpaniem." Młody Mizar pokazany w sferze światła upadł na piaski pustyni, a zachód słońca został zastąpiony nocą. "Właśnie gdy bałem się, że nie dam rady, cud dał mi nowy początek."

Mizar zamrugał, patrząc jak w ręku młodszej wersji siebie zmaterializowała się karta. Młodszy Mizar podniósł się i spojrzał na nią, kiedy nagle przed nim pojawiły się cząsteczki światła, które potem połączyły się, tworząc długiego wężowatego chińskiego smoka o białych łuskach i powiewającej grzywie. "Ten smok..." mruknął Mizar. Znów miał to uczucie, jakby znał tego smoka. "Jinlon...?"

"Smok przyszedł mi z pomocą, ratując mnie od drzwi losu." kontynuował obcy Mizar, kiedy obraz w sferze się rozmył. "Smok stał się moją nową rodziną. Od tamtej chwili smoki zyskały moje dożywotnie zaufanie. Ludzie, tacy jak ty, przynosząc mi tylko nieszczęście, zyskali moją wieczną pogardę."

"Pogardę..." powtórzył ludzki Mizar. "Prawie tak samo czułem, kiedy ci Fuzjonici zaatakowali..."

"Nie różnimy się aż tak bardzo, Mizar." Ludzki Mizar zamrugał, słysząc głos Kite'a skierowany do swojego przeciwnika. "Zacząłem pojedynkować się smokami dla mojej rodziny, aby uratować ich przed krzywdą. Wtedy nie miałem pojęcia, że użycie Galaktycznookiego zmieni ścieżkę mojego życia tak dramatycznie. Doprowadziło mnie to ostatecznie do konfrontacji z Yumą i Astralem. Poznałem ich, a także Sharka i innych. Skończyło się na tym, że zaangażowałem się w ich przygody."

Oczy Kite'a lekko się zwęziły. "Chyba to jest różnica między tobą a mną. Ty zacząłeś nie ufać ludziom. Ja zaczynałem im nie ufać, ale z czasem, stając się użytkownikiem Galaktycznookich, nauczyłem się dostrzegać ich wartość."

"Wartość..." powtórzył ludzki Mizar, kiedy nagle całe otoczenie wokół niego zaczęło się zniekształcać. Exceedianin na chwilę zasłonił oczy rękami, aby nie dać się oślepić, by po chwili zorientować się, że był z powrotem w podziemnej posiadłości.

"[Nigdy nie zapomniałem tamtego momentu. W przeciwieństwie do poprzednich obrazów, ten był najbardziej wyraźny i pouczający. Zacząłem rozumieć, że mój wewnętrzny mrok wcale nie został stworzony przez najeźdźców z innego wymiaru. Tak naprawdę narodził się w moim poprzednim życiu, jeśli to było możliwe. Nie wiem jak, ani kiedy. Ale wsłuchując się w słowa tamtego Kite'a i mojego obcego ja nie mogłem dopuścić, abym znienawidził ludzi za to, co zrobili. Badając uważniej moją nową pieczarę, natrafiłem na dziwne zapiski, które wydawały się pochodzić ze świata, w którym Pojedynkowe Potwory były prawdziwe i miały rozwiniętą inteligencję. Mimo barier językowych, zdołałem odcyfrować zapiski i odkryć sposób stania się silniejszym.]"


"Stać się silniejszym?" powtórzył Ai. "Masz po swojej stronie dwa wielgachne smoki, które potrafią bawić się czasem, a ty chciałeś być jeszcze silniejszy?"

"To nie kwestia siły gracza, a kwestia siły samej własnej istoty." powiedział Mizar. "Zrozumiałem, że jeżeli dalej będę toczył wewnętrzną walkę z moim mrocznym dziedzictwem, nigdy nie będę silny. Więc zamiast walczyć zdecydowałem się zaakceptować fakt, że byłem kosmitą. Moje myśli wówczas skupiły się na jednym celu: odkrycia powiązania dawnych czasów z czterema, a teraz pięcioma wymiarami. Trzymałem się mojej ludzkiej natury, jednocześnie panując nad Bariańskimi mocami, które we mnie spoczywały. Ludzkie światło i wewnętrzny mrok są jak dwie strony tej samej monety. Korzystając z obu stron, można zyskać jeszcze większą siłę."


Retrospekcja...

"Dopóki nie będziesz w stanie sprawnie się pojedynkować przy użyciu wewnętrznego światła i mroku, nigdy nie pokonasz mnie, ani tym bardziej Yuriego."


"Dlatego, jeśli twój partner ma przezwyciężyć swoje ograniczenia i powstrzymać Liderusa przed ostateczną pomyłką, musi zaakceptować swoją mroczną siłę jako część siebie!" krzyknął Mizar. "Nie może z nią walczyć, bo to tylko ją wzmacnia, a jego osłabia!"

"Wierz mi, nie jesteś pierwszy, który starał się zgrywać terapeutę!" odpowiedział Ai. "A póki co, twoje metody-"

"...skończyliście... swoje przekomarzania?" Mizar i Ai zamrugali, słysząc zmęczony głos. Zaraz potem ręce Yukako zaczęły się poruszać.

"Yukako!" krzyknął Ai, widząc swojego partnera. Na twarzy widać było zmęczenie, a oczy zamglone. "Eee... ile usłyszałeś z naszej konwersacji?"

"Każde... wasza słowo." wydusił z siebie Yukako, powoli wstając. Najpierw na kolana, a potem całkowicie na nogi, choć lekko się zatoczył do tyłu. "Nh... słyszałem... wszystko, co mówiliście..." Lekko się uśmiechnął. "Ty to lubisz kopać leżącego... co, Mizar?"

Oczy Mizara zwęziły się. "Inaczej nie doszedłbyś do wniosku, jak sobie poradzić ze swoim stanem."

"Heh... jak Ai powiedział... nie ty pierwszy zgrywałeś mi terapeutę." odpowiedział Łącznikowiec. "Declan raz też stosował taką sztuczkę. Wtedy to byłem osobą, która nie cieszyła się pojedynkowaniem. Która pragnęła odzyskać dawną tożsamość. Może jego metody nie były łagodne, ale wiem że jakoś próbował mi pomóc. On... Yuya... Gore... wszyscy chcieli mi pomóc w znalezieniu radości z pojedynkowania... a ja ich odrzucałem, bo według mnie, nie mogliśmy się zrozumieć." Spojrzał na nocne niebo Wszechświata Cynet. "Uznałem, że możemy się zrozumieć tylko wtedy, jeśli mamy podobne doświadczenia z przeszłości. A mimo to, Lansjerzy i moi towarzysze nie poddawali się. W końcu zacząłem nawiązywać nić porozumienia, a w tym wymiarze nawet udało mi się jakoś dogadać z Shayem i Kite'm."

Oczy Yukako złagodniały. "Chociaż nie lubię się przyznawać, Zane wtedy miał rację. Głównie pojedynkowałem się z nim, żeby chronić Serenę, ale swoją siłę czerpałem głównie z determinacji i moich instynktów. Mogłem wtedy wygrać, używając Łącznikowego Smoka Cienistego Cyklu... ale wybrałem inną opcję i to mnie zgubiło. Przegrałem, bo się obawiałem swojej mrocznej mocy, której użyłem, aby pokonać Malicosa."

Oczy Mizara zwęziły się. "Malicosa?"

"Jeden z Fuzjonitów, na którego natknęliśmy w Wymiarze Synchro." odparł Ai. "Wierz mi, tyle razy nadepnął Yukako na odcisk, że ten wręcz wymazał go z istnienia."

"I do dziś mam co do tego niechęć." kontynuował Yukako. "Malicos musiał zapłacić za znieważenie Verdii, ale jego zniszczenie było poza moją kontrolą. Chociaż tego nie okazywałem, od tamtej pory w głębi siebie zacząłem się obawiać tej mrocznej siły. Ale ilekroć starałem się działać ostrożnie, zawsze coś stawało mi na drodze. W końcu skończyło się na tym, że przegrałem z Zane'em, a Serena... poświęciła swoją wolność i wróciła do Akademii Pojedynków, żeby mnie oszczędził. Nie powiem, żeby mnie to pocieszyło. Zawiodłem wówczas wszystkich, w tym mój zespół. Pewnie nigdy się z tego nie wygrzebię."

"Dlatego właśnie powinieneś przestać walczyć z tą mocą, a zacząć nauczyć się z nią żyć." nalegał Mizar. "Ja nauczyłem się żyć z moimi Bariańskimi mocami, dzięki czemu zyskałem nad nimi pełną kontrolę i stałem się silniejszy. Ja i mój Tachionowy Smok. Ty musisz zrobić to samo, Yukako; musisz wykorzystać swoją nowo rozwiniętą naturę w tandemie z mrocznymi mocami, aby stać się silniejszy!"

Yukako zmarszczył brwi, przypominając sobie momenty, kiedy ulegał sile, która była wewnątrz niego. Nagły ból w głowie, jaki odczuł podczas Królewskiej Bitwy podczas Mistrzostw Ligi Arc. Dziwne uczucie wrogości, kiedy był świadkiem zamknięcia Trouta w karcie przez Siły Obelisku. Ogromny przypływ gniewu i furii, kiedy Malicos znieważył Verdię i kiedy Yukako starł się z Yuri'm. A także nienawiść do Brailusa i Halcosa, kiedy nie wahali się sypnąć soli na jego rany po jego przegranej z Zane'em. Ale żadna z tych chwil nie umywała się do tej, kiedy to wszystkie Pięć Legendarnych Smoków znalazło się w jednym miejscu w Wymiarze Synchro; wtedy jego umysł kompletnie się wyłączył, i gdyby nie bransoleta Celiny, kto wie co by się stało. Nieumyślnie upuszczał gardę, a mroczna istota wówczas zaczęła się burzyć próbując przejąć nad nim kontrolę. A kiedy starał się opierać mrocznej pokusie, tym bardziej stawał się na nią podatny.

Czy rzeczywiście zyskałby kontrolę nad tą mocą, jeśli całkowicie się na nią otworzy, a jednocześnie będzie się trzymał swojej natury, jaką rozwinął dzięki współpracy z Lansjerami i Zespołem Sektor 7?

"Hej, obiecajmy sobie coś, Yuko."

"Huh?"

"Tak. Jeśli się rozdzielimy albo jeden z nas zostanie schwytany, drugi go uratuje. Jeśli ty zostaniesz schwytany, uratuję cię i vice versa. Zgoda?"

"Zgoda."

Yukako zamrugał, słysząc te słowa w swojej głowie. Dobrze je pamiętał. To była wymiana zdań, a zarazem obietnica, jaką on i Verdia złożyli sobie przed wyruszeniem na misję do Wymiaru Xyz. Zanim awaria teleportera rozdzieliła ich.

"Obiecaliśmy sobie, że zawsze będziemy się wspierać nawzajem." pomyślał Yukako. "Verdia zawsze starała się dotrzymać mi towarzystwa, bo chciała, abym nie patrzył wstecz i pomyślał o przyszłości. Wiedziała, że od dziesięciu lat borykam się z utratą mojej poprzedniej tożsamości, więc chciała mi pomóc zapomnieć o tym okropnym doświadczeniu. Robiła wszystko, żeby mi pomóc." Działając automatycznie, wsadził rękę do kieszeni i wyciągnął z niej złamaną spinkę. "A ja... mimo, że rozumiałem jej starania, nawet starałem się tego nie zauważać."

Yukako lekko się uśmiechnął, co przykuło uwagę Mizara i Ai. Ale to nie był uśmiech szczęścia czy satysfakcji. Nie, to bardziej wyglądało na uśmiech z zrezygnowaniem, kiedy zbyt późno uświadomiło się swój błąd. "Wygląda na to, że rzeczywiście zawiodłem jako przywódca zespołu. Ale... z drugiej strony nauczyłem się ważnej lekcji." mruknął Yukako, nim spojrzał na swojego przeciwnika. "Kontynuujmy pojedynek, Mizar. Przekonajmy się, czy ta lekcja była tego warta."

"Yukako!" krzyknął z uradowaniem Ai.

Oczy Mizara przez chwilę zwęziły się, nim złagodniały. "Dobrze więc." Zeskoczył z platformy na ziemię i podniósł leżącą tuż za nim Kartę Akcji. Uważnie się jej przyjrzał. "Cenna lekcja zasługuje na cenną nagrodę, ale staraj się o niej nie myśleć w nadmiarze. Aktywuję Zaklęcie Akcji, Pocieszająca Łapa Szczęścia!" Karta przedstawiała odcisk króliczej łapki na betonie, z trzema świecącymi się odciskami palców. "Dobieram trzy karty, a jeśli natrafię na potwora poziomu 4 lub niższego, zostanie on przywołany na twoje pole."

Yukako cicho uniósł brew. Zaklęcie Akcji, która może przynieść korzyść przeciwnikowi?

Mizar dobrał trzy karty, po czym na nie spojrzał. "No proszę, jednak jest tu Karta Potwora. Przywołuję Gwiezdnego Suzerena Seyferta na twoje pole w pozycji ataku!" Czarno-złoty wężowaty smok ze skrzydłami i sferą zawierającą galaktykę, osadzoną tam, gdzie powinien być korpus, pojawił się na polu Yukako.

Gwiezdny Suzeren Seyfert ATK 1800 OBR 0 POZ: 4

"Następnie zagram Dzbanem Chciwości, aby dobrać dwie kolejne karty!" kontynuował Mizar, po czym dobrał karty. Jego oczy się zwęziły, gdy się im przyjrzał; będą one użyteczne. Następnie ocenił sytuację; miał cztery karty w ręce, jedną z nich była Podnosząca Rangę Magia, którą już wykorzystał. Kontrolował osłabionego Neo Galaktycznookiego Tachionowego Smoka wyposażonego w Działo Tachionowe oraz jedną zakrytą kartę. "Ustawiam zakrytą kartę i na tym zakończę turę. A skoro jesteśmy przy mojej Fazie Końcowej, aktywuję efekt Transferu Tachionów na moim Cmentarzu."

Jaki znowu Transfer Tachionów?" zapytał się Ai, kiedy z Pojedynkowego Dysku Mizara wyłoniła się karta. Przedstawiała ona sylwetkę Galaktycznookiego Tachionowego Smoka zlewającą się z obrazem wybuchu supernowej. "Kiedy to się znalazło na jego Cmentarzu?"

"Ta karta musiała zostać tam wysłana przez efekt Wybawienia Króla Smoków." domyślił się Yukako. "Mizar wysłał pięć kart z wierzchu swojej talii, aby całkowicie zniwelować otrzymane obrażenia z Upadku Króla Smoków. To znaczy, że tymi kartami są Tłumik Tachionowy, Tachionowa Furia, Tachionowa Supremacja, Transfer Tachionów i jeszcze jedna karta, o której nie wiemy."

"Podczas Fazy Końcowej mogę raz na Pojedynek odzyskać Transfer Tachionów i dodać do mojej ręki." wyjaśnił Mizar.

"Nie tylko ty masz karty, które uruchamiają się podczas Fazy Końcowej." odpowiedział Yukako. "Aktywuję drugi efekt Ratowniczego Przeplotu! Podczas Fazy Końcowej tury, w której odrzuciłem tę kartę w celu aktywacji jej zdolności, mogę ja Specjalnie Przywołać ze Cmentarza." Biało-czerwony humanoidalny robot pojawił się w pozycji obronnej.

Ratowniczy Przeplot ATK 1000 OBR 1200 POZ: 3

"Co więcej, wraz z zakończeniem twojej tury, efekt Wszechświata Cynet zostaje wznowiony." kontynuował Yukako, po czym zmrużył oczy. Miał 503 punkty życia, Wszechświat Cynet i dwa potwory. A poza tym nie miał żadnej karty w ręce, co mocno ograniczało opcje. Poza tym musiał pamiętać o stawce: jeżeli wygra, będzie mógł odkryć tajemnice kryjące się za Pięcioma Legendarnymi Smokami. A jeśli przegra, cała jego wyprawa na nic.

"Wszystko zależy od następnej karty..." pomyślał Yukako, powoli wyciągając dłoń w stronę talii. "Ale... czy jestem w stanie pokonać kogoś takiego jak Mizar? Skoro nawet mój Łącznikowy Smok Gwiezdnego Cyklu nie poradził sobie z Neo Tachionowym Smokiem?"

"To dlatego, że twój smok nie do końca ewoluował."

Yukako uniósł głowę, zaskoczony. Kto to powiedział? Ten głos wcale nie należał ani do Mizara, ani nawet do Ai. Po chwili poczuł znajome ciepło na plecach, jak i też zauważył blask wydobywający się spod jego koszuli. W jego umyśle wówczas ujawnił się tatuaż magicznego kręgu, który miał na plecach od czasu Piekielnego Pożaru 10 lat temu. Tym razem świecił turkusowym światłem, a owe światło wydobywało z części przypominającej klucz-strzałę z dwoma parami wypustków i pierścieniem na górze. Potem Yukako wyjął spod koszuli wisiorek z czteroramienną gwiazdą. Tak jak tatuaż, emanował energią, tym razem pomarańczową.

Łącznikowiec spojrzał przed siebie i czuł, jakby doświadczył deja vu: wszystko zamarło na miejscu, Mizar, Ai i potwory zmarli w ruchu, jakby czas się zatrzymał.

Po chwili zmarszczył brwi; tym razem miał przeczucie, że ktoś go obserwował. Wciąż czując się pokiereszowany po serii ataków Neo Tachionowego Smoka, nastolatek powoli odwrócił głowę i zauważył, że nie był sam. Za nim stał był wysoki mężczyzna o bladej karnacji, ubrany w biały trencz ze złotymi oznaczeniami i czerwonym wnętrzem nałożony na czarny kombinezon ze złotym paskiem i złotym zamkiem. Nosił także białe buty do kolan i rękawiczki, oba ze złotymi oznaczeniami. Jego twarz była ukryta za białą maską ze złotym wizjerem.

Yukako zamrugał; już raz spotkał tego osobnika, chociaż nie w realnym świecie. "Ty jesteś..."

Mężczyzna pokiwał głową. "Tak. To ja wtedy zabezpieczyłem twój umysł po wymuszonym remisie twojego starcia z Yugo i Yuri'm w Wymiarze Synchro."

"Więc po co się tu zjawiłeś?" zapytał się nastolatek. "Może po prostu mi powiesz, kim naprawdę jesteś. Albo czy jesteś powiązany z tym innym osobnikiem, który wolał się przedstawić jako głos mojej podświadomości."

Mężczyzna w masce uśmiechnął się. "Raczej nie sądzę, żebyś pojął moje czy jego imię. Nasza tożsamość jest wypowiadana w języku pradawnych, który został pogrzebany przez materię czasu. Ale powiem ci, że ja i twój głos podświadomości jesteśmy połówkami jednej całości, obiema stronami tej samej monety."

"Więc nie jesteście ludźmi?"

"Jesteśmy, ale dla lepszego kontaktu ze światem Pojedynkowych Potworów porzuciliśmy nasze ciało, a umysł dzięki naukom tamtego świata podzielił się na dwie różne istoty. Ta druga istota, ten twój 'głos podświadomości' stał się reprezentantem Świata Cyberse, stając się łącznikiem, dzięki któremu miałeś środki, aby stworzyć nowe, niespotykane dotąd karty."

"Jak na przykład Kwantowy Smok Cyberse czy Zegarowy Smok Cyberse..." zauważył Yukako.

"Właśnie. Podczas, gdy on, 'Kronikarz Cyberse', jak możemy go nazwać, reprezentował Świat Cyberse, ja stałem na straży kroniki Świata Pojedynkowych Potworów, więc możesz mnie nazywać 'Gwardzistą'." wyjaśnił mężczyzna. "Nie mogę ci teraz zdradzić całości historii, ale mogę wyrazić wdzięczność, że wyciągnąłeś cenną lekcję ze swojego spotkania z Zane'em. Pozytywne odczucia, takie jak współczucie i więzi, stanowią odpowiedni ciężar, który z kolei może stanowić równowagę z mroczną mocą, jaka w tobie drzemie. Dopóki o tym pamiętasz, nie zatracisz się, a co za tym idzie, nie staniesz się Demonicznym Królem."

Yukako lekko zmarszczył brwi. "Tak, chociaż potrzebowałem bolesnego przypomnienia w postaci serii wystrzałów od tego złotego smoka." Wtedy sobie coś przypomniał. "Czekaj. Co miałeś na myśli, mówiąc, że mój smok nie ewoluował do końca?"

"Łącznikowy Smok Gwiezdnego Cyklu to bardzo potężne stworzenie." odpowiedział Gwardzista. "Może nie jest najpotężniejszym Łącznikowym Potworem w kwestii statystyk i zdolności, ale jest najpotężniejszy dlatego, że posiada tak zwaną 'iskrę życia', którą nie ma żaden inny Łącznikowy Potwór. To samo tyczy też smoków reprezentujących inne metody przywołania. Normalnie ludzie nie potrafią się komunikować z Pojedynkowymi Potworami i mogą wybrać dowolnego z nich jako swojego ulubieńca, ale tylko osoba o unikalnym genie może nawiązać więź ze swoim potworem do tego stopnia, że mogą ze sobą rozmawiać bez względu na bariery."

"Czyli Pojedynkowe Potwory to prawdziwe istoty, a nie tylko karty z hologramami z masą generowaną przez System ARC." domyślił się Yukako.

"Yukako, ty posiadasz właśnie taki unikalny gen, który pozwoli ci rozmawiać z Łącznikowym Smokiem. Ale w wyniku utraty twojej tożsamości twoja więź ze swoim smokiem została zerwana. I chociaż niejednokrotnie byłeś w stanie z nim współpracować, twój brak rozwiniętej egzystencji mentalnej uniemożliwiał ewoluowanie Łącznikowego Smoka. Ale z czasem twoja więź z nim zaczęła się naprawiać, czego dowodem było jego zaufanie wobec ciebie, kiedy byłeś zmuszony zakończyć pojedynek ze swoim Fuzyjnym odpowiednikiem."

Yukako zmarszczył brwi. Tak, pamiętał ten moment. Jego smok lekko warknął, ale to również brzmiało jak 'zrób to'.

"Jeżeli twój Gwiezdny Cykl ma ewoluować, musisz go ponownie przywołać do walki, a także wykorzystać powoli budującą się w tobie równowagę między mroczną mocą a łagodną naturą. Twój czas spędzony z Lansjerami i Exceedianami może w tym pomóc." powiedział Gwardzista, kiedy nagle zaczął znikać. "Pamiętaj: ewolucja niekoniecznie zmienia wygląd; może zmienić twojego wewnętrznego ducha. Powodzenia, Yukako..."

Yukako poczuł silne szarpnięcie, po czym kilka razy zamrugał. Czas znowu zaczął płynąć do przodu. "Jeśli mam wygrać, będzie mi potrzebny Łącznikowy Smok. Lecz najpierw..." pomyślał Yukako, nim położył palce na swojej talii kart i zamaszystym ruchem dobrał kartę. "Moja kolej! Dobieram!"

Mizar rozszerzył oczy. Czuł, że przez sekundę coś się stało. Coś, co sprawiło, że w jego przeciwników zaszła niespodziewana zmiana. Ale to nie powstrzymało Exceedianina przed wyciągnięciem karty ze swojej ręki. "Aktywuję Transfer Tachionów z mojej ręki!"

"Co?!" krzyknął Ai. "To przecież niedozwolone! To Karta Zaklęcia!"

"To prawda, że normalnie mogę używa Błyskawicznych Kart Zaklęć podczas mojej tury lub jeśli są one ustawione na polu, ale jeśli kontroluję Galaktycznookiego Tachioowego Smoka, mogę użyć tej karty z mojej ręki." wyjaśnił Mizar. "Ta karta najpierw wygna mojego Neo Galaktycznookiego!"

Yukako zamrugał, widząc, jak za złotym trójgłowym smokiem pojawił się czarny portal, który go wessał. Cokolwiek Mizar planował, efektem będą wielkie kłopoty.

"Ale potem mój Neo Galaktycznooki powróci na pole w najbliższej Fazie Gotowości. A zważywszy na to, że Transfer Tachionów został aktywowany podczas twojej Fazy Dobrania..."

"Twój smok powróci teraz." dokończył Yukako. "A skoro wcześniej opuścił pole, Działo Tachionowe uległo zniszczeniu."

"Zgadza się. A to oznacza, że mój wielki smoczy towarzysz powraca raz jeszcze z kompletną siłą!" Czarny portal ponownie się otworzył i ewolucja Galaktycznookiego Tachionowego Smoka ponownie pojawiła się na polu, wydając z trzech głów głośny ryk.

Liczba C107: Neo Galaktycznooki Tachionowy Smok ATK 4500 OBR 3000 RANGA: 9

"Teraz, gdy mój Neo Tachionowy Smok odzyskał pełną moc, twoja droga do pokonania mnie stała się bardziej wyboista." powiedział Mizar. "A zwłaszcza, że do końca tury wszelkie obrażenia, jakie mam otrzymać z walki, są obcinane do połowy!"

"Oh, usterko!" zaklął Ai. "To znaczy, że jeżeli chcemy go pokonać, musimy zadać mu 3000 punktów obrażeń. A to wymaga potwora, którego punkty ataku musiałaby wynosić dwa razy więcej!"

"To prawda, ale jest to wykonalne."

"Hę?" Ignis spojrzał na nastolatka.

"Pamiętajmy, że niemożliwe to tylko możliwe, które jeszcze nie zostało dokonane." stwierdził Yukako. "A ja zamierzam dokonać niemożliwego. Ale najpierw aktywuję zdolność Magnetycznego Wróblostracha Cyberse na Cmentarzu! Podczas mojej Fazy Gotowości mogę wygnać stamtąd tę kartę, a następnie przywrócić na Cmentarz do trzech wygnanych potworów Cyberse. Sprowadzę z powrotem Kotręczną Eve L2, Konwerter Cyberse i Ryzykanta Kodu. Następnie przechodzę do Fazy Głównej i aktywuję efekt Wszechświata Cynet, który raz na turę pozwoli mi przywrócić jednego potwora z powrotem do mojej talii. Przywracam Biały Kapelusz Cyberse."

Mizar zwęził oczy. "Dobrze wiem, do czego zdolny jest Wszechświat Cynet. Ale nie zamierzam ci ułatwić sytuacji. Aktywuję Zaklęcie, Mistyczny Kosmiczny Tajfun! Ta karta niszczy Kartę Zaklęcia lub Pułapkę na polu. Niszczę Wszechświat Cynet, więc możesz zapomnieć o wzmocnieniu swoich Łącznikowych Potworów!" Podmuch wiatru zniszczył kartę Yukako.

Yukako zmarszczył brwi. Mizar się nie mylił co do wartości Wszechświata Cynet; jeśli ta karta opuszcza pole, wszystkie potwory na Extra Strefach zostają wysłane na Cmentarza i to bez konieczności ich destrukcji. Gdyby pozostawił Neo Tachionowego Smoka na Extra Strefie, Mizar straciłby swojego cennego asa. Ale teraz Neo Tachion jest na Głównej Strefie Potworów, więc potocznie ten ruch nie miałby sensu. Chyba, że...

"Wie, że zamierzam wyprowadzić konkretny kontratak, dlatego zniszczył Wszechświat Cynet i przygotował pustą Extra Strefę na kolejnego Potwora Xyz." domyślił się nastolatek. "Ale to mnie nie zniechęci." Położył swoją jedyną kartę na Pojedynkowym Dysku. "Aktywuję Zaklęcie, Dzban Skąpstwa! Dzięki tej karcie wtasuję pięć potworów z mojego Cmentarza do talii, a potem dobieram dwie karty. Odzyskuję Kotręczną Eve L2, I:P Masquerenę, Zaklinacza Cyberse, Czarownika Cyberse i Integratora Cyberse!" Po włożeniu do talii karty automatycznie się przetasowały, po czym talia wysunęła dwie karty.

Po ich dobraniu Yukako zwęził oczy; jeśli będzie miał szczęście, te karty mogą wykonać efektywną kombinację. "Aktywuję Kartę Zaklęcia, Dobraną Wizję! Najpierw odrzucając karty z mojej ręki, czyli w tym przypadku Kroskrobaka, muszę zadeklarować typ karty, która jest na wierzchu mojej talii. Jeśli dana karta ma zadeklarowany typ, wtedy mogę dobrać pięć kart. A jeśli nie, to wysyłam pięć kart z wierzchu talii na Cmentarz, a moja następna Faza Dobrania zostanie pominięta."

"Więc stawiasz na gambit." zauważył Mizar. "Pamiętaj, że ciągłe poleganie na szczęściu nie zawsze dobrze się kończy."

"To nie kwestia szczęścia." odpowiedział Yukako. "To kwestia zaufania, że moja talia da karty, których potrzebuję, aby odwrócić losy pojedynku. A teraz deklaruję... typ potwora!" Zamaszystym ruchem dobrał kartę i spojrzał na nią. "Oto Karta Potwora, Gadżet Cyberse. Ponieważ zadeklarowany typ jest poprawny, mogę dobrać pięć kart." Dobrał dodatkowe cztery karty, lecz wtedy uwagę przykuła jedna z nich. "To dziwne. Wcześniej nie miałem tej karty. Ale skoro tu jest..." Wskazał na swoje pole. "Aktywuję zdolność Kroskrobaka! Skoro został wysłany na Cmentarz, mogę go automatycznie wezwać na pole!" Biało-niebieski potwór zrobiony z małych klocków pojawił się na polu Yukako.

Kroskrobak ATK 0 OBR 2100 POZ: 1

"Ponieważ kontroluję co najmniej 2 potwory o tym samym typie, mogę Specjalnie Przywołać Biały Kapelusz Cyberse. Witaj z powrotem!" Kowboj w białym płaszczu i czarnych spodniach z zakrytymi ustami ponownie pojawił się w pozycji ataku.

Biały Kapelusz Cyberse ATK 1800 OBR 2400 POZ: 6

"Następnie obniżam poziom Białego Kapelusza Cyberse o dwa, abym mógł jeszcze raz przywołać Kotręczną Eve L2!" Kocia kobieta ubrana w niebieskie poncho ponownie się się pojawiła, złośliwie machając łapami.

Biały Kapelusz Cyberse POZ: 6→4

Kotręczna Eve L2 ATK 800 OBR 600 POZ: 2

"Biały Kapelusz Cyberse i Kotręczna Eve?" powiedział Mizar, zdumiony, po czym zmarszczył brwi. "Jak na kogoś, o kim słyszałem że preferuje logiczne taktyki, masz nieprzyjemnie szalonego farta. Żeby dobrać te potwory, które wcześniej odesłałeś do talii."

"Już ci mówiłem, Mizar; to kwestia zaufania." odpowiedział Yukako. "Mam tę talię od czasu, kiedy dołączyłem do projektu 'Gwardia' SOL Technologies. Dziesięć miesięcy stoczonych walk w LINK VRAINS przeciwko Watasze Hydra pozwoliły mi się zapoznać z każdą kartą, jaka talia mi zaoferuje. Dzięki temu mogę zoptymalizować swoje szanse na zapewnienie zwycięstwa dla siebie i moich towarzyszy." Wyciągnął rękę ku sufitowi, a nad nim pojawił się Portal Łącznika. "Teraz tworzę mój obwód! Warunki przywołania to dwa potwory Cyberse. Ustawiam Kroskrobaka i Ratowniczy Przeplot na Strzałach Łącznika!" Oba potwory weszły w strzałki w lewym dolnym rogu i prawym dolnym rogu. "Łącznikowe Przywołanie! Łącznik drugiego stopnia, Kitsune Reinkarnacyjnego Cyklu!" Z portalu wyłonił się mężczyzna w białym kombinezonie z motywem kitsune i z dziewięcio-ogoniastą peleryną. Nonszalancko zakręcił dużym pistoletem, gdy został przywołany na Extra Strefę Potworów.

Kitsune Reinkarnacyjnego Cyklu ATK 1000 LINK-2 ↙↘

"Następnie przywołuję Gadżet Cyberse!" Biała humanoidalna maszyna z czarnymi rękawicami i czerwonymi szczypcami na ramionach pojawiła się na polu Yukako.

Gadżet Cyberse ATK 1400 OBR 300 POZ: 4

"No i po raz kolejny aktywuję zdolność Podwójnego Montażu z Cmentarza! Usuwam Zaporowego Defensera i Zaporowe Widmo, aby sprowadzić go z powrotem!" Duży mechaniczny niebiesko-czerwony smok, ponownie się pojawił w pozycji ataku.

Podwójny Montaż ATK 2800→1400 OBR 1000 POZ: 8

Mizar zwęził oczy. Kitsune Reinkarnacyjnego Cyklu, Gwiezdny Suzeren Seyfert, Gadżet Cyberse, Podwójny Montaż, Biały Kapelusz Cyberse i Kotręczna Eve L2... "Zdołał przywołać tak wiele potworów i to bez konieczności Wahadłowego Przywołania, z którego słyną ci Lansjerzy." zauważył Exceedianin.

"Teraz nakładam Gwiezdnego Suzerena Seyferta i Gadżet Cyberse, aby zbudować Sieć Nałożenia!" Yukako uniósł swój Pojedynkowy Dysk przed twarz, po czym uniósł go nad głowę, aby wyzwolić błyskawicę, która uderzyła w niebo. W miejscu, w którym uderzył piorun, pole zmieniło się w czarną przestrzeń, a w powietrzu unosiły się strumienie niebieskich danych. Pod potworami Yukako pojawił się niebieski cyfrowy krzyż z czterema czerwonymi kropkami w rogach, po czym oba potwory rozpadły się na cząsteczki niebieskich danych. Cząsteczki weszły w dwie kropki, a pod krzyżem pojawiło się czerwone kółko. Końce krzyża wystrzeliły niebieskie promienie, które zbiegły się w jeden punkt, tworząc galaktykę, która eksplodowała energią.

"Granica między porządkiem a chaosem załamuje się, by objawić się jako kły zniszczenia!" intonował Yukako, a jego Pojedynkowy Dysk wciąż się świecił. "Przywołanie Xyz!" Galaktyka przekształciła się w nić DNA, a następnie zamieniła się w kulę. "Ranga 4, Zaporowy Smok eXceed!"

Kula przekształciła się w ogromnego niebiesko-fioletowo-białego mechanicznego smoka, który był podobny do Zaporowego Smoka ze zbroją na piersi, nogach i ramionach. Do jego głowy przymocowany był krzyż, który miał dwa kolce skierowane w górę i dwa kolce skierowane w dół. Jeśli chodzi o skrzydła, składały się one w sumie z czterech kolców, po dwa z każdej strony. Następnie między kolcami pojawiła się niebieska elektryczność, która uformowała się w płonące skrzydła. Smok ryknął, lądując w pozycji ataku na lewej dolnej Strzale Łącznika Kitsune Reinkarnacyjnego Cyklu, a za nim krążyły dwa złote światła.

Zaporowy Smok eXceed ATK 2500 OBR 2000 RANGA: 4 OU: 2

"A więc Przypominacz Cyberse nie był twoim jedynym Potworem Xyz typu Cyberse." rzekł Mizar.

"Oczywiście, że nie." odpowiedział Yukako. "Przekonasz się, że Zaporowy Smok eXceed jest znacznie niebezpieczny od Przypominacza. Zwłaszcza, że zyskuje 500 punktów ataku za każdą Strzałę Łącznika Łącznikowego Potwora, do którego jest połączony. A obecnie jest obok Łącznika Kitsune, który jest drugiego stopnia, więc zyskuje 1000 punktów."

Zaporowy Smok eXceed ATK 2500→3500

"Sprytne, ale nie pozostanę w tyle!" skontrował Mizar. "Aktywuję moją Pułapkę, Pochlebstwo Nałożenia, na moim Cmentarzu!"

"Pochlebstwo Nałożenia?" powtórzył Ai, widząc, jak na polu Mizara pojawia się karta przedstawiająca Fotonowego Siekacza i Galaktycznego Wojownika otoczonych czerwonym światłem i obserwujący Galaktycznookiego Cyfronicznego Smoka. "Czy to-"

"Zgadza się. Ostatnia karta wysłana poprzez efekt Wybawienia Króla Smoków." potwierdził Yukako.

"Kiedy mój przeciwnik przywołuje Potwora Xyz ze swojej Extra Talii, ta karta ożywia dwa potwory z mojego Cmentarza, po czym moduluje ich poziom przed użyciem ich do Przywołania Xyz." wyjaśnił Mizar. "Ale jeśli ta karta jest na Cmentarzu, a kontroluję Galaktycznookiego Tachionowego Smoka, mogę wygnać stamtąd Pochlebstwo Nałożenia, aby wykorzystać jego poprzedni efekt. Powstańcie, Smoku Heliosfero i Parsecu, Międzygwiezdny Smoku! Powstańcie i uzyskajcie poziom 4!" Ciemnofioletowy smok bez kończyn i ciemnofioletowy insekto-podobny smok pojawiły się w pozycji ataku.

Smok Heliosfera ATK 0 OBR 1900 POZ: 4→4

Parsec, Międzygwiezdny Smok ATK 800 OBR 800 POZ: 8→4

"I korzystając z tej dwójki buduję Sieć Nałożenia!" Jego dwa potwory zamieniły się w złotą energię i weszły do czarno-żółtego spiralnego portalu, który pojawił się przed Mizarem. Promień światła wystrzelił z portalu. "Pojaw się, Liczbo 39! Utopio!" Z portalu wyłonił się wielki miecz otoczony białymi i złotymi skrzydłami. Jednak zaraz potem zaczął się rozkładać do formy humanoidalnej. Stała się dużym białym wojownikiem w biało-złotej zbroi, z dwoma mieczami u biodra i masywnymi białymi skrzydłami. Na lewym ramieniu miała wydrukowany numer '39'. Utopia napiął mięśnie, pojawiając się na drugiej Extra Strefie, a wokół niego orbitowały dwa światła.

Liczba 39: Utopia ATK 2500 OBR 2000 RANGA: 4 OU: 2

"Wow... wydusił z siebie Ignis, gapiąc się na Utopię. "Nie wiem, co mnie bardziej szokuje. To, że Mizar ma jeszcze jedną Liczbę... czy to, że ten potwór budzi respekt."

Zaś Yukako również patrzył na nowo przywołanego potwora. Po części musiał się zgodzić z Ai: w tej 'Utopii' było coś potężnego. Nie chodziło głównie o jego wygląd czy zbroję. Nie, to raczej dziwna aura. Aura pewności siebie i siły, a jednocześnie autorytetu i życzliwości. Zupełnie, jakby została stworzona dosłownie myślą o utopii pełnej szczęścia i braku konfliktów.

Wówczas jego uwagę przykuł jego wisiorek z czteroramienną gwiazdą, która pulsowała pomarańczowym światłem. Yukako zmarszczył brwi; raz wisiorek pulsował ciemnoniebieską energią, kiedy po raz pierwszy wygenerował Burzę Danych w Standardowym Wymiarze. Potem pulsował zieloną energią, kiedy Sect przywołał Smoka Gwiezdnego Pyłu. Właśnie wtedy usłyszał dziwny głos, który wydawał się być bardzo znajomy.

Yukako sapnął, kiedy nagle w jego głowie rozległ się dziwny głos. Tym razem był głos trochę młodszy od poprzedniego. Ale i również pełen determinacji i nadziei.

"Czas płynąć z prądem! Wzbij się w przestworza, Liczbo 39: Utopia!"

"Znowu dziwnie znajomy głos." pomyślał Yukako, a potem spojrzał na Utopię. "Tylko, że tym razem pochodził chyba od oryginalnego właściciela tej Liczby."

"Yukako! Halo?"

"Huh?" Yukako sapnął, gwałtownie się rozglądając. "Co?"

"Wszystko w porządku?" zapytał Ai. "Wyglądałeś, jakbyś doznał deja vu."

Yukako zamrugał, patrząc na na wisiorek. Już nie pulsował pomarańczowym światłem. Po chwili przeniósł swój wzrok na Mizara. "Skąd masz tego potwora?"

"Znalazłem go w tej posiadłości, kiedy pierwszy raz tu dotarłem." odpowiedział Exceedianin. "Gdy tylko zetknąłem się z tą kartą, właśnie wtedy moje poprzednie wizje były wyraźniejsze. Tak jakby ten wojownik stanowił klucz do odblokowania wiedzy o moim poprzednim wcieleniu." Mizar zwęził oczy. "Ale w tej chwili nie ma to wpływu na pojedynek. Kontynuujemy, czy wolisz oddać pojedynek walkowerem?"

Łącznikowiec zwęził oczy. "Nie zamierzam się wycofać z walki." odpowiedział, nim wskazał na swoje pole. "A teraz tworzę mój kolejny obwód!" Nad nim pojawił się Portal Łącznika, lecze krawędzie portalu pulsowały czarną energią. Co więcej, Mizar zauważył, jak Łącznikowy Potwór Yukako klepnął w prawy bok swojego morfera, na co dziewięć 'ogonów' wystrzeliły krótkie strumienie niebieskich płomieni, a nad nim pojawiła się widmowa forma Łącznikowego Smoka Gwiezdnego Cyklu. "Warunkami przywołania są dwa lub więcej potworów. Ale kiedy używam Kitsune Reinkarnacyjnego Cyklu do Łącznikowego Przywołania, to wtedy przywołuję potwora nie z Extra Talii, ale z mojego Cmentarza!"

Oczy Mizara się rozszerzyły. "Co?! Zamierzasz Łącznikowo Przywołać swojego smoka ze swojego Cmentarza?!"

"Ustawiam Kotręczną Eve L2, Biały Kapelusz Cyberse i Kitsune Reinkarnacyjnego Cyklu na Strzałach Łącznika!" Kocia dziewczyna w poncho i kowboj w białym kapeluszu stanęli w jednej linii przed Kitsune, kiedy Portal Łącznika opadł na nich, spowijając ich niebieską energią, a strzałki na lewym, prawym, lewym dolnym i prawym dolnym rogu zalśniły na fioletowo. Zaś widmowa forma smoka zaczęła wykonywać pętle wokół nich, podczas gdy ze Strzał Łącznika wystrzeliły filary białej energii.

Yukako wziął głęboki oddech i zacisnął pięści, po czym skrzyżował ręce i zamknął oczy. "Jeżeli twój Gwiezdny Cykl ma ewoluować, musisz go ponownie przywołać do walki, a także wykorzystać powoli budującą się w tobie równowagę między mroczną mocą a łagodną naturą." powiedział w myślach Yukako, powtarzając ostatnie słowa Gwardzisty. "Twój czas spędzony z Lansjerami i Exceedianami może w tym pomóc. Pamiętaj: ewolucja niekoniecznie zmienia wygląd; może zmienić twojego wewnętrznego ducha."

"Ej, co jest?" zapytał się Ai, gapiąc się na swojego partnera. Wówczas zauważył, jak w ręce z jego Pojedynkowym Dyskiem zbierała się złota energia, a w prawej ręce pojawiała się czarna energia. Ignis zamrugał, skonfundowany, kiedy Yukako rozłożył ręce i szeroko otworzył oczy, a jego ciało zostało spowite czarno-złotą aurą. "Och, usterko!"

"Zaczyna równoważyć swoją naturę z wewnętrznym mrokiem." zauważył Mizar. "Ale... czy to wystarczy?"

Yukako spiął mięśnie i zacisnął zęby. Mógł poczuć, jak coś wewnątrz niego zaczęło się budzić i mącić w jego umyśle. Zaczął ponownie widzieć miasto spowite płomieniami, słyszeć krzyki i jęki agonii, a także zaczął widzieć sylwetkę olbrzymiego smoka spowitego mrokiem. Ale zaraz potem ten ostatni obraz stawał się niewyraźny, a na smoczą postać zaczęła się nakładać sylwetka rogatego, skrzydlatego demona z czerwonymi ślepiami.

"Nie mogę... pozwolić, by ta moc kontrolowała mnie..." pomyślał Yukako. "Ale nie mogę też z nią walczyć. Muszę... z nią współpracować... a jednocześnie zachowując zdrowy rozsądek." Zwęził oczy; czuł jak obrazy smoka i demona co chwila nakładały się na siebie i rozdzielały się. "Mam trzy powody, aby się nie poddać... Po pierwsze: muszę odkryć, jaki jest związek między nami i tym Zarc'em, a także związek między tymi pięcioma smokami. Po drugie: muszę wrócić do Wymiaru Łącznika, żeby sprawdzić, co się stało z moim ojcem i dlaczego SOL Technologies współpracuje z Akademią Pojedynków. I po trzecie..." W umyśle Yukako pojawił się obraz uśmiechniętej Verdii i Celiny z złośliwym uśmieszkiem. "Muszę ocalić Verdię i Celinę... a także pozostałe dziewczyny, zanim Liderus wdroży swój plan w życie!"

Wówczas czarno-złota aura rozproszyła się, a źrenice Yukako zalśniły niebieskim i czerwonym światłem, kiedy nastolatek uniósł prawą rękę w górę. "Strzeż się, kiedy czerwone oczy smoka ujrzą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość! Niech jego ryk leci przez cykl życia! Naprzód, Widmowe Łącznikowe Przywołanie! Odrodź się na nowo, w świetle cyklu życia! Łącznikowy Smoku Gwiezdnego Cyklu!"

Widmowa wersja smoka objęła skrzydłami trzy potwory, a filary światła zetknęły się ze sobą w powietrzu, tworząc potężny błysk światła, który potem się rozproszył, ujawniając Łącznikowego Smoka Gwiezdnego Cyklu. Jednakże tym razem zamiast ciemnoniebieskiej skóry z granatową zbroją miał czarną skórę z białą zbroją. Oczy zalśniły na żółto, jego ciemnoczerwone skrzydła stały się jasnoniebieskie i ze szpiczastymi końcami, a na jego szyi tańczył biały strumień energii, przypominający szal z dziewięcioma ogonami. Gwiezdny Cykl rozpostarł skrzydła, wydając z siebie ryk i lądując na Extra Strefie.

Łącznikowy Smok Gwiezdnego Cyklu ATK 2500 LINK-4 ←↙↘→

"Och, usterko!" jęknął Ai, zaskoczony.

"Udało mu się..." powiedział mentalnie Mizar.


Przed Sanktuarium Pojedynków...

*SNAP*

"Gah!"

Oczy Yuyi rozszerzyły się, kiedy poczuł dziwny impuls przeszywający jego głowę. "Co... co to było?"

"Ty też to poczułeś?" zauważyło widmo Yuto.

"Tak." odpowiedział czerwono-zielonowłosy nastolatek. "Zupełnie, jakby coś pękło w mroku wewnątrz nas." Wtedy, jakby działając na instynkcie, wyjął swoją talię kart i wyjął z niej karty Różnookiego Wahadłowego Smoka i Smoka Xyz Mrocznej Rebelii, które zaczęły lekko pulsować.

"To dziwne..." mruknął Yuto. "...ale czy tobie też się wydaje, jakby ten ucisk ze strony mrocznej istoty nagle się rozluźnił?"

"Taa... racja." zauważył Yuya, kładąc rękę na swojej klatce piersiowej. "Chyba coś się zmieniło... i czemu myślę, że Yukako może mieć coś z tym wspólnego?"


W Szkole Pojedynków You Show w Wymiarze Fuzji...

*SNAP"

"Ouh..." jęknął Yugo, upuszczając klucz francuski, który miał w ręku.

"O co chodzi?" odezwał się głos brzmiący bez zainteresowania. Głos należał do Rokena, który siedział przy laptopie w swoim improwizowanym laboratorium. Odwrócił się, by spojrzeć na Yugo, który akurat klęczał przy swoim Ścigaczu Walk.

"Nie mam pojęcia. Ale coś wewnątrz mnie nagle szarpnęło, a potem jakby rozluźniło uścisk na moim sercu..." odpowiedział Yugo, skonfundowany. Wtedy zauważył, że jego kabura na karty zaczęła się świecić. Wyjął z niej kartę Synchro Smoka Przejrzystego Skrzydła, która zdawała się świecić pulsacyjnym światłem. "Moje Przejrzyste Skrzydło... o co w tym chodzi. I dlaczego napada mnie myśl, że może mieć jakiś związek z twoim bratem?"

Roken zmarszczył brwi. To Yukako sprawił, że ta karta zaczęła się świecić? "Chyba dostałem kolejną wskazówkę dotyczącą schematu skupionego wokół Yukako i jego wymiarowych odpowiedników." pomyślał.


W Akademii Pojedynków w Wymiarze Fuzji...

*SNAP*

"Nh..." mruknął Yuri, zatrzymując się. Akurat przechadzał korytarzami Akademii Pojedynków, kiedy niespodziewany impuls przeszedł przez jego głowę. Po chwili poczuł, że uścisk jego serca się rozluźnił.

"Ok, to było dziwne." powiedział do siebie, nim spostrzegł, że jego kieszeń zaczęła się świecić. Zaintrygowany, wyjął z niej kartę Fuzyjnego Smoka Głodliwego Jadu, który zdawał się pulsować światłem. "Ciekawe. To zupełnie, jakby ktoś próbował się zasymilować ze swoim wewnętrznym ja." Na twarzy fuzyjnego odpowiednika pojawił się lekki grymas. "Robi się ciekawie. Ciekawe, czy to może być mój stary znajomy z Wymiaru Łącznika...?"


Z powrotem w podziemnej posiadłości w Wymiarze Xyz...

"Więc udało ci się przywołać z powrotem swojego smoka." zauważył Mizar. "Ale bez Kodującego Szyfranta jako materiału i bez potworów z poziomem na moim polu, jest praktycznie smokiem bez pazurów i smoczego oddechu."

"W takim razie upewnię się, że jego kły będą naostrzone." odpowiedział Yukako, po czym spojrzał na swojego smoka. Zamrugał, bo Łącznikowy Smok patrzył i na niego, mimo posiadanego przez niego wizjera, który zasłaniał jego oczy. "...Gwiezdny Cyklu?"

...

...

"[...Słyszę cię, Yukako.]"

Yukako, a także Mizar i Ai zamrugali, zaskoczeni. Chociaż Gwiezdny Cykl nie poruszał dziobatą szczęką, to jednak wszyscy słyszeli jego głos w głowach.

"Eeeh?! Co? Jak?!" krzyknął Ai, skonfundowany.

"Więc w taki sposób potrafisz się komunikować." powiedział Yukako. "Przyznam, że to dziwne tak rozmawiać z własnym smokiem."

"A zwłaszcza, że nie jesteś typu Cyberse i nie jesteśmy w Świecie Cyberse." dodał Ai. "Tam tylko potwory Cyberse potrafią się zachowywać tak ludzko."

"[To dlatego, że ja nie pochodzę ze Świata Cyberse.]" odpowiedział Gwiezdny Cykl. "[Ale nie mogę powiedzieć więcej o swojej przeszłości. Coś... sprawia, że nie mogę sobie przypomnieć.]"

"Cóż, mój partner też ma pustkę w głowie." odparł nonszalancko Ai.

Yukako powstrzymał się przed przewrócenia oczami. Mógł albo tym zdenerwować wielkiego potężnego smoka albo dać Ignisowi satysfakcję. Zamiast tego lekko zakaszlał. "Odłóżmy to na inną okazję. W tej chwili mamy pojedynek do wygrania." Spojrzał na Mizara. "Może Gwiezdny Cykl nie może użyć swoich specjalnych zdolności, ale wciąż jest Łącznikowym Potworem czwartego stopnia. A to oznacza, że Zaporowy Smok eXceed zyskuje dodatkową siłę."

Zaporowy Smok eXceed ATK 3500→4500

"Urgh, teraz jest na równi z moim Neo Galaktycznookim..." mruknął Mizar.

"Raczej silniejszym od Galaktycznookiego, dzięki dodatkowej mocy Białego Kapelusza Cyberse!" poprawił go Ai, na co Mizar sapnął. "Pamiętasz? Jeśli jest użyty jako materiał do Łącznikowego Przywołania, na czas tej tury twoje potwory tracą po 1000 punktów ataku każdy!"

Liczba C107: Neo Galaktycznooki Tachionowy Smok ATK 4500→3500

Liczba 39: Utopia ATK 2500→1500

"Następnie gram Kartą Zaklęcia, Atak Hakerów!" kontynuował Yukako. Karta przedstawiała Złe*Bliźniaczki Ki-Sikil i Lil-llę hakujące system skarbca. "Jeśli mam chociaż dwa Cybersy o różnych typach kart, w tym przypadku Xyz i Łącznik, mogę wygnać trzy karty jednego typu z mojego Cmentarza, a potem sprawdzić twoją wierzchnią kartę w talii. I jeśli typ tej karty będzie taki sam co karty, które wygnałem, mogę ją wysłać na Cmentarz i aktywować jej efekt jako własny." Lekko zmarszczył brwi. "Ale, jeśli to będzie inny typ karty, to wtedy otrzymuję 300 punktów obrażeń za każdą wygnaną przez ten efekt kartę, a moje potwory stracą 300 punktów ataku."

"Innymi słowy, jeśli źle trafisz, to przegrasz." zauważył Mizar.

"Już wcześniej o tym mówiłem. Znam moją talię kart na tyle dobrze, że wiem, że mnie nie zawiedzie." odpowiedział Łącznikowiec. "Usuwam z mojego Cmentarza trzy Zaklęcia Akcji: Wybór Wybór, Wzniesienie i Los Szczęścia, więc stawiam na to, że twoja następna karta to Karta Zaklęcia!"

Mizar zmarszczył brwi. Nie miał w swojej talii karty, które mogłyby przynieść korzyść przeciwnikowi na dłuższą metę. Ale skoro Yukako postawił na taki krok...

Exceedianin westchnął i dobrał kartę ze swojej talii. Następnie obrócił ją i jego oczy się rozszerzyły. "No nie...!"

"Widzę po jego oczach, że Atak Hakerów zadziałał!" powiedział Ai ze złośliwym zwężeniem oczu. "No dalej! Pokaż, co tam zyskaliśmy."

Mizar z niechęcią odwrócił kartę w stronę swoich przeciwników. "Karta Zaklęcia, Skarb Xyz." zauważył Yukako. "To pozwala ci dobrać kartę za każdego Potwora Xyz, jakiego mamy na polu. Ale skoro efekt Ataku Hakerów jest aktywny, musisz ją wysłać na Cmentarz, a ja dobieram trzy karty!" Mizar wysłał swoją kartę na Cmentarz, a Yukako dobrał trzy karty. "Następnie gram Kartą Zaklęcia, Przechwyt Nałożenia!" kontynuował. "Jeżeli oboje kontrolujemy Potwory Xyz, z czego twój ma Jednostki Nałożenia, Przechwyt Nałożenia wówczas przeniesie wszystkie twoje Jednostki na mojego potwora! Wybieram Liczbę 39: Utopię!"

"Nie tak szybko! Aktywuję Pułapkę, Blask Liczb, z mojej ręki!" skontrował Mizar. Karta przedstawiała puste karty Potworów Xyz generujące barierę wokół Liczby 103: Ragnazero. "Skoro twój aktywowany efekt wymaga namierzenia, Blask Liczb nie tylko zaneguje aktywację, ale i też do końca tej tury obdarzy mojego namierzonego Potwora Xyz odpornością na inne efekty kart. A jako, że kontroluję dwie Liczby o różnych wartościach i typach, mogę aktywować tę kartę z mojej ręki!"

"Och, usterko!" zaklął Ai. "Ale chwila. Przecież Biały Kapelusz Cyberse ich osłabił na tyle, że możemy wyprowadzić atak naszym Smokiem eXceed i po sprawie."

"Nie." Ignis spojrzał na swojego partnera, skonfundowany. "Zamierzam trochę podnieść stawkę." wyjaśnił Yukako, po czym wyjął kartę ze swojej dłoni. "Ujawniam Łącznikowe Jabłko i aktywuję jego specjalną zdolność! Teraz wygnam losowego potwora z mojej Extra Talii w pozycji zakrytej. Jeśli to będzie Łącznikowy Potwór, mogę Specjalnie Przywołać tę kartę z mojej ręki. Jeśli nie, muszę odrzucić tę kartę i dobrać jedną kartę z mojej talii." Extra Talia Yukako została następnie potasowana, zanim na chwilę się zatrzymała. Po spojrzeniu na kartę, która została właśnie wysunięta, zwrócił swoją uwagę na Mizara. "Wygnana karta to Łącznikowy Potwór Cyberse trzeciego stopnia, Strzałokodujący Szyfrant. To znaczy, że mogę Specjalnie Przywołać Łącznikowe Jabłko z mojej ręki." Na polu Yukako pojawiło się czerwone jabłko z ekranem komputera, promieniejące szczęściem.

Łącznikowe Jabłko ATK 0 OBR 0 POZ: 1

"Teraz aktywuję efekt Linkuriboh na Cmentarzu jeszcze raz! Poświęcam Łącznikowe Jabłko i przywołuję z powrotem Linkuriboh!" Mała niebieska maszyna jeszcze raz pojawiła się na polu po raz kolejny, słodko gruchając.

"Kuri kuri ku!"

Linkuriboh ATK 300 LINK-1

"Możesz przywoływać swoje potwory do woli; ale żaden nie zadraśnie mojego Neo Galaktycznookiego i Utopię!" odpowiedział Mizar, wskakując na platformę, a potem w stronę zachodniej ściany, gdzie tkwiła Karta Akcji. Exceedianin wyjął kartę ze szczeliny w ścianie i zagrał nią. "Zwłaszcza, że aktywuję teraz Zaklęcie Akcji, Niewidzialność, i wybieram mojego Tachionowego Smoka!" Yukako zwęził oczy; pamiętał tę kartę ze swojego pojedynku pokazowego z Dennisem w Paradise City. "Teraz mój wszechpotężny smok jest uodporniony na inne efekty karty, a ponadto nie może być celem efektów!" Mizar. "A jeśli to wam wyszło z głowy, przypomnę wam, że Liczby posiadają wspólną specjalną zdolność: nie mogą zostać zniszczone w walce przez potwory inne, niż Liczby!"

"Ale to przecież jak stawienie ściany za ścianą za ścianą!" jęknął Ai. "Utopia nie może zostać zniszczony w walce i jest odporny na efekty karty, a nie wiemy, co jeszcze potrafi. A Neo Galaktycznooki również nie może zostać zniszczony w walce, a do tego nie można go namierzyć efektem i jest odporny na wszystkie inne efekty."

"Pamiętaj, Ai, że nie ma czegoś takiego jak perfekcyjna obrona." przypomniał mu Yukako, po czym spojrzał na karty w swojej ręce. "Mam już gotowy plan, aby zakończyć ten pojedynek, ale muszę teraz podnieść stawkę." Spojrzał na swojego Łącznikowego Potwora. "Gwiezdny Cyklu, co o tym myślisz?"

Łącznikowy Smok zwęził oczy za wizjerem. "[Nigdy nie wątpiłem w twoje oddanie misji, więc i teraz nie wątpię.]" odpowiedział. "[Zrób, co trzeba zrobić.]"

"Dobrze więc." Yukako skinął głową i wyciągnął rękę ku górze. "A teraz... tworzę ostateczny obwód!" Nad nim pojawił się Portal Łącznika. "Warunkami przywołania są dwa lub więcej Łącznikowych Potworów, w tym potwór typu Smoczego. Ustawiam Linkuriboh i Łącznikowego Smoka Gwiezdnego Cyklu na Strzałach Łącznika!" Łącznikowy Pająk stał się wichrem i wszedł w dolną strzałkę. Gwiezdny Cykl podzielił się na cztery wichry i wszedł w strzałki w lewym górnym, prawym górnym, lewym i prawym rogu. Wszystkie pięć strzałek zaświeciło się czerwonym światłem, gdy z obwodu wystrzelił impuls szafirowoniebieskich płomieni.

"To on ma Łącznik piątego stopnia?!" sapnął Mizar, chroniąc się przed płomieniami. "To niemożliwe!"

Yukako pozostawał niewzruszony, nie obawiając się gorących płomieni, jakie wybuchły z Portalu Łącznika. "Moc tej smoczej bestii przełamie kontinuum czasoprzestrzeni i sięgnie mocy sprzed 5000 lat!" zaintonował. "Łącznikowe Przywołanie! Powstań, Łączniku piątego stopnia! Łącznikowy Smok Cienistego Cyklu!"

Wewnątrz obwodu istniała czarno-zielona pustka. W tle świeciły gwiazdy, a dookoła unosiły się półprzezroczyste zasłony różnokolorowych świateł, przychodzące na myśl zorze polarne. W otchłani pustki unosiły się wygięte i wypaczone tarcze zegarów, a w przestrzeni było można usłyszeć tykanie zegara. Jedno tyknięcie. Drugie tyknięcie. Aż w końcu...

...w pustce czasu zabrzmiał dźwięk wybitej godziny sądu.

Na tarczach zegarów zrobiły się pęknięcia, aż w końcu same tarcze pękły i wytrysnęły z nich strumienie ciemnej energii. Najpierw jeden, potem trzy, aż w końcu pięć strumieni energii zderzyło się ze sobą, wywołując wybuch podobny do supernowej. Wtedy w środku wielkiej eksplozji zabłysła czarna iskra, która się powiększała i przyjęła smoczą formę podobną do Gwiezdnego Cyklu. Lecz ten był dwa razy większy, miał cztery ręce, a jego obsydianowa zbroja była granatowo-szara. Kule na piersi zalśniły krwistoczerwonym kolorem, a na miejscu holograficznych skrzydeł miał teraz prawdziwe, trójczęściowe i z ciemnoniebieską błoną ze żółtymi wzorami. Zaś trójkątna dziobata głowa miała pęknięty po lewej strony wizjer, skręcone do tyłu rogi i cztery szafirowoniebieskie kły. Jego czerwony oczy zabłyszczały, a skrzydła zdmuchnęły szafirowe płomienie, gdy smok ryknął z Extra Strefy Potworów.

Łącznikowy Smok Cienistego Cyklu ATK 3000 LINK-5 ←↖↓↗→

"To zupełnie nierealne...!" wydusił z siebie Mizar. "Że był zdolny przywołać jeszcze potężniejszego Łącznikowego Potwora...!"

Yukako spojrzał na swojego Łącznikowego Potwora. "Gwiezdny Cyklu, jak się czujesz w tym wcieleniu?"

"[To naprawdę spora moc, a w dodatku przepełniona gniewem.]" zauważył Łącznikowy Smok. "[Wtedy to nie byłem do końca sobą. Zakładam, że wtedy było niezbyt miło?]"

"Powiedzmy." odpowiedział krótko nastolatek, przez chwilę przypominając sobie walkę z Malicosem. Istotnie, wtedy nie było miło, a Malicos swoimi kpinami zapłzcił najwyższą cenę.

Ale tym razem Yukako już nie był owładnięty gniewem. Teraz w jego umyśle było skupienie i determinacja. "Aktywuję specjalną zdolność Cienistego Cyklu! Ponieważ użyłem Łącznikowego Smoka Gwiezdnego Cyklu do przywołania go, mogę zadecydować, czy to Karty Zaklęcia, Pułapki czy efekty potworów będą zanegowane do końca tej tury! Co więcej, nie możesz też aktywować efekty kart wybranego typu!"

Mizar zmrużył oczy. "Ale dzięki wcześniej aktywowanym Zaklęciom Akcji, moje potwory są uodpornione na inne efekty!" przypomniał swojemu przeciwnikowi.

"Dobrze o tym wiem." odpowiedział Łącznikowiec. "Dlatego zadeklaruję neutralizację efektów Kart Pułapek!"

Mizar rozszerzył oczy, zszokowany. "P-Pułapek?!"

"Naprzód! Czasowe Przeciążenie!" Cienisty Cykl ryknął, gdy złote wzory na jego skrzydłach zalśniły i zalały pole Mizara złotym blaskiem. Exceedianin zakrył twarz ramionami, próbując uniknąć oślepienia. Kiedy tylko blask zgasł, Mizar zauważył, że chociaż Neo Tachionowy Smok i Utopia pozostali bez skazy, jego zakryta karta poszarzała.

"No nie! Zapieczętował moją Kartę Pułapkę!" zaklął w myślach Mizar, patrząc na swoją zakrytą kartę, jaką była Karta Pułapka, Jednostka Tachionowa. Wystarczyło, żeby Mizar zapłacił 500 punktów życia, aby mógł aktywować zdolność Neo Tachionowego Smoka bez używania Jednostek Nałożenia. Exceedianin zmarszczył brwi. "Z drugiej strony sam sobie jestem temu winien. Tak bardzo się wczułem w ten pojedynek i rozmowę z Kogamim, że kompletnie zapomniałem o tej karcie." Spojrzał przed siebie. "Ale nieważne. Wciąż mam jeszcze plan zapasowy!"

"Ponieważ teraz Zaporowy Smok eXceed nie obok Łącznika Gwiezdnego Cyklu, jego punkty ataku wracają do normy." stwierdził Yukako.

Zaporowy Smok eXceed ATK 4500→2500

Yukako spojrzał na dwie karty, jakie miał w dłoni. "Wszystko sprowadza się do tego. Pora to zakończyć!" powiedział mentalnie do siebie, nim wziął jedną z dwóch kart, jakie miał. "Wyposażam Łącznikowego Smoka Cienistego Cyklu w Kartę Zaklęcia, Światło Złotego Klucza!" Karta przedstawiała złoty klucz, podobny do tego, który stanowił część tatuażu na plecach Yukako, z odbijającym czerwonym blaskiem przypominającym czteroramienną gwiazdę, osadzony na rękojeści białej szabli. "To nie tylko podniesie punkty ataku mojego smoka o 400, ale i też będzie go traktować jako Liczbę 39: Utopię!"

"Co?" sapnął Mizar, kiedy ciemnoniebieski Łącznikowy Potwór Yukako poczuł przypływ mocy, a jego kolor zmienił się z ciemnoniebieskiego i granatowego na złoty i biały, nadając smokowi anielski wygląd.

Łącznikowy Smok Cienistego Cyklu→Liczba 39: Utopia ATK 3000→3400

"Teraz przechodzę do Fazy Bitewnej!" zadeklarował Yukako. "Zaporowy Smoku eXceed, atakuj Liczbę 39 Mizara! Burzowe Rozliczenie!" Ciemnoniebieski Potwór Xyz ryknął, a jego niebieskie skrzydła buchnęły płomieniami, tworząc większe i stałe wersje skrzydeł. Niebieska energia zebrała się wokół Smoka eXceed, gdy wystrzelił energię w formie X. Mizar zmarszczył brwi, nim wskazał na swoje pole.

"Ty głupcze! Może wcześniej byłem rozproszony sytuacją, ale teraz nic mnie nie wytrąci z równowagi!" rzucił Exceedianin. "Aktywuję efekt Blasku Liczb na Cmentarzu! Usunę stamtąd tę kartę, aby nie tylko zanegować efekty twojego Smoka eXceed, ale i też pozbawić go 1000 punktów ataku!"

"Raczej to będzie niemożliwe."

"Co?"

"Czasowe Przeciążenie uniemożliwia ci aktywację jakichkolwiek Kart Pułapek, i to dotyczy nie tylko tych na polu, ale i też tych, jakie masz w ręku i na Cmentarzu." wyjaśnił Yukako, na co Mizar sapnął, zszokowany.

"O nie!" jęknął Exceedianin, kiedy X-kształtna energia uderzyła w Utopię. "Ngh! Ponieważ twój smok nie jest Liczbą, nie zniszczy mojego Utopię. A efekt Transferu Tachionów obniży obrażenia o połowę!"

Mizar: 3000→2500 LP

"Teraz ty, Łącznikowy Smoku Cienistego Cyklu!" rozkazał Yukako, na co szafirowe płomienie zaczęły się rozprzestrzeniać z kul na kolcach przyczepionych do pleców Cienistego Cyklu. Płomienie uformowały się w kształt dolnych kolczastych skrzydeł. Kolce przesunęły się tak, że utworzyły literę "X" na plecach Cienistego Cyklu. Płomienie rozprzestrzeniły się od skrzydeł smoka do jego otwartej paszczy, tworząc kulę szafirowej energii. "Atakuj Liczbę Chaosu 107! Gwiezdna Nova Cienia!" Złoto-biały smok wystrzelił promień szafirowego ognia w stronę złotego trójgłowego smoka.

"Nie pozwolę na to!" odpowiedział Mizar. "Aktywuję specjalną zdolność Utopii! Używając Jednostki Nałożenia, mogę powstrzymać twój atak!" Utopia wziął w ręce dwie szable do których weszło jedno orbitujące wokół wojownika światło.

Liczba 39: Utopia OU: 2→1

"Tarcza Świetlistego Skrzydła!" Utopia machnął lewą rękę, a jego lewe skrzydło rozszerzyło się, tworząc złotą prostokątną tarczę, która wytrzymała atak Łącznikowego Smoka. "Hah! I tyle po twoim ataku! A skoro Podwójny Montaż ma tylko 1400 punktów, wynik jest przesądzony!" Mizar zaśmiał się, lecz potem przestał, widząc spokojny wyraz twarzy swojego przeciwnika. "Aż tak cię to nie martwi?"

"Oczywiście, że nie." odpowiedział Yukako. "A to dlatego, że negując mój atak, pozwoliłeś mi użyć tego! Gram Zaklęciem, Podwojenie Albo Nic! Ta karta nie tylko da mojemu Cienistemu Cyklowi zastrzyk podwojonej mocy, ale i również umożliwi mu kolejny atak!"

Łącznikowy Smok Cienistego Cyklu ATK 3400→6800

"Kolejny atak..." mruknął Mizar.

"Cienisty Cyklu, powtórz atak!" rozkazał Yukako. Jego Łącznikowy Potwór ryknął, ponownie zbierając płomienie do paszczy, po czym wystrzelił kolejny strumień ognia w stronę Neo Galaktycznookiego Smoka.

"Gah, używam kolejną Jednostkę Nałożenia Utopii, aby powstrzymać twój atak!" krzyknął Mizar.

Liczba 39: Utopia OU: 1→0

"Tarcza Świetlistego Skrzydła!" Utopia ponownie wygenerował prostokątną tarczę, która wytrzymała drugi atak Łącznikowego Smoka. Mizar zeskoczył na ziemię, ciężko dysząc. "Nhh.. hhh.. hhh... masz już dość?"

Yukako westchnął. Musiał przyznać Mizarowi rację; ta walka ciągnęła się już dość długo, a oboje byli już wyczerpani. "Chciałbym... ale jak mam misję do wykonania... muszę ją zakończyć." Po chwili napiął mięśnie i, ku zdumieniu Mizara, wykształcił smocze skrzydła i ogon, po czym wzbił się w powietrze.

"No bez takich!" jęknął Mizar, wskakując na platformę i próbując dogonić skrzydlatego przeciwnika. Po chwili ich wzrok skupił się na karcie, która nagle odpadła z sufitu podziemnej posiadłości. "Karta Akcji!" powiedział jednocześnie z Yukako. Exceedianin wysilił się, skacząc na platformy, a Yukako poleciał prosto w górę. Gdy tylko karta znajdowała się w ich zasięgu, oboje wyciągnęli rękę, aby ją zdobyć...

...aż w końcu Yukako był szybszy i w ostatniej sekundzie zdołał chwycić spadającą kartę. Mizar zaklął mentalnie, nim spadł w dół. Zdołał zamortyzować upadek, ale i tak siła uderzenia o platformy dawała mu się we znaki. "Niech to..." jęknął Mizar, powoli wstając, podczas gdy Yukako łagodnie wylądował na ziemi.

Yukako spojrzał na zdobytą kartę. "Idealnie!" pomyślał. "Aktywuję Zaklęcie Akcji, Cudowna Szansa! To pozwoli mojemu Cienistemu Cyklowi zaatakować jeszcze raz!"

"O nie!" krzyknął Mizar.

"Cienisty Cyklu, atakuj Liczbę 39!" Smok ryknął po raz trzeci zbierając płomienie i wystrzeliwując strumień szafirowego ognia w stronę biało-złotego wojownika.

"Czas się pożegnać!" powiedział zadziornie Ai, złośliwie machając Mizarowi.

"I aktywuję efekt Światła Złotego Klucza! Jeśli wdaje się w walkę z potworem, którego oryginalny atak wynosi co najmniej 2500, mogę zanegować przeprowadzany atak!"

"Taa- HEEEH?!" jęknął głośno Ignis, gapiąc się to na Yukako, to na Cienisty Cykl, którego ognisty strumień zniknął. "Co ty wyprawiasz?!"

"Negujesz swój własny atak?" zdziwił się Mizar. Tego się nie spodziewał. "Dlaczego?"

"Mam trzy powody, dla których to zrobiłem." odpowiedział Yukako, podnosząc rękę. "Po pierwsze: w czasie walki trzeba poszerzyć swoje horyzonty w opracowywaniu strategii, w tym też negowania własnych ataków. Dzięki temu możesz zbić nawet bardziej wymagającego przeciwnika z tropu. Po drugie: chcę ci podziękować za twoją pomoc poprzez przygotowanie mojego ostatniego ataku. I po trzecie..." Wskazał na swoje pole. "Światło Złotego Klucza po zanegowaniu ataku aktywuje kolejny efekt! Nie tylko podwaja obecną siłę ataku jednego z moich potworów, ale i również umożliwia mu atak jeszcze ten ostatni raz!"

Łącznikowy Smok Cienistego Cyklu ATK 6800→13600

"13600 punktów ataku!?" powtórzył Mizar z niedowierzaniem.

"Tak jest! A mój Cienisty Cykl wykorzysta je oraz nowo nabytą nazwę ze Światła Złotego Klucza, aby zdominować twojego Neo Galaktycznookiego Tachionowego Smoka!" odpowiedział Yukako. "Cienisty Cyklu, czas spuścić kurtynę! Atakuj Liczbę Chaosu 107!"

"[Robi się!]" odpowiedział Łącznikowy Smok, wzbijając się w powietrze i zbierając płomienie ze skrzydeł do paszczy. Wtedy przed smokiem pojawił się rząd dwunastu wielkich heksagonalnych soczewek o ciemnoniebieskim kolorze, ustawionych jedna za drugą, celując w złotego trójgłowego smoka.

"Gwiezdna Nova Cienia - Najwyższy Cud!" Łącznikowy Smok wystrzelił strumień szafirowego ognia, który po przejściu przez heksagonalne soczewki stawał się większy i większy. Po przejściu przez dwunastą soczewkę strumień ognia był już dwukrotnie większy od Neo Galaktycznookiego, który ryknął w agonii, kiedy został trafiony. Złoty smok eksplodował widowiskowo, odrzucając Mizara do tyłu, dopóki ten nie uderzył o kolumnę posiadłości. Siła uderzenia sprawiła też, że obca forma Exceedianina rozpadła się na cząsteczki, ukazując go w normalnej ludzkiej formie.

Mizar: 2500→0 LP

"To się nazywa zakończyć pojedynek z hukiem!" wiwatował Ai, kiedy Pole Akcji i potwory zniknęły. Yukako skinął głową na jego słowa i spojrzał na Łącznikowego Smoka Gwiezdnego Cyklu. Kąciki jego ust drgnęły, kiedy ujrzał na pysku smoka lekki uśmiech, nim ten zniknął.

Mizar podniósł się z ziemi, masując tył głowy. "Ngh... to było dosyć upokarzające..."

Yukako podszedł do przeciwnika i wyciągnął jego rękę. Mizar podniósł wzrok i mimowolnie uśmiechnął się. Wyciągnął rękę i ujął zaoferowaną dłoń, pozwalając Yukako go podciągnął. "Wygrałem," powiedział Yukako. "dlatego, że nauczyłem się lekcji, o której mówił Zane. Można osiągnąć wiele rzeczy, jeśli się wie, o co się walczy. Jeśli współpracujesz ze swoim mrokiem, jednocześnie trzymając się swoich wewnętrznych przekonań, nic nie stanie ci na drodze."

Ai uniósł brew. "Normalnie zaczynam cię nie poznawać, golonka. Przeszedłeś długą drogę od czasu, kiedy nas wyrzuciło do Paradise City."

"Tak czy owak, wygrałeś uczciwie." oznajmił Mizar, po czym odwrócił się w stronę wschodniej ściany muru. "Chodź ze mną."

Skinąwszy głową, nastolatek podszedł z Exceedianinem do ściany, na której były hieroglify. "Badałem te obrazy przez większość czasu." wyjaśnił Mizar. "Niestety, historia jest niekompletna, ale zdołałem rozszyfrować zapiski na tyle, żeby się dowiedzieć, że dawno temu nasz świat albo nawet wszystkie wymiary nawiedziła katastrofa."

"Katastrofa?" powtórzył Ai. Yukako przyjrzał się pierwszemu obrazkowi, który już widział, nim spotkał Mizara. Przedstawiał on dwoje ludzi; chłopca i dziewczynę, którzy wymieniali się kartami.

"Najwidoczniej katastrofa zaczęła się kształtować w chwili, kiedy tych dwoje ludzi wymienili się kartami." rzekł Mizar. "Pewnie nawet oni nie byli tego świadom, ale dla nich ta wymiana miała symboliczne znaczenie." Potem odszedł na kilka kroków, stając przy drugim obrazie. Yukako również powtórzył tę czynność i zaobserwował to, co teraz widział: Chłopiec w szatach, najwyraźniej dowodzący czterema smoczymi postaciami, walczył z innymi ludźmi w szatach, a nad nimi były inne różne potwory, jak Król Yamimakai, Eliminator Tysiąca Oczu, Stygijscy Sierżanci i Daigusto Emeral. Zaś smocze postacie również były znajome dla Yukako: wyglądały jak egipskie wersje Różnookiego Smoka, Smoka Xyz Mrocznej Rebelii, Synchro Smoka Przejrzystego Skrzydła i Fuzyjnego Smoka Głodliwego Jadu. Wokół nich były narysowane linie i liczne okręgi, prawdopodobnie symbolizujące publiczność.

"Chłopiec walczył z licznymi przeciwnikami, używając czterech Legendarnych Smoków. Z nimi, a zwłaszcza ze smokiem o różnobarwnych oczach, nawiązał tak silną więź, że działali jak jeden organizm. Jego zwycięstwa ekscytowały tłumy ludzi." kontynuował Mizar, nim przeszedł do trzeciego obrazu. Jak zauważył Yukako, ten jednak nie emanował miłą atmosferą: chłopiec, a nad nim hieroglif ukazujący Różnookiego Smoka, stał nad pokonanym przeciwnikiem, którego poza przypominała, jakby skręcał się w bólu. Układ rąk chłopca sugerował, że był tym przerażony. Linie i okręgi również tam były, a nad nimi kilka przekrzywionych linii, jakby sugerowały szok. Ale to nie było wszystko; obok tego obrazu był również drugi, bardzo podobny do poprzedniego. Z różnicą, że kilka przekrzywionych linii było zastąpionych wieloma liniami przypominającymi owacje, a postura chłopca wskazywała, że nie okazywał szoku.

"W końcu podczas jednej z walk chłopiec zranił swojego przeciwnika smokiem. On i publiczność byli zszokowani." powiedział Mizar. "Najwidoczniej w tamtych czasach potwory mogły być realne dzięki nowoczesnej technologii."

"Jak technologia Systemu ARC!" domyślił się Ai.

"System, który potrafi nadać potworom solidną masę..." mruknął Yukako. "Gdyby coś takiego dało się wykorzystać w innych przedsięwzięciach..."

"Tłum był zszokowany poczynaniem chłopca, który sam czuł w sobie winę." odpowiedział Mizar. "Ale potem szok publiki zamienił się w owacje. Ludzie zaczęli się cieszyć tym brutalnym spektaklem siły. A chłopiec... najwyraźniej zaczął im ulegać i oddawać się przemocy."

"Oddawać się przemocy..." powtórzył Yukako, kiedy przypomniał sobie słowa dziewczyny, którą ujrzał w wizji.


Retrospekcja...

"Proszę… nie pozwól, aby pragnienia chaosu u ludzi przemieniły cię w coś, czym nie jesteś."


"Więc ten 'Zarc' musiał być dobrą osobą, ale wypadek w tym pojedynku pobudził pragnienia chaotycznych walk u ludzi. A on był zmuszony na nie odpowiedzieć, przez co stawał się bezlitosny..." pomyślał Yukako, kiedy Mizar przeszedł do kolejnego obrazu. Ten z kolei przedstawiał chłopca w szatach i cztery smoki, które atakowały zarówno Pojedynkowe Potwory, jak i ludzi. A symbole przedstawiające publikę miały albo przekrzywione linie albo linie owacji, jakby publika wahała się między strachem a ekscytacją. Co więcej, za publiką stała postać dziewczyny w szatach, w pozie przypominającej poddanie się. A nad nią widniał hieroglif humanoidalnego smoka z nietoperzowymi skrzydłami. Smoka z symbole przypominającym ośmioramienną gwiazdę.

"Publika pragnęła więcej walk, więcej chaosu." kontynuował Mizar. "A chłopiec im to dostarczał, i to w nadmiarze. Z czasem jego pojedynki stawały się tak destruktywne, że niektórzy zaczęli okazywać strach przed nim. Ale większość dalej faworyzowała chaos. A dziewczyna, której powierzył swoją kartę, mogła tylko stać i obserwować, jak jej przyjaciel zamieniał się w bezwzględną bestię." Potem Exceedianin podszedł do kolejnego obrazu, który w odróżnieniu od innych zdawał się wypełniać całą sekcję muru na trzy metry. Yukako rozszerzył oczy.

Ten obraz przedstawiał spowite płomieniami egipskie wizerunki czterech Legendarnych Smoków i chłopca, a pod nimi postać dziewczyny sparaliżowanej strachem i humanoidalnego smoka. A nad nimi dominował hieroglif dużego smoka z ogromnymi skrzydłami. Smoka, który był bardzo znajomy dla Łącznikowca.

"Ten smok...!" powiedział w myślach Yukako, zszokowany. W jego umyśle pojawił się obraz pożaru. Obraz konających w ogniu ludzi. Obraz smoka stworzonego z mroku i z świecącymi się zielonymi liniami. "To ten smok z mojego koszmaru!"

"Wow, to ci dopiero hieroglif..." mruknął Ai, pocierając tył głowy.

"W końcu chaos osiągnął swój limit. Publika pragnęła jeszcze więcej akcji, jeszcze więcej chaosu..." powiedział Mizar. "I wtedy ludzkość musiała zapłacić za swoją głupotę. Cztery z Pięciu Legendarnych Smoków zaczęło atakować wszystko i wszystkich dookoła, a chłopiec wówczas połączył swoje smoki i wezwał smoczą bestię, której moc była nieokiełznana i niszczycielska, że nadano jej tytuł 'Najwyższego Króla'."

"Ale jak to możliwe?" zapytał się Ignis.

Mizar pokręcił głową. "Nie mam pojęcia. W tym musiała mieć swój udział jakaś czarna magia, może nawet potężniejsza od Barianów. Ale skoro Pojedynkowe Potwory miały własną świadomość..." Mizar zmarszczył brwi. "To mogę jedynie przypuszczać, że to wendetta za zmuszanie smoków do walk ku uciesze widowni."

Yukako zmrużył oczy. Czyli Zarc był istotnie pierwotnym posiadaczem Legendarnych Smoków, zanim trafiły one do rąk chłopców o tych samych rysach twarzy. Ale chore pragnienia chaosu publiczności sprawiły, że Zarc stał się bezwzględny, aż w końcu połączył cztery smoki w jedno.

"A co się stało potem? Coś potem musiało się stać!" ponaglał Ai.

Oczy Mizara złagodniały. "Obawiam się, że tej części nie zdołałem odkodować." odpowiedział, patrząc dalej w prawo. Yukako i Ai spojrzeli w jego kierunku i zobaczyli dużą, zniszczoną sekcję muru. Były tak umieszczona za posiadłością, że przeciętny człowiek w ogóle by jej nie zauważył. "Ten fragment był już zniszczony, kiedy tu byłem. Czy to efekt naturalny, czysty przypadek, a może celowe zniszczenie... tego nie wiem." Po chwili spojrzał na Yukako zdecydowanym wzrokiem. "Ale obserwując ostatnie wydarzenia zdołałem dojść do niezaprzeczalnego wniosku; wtedy w przeszłości chłopiec z hieroglifów był bardzo niebezpieczny. A jeżeli stanowi cząstkę, która drzemie w tej mrocznej mocy, która jest w tobie i w innych odpowiednikach, to jego ponowne przebudzenie może zwiastować już nie katastrofę. Tylko całkowitą apokalipsę."


Lekki wstrząs spowodował, że woda się zakołysała. Normalnie morze i tak byłoby wzburzone ze względu na kiepską pogodę, poruszające się po wodzie obiekty, czy też przez maszyny.

Ale to nie było takie zwyczajne morze. Nikt nie zapuszczał się na te tereny, chyba że miał ważny powód. Albo był głupcem, który próbował znaleźć to, co było pod wodą.

Bo te morze z kilkoma wystającymi skalnymi kolcami nie było zwykłym miejscem, częścią tego tajemniczego świata. Było także więzieniem. Więzieniem i bramą, a pod wieloma milami morskimi w dół, na samym dnie leżała pieczęć. Pieczęć, która była niepokojąco znajoma do magicznego kręgu, jaki widniał na plecach Yukako.

Ale teraz pieczęć zaczęła powoli pękać. Nikt nie wiedział, że przywołanie Smoka Gwiezdnego Pyłu, a potem Utopii będzie mieć nieprzewidziane konsekwencje. Zwłaszcza, że to, co było zamknięte, było powiązane z mrokiem, jaki spoczywał w pięciu podobnych do siebie ludzi.

Więzień ryknął w furii, a jego czerwone oczy zalśniły. Pragnął zemsty. Od ponad 5000 lat.

A teraz jego nowa marionetka zaczęła działać. Pragnęła się narodzić na nowo i zaspokoić pragnienie walki i chaosu.

A kiedy to się stanie, więzień się uwolni z kajdan, które go trzymały. Jego świadomość się przebudzi w ciele gospodarza. Ciało w Świecie Pojedynkowych Potworów się zaktywizuje i ulegnie transformacji.

A kiedy świadomość połączy się z ciałem, które zostało zamknięte, niech Stworzycielka Światła Holactie ma w swojej opiece tych, którzy staną Mrocznemu na drodze.


"To był naprawdę wyczerpujący dzień." westchnął Ai, siedząc w Pojedynkowym Dysku, kiedy Yukako i Mizar szli w stronę wyjścia.

"Jeśli chodzi o twoje trajkotanie, to tak." odparł z przekąsem Yukako, na co Ignis łypnął w niego wzrokiem. "Może nie odkryliśmy, jak w tym wszystkim rolę miał Wymiar Łącznika, ale wiemy już, że Pięć Legendarnych Smoków jest powiązanych z mroczną istotą, która stara się odrodzić."

"Dlatego właśnie ważne jest, żeby jak najszybciej powstrzymać Liderusa." powiedział Mizar. "Coś mi mówi, że jego plany stworzenia utopii tylko bardziej przybliżą demona do ponownego narodzenia."

"Wiemy o tym. Niemniej jednak muszę najpierw powrócić do Wymiaru Łącznika." Yukako zmarszczył brwi. "Mając na uwadze tak wiele informacji niezbędne będzie skontaktowanie się z moim ojcem i panem Zaizenem. Zresztą wiem, że Akademia Pojedynków zawarło umowę z SOL Technologies, więc muszę dotrzeć do źródła i zamienić parę słów z Królem i Królową. Dla nich liczy się to, że w każdej umowie mogą coś zarobić."

"Chciwość monetarna." mruknął z obrzydzeniem Mizar. "Nie mogę uwierzyć, że dla nich pracowaliście."

"Nie pracowałem dla nich. Pracowałem dla mojego ojca i pana Zaizena, aby chronić sieć przed zagrożeniami ze strony hakerów i Watahy Hydra. Doktor Kogami wynalazł LINK VRAINS i był w stanie się skontaktować się z Ignisami. On, ja, Zaizen i reszta pracujemy nie dla pieniędzy czy rozgłosu. Choć są w Zespołach Sektor tacy, którzy mają mało moralne powody."

"Jak na przykład?"

"Pasterz i Panna Miraż. Oboje wcześniej byli najemnikami, a potem tak jak ja dołączyli do Projektu 'Gwardia'." wyjaśnił Yukako. "Pasterz jest szczególnie bezwzględny i jest skłonny oszukiwać, żeby dorwać swoją nagrodę. Panna Miraż jest bardziej optymistyczna i lubi zyskiwać coś z umów. Ale w porównaniu do swojego brata jest bardziej przyjacielska." Zmrużył oczy, widząc światło na końcu. "Tak czy owak, Mizar, jestem wdzięczny za twoje wsparcie."

"Nie ma o czym mówić." odparł Exceedianin. "Na pewno kiedyś zorganizujemy rewanżowy pojedynek bez wysokiej stawki."

"Szkoda, że nie dożyjecie tego dnia!" Mizar i Yukako zamrugali, słysząc tą arogancką wypowiedź. Pobiegli w stronę wyjścia i zatrzymali się po wyjściu z jaskini, widząc na swojej drodze przeszkodę.

Przeszkodę w postaci trzech członków Sił Obelisku oraz czterech odzianych w czerwone kurtki studentów Akademii Pojedynków.

"Poważnie. To się już robi nudne." burknął Ai, zwężając oko.

"Siły Obelisku." Yukako zmrużył oczy.

"I ich giermkowie." zauważył Mizar. "Co wy tu robicie? Przecież zostaliście odesłani do Akademii Pojedynków podczas incydentu z Reaktorem Ener-D."

Obelisk z czerwonym klejnotem zaśmiał się. "Naprawdę myślisz, że Siły Obelisku działają jak jeden zbiorowy umysł?"

"Kiedy zdaliśmy sobie sprawę, że przegrana jest blisko, odłączyliśmy się od reszty naszych pobratymców i wycofaliśmy się do opustoszałych budynków." wyjaśnił Obelisk z zielonym klejnotem na hełmie.

"Wystarczyło tylko przeczekać burzę i przygotować się na odwet, kiedy wszyscy będą się tego najmniej spodziewać." dodał Obelisk z niebieskim klejnotem, po czym machnął ręką w stronę studentów Akademii Pojedynków. "Przy okazji udało nam się przekonać kilku niższych rangą, żeby dołączyli do naszej grupy."

Yukako lekko uniósł brwi, spoglądając na czwórkę studentów. Składali się z trzech chłopców i jednej dziewczyny. Nie miał pamięci do twarzy mało mu znanych Fuzjonitów, ale dwóch z nich pamiętał. Podobno wczoraj wyruszyli na patrol i słuch po nich zaginął. Zresztą deklaracja niebieskiego Obeliska nie miała sensu; według Astera i Adriana wszyscy studenci przydzieleni do nich zrozumieli swoje błędy i odrzucili swoje Pojedynkowe Dyski, a w dodatku nie zanotowano ani jednego członka Sił Obelisku po walce z Gwardią Szponu.

Potem Łącznikowiec spojrzał na twarze studentów i od razu zmarszczył brwi. W ich oczach nie było widać blasku, a w dodatku były one lekko przymrużone. Jakby byli w transie. Przesunął wzrok ze studentów na Pojedynkowe Dyski Sił Obelisku. Zazwyczaj generowały one ostrze w postaci miecza, ale ta trójka miała kształt ostrzy wysuniętych do tyłu. I każde ostrze miało na sobie Kartę Zaklęcia, która się nazywała Zmienne Serce.

"Łatwo wam mówić." prychnął Yukako. "Można dołączyć do czyjejś grupy tylko, jeśli to była twoja własna decyzja. A oni nie podjęli decyzję z własnej woli; sterujecie nimi Zmiennym Sercem." Zwęził oczy. "Normalnie ta Karta Zaklęcia przejmuje kontrolę nad potworem przeciwnika do końca tury, ale widać, że wasze trio zdecydowało się jej użyć do przejęcia kontroli nad studentami."

"Więc ci Obeliskowie wyprali im mózgi?" powiedział z niedowierzaniem Ai.

"Nie wstyd wam używać kart przeciwko własnym ludziom?" warknął Mizar. "Atakowanie i zamykanie w karcie każdego, kto staje wam na drodze już wam nie wystarcza?"

"Zrobimy wszystko, żeby odzyskać kontrolę nad Heartland i wymierzyć karę tym, którzy nas zdradzili. Nas i ideały Liderusa!" odpowiedział czerwony Obelisk.

"Szkoda z nimi gadać." powiedział beznamiętnie Yukako, podnosząc rękę z Pojedynkowym Dyskiem. "Pozbądźmy się ich i wyrwijmy tę czwórkę z efektów hipnozy."

"Hah! Przykro mi, że to mówię, kolego, ale to nie z nami będziesz musiał walczyć!" odparł zielony Obelisk, po czym lekko odsunął się na bok razem z pozostałą dwójka. Yukako zamrugał, widząc jak do nich zbliża się dwoje ludzi. Jeśli w ogóle można by było ich nazwać ludźmi.

Dwójka osobników wyglądała, jakby ktoś idealnie przeciął ich na pół, na lewą połowę i prawą, odłożył odciętą połowę i zastąpił ją metalową, cybernetyczną wersją. Jeden z nich miał prawą, mechaniczną połowę i czarne włosy splątane w dredy, a drugi miał lewą, mechaniczną połowę i blond włosy na kształt irokeza. Oboje nosili na sobie ciemnozielone garnitury oraz ciemny monokl na organicznej części twarzy.

"Whu-oh! A co to za cudaki!?" krzyknął Ai, wybałuszając oczy ze zdumienia.

"Znasz ich, Yukako?" zapytał się Mizar, patrząc na dwóch nowo przybyłych.

"Pierwszy raz ich widzę." odpowiedział Yukako. Czuł, jak coś wewnątrz niego się skręca z obrzydzenia. Miało to jednak usprawiedliwienie, skoro ich przeciwnikiem była para pół-ludzi, pół-cyborgów. W LINK VRAINS niejednokrotnie widział dosyć pokręcone awatary, ale nie przejmował się tym, bo to były tylko wirtualne obrazy, jakie ludzie mogliby sobie stworzyć podczas przebywania w cyberprzestrzeni.

Ale ta dwójka była prawdziwa. Fakt, że człowiek był gotów oddać swoją ludzką stronę dla kilka ulepszeń, i do tego nieodwracalnych, wywoływało u Yukako obrzydzenie i brak poszanowania człowieczeństwa. Niemniej jednak coś w tej dwójce mężczyzn było nie tak.

"Te, pamiętasz, że oprócz Zane'a był jeszcze jakiś robot?" zagadał Ai do swojego partnera. "Może ta Akademia Pojedynków postanowiła podnieść poprzeczkę."

"Hah! Weź nie wrzucaj nas razem do jednego wora, Ignisie!" prychnął cyborg z dredami, brzmiąc gangstersko. "Jesteśmy zupełnie nową generacją graczy."

"Nasz jaśnie szanowany przywódca zawiązał umowę z Liderusem." dodał cyborg z irokezem, chociaż mówił bardziej wyrafinowanie. "Zostaliśmy dzisiaj wysłani, aby wesprzeć resztki wciąż lojalnych Fuzjonitów, a także sprowadzić ciebie, Zi-O."

Yukako zamrugał. Wiedzieli, kim on jest w LINK VRAINS? Po chwili uznał, że nie ma to większego znaczenia. "Nie zamierzam z wami współpracować. Ale wolałbym się dowiedzieć, kim jest was przywódca i dlaczego nawiązał współpracę z Liderusem."

"Cóż, ta odpowiedź sprawiła nam spory zawód." westchnął cyborg z irokezem.

"W takim razie zrobimy to po naszemu!" dodał cyborg z dredami, podnosząc mechaniczną rękę, a wówczas na nadgarstku pojawiła siła ciemnofioletowa kopułka z perłowym ekranem i różowymi światłami oraz czterema żółtymi kolcami przypominającymi łuski. Jego towarzysz z irokezem podniósł własną rękę, i ta sama kopułka pojawiła się na jego nadgarstku. Potem w mechanicznej nodze tego pierwszego odtworzyła się pokrywka, a z niej wystrzeliła sześcienna kostka, która była ozdobiona symbolem przedstawiającym herb z dwoma wystylizowanymi głowami węży zwróconymi do siebie.

Oczy Yukako rozszerzyły się w zdumieniu; choć ten symbol ostatni raz widział wiele tygodni temu, to nadal go nie zapomniał. "Należą do Watahy Hydra!"

"EEEH?!" krzyknął Ai.

"Wataha Hydra?" powtórzył Mizar.

"Trochę się pozmieniało w Wymiarze Łącznika od twojego ostatniego występu, Zi-O!" zaśmiał się cyborg z dredami. "Przygotuj się na ewolucję pojedynkowania! Aktywacja Strefy Wymiarów!"

"Czy może być jeszcze dziwniej?" zapytał się nerwowo Ai, patrząc jak wystrzelona kostka coraz wyżej wzbijała się w niebo. Wtedy niespodziewanie się rozpadła, wystrzeliwując w cztery strony miniaturowe rzutki, które wbiły się w ziemię. Nim Yukako, Mizar i Ai zdołali zapytać co się dzieje, niespodziewanie ziemia zadrżała, a fala półprzezroczystej złotej energii przeszła przez całe Heartland. Ale na tym się nie skończyło, ponieważ cyfrowe sześciokąty pojawiły się nad całym Heartland, szczelnie zamykając miasto w czerwonej kopule.

Yukako zerknął na fioletowego Ignisa. "Trzeba było trzymać język za zębami."


"Co się dzieje!?"

"Skąd ta kopuła?"

"Czyżby Akademia Pojedynków przysłała oddziały szturmowe?"

"Co się dzieje, ludzie?" Studenci Akademii Pojedynków i kilku Exceedian odwróciło się w stronę Astera, który wybiegł z budynku razem z Kite'm, Nistro i Lansjerami.

"Dowódco Phoenix! Przed chwilą jakaś fala energii przeszła przez Heartland, a nad miastem pojawiła się kopuła!" poinformował jeden ze studentów.

"Co to ma znaczyć?" zapytał się Devon Knox. "To jakiś podstęp?"

"Sam chciałbym to wiedzieć." odpowiedział Aster, patrząc na kopułę. "Ale to nie ma sensu. Gdyby Akademia Pojedynków przysłałaby posiłki, nasze systemy wykryłyby ślad teleportacyjny.

"Najwidoczniej ktoś pozostał w Heartland i szykuje wendettę na nas." domyślił się Nistro.

"Wiecie może, skąd to się wzięło?" zażądał Adrian. Student w żółtym uniformie wskazał północ.

"Tak. Ta fala wzięła się z północy."

Kite zmarszczył brwi. "Mam nadzieję, że to nie ma nic wspólnego z Yukako..."


"Och, usterko!" jęknął Ai, gapiąc się na nowo utworzoną kopułę.

"Jest źle..." mruknął ponuro Mizar.

Yukako zwęził oczy, po czym ponownie spojrzał na dwa cyborgi, których mechaniczne części zaczęły się świecić i okryły dwójkę oślepiającymi kokonami energii. Łącznikowiec instynktownie zasłonił twarz rękami, kiedy kokony pękły, a gdy światło przygasło, zwęził oczy.

Cyborg z dredami stał się wysokim, szaroskórym humanoidem noszącym szary garnitur z pomarańczową podszewką na szarym podkoszulku, białym kołnierzyku i czerwonym krawacie. Jego twarz była owalna i blada, z wysokim nosem i ponurym wyrazem twarzy, a oczy były zakryte zielonymi okularami w kształcie topora. Na jego płaszczu na żebrach i przedramionach oraz na skroniach znajdował się symbol Watahy Hydry: dwie głowy węży zwrócone do siebie.

Cyborg z irokezem wyglądał podobnie, lecz różnił się kilkoma szczegółami: był czerwonoskórym humanoidem, ubranym w czerwony garnitur z zieloną podszewką na szarej koszulce, biały kołnierzyk i akwamarynowy krawat. Twarz miała różową skórę, wysoki nos i również ponury wyraz twarzy, a oczy były zasłonięte diamentowymi szkarłatnymi okularami. Podobnie jak jego partner, symbol Watahy Hydra był na jego płaszczu na żebrach, przedramionach i skroniach.

"Chyba już nie jesteśmy jednymi 'Łącznikami w przebraniu'." powiedział smętnie Ai.

"Yukako, co się dzieje?" zapytał się Mizar.

"Aktywowali swoje formy awatarów." objaśnił szarowłosy nastolatek, zwracając wzrok w stronę kopuły. "Ta kopuła najwyraźniej generuje środowisko odpowiadające cyberprzestrzeni LINK VRAINS." Po chwili zrozumiał, co powiedział cyborg z dredami, kiedy wspominał o zmianach i ewolucji; widocznie wojna z Watahą Hydra eskalowała do tego stopnia, że przeniosła się do realnego świata. "Zaczynam rozumieć, przez co musiał przechodzić Shay, kiedy Quinton mu powiedział, co się działo podczas jego nieobecności w Heartland."

"Teraz będziesz miał podwójne kłopoty!" rzucił szary humanoid. "Przygotuj się na łomot od Boota!"

"A także od Bita." dodał czerwony humanoid. "W Nitro Pojedynku!"

Zanim Yukako zdołał zareagować, w powietrzu zmaterializowały się dwa grafitowe trójkątne deski z ciemnoróżowymi i złotymi oznaczeniami przypominającymi papierowe samoloty lub shurikeny. Bit i Boot wskoczyli na nie i wzbili się w powietrze.

"To chyba jakieś żarty!" jęknął Ai. "Najpierw niedobitki Sił Obelisku, potem duet cyborgów-krawaciarzy, następnie kopuła generująca obszar LINK VRAINS, a teraz jeszcze Nitro Pojedynek?! Jak oni mogą z nami pojedynkować i lecieć?"

"Widocznie kopuła jest w stanie nie tylko umożliwiać Nitro Pojedynki w realnym świecie. Potrafi też wytworzyć Materiał Danych, choć zapewne nie w takich ilościach jak LINK VRAINS." domyślił się Yukako. Wolał się nie przyznawać, ale teraz sytuacja wyglądała kiepsko dla niego; dopiero co miał za sobą ciężki pojedynek z Mizarem. A kiedy przygotowywał się do misji, zakładał że pojedynki będą głównie rozgrywane w formacie Nadrzędnego Pojedynku. A obecne wydarzenia nie przygotowały go do takiego obrotu wydarzeń, a już na pewno nie do Nitro Pojedynku w realnym świecie. Co więcej, obecność Sił Obelisku i kontrolowanych studentów Akademii Pojedynków mogłaby źle się obić na nowo utworzonych relacjach między fuzyjnymi dezerterami a Exceedianami.

"I co teraz zrobimy, Yukako?" zagadał Ai.

Yukako zmarszczył brwi. Trzeba było się zwyczajnie zaadaptować do nowej sytuacji; w końcu do tego został wyszkolony przez swojego brata Rokena. "Nie mamy wyjścia, Ai. Uruchom program Pojedynkowej Deski."

"Ale chyba zdajesz sobie sprawę, że mówisz o prototypie, który odstawiliśmy na półkę, kiedy Kolter stworzył nowszą wersję? Rozwiniesz co najwyżej 3/4 pełnej prędkości, na którą stać Pojedynkową Deskę klasy Beta! Ci krawaciarze zostawią cię w chmurach pyłu!"

Zanim Yukako zdążył odpowiedzieć...

*KRAH!*

Nagły grzmot wyrwał wszystkich obecnych przy ruinach ze wszelkich innych myśli. Kiedy spojrzeli w górę, wysoko w powietrzu pojawiły się czarne chmury, które trzaskały pomarańczowymi błyskawicami.

"No nie! Kto jeszcze chce nam dokopać?!" krzyknął Ai, trzymając się sfrustrowany za głowę. Ale odpowiedź przyszła w niespodziewany sposób, jakim był wystrzelony z chmur strumień ognia. "Eeeek!"

"Co to jest?!" zażądał Obelisk z czerwonym klejnotem.

"Kolejny atak?" zasugerował Obelisk zielony.

"Nagły strumień ognia..." wymamrotał Yukako, obserwując zjawisko. Po chwili zamrugał i rozszerzył oczy w zrozumieniu. Jeśli zaraz wydarzy się to, o czym właśnie myślał...

Odpowiedź przybyła w postaci nastolatka, który wyłonił się ze strumienia ognia. Włosy były w odcieniach czerwieni i błękitu, a jego strój składał się z czerwonego, pomarańczowego i szarego kombinezonu. Na szyi miał niezwykły, liniowy czerwony szalik, który migotał energią. Nastolatek leciał na pomarańczowej Pojedynkowej Desce. Miała ona grafitowy wierzch, czerwone akcenty i zielone klejnoty. Przód miał solidny zderzak, a z tyłu płetwy, które były wygięte do tyłu i spotykały się pod deską.

"Och, usterko!" krzyknął Ai z niedowierzaniem.

Mizar spojrzał na Łącznikowca. "Kto to jest?"

Yukako pozwolił sobie na lekki uśmiech. "Tym razem... to ktoś po naszej stronie."

W powietrzu Bit i Boot gapili się na nowego przybysza.

"No nie! Śledził nas?!" żachnął się Boot.

"Jego obecność jest zaiste niespodziewana." powiedział Bit.

Przybysz zmierzył dwójkę humanoidów wzrokiem. "Nazywam się Soulburner." odpowiedział, kiedy na jego dłoni pojawił się płomyczek. "Mówię wam tylko, jak się nazywam, bo cóż..." Zacisnął pięść, która potem była spowita płomieniami, a na jego twarzy pojawił się złośliwy uśmiech. "Pomyślałem, że chcielibyście wiedzieć, kto odsyła was do domu w popiołach!"


{Cue Theme Song: Yu-Gi-Oh! Ending Theme by Wayne Sharpe}


Karty Mizara:

Tłumik Tachionowy
Atrybut: ŚWIATŁO
Typ: [Smok/Efekt] ATK 0 OBR 0 POZIOM: 4
Opis: Musi najpierw zostać przywołany poprzez własny efekt. Kiedy potwór twojego przeciwnika zadeklaruje atak bezpośredni, możesz Specjalnie Przywołać tę kartę ze swojej ręki lub Cmentarza. Jeśli ta karta zostanie Specjalnie Przywołana z tym efektem, zakończ Fazę Bitewną. Jeśli w turze, w której Specjalnie Przywołałeś te kartę, otrzymałeś 2000 lub więcej obrażeń, po zakończeniu Fazy Bitewnej możesz poświęcić tę kartę i dobrać kartę za każdego Specjalnie Przywołanego potwora twojego przeciwnika. Jeśli dobrałeś 2 lub więcej kart, i mają ten sam typ karty, zyskujesz 400 LP za każdą kartę, jaką przeciwnik ma w ręku.

Wybawienie Króla Smoków
Kategoria: Błyskawiczna Karta Zaklęcia
Obraz: Złoty wężowaty smok tworzący okrąg wokół trzech kart i emanujący czerwoną aurą
Opis: Jeśli karta lub efekt, który zadaje obrażenia z efektu, został aktywowany, możesz wysłać liczbę kart z wierzchu swojej talii na Cmentarz do liczby Smoczych potworów, które masz na Cmentarzu; zredukuj obrażenia o 800 punktów za każdą kartę wysłaną przez efekt tej karty. Podczas tury dowolnego gracza (oprócz tury, w której ta karta została wysłana na Cmentarz), możesz wygnać tę kartę ze swojego Cmentarza i namierzyć 2 Smocze potwory z poziomem, które masz na Cmentarzu; Specjalnie Przywołaj je, a jeśli to zrobisz, zmień ich poziom na 8. Jeśli kontrolujesz potwora "Galaktycznego" lub "Tachion", efekt tej kart nie może zostać zanegowany.

Sanktuarium Tachionu
Kategoria: Karta Zaklęcia
Obraz: Dwa czarno-różowe smoki w czerwonych sferach energii, lecący w stronę wrót skutych łańcuchami
Opis: Specjalnie Przywołaj 2 "Symbole Tachionu" (Smok/ŚWIATŁO/Poziom 4/ATK 2000/OBR 0) w pozycji obronnej. Te Symbole nie mogą atakować ani być używane jako trybut, ponadto nie możesz przyzywać innych potworów z Extra Talii w turze, w której aktywujesz tę kartę, z wyjątkiem potworów "Galakty" i "Tachion". Potwór, który został Specjalnie Przywołany przy użyciu tych Symboli jako materiałów, zyskują ten efekt:
* Ta karta jest niepodatna na działania kart zawierających w nazwie "Galaktyczny" i/lub "Tachion".
* Kiedy ta karta zostaje Xyz lub Łącznikowo Przywołana; możesz dobrać dwie karty, ale przez resztę tury nie będziesz mógł dodawać lub dobierać karty ze swojej talii, z wyjątkiem poprzez efekt kart "Galakty" i "Tachion".

Transfer Tachionów
Kategoria: Błyskawiczna Karta Zaklęcia
Obraz: Sylwetka Galaktycznookiego Tachionowego Smoka zlewająca się z obrazem wybuchu supernowej
Opis: Namierz 1 potwora "Tachion", którego kontrolujesz; wygnaj go do następnej Fazy Gotowości, a jeśli to zrobisz, do końca tej tury obrażenia bitewne, jakie otrzymasz, zostają przepołowione. Jeśli kontrolujesz "Galaktycznookiego Tachionowego Smoka", możesz aktywować tę kartę ze swojej ręki podczas tury przeciwnika. Podczas Fazy Końcowej twojej tury (oprócz tury, w której ta karta została wysłana na Cmentarz), możesz wtasować jedną kartę ze swojej ręki z powrotem do talii; dodaj tę kartę ze swojego Cmentarza do swojej ręki. Możesz aktywować ten efekt "Transfer Tachionów" tylko raz na Pojedynek.

Tachionowa Supremacja
Kategoria: Karta Pułapka
Obraz: Galaktycznooki Tachionowy Smok emanujący fioletową aurą, która pozbawia Gladiatorską Bestię Bestiari mocy
Opis: Jeśli przeciwnik aktywował Kartę Zaklęcia, Pułapkę lub efekt potwora; zaneguj aktywację tego efektu, a jeśli to zrobisz, twoje potwory "Tachion" zyskują 1000 ATK do końca tury. Możesz wygnać tę kartę ze swojego Cmentarza; do końca tej tury twój przeciwnik nie może aktywować żadnych zakrytych Zaklęć lub Pułapek. Jeśli kontrolujesz "Galaktycznookiego Tachionowego Smoka", twój przeciwnik nie może aktywować żadnych kart ani efektów w odpowiedzi na aktywację tej karty.

Tachionowa Furia
Kategoria: Karta Pułapka
Obraz: Galaktycznooki Tachionowy Smok strzelającym promieniem, który niszczy rząd tablic
Opis: Jeśli przeciwnik aktywował Kartę Zaklęcia, Pułapkę lub efekt potwora na Cmentarzu; możesz namierzyć 1 odkrytego potwora na jego polu; zwróć namierzonego potwora z powrotem do talii. Możesz wygnać tę kartę ze swojego Cmentarza; podczas tej tury, jeśli potwór "Tachion", którego kontrolujesz, zaatakował, możesz wysłać 1 kartę ze Strefy Zaklęć i Pułapek przeciwnika z powrotem do jego talii. Jeśli kontrolujesz "Galaktycznookiego Tachionowego Smoka", twój przeciwnik nie może aktywować żadnych kart ani efektów w odpowiedzi na aktywację tej karty.

Pochlebstwo Nałożenia
Kategoria: Karta Pułapka
Obraz: Fotonowy Siekacz i Galaktyczny Wojownik otoczeni czerwonym światłem i obserwujący Galaktycznookiego Cyfronicznego Smoka
Opis: Jeśli przeciwnik Specjalnie Przywołał Potwora Xyz ze swojej Extra Talii, Specjalnie Przywołaj 2 potwory o tym samym typie ze swojego Cmentarza, ale zaneguj ich efekty. Kiedy zostaną Specjalnie Przywołane, zadeklaruj poziom od 1 do 8; ich poziom stanie się tym zadeklarowanym, a kiedy efekt zostanie rozpatrzony, Exceedowo Przywołaj Potwora Xyz, używając tylko tych Specjalnie Przywołanych potworów. Jeśli kontrolujesz "Galaktycznookiego Tachionowego Smoka", możesz wygnać tę kartę z Cmentarza, a jeśli to zrobisz, zaaplikuj powyższe efekty.

Blask Liczb
Kategoria: Karta Pułapka
Obraz: Puste karty Potworów Xyz generujące barierę wokół Liczby 103: Ragnazero
Opis: Jeśli przeciwnik aktywował Kartę Zaklęcia, Pułapkę lub efekt potwora, który namierza "Liczbę", którą kontrolujesz; zaneguj aktywację tego efektu, a jeśli to zrobisz, twoja namierzona "Liczba" do końca tury jest niepodatna na efekty innych kart. Jeśli kontrolujesz min. 2 "Liczby" o różnych wartościach i typach, możesz aktywować tę kartę ze swojej ręki. Podczas tury swojego przeciwnika możesz wygnać tę kartę ze swojego Cmentarza; Potwory Xyz, które kontroluje twój przeciwnik, tracą 1000 ATK i mają zanegowane efekty do końca tej tury.

Karty Yukako Kogami:

Ryzykant Kodu
Atrybut: OGIEŃ
Typ: [Cyberse/Efekt] ATK 500 OBR 800 POZIOM: 3
Opis: Jeśli kontrolowany przez ciebie potwór Cyberse miałby zostać użyty jako Łącznikowy Materiał dla potwora "Kodującego Szyfranta", ta karta w twojej ręce może również zostać użyta jako materiał. Jeśli ta karta zostanie wysłana z ręki lub pola na Cmentarz jako materiał do Łącznikowego Przywołania potwora "Kodującego Szyfranta": Możesz losowo wygnać kartę z ręki przeciwnika, a jeśli to zrobisz, może on przywrócić 1 potwora z Cmentarza z powrotem do talii. Jeśli ta karta na polu została użyta jako materiał, możesz namierzyć zamiast tego 2 odkryte karty na polu; losowo wygnaj jedną, a drugą zwróć do ręki jego właściciela. Możesz użyć każdego efektu "Ryzykanta Kodu" tylko raz na turę.

Magnetyczny Wróblostrach Cyberse
Atrybut: ZIEMIA
Typ: [Cyberse/Efekt] ATK 0 OBR 0 POZIOM: 1
Opis: Jeśli miałbyś otrzymać obrażenia z walki, możesz wysłać tę kartę z twojej ręki na Cmentarz; nie otrzymujesz żadnych obrażeń bitewnych z tej walki, a jeśli kontrolujesz Łącznikowego Potwora Cyberse, możesz dobrać jedną kartę, a jeśli to Karta Potwora, możesz dobrać jeszcze jedną kartę, a potem Specjalnie Przywołać tamtą kartę w zakrytej pozycji obronnej. Jeśli ten efekt zostanie rozpatrzony, przeciwnik musi najpierw zaatakować tego ustawionego potwora. Możesz wygnać tę kartę ze swojego Cmentarza podczas swojej następnej Fazy Gotowości i namierzyć maks. 3 wygnane potwory Cyberse, z wyjątkiem "Wróblostracha Cyberse"; przywróć namierzone potwory z powrotem na Cmentarz. Możesz aktywować każdy z efektów "Wróblostracha Cyberse" tylko raz na turę.

Odnawiacz Danych
Atrybut: ŚWIATŁO
Typ: [Cyberse/Odwrotny/Efekt] ATK 800 OBR 300 POZIOM: 3
Opis: ODWROTNOŚĆ: Zyskujesz 800 LP
Raz, gdy ta karta zostanie zniszczona i wysłana na Cmentarza po byciu odwróconą i odkrytą: Możesz ją Specjalnie Przywołać w zakrytej pozycji obronnej, ale jeśli to zrobisz, wygnaj ją, gdy opuści pole. Jeśli ta karta jest wygnana, możesz ją zwrócić na Cmentarz, a potem wygnać stamtąd Kartę Zaklęcia, a jeśli to zrobisz, zaaplikuj efekt wygnanej karty. Możesz użyć tego efektu raz na Pojedynek.

Łącznikowy Dostawca
Atrybut: MROK
Typ: [Cyberse/Łącznik/Efekt] ATK 1000 LINK-1 →
1 potwór Cyberse poziomu 5 lub wyższego
Jeśli ta karta zostanie Łącznikowo Przywołana: Możesz dodać 1 Zaklęcie Pola "Cynet" ze swojej talii do swojej ręki. Jeśli Łącznikowy Potwór Cyberse zostanie Łącznikowo Przywołany, kiedy Zaklęcie Pola "Cynet" jest odkryte; możesz dobrać 1 kartę. W turze, w której aktywujesz ten efekt, możesz Specjalnie Przywołać potwora nie-Cybersa ze swojej Extra Talii tylko raz. Możesz poświęcić tę kartę, a jeśli to zrobisz, Specjalnie Przywołaj 2 potwory nie-Cybersy ze swojej talii, ale ich efekty zostają zanegowane. Możesz użyć tego efektu "Łącznikowego Dostawcy" raz na turę.

Światło Złotego Klucza
Kategoria: Karta Zaklęcia Wyposażenia
Obraz: Złoty klucz z odbijającym czerwonym blaskiem przypominającym czteroramienną gwiazdę, osadzony na rękojeści białej szabli
Opis: (Ta karta jest zawsze traktowana jako karta wspominająca o "Liczbie 39: Utopii")
Namierz jednego potwora, którego kontrolujesz; wyposaż go w tę kartę, a jeśli to zrobisz, dobierz 1 kartę, ale ta karta może być użyta tylko podczas Fazy Bitewnej. Dopóki ta karta jest wyposażona, wyposażony potwór jest traktowany jako "Liczba 39: Utopia" i zyskuje 400 ATK. Kiedy potwór wyposażony w tę kartę atakuje lub jest zaatakowany przez potwora przeciwnika, którego oryginalny ATK jest równy lub większy 2500, zaneguj ten atak, a jeśli to zrobisz, ATK jednego z twoich potworów, których kontrolujesz, zostaje podwojony do końca Fazy Bitewnej. Jeśli ten efekt został zaaplikowany potworowi podczas twojej Fazy Bitewnej, możesz zaaplikować poniższy efekt:
* Ten potwór może atakować jeszcze raz, a jeśli atakuje, twój przeciwnik nie może aktywować żadnych kart ani efektów do końca Kroku Obrażeń.
Jeśli ta odkryta karta zostaje wysłana na Cmentarz: dodaj 1 Kartę Zaklęcia ze swojej talii do ręki. Możesz kontrolować tylko 1 "Światło Złotego Klucza".

Atak Hakerów
Kategoria: Karta Zaklęcia
Obraz: Złe*Bliźniaczki Ki-Sikil i Lil-lla hakujące system skarbca
Opis: Jeśli kontrolujesz min. 2 potwory Cyberse o różnych typach (Rytuał, Fuzja, Synchro, Xyz, Łącznik), możesz wygnać 3 karty jednego typu (Potwór, Zaklęcie lub Pułapka) ze swojego Cmentarza, a potem wydobądź kartę z wierzchu talii przeciwnika. Jeśli wydobyta karta jest tego samego typu co karty, które wygnałeś tym efektem, możesz wysłać ową kartę na Cmentarz, a jeśli to zrobisz, zaaplikuj jej efekt jakby był twój własny. W innym przypadku otrzymujesz 300 punktów obrażeń za każdą wygnaną przez ten efekt kartę, a twoje potwory, które kontrolujesz, tracą 300 ATK. Możesz aktywować tylko 1 "Atak Hakerów" na turę.

Karty Akcji:

Los Szczęścia
Kategoria: Karta Zaklęcia Akcji
Obraz: Sfera z wirującymi karta, z czego jedna wylatuje przez rurę umieszczoną do sfery
Opis: Specjalnie Przywołaj losowo 1 potwora poziomu 3 lub niższego ze swojego Cmentarza, ale jego efekty zostają zanegowane.

Pocieszająca Łapa Szczęścia
Kategoria: Karta Zaklęcia Akcji
Obraz: Odcisk króliczej łapki na betonie, z trzema świecącymi się odciskami palców
Opis: Dobierz 3 karty, a jeśli wśród nich znajduje się Karta Potwora poziomu 4 lub niższego, Specjalnie Przywołaj go na pole przeciwnika.


Zapowiedź następnego rozdziału
Następnym razem w Yu-Gi-Oh! ARC-VRAINS: Piąty Element. Rozdział 57 — Rozpalmy widowisko! Po rozgryzieniu hieroglifów z jaskini gracza Galaktycznookich i uświadomieniu sobie, że jego Łącznikowy Smok Gwiezdnego Cyklu mógł być powiązany z ciemnością czającą się wewnątrz siebie, Yuyi i reszty odpowiedników, Yukako decyduje się wrócić, lecz na jego drodze stoi oddział Sił Obelisku w towarzystwie dwóch tajemniczych ludzi. Ludzi, którzy mają na sobie symbol Watahy Hydra! Zanim Łącznikowiec zareaguje, całe Heartland zostaje otoczone czerwoną kopułą, która generuje Materiał Danych. Jak to w ogóle możliwe? Kiedy Yukako decyduje się zmierzyć z członkami Watahy, niespodziewanie do gry wkracza gracz, który nadaje nowe znaczenie przysłowiu "igrania z ogniem!"


No cóż, ludziska. Oto mój pięćdziesiąty szósty rozdział z fanfic'u Yu-Gi-Oh! ARC-VRAINS: Piąty Element. Warto też wspomnieć, że to też prequel do serii rozdziałów, w których Yukako razem z Yuyą, Sylvio, Asterem i jeszcze jednym graczem (nie wiem, czy wybrać Nistro czy Sayę) wyruszą do Wymiaru Łącznika. Oczywiście nie wiem, ile rozdziałów będzie mieć ten wątek, więc póki nie pomyślę, czołówka rozdziału nie ulega zmianie. Rety, to już mój drugi rozdział, gdzie liczba słów przekracza 30k.

A teraz przejdźmy do rzeczy, które mają miejsce w tym rozdziale. Szczególnie spory nacisk jest nakładany na nawiązanie do serii Yu-Gi-Oh! ZEXAL. Pierwszą rzeczą jest oczywiście futurystyczny motocykl, którego używają Yukako i Ai; tak, to ten sam, którego używał Shark w pierwszym sezonie ZEXAL. To trochę dziwne, że taka maszyna istnieje, zważywszy na to, że ZEXAL skupia się wokół Potworów Xyz, a Turbo Pojedynki odeszły w odstawkę. Ale uznałem, że design pojazdu jest fajny, więc go załączyłem do tego rozdziału. W tym fanficu ten motocykl należy do Kite'a. Drugim nawiązaniem są oczywiście ruiny. Z daleka widać było tylko niewielkie wejście do jaskini na wzgórzu, ale jak się tam dotrze, to zamiast tego widzimy ruiny powiązane ze Smokami Światła i Czasu. Nawet posiadłość umieszczona pod ziemią powinna być wam znajoma; tak, to ta sama, w której przebywał Jinlon, smoczy towarzysz Mizara w jego starożytnym wcieleniu i Strażnik Liczby 26: Dragluona.

Oczywiście główną atrakcją tego rozdziału jest pojedynek między Yukako i Mizarem. Przyznam, początkowo uznałem, że Quinton będzie jedynym graczem, który posiada Potwora Xyz z archetypu Liczb. Ale nie mogłem nic wykombinować w sprawie zastępczego potwora dla atutowej karty Mizara, więc postanowiłem, że Galaktycznooki Tachionowy Smok zachowa swoją pozycję. Pierwsza tura Mizara oczywiście jest oparta na turze jego ostatniego pojedynku w ZEXAL, kiedy walczył przeciwko Don Thousandowi; z tą różnicą, że obojgu udaje się przetrwać nokautu w jednej turze. Podczas pojedynku Mizar niejednokrotnie demonstruje kontrolę nad polem i zaskakiwanie przeciwnika, jak widać podczas przywołania Smoka Galaktyki Satelitarnej. Ale wisienką na torcie (i najtrudniejszą częścią do zrobienia) jest wejście Liczby Chaosu 107: Neo Galaktycznookiego Tachionowego Smoka. Zgadza się, tego ze zdolnościami z anime. Trochę ciężko mi było napisać turę, w której czas manipuluje kartami, bo nie wiadomo, które są aktywne mimo Tyrana Czasu, a które nie (w tym zachowanie zmienionych punktów ataku). Ostatnia tura Mizara jest nawiązaniem do jego pojedynku z Kite'm na księżycu, a mianowicie użycie Działa Tachionowego. Jako, że efekt Smoka Galaktyki Satelitarnej jest Szybkim Efektem i można go użyć podczas Fazy Bitewnej, użyłem tej kombinacji, aby Neo Galaktycznooki mógł zaatakować 8-9 razy.

Ostatnia tura Yukako. To również pierwszy (i najprawdopodobniej jedyny) raz, kiedy to używa karty związanej z poprzednimi seriami, ale nie przywołuje potwora stworzonego z dwóch oddzielnych typów (Smok Dziedzictwa Gwiezdnej Rewolucji jako Fuzyjno-Wahadłowy Potwór stworzony z połączenia Łącznikowego Potwora i Potwora Xyz i mający powiązanie z kartą wspominającą o Yubel. Oraz Smok Dziedzictwa Gwiezdnego Żywiołu jako Synchro-Wahadłowy Potwór używający Łącznikowego Potwora i Fuzyjnego Potwora i mający powiązanie z kartą wspominającą o Szkarłatnym Smoku). Ale spokojnie, na pewno w przyszłych rozdziałach pojawi się Potwór Xyz-Wahadłowy, na którego składać się będą Łącznikowy Potwór i Rytualny Potwór (będący powiązany z kartą powiązaną z Utopią) oraz Potwór Rytualno-Wahadłowy złożony z Łącznikowego Potwora i Synchro Potwora (powiązany ze czwartą kartą, która będzie powiązana z oryginalną, pierwszą serią). Wiem, że Yukako miał akurat potrzebne karty (Zaporowy Smok eXceed, Światło Złotego Klucza i Łącznikowy Smok Gwiezdnego Cyklu), ale zdecydowałem dodać też Łącznikowego Smoka Gwiezdnego Cyklu, aby pokazać, że Yukako ma nad sobą pełną kontrolę, niż ostatnim razem.

Warto też wziąć pod uwagę Mizara i jego pojedynek. Jak twierdził, obserwował on Yukako i wiedział o jego problemach, dlatego zgrywał w pojedynku terapeutę. No, surowego terapeutę. W końcu mamy pogląd na jego życie przed i podczas inwazji Fuzjonitów i dowiadujemy się, iż jest pierwszą osobą, która domyśliła się swojego pochodzenia na podstawie wizji z poprzedniego życia. Tu Mizar przyznaje, że gardził ludzkością, a głównie Fuzjonitami za atak (jego dubbingowa wersja z ZEXAL gardziła ludzkością za atak na jego wioskę i uznał smoki za swoją prawdziwą rodzinę), a kiedy odkrył swoje pochodzenie, w jego sercu narodził się mrok. Ale wiedział, że przeszłości nie zmieni, więc pogodził się ze swoim mrokiem i stał się silniejszy. To właśnie lekcja, jaką on (oraz Zane) próbował udzielić Yukako: jeżeli opierasz się swojemu gniewu, to tylko stajesz się słabszy, a prawdziwa siła bierze się z pogodzenia się ze sobą, a jednocześnie utrzymania kontroli nad swoją mroczną i jasną stroną.

Kolejnym punktem są obrazy na murze podziemnej posiadłości. Przypominają malunki naścienne, ale zostały stworzone w postaci hieroglifów. Pokazują nam spoiler dotyczący Zarca i Ray, ich historię i transformację Zarca w Najwyższego Króla Z-ARC. Ale ostatni obraz jest zniszczony, co również ma podłoże logiczne dla tego fanfic'u; jeszcze nie wiem, jak stworzyć genezę Wymiaru Łącznika.

No i mamy koniec rozdziału, gdzie widzimy kilku niepokonanych Sił Obelisku, którzy przejęli kontrolę nad kilkoma fuzyjnymi dezerterami, a także nowy problem dla Yukako: Leo Akaba nie tylko nawiązał współpracę z SOL Technologies, ale i też z Watahą Hydra, a dowodem jest para cyborgów ze symbolem organizacji Bohmana. Dowiaduje się też, że pojedynki w Wymiarze Łącznika podczas wojny SOL Technologies/Wataha Hydra przeszły do świata realnego, czego dowodem jest Strefa Wymiaru, która potrafi pokryć nawet całe Heartland. A na samym końcu mamy wejście kolejnej postaci z serii Yu-Gi-Oh! VRAINS, Theodore'a Hamiltona a.k.a Soulburnera.

A co do archetypów debiutujących w tym rozdziale:
* Starliege - Gwiezdny Suzeren
* Tachyon - Tachion

Na sam koniec jestem zmuszony poprosić was, czytelników, o pewną poradę. Chodzi mi głównie o dwa dylematy, których wynik może mieć znaczący wpływ na rozwój mojego fanfic'a. Liczę, że pomożecie mi wybrać odpowiednie z dwóch poniższych dylematów:

1. Czy geneza Wymiaru Łącznika ma mieć okoliczności podobne do pozostałych czterech wymiarów (czyli oryginalny wymiar rozpada się na cztery wymiar, a piąty zostaje nieświadomie stworzony), czy po prostu to oddzielny wymiar z osią czasu, która nadpisała oś czasu, którą znamy z anime Yu-Gi-Oh! VRAINS (czyli Rycerze Hanoi, wojna Ignisów, rebelia Ai, itd.)
2. Czy Ignis Soulburnera, Flame, ma być jego partnerem w następnym rozdziale czy ma zostać w Świecie Cyberse (co uczyni Ai jedynego Ignisa, który odwiedził inne wymiary)?
Wasz wybór możecie dodawać w recenzjach mojego fanfic'u albo też na Discordzie, gdzie działam jako 'DekodującySzyfr23' alias 'koyako'.

No cóż... to chyba wszystko, co chciałem powiedzieć. Czytajcie, piszcie i komentujcie. Adieu~.